09/11/2025
Dzień dobry!
Przybliżę dziś temat niestabilności czaszkowo - szyjnej lub niestabilność górnej części odcinka szyjnego. Może ona być spowodowana przez rozciągnięte więzadła w wyniku nawykowego trzymania głowy w dół (komputer) lub przewlekłego korzystania z telefonu komórkowego albo urazu kręgosłupa szyjnego lub innych urazów. Przyczyn tego stanu jest jak zwykle sporo. Jeden z czynników zdominuje sytuację i mamy kłopot. Zaburzenia napięć więzadłowych mogą powodować przewlekły ból szyi, bóle głowy oraz wiele objawów i stanów. Mięśnie szyi napinają się i pozostają w skurczu. Skurcze mięśni są więc mechanizmem obronnym naszego organizmu. Jednak nie taka jest ich pierwotna rola. Brak możliwości pełnego rozluźnienia mięśni szyi oraz ciągłe napięcia więzadłowe to ból. Więzadła regenerują się bardzo powoli. Ich ukrwienie jest znacznie mniejsze niż mięśni a przez to proces uszkodzenia trwalszy a regeneracja często powolna i niepełna. Konsekwencją staje się hipermobilność części kręgów szyjnych. Ruszamy głową ale ruch odbywa się jedynie na np.trzech poziomach kręgów szyjnych. Stają się one coraz bardziej ruchome, pozostałe zaś, są permanentnie napięte i nieruchome. Jest jeszcze bardzo ważna kwestia napięć powięzi, które synchronizują poziomy elastyczności tkanek oraz wspomagają harmonię ruchów. Jest to jednak temat tak obszerny, że wrócę do niego w osobnym wpisie. Wracając do napięć więzadłowo - mięśniowych, zwrócę uwagę na bardzo ważny aspekt tych niechcianych procesów - zmienia się ułożenie kręgów. Rusza lawina zdarzeń. W okolicy kręgów biegną bowiem zarówno nerwy jak i naczynia krwionośne i limfatyczne. Napięcia mięśni, zaburzenia napięć więzadłowych oraz zmiany ułożenia kręgów doprowadzają do zaburzeń przepływu krwi do mózgu oraz impulsów nerwowych z niego. A to już bardzo złowieszcza perspektywa. Szyja nie amortyzuje już przeciążeń. Może się przytrafić hipermobilność np na poziomie C1-C2. Ta hipermobilność może powodować ból szyi, bóle głowy, zawroty głowy, szumy uszne, trudności w koncentracji, lęk i inne objawy. Utrzymywanie jednostronnych napięć poprzez nawykowe trzymanie głowy na jedną stronę ( częsta kwestia !), uniemożliwia z czasem odbudowanie prawidłowych napięć, oraz wystarczająco dobrego ułożenia kręgów szyjnych. Szczególnie w stawach C0-C1 oraz C1-C2. ( rys.1) Ból może pojawiać się nagle, może to być ból niedokrwienny, przewlekły, z zaostrzeniami jak migrena. Niekiedy jest wrażenie zaciśniętej pięści w szyi. Niedokrwienie może doprowadzić do trwałego, jednostronnego zmniejszenia średnicy naczyń tętniczych doprowadzających krew do mózgu. To jest alarm. Organizm próbuje jak zawsze radzić sobie z sytuacją. Więcej krwi tłoczy drugą stroną. Ale w zaciśniętej stronie wzrasta ciśnienie krwi. Może to doprowadzić do nadciśnienia wewnątrzczaszkowego. Sprawy się komplikują. Poranne bóle głowy, które mogą budzić ze snu, ból głowy przy kichaniu, kaszlu, gwałtowniejszych ruchach, problemy ze wzrokiem i sporo innych. Przemieszczony C2 może uciskać na nerw błędny, na nerwy unerwiające mięśnie szyi, może być nawet neuralgia podpotyliczna, gdy organizm próbuje zabezpieczyć niestabilny, zagrożony obszar. ( rys.2) I tyle. Masa objawów. I teraz ważna kwestia - można sobie z nimi radzić. Można. Przede wszystkim o ile to tylko możliwe, szukamy przyczyny bólu. Bardzo często jest nią przyblokowanie stawów. I to im należy poświęcić sporo uwagi w terapii. Rozblokować i uelastycznić połączenia stawowe kręgosłupa szyjnego. Wyrównać napięcia więzadłowe. Zbilansować napięcia mięśniowe. Doprowadzić do bardziej symetrycznego trzymania głowy. Budować nawyk. Ale punktem wyjścia jest ruchomość stawów. I o to w pierwszej kolejności zadbamy podczas terapii. Reszta układa się jakby samoistnie. Kto był - wie. Naprawdę można wielu dolegliwościom zaradzić. Niemal wszystko możemy poprawić. Zapraszam na konsultację i terapię.