Monika Robson- The Intuitive Emotional Alchemist

Monika Robson- The Intuitive Emotional Alchemist Empowering transformation through hypnotherapy, taking you from where you are to where you want to be

Zastanawiałaś się kiedyś… kim jesteś, kiedy zdejmiesz wszystkie role?🎭⠀Wyobraź sobie aktorkę. Na przykład Meryl Streep.⠀...
29/04/2026

Zastanawiałaś się kiedyś… kim jesteś, kiedy zdejmiesz wszystkie role?🎭

Wyobraź sobie aktorkę. Na przykład Meryl Streep.

W jednym filmie gra Mirandę Priestly, chłodną królową świata mody. W innym gra Donnę z Mamma Mia, wolną kobietę śpiewającą na greckiej wyspie. W jeszcze innym wciela się w Margaret Thatcher, Żelazną Damę.

Czy to są trzy różne osoby? Czy wciąż ta sama aktorka… tylko w różnych historiach?

A teraz spójrz na siebie.

To życie, które teraz przeżywasz - Twoje imię, ciało, emocje, relacje, historia.
Może być jedną z ról.
Nie mniej ważną. Nie "na niby". Ale wciąż rolą.

Bo może jesteś kimś więcej niż tylko tą jedną opowieścią ...
Może jesteś świadomością, która doświadcza, a nie tylko postacią, która przeżywa.

Trochę jak z ubraniami. Zakładasz dziś jeden sweter, jutro inny. Żaden z nich nie jest Tobą. Ale każdy pozwala Ci poczuć coś innego. I może właśnie po to tu jesteśmy na Ziemi, żeby doświadczać różnych wersji siebie.

---
W nurcie pracy terapeutycznej i duchowej coraz więcej osób odkrywa, że nasza historia nie zaczyna się i nie kończy na jednym życiu. Że dusza niesie pamięć wykraczającą poza jedną biografię.

Ja sama przychylam się do tego spojrzenia … zwłaszcza kiedy w sesjach pojawiają się obrazy i odczucia, które nie należą do tego życia … czy to są inne wcielenie, czy pamięć pokoleniowa (transgeneracyjna)… kto wie 😉

Nie musisz w to wierzyć.
Wystarczy, że przez chwilę… to rozważysz.

💚M.
---

🪄 Obraz stworzony przy pomocy AI, jako ilustracja do mojej refleksji 😊

Nie każde źródło naszego bólu zaczyna się w dzieciństwie.Czasem zaczyna się dużo wcześniej… zanim pojawiły się słowa.—⠀W...
07/04/2026

Nie każde źródło naszego bólu zaczyna się w dzieciństwie.
Czasem zaczyna się dużo wcześniej… zanim pojawiły się słowa.




W trakcie naszej pracy klientka, będąc w hipnozie, cofnęła się do momentu, gdy była jeszcze pod sercem swojej mamy. I to właśnie tam zetknęła się z odrzuceniem, złością i brakiem przyjęcia.


To, co dla dorosłych bywa „tylko słowami”, dla dziecka staje się pierwszą prawdą o sobie.


To właśnie w takich momentach rodzą się pierwsze przekonania:
„jestem niechciana”,
„jest ze mną coś nie tak”,
„nie zasługuję na miłość”,
„nie mam prawa istnieć w pełni”.


To nie są świadome myśli.
To są zapisy w ciele i układzie nerwowym.


Z tego miejsca rodzi się jeszcze coś … ogromna lojalność.


Tak mała istota, chcąc pozostać w więzi, rezygnuje z samej siebie, by przetrwać w tym, co czuje wokół siebie. Robi to z miłości, która jeszcze nie umie rozróżnić, co jest jej prawdą, a co cudzym bólem.


A potem przez całe życie człowiek wiernie realizuje ten dawny zapis, jakby był nim prowadzony: odrzuca siebie, sabotuje swoje szczęście, wchodzi w trudne relacje, przyciąga dramat, żyje w poczuciu winy albo braku prawa do lekkości.


I nie dlatego, że „coś z nim jest nie tak”, ale dlatego, że kiedyś uwierzył w historię, która nigdy nie była jego prawdą.


Właśnie dlatego warto schodzić głębiej. Tam, gdzie powstał pierwszy zapis. Tam, gdzie podświadomość nadal przechowuje stare decyzje, emocje i lojalności.


Bo kiedy docierasz do źródła, możesz przestać karać siebie za objawy i zacząć naprawdę się uwalniać.


Czasem odpowiedź nie jest w tym, co robisz teraz, ale w tym, co zostało zapisane tak głęboko, że nawet tego nie pamiętasz - a nadal tym żyjesz.


Twoja historia mogła zacząć się w bólu, ale nie musi się w nim kończyć.


Pamiętaj, że jestem.

💚M.




*** Ilustracja została wygenerowana przez AI i ma charakter symboliczny.***

🤍 Chłód, kontrola, wycofanie, odrzucenie - czasem to nie brak uczuć, ale sposób chronienia siebie.⠀Niektórzy nie uciekaj...
31/03/2026

🤍 Chłód, kontrola, wycofanie, odrzucenie - czasem to nie brak uczuć, ale sposób chronienia siebie.



Niektórzy nie uciekają od bliskości dlatego, że im nie zależy. Czasem uciekają, bo coś w nich bardzo silnie podpowiada, że bliskość nie jest bezpieczna.



To nie musi być świadoma decyzja. Często bardziej przypomina wewnętrzny przymus, impuls, odruch, który uruchamia się szybciej niż refleksja. Ktoś może chcieć być blisko, a jednocześnie czuć w sobie napięcie, lęk albo potrzebę wycofania, jakby coś od środka kazało mu się schować, zamknąć albo odsunąć drugą osobę.



Niektórzy odrzucają pierwsi nie dlatego, że nic nie czują, tylko dlatego, że noszą w sobie silny lęk przed odrzuceniem. Niektórzy milkną, znikają emocjonalnie albo zaczynają podejrzewać nie dlatego, że są chłodni czy źli, ale dlatego, że ich psychika nauczyła się, że tak jest bezpieczniej.



Jeśli ktoś przez długi czas żył w napięciu, chaosie, krytyce, odrzuceniu albo nieprzewidywalności, mógł wykształcić w sobie bardzo silny mechanizm ochronny. I później ten mechanizm działa nawet wtedy, gdy zagrożenia już nie ma.



On już NIE chroni - tylko rani.



Najtrudniejsze jest to, że taka osoba często nie myśli: mam schemat, który mną rządzi. Ona raczej czuje, że po prostu taka jest. Że musi uważać. Że nie może się za bardzo odsłonić. Że lepiej wycofać się pierwszym ruchem, zanim zaboli bardziej.



Z zewnątrz może to wyglądać jak dystans, chłód, kontrola albo odpychanie innych, ale od środka to często jest życie w ciągłej gotowości, napięciu i trudności z zaufaniem.



To, co kiedyś mogło pomagać przetrwać, z czasem zaczyna niszczyć bliskość i relacje.



I to NIE jest wymówka do ranienia innych.

Ale może pomóc zrozumieć, że pod chłodem często jest lęk, pod kontrolą niepewność, pod wycofaniem strach, a pod odrzuceniem bardzo silna potrzeba bycia przyjętym.



Czasem zmiana zaczyna się dopiero wtedy, gdy zamiast pytać „co z tobą jest nie tak?”, zaczynamy pytać „co wydarzyło się w twoim życiu, że musisz aż tak się chronić?”



💚 M.

🛡️ Czy czujesz ciężar zbroi, którą nazywasz „sobą”?⠀⠀Nie, nie jesteś tym, co o sobie powtarzasz.⠀ㅤㅤTo, że od lat mówisz:...
24/03/2026

🛡️ Czy czujesz ciężar zbroi, którą nazywasz „sobą”?
⠀⠀
Nie, nie jesteś tym, co o sobie powtarzasz.
⠀ㅤㅤ
To, że od lat mówisz:
⠀ㅤ
„jestem niewystarczająca”,
„jestem trudna”,
„jestem nieudacznikiem”,
„jestem taka, owaka”
ㅤㅤ
nie oznacza, że to jest prawda o Tobie.
ㅤㅤ
Podczas jednej z sesji przyszedł do mnie bardzo mocny wgląd:
większość ludzi nie żyje z poziomu swojej Esencji, tylko z poziomu nałożonych ról, programów i tożsamości, w które uwierzyli.
ㅤㅤ
I właśnie z tym najczęściej do mnie przychodzicie.
Nie z prawdą o sobie. Tylko z tym, co zostało Wam wgrane i co wiernie odtwarzacie.
ㅤㅤ
W tym wglądzie było bardzo wyraźne, że funkcjonujemy tu jak w pewnego rodzaju grze. Życie jak szachownica. Na niej ustawione postacie - identyczne, powtarzalne, jak żołnierze. Każda z nich trzyma tarczę z symbolem. Jak etykietę. Jak definicję. Czekające na rozkaz, by zacząć działać i przejąć kontrolę.
ㅤㅤ
I potem człowiek mówi: „to jestem ja”.
ㅤㅤ
Nie.
ㅤㅤ
To są programy, które zostały na nas nałożone. Armia Twoich „Ja”.
ㅤㅤ
Część z nich pochodzi z dzieciństwa.
Część z linii rodowej.
Część z głębszych poziomów: kontraktów, ślubowań, zgód, które dusza kiedyś podjęła, które każą Ci powtarzać te same bolesne schematy.
ㅤㅤ
I to wszystko tworzy „nakładki”, które zaczynamy brać za siebie. To są role, które weszły tak głęboko, że zaczęły brzmieć jak własny głos.
ㅤㅤ
Ale to nadal nie jesteś Ty.
ㅤㅤ
To są aktywne programy, które uruchamiają konkretne myśli, emocje i reakcje. Kiedy w nie wierzysz, kiedy się z nimi utożsamiasz - zaczynasz zasilać te „postacie”.
ㅤㅤ
I teraz najważniejsze:
ㅤㅤ
Nie musisz być lojalna wobec żadnej z tych definicji.

Kiedy zaczynasz zdejmować te nakładki, dzieje się coś niezwykłego. Nie „naprawiasz” siebie. Nie stajesz się kimś innym. Wracasz do tego, kim byłaś przed programowaniem.
ㅤㅤ
Bo kiedy przestajesz zasilać to, co nie jest Tobą, zaczynasz odzyskiwać siebie. Pod tym wszystkim jest coś, czego nie da się zaprogramować ani naruszyć. Twoja Esencja. Czysta, spokojna, nienaruszona. 💎
ㅤㅤ
I kiedy wracasz do tego miejsca, gra przestaje mieć nad Tobą władzę.

💚 M.

****ㅤ
Obraz, który widzisz, jest wizualizacją tego wglądu - stworzyłam go z pomocą AI, żeby móc pokazać Wam to, co zostało mi wtedy pokazane.

****ㅤ

🇵🇱 / 🇬🇧⬇ 🇵🇱⠀🤍 Czyjś ból nie zawsze oznacza, że zrobiłaś (-eś) coś źle. 🥹⠀Często zaczyna się bardzo zwyczajnie.Od relacji...
13/01/2026

🇵🇱 / 🇬🇧


🇵🇱


🤍 Czyjś ból nie zawsze oznacza, że zrobiłaś (-eś) coś źle. 🥹


Często zaczyna się bardzo zwyczajnie.
Od relacji, w której jedna strona daje więcej - trochę więcej czasu, uwagi, cierpliwości, zrozumienia. Rodzic, który nie odmawia. Koleżanka, która zawsze pomoże. Partner, który ustępuje, bo nie chce sprawiać zawodu ani komplikować relacji.


I przez długi czas wszystko działa, bo druga strona się przyzwyczaja.


A potem przychodzi moment zmęczenia albo moment, w którym coś zaczyna boleć. Pojawia się granica - czasem spokojna, czasem niepewna, ale prawdziwa.


I wtedy bardzo często dzieje się coś, na co nikt nie jest gotowy. Druga strona reaguje emocjami: złością, żalem, rozczarowaniem. Pojawia się poczucie krzywdy.


A u osoby, która postawiła granicę, uruchamia się coś bardzo znajomego - potrzeba tłumaczenia się. Wyjaśniania faktów. Prostowania historii. Chcemy, żeby druga osoba zrozumiała, przestała czuć ból.


Ale prawda jest taka:
𝘄𝘆𝗷𝗮ś𝗻𝗶𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗳𝗮𝗸𝘁ó𝘄 𝗼𝘀𝗼𝗯𝗶𝗲 𝘄 𝘀𝗶𝗹𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗮𝗰𝗵 𝗻𝗶𝗲 𝗹𝗲𝗰𝘇𝘆 𝗲𝗺𝗼𝗰𝗷𝗶 - 𝗹𝗲𝗰𝘇 𝗷𝗲 𝘇𝗮𝗼𝗴𝗻𝗶𝗮.


Dlaczego?
Bo emocjonalna reakcja nie jest odpowiedzią na fakty. Jest reakcją na utratę dostępu, kontroli albo przywileju. W tym miejscu osoba szuka ulgi.


I wtedy pojawia się bardzo trudne miejsce - takie, w którym trzeba zobaczyć czyjś ból i jednocześnie nie oddać mu sterów nad własnymi granicami.


𝗚𝗿𝗮𝗻𝗶𝗰𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝘂𝘀𝗶 𝗯𝘆ć 𝘀𝗽𝗿𝗮𝘄𝗶𝗲𝗱𝗹𝗶𝘄𝗮 𝘄 𝗼𝗰𝘇𝗮𝗰𝗵 𝗱𝗿𝘂𝗴𝗶𝗲𝗷 𝗼𝘀𝗼𝗯𝘆, ż𝗲𝗯𝘆 𝗯𝘆ł𝗮 𝘇𝗱𝗿𝗼𝘄𝗮.


To, że ktoś bardzo przeżywa Twoje „nie”, nie oznacza automatycznie, że granica była błędem.
⠀⠀

Czasem najbardziej dojrzałym ruchem jest pozostać przy swoim - bez udowadniania, bez obrony i bez cofania się, nawet jeśli druga strona jeszcze tego nie akceptuje.


To jest bardzo trudne miejsce. Dla obu stron.


Empatia nie polega na nadmiernej dostępności ani na dawaniu kosztem siebie.
Polega na tym, że widzisz czyjś ból i jednocześnie nie wycofujesz się z siebie.
⠀⠀

💚
M

🤍🤍🤍🤍🤍🤍🤍


⠀🇬🇧


🤍 Someone’s pain doesn’t always mean you did something wrong. 🥹


It often starts very simple.


With a relationship in which one person gives a little more - more time, more patience, more understanding. A parent who rarely says no. A coworker who always helps. A partner who gives in because they don’t want to disappoint or complicate the relationship.


And for a long time, it works. Because the other person gets used to it.


Then comes the moment of exhaustion - or the moment when something begins to hurt. A boundary appears. Sometimes calm, sometimes uncertain, but real.


And very often, something happens that no one is prepared for. The other person reacts emotionally - with anger, sadness, disappointment. A sense of being hurt shows up.


Meanwhile, in the person who set the boundary, something very familiar gets activated: the urge to explain. To clarify facts. To straighten out the story. We want the other person to understand, to see the logic, to stop hurting.


But this is the difficult truth:
𝗲𝘅𝗽𝗹𝗮𝗶𝗻𝗶𝗻𝗴 𝗳𝗮𝗰𝘁𝘀 𝘁𝗼 𝘀𝗼𝗺𝗲𝗼𝗻𝗲 𝘄𝗵𝗼 𝗶𝘀 𝗶𝗻 𝘀𝘁𝗿𝗼𝗻𝗴 𝗲𝗺𝗼𝘁𝗶𝗼𝗻𝘀 𝗿𝗮𝗿𝗲𝗹𝘆 𝘀𝗼𝗼𝘁𝗵𝗲𝘀 𝘁𝗵𝗼𝘀𝗲 𝗲𝗺𝗼𝘁𝗶𝗼𝗻𝘀 - 𝗶𝘁 𝗼𝗳𝘁𝗲𝗻 𝗲𝘀𝗰𝗮𝗹𝗮𝘁𝗲𝘀 𝘁𝗵𝗲𝗺.


Why?
Because an emotional reaction is not a response to facts. It is a response to a loss of access, control, or privilege. In that moment, the person is searching for relief.


And this is where one of the hardest places appears - the place where you need to see someone’s pain while not handing over control of your own boundaries.


𝗔 𝗯𝗼𝘂𝗻𝗱𝗮𝗿𝘆 𝗱𝗼𝗲𝘀 𝗻𝗼𝘁 𝗵𝗮𝘃𝗲 𝘁𝗼 𝗳𝗲𝗲𝗹 𝗳𝗮𝗶𝗿 𝘁𝗼 𝘁𝗵𝗲 𝗼𝘁𝗵𝗲𝗿 𝗽𝗲𝗿𝘀𝗼𝗻 𝗶𝗻 𝗼𝗿𝗱𝗲𝗿 𝘁𝗼 𝗯𝗲 𝗵𝗲𝗮𝗹𝘁𝗵𝘆.


The fact that someone is deeply affected by your “no” does not automatically mean that the boundary was a mistake. Sometimes the most mature choice is to remain where you are - without explaining yourself, without defending, without backing away - even if the other person is not ready to accept it yet.


This is a very difficult place. For both sides.


Because empathy is not about over-availability or giving at your own expense.
It means seeing someone’s pain and, at the same time, not abandoning yourself.

💚
M

🇵🇱𝐙 𝐝𝐳𝐢𝐬𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐟𝐥𝐞𝐤𝐬𝐣𝐢…⠀𝘛𝘰, ż𝘦 𝘮𝘢𝘴𝘻 𝘴𝘦𝘳𝘤𝘦, 𝘯𝘪𝘦 𝘰𝘻𝘯𝘢𝘤𝘻𝘢, ż𝘦 𝘮𝘢𝘴𝘻 𝘣𝘺ć 𝘥𝘢𝘳𝘮𝘰𝘸𝘺𝘮 𝘻𝘢𝘴𝘰𝘣𝘦𝘮.𝘛𝘰, ż𝘦 𝘳𝘰𝘻𝘶𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻 𝘥𝘳𝘶𝘨𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘤𝘻ł𝘰𝘸𝘪...
09/12/2025

🇵🇱

𝐙 𝐝𝐳𝐢𝐬𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐟𝐥𝐞𝐤𝐬𝐣𝐢…



𝘛𝘰, ż𝘦 𝘮𝘢𝘴𝘻 𝘴𝘦𝘳𝘤𝘦, 𝘯𝘪𝘦 𝘰𝘻𝘯𝘢𝘤𝘻𝘢, ż𝘦 𝘮𝘢𝘴𝘻 𝘣𝘺ć 𝘥𝘢𝘳𝘮𝘰𝘸𝘺𝘮 𝘻𝘢𝘴𝘰𝘣𝘦𝘮.
𝘛𝘰, ż𝘦 𝘳𝘰𝘻𝘶𝘮𝘪𝘦𝘴𝘻 𝘥𝘳𝘶𝘨𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘤𝘻ł𝘰𝘸𝘪𝘦𝘬𝘢, 𝘯𝘪𝘦 𝘰𝘻𝘯𝘢𝘤𝘻𝘢, ż𝘦 𝘮𝘢𝘴𝘻 𝘣𝘳𝘢ć 𝘯𝘢 𝘴𝘪𝘦𝘣𝘪𝘦 𝘫𝘦𝘨𝘰 𝘤𝘪ęż𝘢𝘳.


Każdy z nas ma swoją drogę i swoje lekcje.
Współczucie nie polega na niesieniu cudzych krzyży.

💚
M


🤍 🤍 🤍


🇬🇧

𝐅𝐫𝐨𝐦 𝐭𝐨𝐝𝐚𝐲’𝐬 𝐫𝐞𝐟𝐥𝐞𝐜𝐭𝐢𝐨𝐧…



𝘑𝘶𝘴𝘵 𝘣𝘦𝘤𝘢𝘶𝘴𝘦 𝘺𝘰𝘶 𝘩𝘢𝘷𝘦 𝘢 𝘬𝘪𝘯𝘥 𝘩𝘦𝘢𝘳𝘵 𝘥𝘰𝘦𝘴𝘯’𝘵 𝘮𝘦𝘢𝘯 𝘺𝘰𝘶 𝘢𝘳𝘦 𝘮𝘦𝘢𝘯𝘵 𝘵𝘰 𝘣𝘦 𝘢 𝘧𝘳𝘦𝘦 𝘳𝘦𝘴𝘰𝘶𝘳𝘤𝘦.
𝘑𝘶𝘴𝘵 𝘣𝘦𝘤𝘢𝘶𝘴𝘦 𝘺𝘰𝘶 𝘶𝘯𝘥𝘦𝘳𝘴𝘵𝘢𝘯𝘥 𝘢𝘯𝘰𝘵𝘩𝘦𝘳 𝘱𝘦𝘳𝘴𝘰𝘯 𝘥𝘰𝘦𝘴𝘯’𝘵 𝘮𝘦𝘢𝘯 𝘺𝘰𝘶 𝘩𝘢𝘷𝘦 𝘵𝘰 𝘤𝘢𝘳𝘳𝘺 𝘵𝘩𝘦𝘪𝘳 𝘸𝘦𝘪𝘨𝘩𝘵.


Each of us has our own path and our own lessons.
Compassion is not about carrying someone else’s crosses.

💚
M

🇵🇱 / 🇬🇧⬇🇵🇱     " Rób co chcesz i co wolisz, pod warunkiem, że to Ciebie godne.” - Louise Hay.W gabinecie często spotykam...
13/11/2025

🇵🇱 / 🇬🇧



🇵🇱 " Rób co chcesz i co wolisz, pod warunkiem, że to Ciebie godne.” - Louise Hay.

W gabinecie często spotykam osoby, które „godność” mylą z:
• 📋 listą zadań do odhaczenia,
• 🎯 wymaganiami, które trzeba spełnić,
• 🎨 obrazem idealnej wersji siebie, do której „powinniśmy” dążyć,
• 🎭 byciem „dobrym” według cudzych oczekiwań.

I wtedy pojawia się presja.
Perfekcjonizm.
Napięte ramiona.
I to poczucie, że wciąż jest się „nie dość”. 🥺

A przecież to, co jest „godne Ciebie”, nie ma nic wspólnego z byciem idealnym ani z ciągłym udowadnianiem swojej wartości.
To nie jest: „będę godna, kiedy schudnę / ogarnę dom / załatwię wszystko / będę bardziej produktywna”.

Godność nie jest zadaniem do wykonania.
💞 To relacja z samym sobą!

👉 Godne Ciebie jest to, co Cię nie zdradza:
- to, co jest w zgodzie z Twoim sercem,
- to, co Cię nie pomniejsza i nie rani Twojej wartości,
- to, co nie każe Ci udawać, że jesteś kimś innym, żeby zasłużyć.

Kiedy działasz z miejsca swojej godności, decyzje stają się prostsze i czystsze.

Nie robisz nic „na siłę”, „żeby zasłużyć” ani po to, by komukolwiek się przypodobać.

Robisz to, co Cię karmi, rozwija i co czyni Cię bardziej sobą.

Jeśli więc dziś masz wątpliwość, co jest „godne Ciebie”, zapytaj:
👉 Czy to, co wybieram, wspiera mnie - moje serce?
👉 Czy ja naprawdę tego chcę – czy tylko próbuję zasłużyć?

Zaufaj odpowiedzi, która przychodzi z serca, nie z lęku.
I zrób ten jeden, mały krok ku sobie.

On naprawdę wystarczy. Codziennie wystarczy. 🤍

🌿 A o tym, jak czasem wybieramy to, co daje tylko chwilową ulgę zamiast prawdziwego karmienia… opowiem następnym razem.😉

Przytulam. 🤗💚
M.

✻✻✻

🇬🇧 “Do what you choose and what you desire - as long as it’s worthy of you.” - Louise Hay

In my sessions, I often meet people who confuse “worthiness” with:
• 📋 having a perfectly checked-off to-do list,
• 🎯 meeting every expectation placed on them,
• 🎨 chasing the polished, idealized version of themselves,
• 🎭 trying to be “good” by someone else’s standards.

And then comes the tension.
The perfectionism.
The tight shoulders.
And that quietly painful feeling of “I’m still not enough.” 🥺

But what is worthy of you has nothing to do with perfection or constantly proving that you matter.
It is never: “I’ll be worthy when I lose weight / keep up with everything / get it all together / become more productive.”

Worthiness isn’t a task on a list.
💞 It’s a relationship with yourself!

👉 What’s worthy of you is whatever doesn’t betray you:
- whatever resonates with your heart,
- whatever doesn’t diminish you or wound your sense of self,
- whatever doesn’t demand that you perform, shape-shift, or earn your right to be loved.

When you act from your own worthiness, your choices become clearer.

You stop doing things out of pressure, or to be impressive, or to belong.

You start doing what nourishes you, grows you, and brings you closer to who you really are.

So, if you’re unsure today what is “worthy of you,” try asking:
👉 Does this support ME - my heart?
👉 Do I want this - or am I trying to be deserving?

Trust the answer that rises from your heart, not from fear.
And take one small step toward yourself.
That’s enough. Every day - that is enough. 🤍

🌿 And next time, I’ll speak about those choices that bring temporary comfort… but don’t truly nourish us.😉

Sending hugs. 🤗💚
M

🇵🇱 / 🇬🇧⬇🇵🇱✨A może nic nie dzieje się przeciwko Tobie... tylko dla Ciebie?Czasem wszechświat nie mówi „nie” - tylko „nie ...
20/10/2025

🇵🇱 / 🇬🇧

🇵🇱

✨A może nic nie dzieje się przeciwko Tobie... tylko dla Ciebie?

Czasem wszechświat nie mówi „nie” - tylko „nie tędy”.
Czasem drzwi się zamykają nie po to, by Cię zatrzymać,
ale żebyś wreszcie zobaczył inne - te, które prowadzą tam,
gdzie naprawdę masz być.

Każdy trud, każda emocja, każdy chaos… to część procesu uzdrawiania i wzrastania
Twoja dusza wie, dokąd zmierza.
Ty tylko uczysz się na nowo jej słuchać.

Zaufaj.

Bo nawet wtedy, gdy nie widzisz sensu - życie zawsze pracuje dla Ciebie.
Nic nie dzieje się przeciwko Tobie. Wszystko dzieje się DLA CIEBIE.

Wspierając Twój krok ku sobie, 💚
M.

✻✻✻

🇬🇧


✨ Maybe nothing is happening against you… Maybe it’s all happening for you.

Sometimes Life isn’t saying “no” - it’s saying “not this way.”
Sometimes a door closes not to stop you,
but to help you notice another - the one that leads
exactly where your spirit is meant to be.

Every struggle, every emotion, every bit of chaos is part of your healing, your becoming.
Your spirit already knows the way -
you’re just learning to listen again.

Trust.

Even when you can’t see the meaning yet, life is always working in your favor.
Nothing is happening to you.
Everything is happening FOR YOU.

Supporting your journey to yourself, 💚
M.

🌿 10 października - Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego 🌿Nie wszystko, co w nas, widać na pierwszy rzut oka.Czasem pod u...
10/10/2025

🌿 10 października - Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego 🌿

Nie wszystko, co w nas, widać na pierwszy rzut oka.

Czasem pod uśmiechem kryje się zmęczenie, a za spokojem - cicha walka o siły, by wstać i iść dalej.

Ten dzień przypomina, że nasze emocje są częścią życia - nie wrogiem, lecz drogowskazem.

Że warto słuchać siebie, zanim świat stanie się zbyt bolesny.

Że troska o psychikę to nie luksus, lecz sposób, by naprawdę żyć, a nie tylko przetrwać.

Dziś daj sobie prawo do odpoczynku. Do szczerości. Do bycia człowiekiem, który nie musi zawsze „dawać radę”.

Nie musisz dzisiaj wiedzieć wszystkiego ani mieć gotowej drogi.

Wystarczy, że pozwolisz sobie na chwilę spokoju, oddechu i obecności przy sobie.

Z czułością, 💚🥹
M.

🇵🇱 / 🇬🇧⬇️🇵🇱      🌌Ciemna noc duszy - początek drogi ku sobie 🌌Nieraz jestem świadkiem chwili, gdy ktoś staje pod ścianą....
13/09/2025

🇵🇱 / 🇬🇧

⬇️

🇵🇱 🌌Ciemna noc duszy - początek drogi ku sobie 🌌

Nieraz jestem świadkiem chwili, gdy ktoś staje pod ścianą.
Wydaje się, że wszystko wokół trwa i będzie trwać jak zawsze, a jednak to, co do tej pory dawało oparcie, nagle się rozpada ...

To doświadczenie w pewnym momencie spotyka każdego z nas.

Mamy pracę, relacje, cele zgodne z tym, co społeczeństwo nazywa „sukcesem”… aż przychodzi kryzys - rozstanie, utrata, choroba, wypalenie.
Chwila, w której świat się zatrzymuje.

To boli.
Podcina sens, odbiera grunt pod nogami.
Czujemy się zagubieni, jakbyśmy stali w ciemnym tunelu, przyparci do ściany jakby bez wyjścia.

Ten moment to „ciemna noc duszy”.

To nie kara, lecz przełom - chwila, w której to, co już nie służy, musi odejść, by zrobić miejsce dla czegoś prawdziwszego.

I właśnie wtedy życie wyciąga do nas rękę. Czasem pod postacią książki, rozmowy, filmu czy przypadkowego spotkania. Mała iskra, która staje się początkiem nowej drogi.

Ta iskra prowadzi do pytania: kim naprawdę jestem, czego naprawdę chcę?
Gdy odważymy się spojrzeć w tę prawdę, coś w nas zaczyna się budzić.

Krok po kroku uczymy się wracać do siebie. Coraz mniej chcemy udowadniać, gonić, dopasowywać się do oczekiwań. A coraz bardziej czujemy spokój, cichą siłę, własną prawdę.

Znikają wyczerpujące schematy i powierzchowne relacje.
Na ich miejsce przychodzą ludzie i doświadczenia, które karmią serce. Pojawia się pasja - i to ona staje się naszym kompasem.

Z czasem odkrywamy, że prawdziwy sukces to nie spełnianie oczekiwań świata, ale życie w zgodzie ze sobą.
A pieniądze, osiągnięcia, uznanie? Przychodzą jako skutek, a nie cel.

🌿 Kryzys nas nie niszczy. On nas budzi. 🌿

🥹💚
M.

✻✻✻

🇬🇧 🌌 The Dark Night of the Soul – the Beginning of Coming Home to Yourself 🌌

Every now and then I witness a moment when someone finds themselves backed against a wall.
Life looks steady, familiar, as if it will last forever - until suddenly, what we leaned on begins to fall apart.

It happens to all of us at some point.

We may have it all: the job, the relationship, the goals society praises as “success.” And then comes a crisis - heartbreak, loss, illness, burnout. That moment when the world stops.

It hurts.
It shakes our very sense of meaning.
We feel lost, standing in a dark tunnel with no clear way out.

This is the “dark night of the soul.”

Not a punishment. But a turning point - a passage where what no longer serves us must fall away, so that something more authentic can emerge.

And right there, in the middle of the darkness, life extends a hand.
A book, a conversation, a film, a stranger’s kindness. A small spark that lights the beginning of a new path.

That spark awakens a deeper question: Who am I really? What do I truly want?

When we dare to face those questions, something within us begins to awaken. Step by step, we start to return to ourselves. The urge to prove, chase, or fit in begins to fade. A quiet strength, peace grows in its place.

The draining patterns and hollow connections slip away, creating space for people and experiences that nourish and uplift us. Passion becomes our compass.

And slowly we see: true success is not about living up to the world’s expectations - it is about living in alignment with our own soul.
Money, recognition, achievements? They come as byproducts, never the goal.

🌿 Crisis doesn’t break us. It awakens us. 🌿

🥹💚
M.

Adres

Szosa Chełmińska 30
Torun
87-100

Telefon

+48608281080

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Monika Robson- The Intuitive Emotional Alchemist umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Monika Robson- The Intuitive Emotional Alchemist:

Udostępnij

Kategoria