Tomasz Krzysztyniak - Przewodniczący ORPiP w Toruniu

Tomasz Krzysztyniak - Przewodniczący ORPiP w Toruniu Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Tomasz Krzysztyniak - Przewodniczący ORPiP w Toruniu, Zdrowie i medycyna, Szosa Chełmińska 254/258, Torun.

Nursing Now. A może właśnie teraz?🤔W środę (29.07) przedstawiciele pięciu samorządów zawodów medycznych spotkają się w M...
28/07/2026

Nursing Now. A może właśnie teraz?🤔

W środę (29.07) przedstawiciele pięciu samorządów zawodów medycznych spotkają się w Ministerstwie Zdrowia, aby rozmawiać o zmianach w systemie ochrony zdrowia.🩺

To dobry moment, aby przypomnieć kampanię „Nursing Now”, której polską odsłonę zainaugurowano 5 lutego 2020 roku właśnie w Ministerstwie Zdrowia.
Światowe założenia kampanii nie ograniczały się do poprawy wizerunku pielęgniarstwa. Chodziło o:
- większy udział pielęgniarek i położnych w tworzeniu polityki zdrowotnej,
- inwestowanie w ich rozwój i kształcenie,
- powierzanie im funkcji kierowniczych,
- pełniejsze wykorzystywanie ich wiedzy, kompetencji i samodzielności.

W Polsce mocniej akcentowano podnoszenie prestiżu zawodu, pokazywanie jego znaczenia oraz zachęcanie młodych ludzi do wyboru pielęgniarstwa i położnictwa. 🥼👨‍⚕️

To ważne. Jednak sam prestiż nie wystarczy.
Skoro polskie „Nursing Now” rozpoczęło się w Ministerstwie Zdrowia, to właśnie tam powinno wybrzmieć, że pielęgniarki i położne mają nie tylko wykonywać decyzje, ale także uczestniczyć w ich tworzeniu.

Nursing Now - pielęgniarstwo w polityce zdrowotnej. Właśnie teraz.💪💪

Bajka o budowie, na której murarze chcieli decydować o wszystkim. 🏡29 lipca zbliżał się wielkimi krokami. 🗓️W zaciszu ga...
26/07/2026

Bajka o budowie, na której murarze chcieli decydować o wszystkim. 🏡

29 lipca zbliżał się wielkimi krokami. 🗓️
W zaciszu gabinetu Główny Projektant prowadził poważne rozmowy z Inwestorem i Kierownikiem Budowy. Na stole leżały plany, projekty i opinie poszczególnych ekip. Dyskutowano o przyszłości murarzy. Projektant nie chce dziś zabrać murarzom kielni ani zakazać im stawiania ścian. Chce natomiast ustalić, ile mogą otrzymać za godzinę murowania, ile godzin wolno im spędzić jednocześnie na kilku budowach, nakazać zapisywanie każdego wejścia na plac budowy i zabronić pobierania procentu od wartości każdej postawionej ściany.

Tymczasem na skraju miasta stał nowo wybudowany dom.
Miał już fundamenty, ściany, dach, kominy i kilka bardzo reprezentacyjnych kolumn, które właściwie do niczego nie służyły, ale za to wyglądały niezwykle prestiżowo.
Murarze byli ze swojej pracy dumni. Chodzili wokół budynku w białych kaskach, stukali młoteczkami w cegły i powtarzali:
- Solidna robota. Bez nas nie byłoby tutaj niczego.
I rzeczywiście - bez ścian trudno byłoby mówić o domu.
Przyszedł jednak dzień, w którym do budynku miały wejść pozostałe ekipy.

Najpierw elektrycy. Przyjechali szybko, na sygnale, jak to mieli w zwyczaju.
Trzeba było położyć przewody, zamontować zabezpieczenia, uruchomić oświetlenie i przygotować instalację na wypadek nagłego przeciążenia.

Nie przyjechali jako pomocnicy murarzy ani jako ekipa do podawania kabli. Weszli do budynku jako samodzielni fachowcy.
Sami oceniali, którędy poprowadzić przewody, gdzie zamontować zabezpieczenia i jak postąpić w przypadku nagłej awarii. Nie czekali przy każdym gniazdku na zgodę murarza, bo prąd - podobnie jak zagrożenie życia - nie ma zwyczaju cierpliwie czekać na zakończenie konsultacji.
Pracowali zgodnie z wytycznymi Europejskiej Rady Elektrycznej. Rada szczegółowo opisywała, co robić w przypadku nagłego zaniku napięcia, przeciążenia instalacji albo konieczności użycia defibrylatora w celu przywrócenia energii całemu budynkowi.
Murarze również znali te wytyczne. Znali je nawet bardzo dobrze. Czasami zachowywali się jednak tak, jakby sama znajomość zasad elektryki dawała im prawo do kierowania każdą ekipą, która trzymała w ręku przewód.
- Ten kabel poprowadziłbym inaczej - zauważył jeden z murarzy.
- Można go poprowadzić na kilka sposobów - odpowiedział elektryk. - My wybraliśmy rozwiązanie bezpieczne, zgodne z projektem i naszymi uprawnieniami.
- Ale to przecież nasza ściana.
- Zgadza się. A to nasza instalacja.
Murarze mogli mieć uwagi. Mogli przedstawiać własne oceny. Nie mogli jednak zapominać, że za instalację odpowiadają elektrycy.
Bo elektrycy nie byli chłopcami od noszenia przewodów. Byli fachowcami odpowiedzialnymi za to, aby w domu pojawiło się światło dokładnie wtedy, gdy było najbardziej potrzebne.

Następnie malarki i malarze. Była to najliczniejsza grupa fachowców ze wszystkich pracujących na budowie.
Od ponad 25 lat przygotowywano ich do zawodu na uczelniach wyższych. Kończyli kursy kwalifikacyjne, specjalizacje, studia magisterskie i kolejne formy kształcenia. Poznawali nowe materiały, techniki i technologie.
Nie byli już ekipą posiadającą jedynie wiadro farby i dobre chęci.
Potrafili posługiwać się pędzlami, wałkami, agregatami natryskowymi i nowoczesnymi systemami malarskimi. Umieli ocenić stan ściany, dobrać odpowiedni preparat, zaplanować pracę i kontrolować jej efekt.
W całej Europie malarki i malarze od dawna korzystali z nowoczesnych narzędzi. Dzięki nim malowali szybciej, dokładniej, oszczędniej i pozostawiali po sobie znacznie mniej bałaganu.
Nowoczesne malowanie nazwano APN - zaawansowaną praktyką (malarską).
Murarze patrzyli jednak na te zmiany z rosnącym niepokojem.
- Nie możemy pozwolić, żebyście używali pędzli, wałków i natrysku - oznajmili.
- Dlaczego? - zapytały malarki i malarze.
- Ponieważ ściany są nasze.
- Przecież jesteśmy przygotowani do korzystania z tych narzędzi. Mamy wiedzę, kwalifikacje i doświadczenie.
- My tego nie kwestionujemy - zapewnili murarze. - Bardzo cenimy waszą pracę. Uważamy jedynie, że nadal powinniście malować rękami.
- Rękami?
- Tak jak w przedszkolu. Możecie zanurzać w farbie jeden palec. W szczególnie uzasadnionych przypadkach całą dłoń. Oczywiście po wcześniejszym uzgodnieniu z murarzem.
Malarki i malarze spojrzeli na swoje dyplomy, certyfikaty, pędzle, wałki i nowoczesne agregaty. Potem popatrzyli na ogromny budynek, który czekał na pomalowanie.

- Przecież malowanie palcami trwa dłużej, pozostawia smugi, zużywa więcej farby i wymaga znacznie więcej sprzątania.
- Właśnie - odpowiedzieli murarze. - Dlatego potrzebny jest jeszcze większy nadzór murarski.
Po chwili jeden z murarzy przesunął dłonią po pięknej, równej ścianie i westchnął:
- Naprawdę szkoda tych gładkich ścian na takie malowanie rękami.
- To pozwólcie nam użyć pędzli, wałków i natrysku - odpowiedziały malarki i malarze.
- Nie możemy.
- Dlaczego?
- Bo ściany są dla nas zbyt ważne.
I tak najliczniejsza ekipa na całej budowie, od ćwierćwiecza kształcona do wykonywania coraz bardziej zaawansowanych prac, nadal miała malować palcami.

Nie dlatego, że nie potrafiła używać nowoczesnych narzędzi.

Nie dlatego, że nie posiadała wiedzy.
Nie dlatego, że brakowało jej kwalifikacji.
Murarze obawiali się po prostu, że malarz wyposażony w pędzel, wałek i agregat natryskowy może kiedyś przestać pytać ich o zgodę na każdy ruch ręki.
A wtedy mogłoby się okazać, że nowoczesny dom nie powstaje dzięki jednej najważniejszej ekipie.
Powstaje dzięki wielu samodzielnym fachowcom, z których każdy zna swoją pracę, posiada własne kompetencje i ponosi za nie odpowiedzialność.

❌ Delegat to nie tylko głos jednej placówki ❌Wybory delegatów IX kadencji samorządu nie są formalnością, ani prostym uzu...
25/07/2026

❌ Delegat to nie tylko głos jednej placówki ❌

Wybory delegatów IX kadencji samorządu nie są formalnością, ani prostym uzupełnieniem listy nazwisk. 🤷

Delegat reprezentuje środowisko, z którego został wybrany, ale jego odpowiedzialność nie kończy się na sprawach jednej placówki, oddziału czy grupy zawodowej. Uczestnicząc w okręgowym zjeździe, współdecyduje o kierunkach działania całej okręgowej izby pielęgniarek i położnych. 💪

To spośród delegatów wybierani są:

- przewodniczący okręgowej rady,
- członkowie okręgowej rady,
- przewodniczący i członkowie okręgowej komisji rewizyjnej,
- okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej i jego zastępcy,
- przewodniczący i członkowie okręgowego sądu pielęgniarek i położnych,
- delegaci na Krajowy Zjazd Pielęgniarek i Położnych.

Oznacza to, że wybierając delegata, pośrednio decydujemy również o tym, kto przez kolejne lata będzie kierował samorządem, kontrolował jego działalność, stał na straży odpowiedzialności zawodowej i reprezentował nasze środowisko na szczeblu krajowym.😎

Dlatego delegatem powinna zostać osoba ciesząca się rzeczywistym zaufaniem środowiska, aktywna, odpowiedzialna, samodzielnie myśląca i gotowa podejmować decyzje dotyczące nie tylko własnego miejsca pracy, ale całego środowiska zawodowego.🏥🩺

W tych wyborach nie chodzi o powierzanie mandatu komuś wyłącznie dlatego, że ktoś zgodził się kandydować. 🧳

Wybory delegatów powinny wskazać mocne postaci. Ludzi, którzy mają wiedzę, odwagę, autorytet i poczucie odpowiedzialności za przyszłość naszych zawodów.

Bo silny samorząd zaczyna się od świadomego wyboru delegatów. 💪💪

Serdecznie gratuluję ponownego objęcia stanowiska Dyrektora Szpitala.🏥✨To ogromne wyróżnienie, ale także wielka odpowied...
23/07/2026

Serdecznie gratuluję ponownego objęcia stanowiska Dyrektora Szpitala.🏥✨

To ogromne wyróżnienie, ale także wielka odpowiedzialność, szczególnie w obecnej, niezwykle trudnej sytuacji ochrony zdrowia.

Jestem przekonany że Twoje doświadczenie, wiedza i umiejętność współpracy z ludźmi będą mocnym fundamentem w podejmowaniu nadchodzących wyzwań.

Życzę Ci siły, wytrwałości, trafnych decyzji oraz ludzi, na których będziesz mogła polegać. Niech ta odpowiedzialna misja przynosi Ci również wiele zawodowej satysfakcji. 👏

Powodzenia! 💪

Nie wracajmy do liceów medycznych 👩‍🎓👨‍🎓Stojąc dziś w autostradowym korku, wracałem myślami do niedawnej wypowiedzi prez...
19/07/2026

Nie wracajmy do liceów medycznych 👩‍🎓👨‍🎓

Stojąc dziś w autostradowym korku, wracałem myślami do niedawnej wypowiedzi prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych, który krytycznie odniósł się do wyższego wykształcenia pielęgniarek.🩺

Najłatwiej odpowiedzieć oburzeniem. Znacznie trudniej zapytać, dlaczego po ćwierćwieczu akademickiego kształcenia podobne opinie powracają.

Na pewno nie dlatego, że przeniesienie kształcenia pielęgniarek i położnych na poziom studiów wyższych było błędem. Nie dlatego również, że pielęgniarki i położne mają zbyt wysokie ambicje.💪

Od lat obserwuję zjawisko, które nazywam idealizowaniem pielęgniarstwa. Mówimy o zawodzie nowoczesnym, samodzielnym i opartym na wiedzy. To wszystko jest prawdą. Jednak nie całą prawdą.
Nasze środowisko jest bardzo zróżnicowane. Część pielęgniarek i położnych rzeczywiście wykorzystuje nowe kompetencje. Inne nie mają do tego odpowiednich warunków organizacyjnych, nie otrzymują wsparcia pracodawców albo zdobyły kwalifikacje, których później nie wykorzystują w praktyce. Rozwoju pielęgniarstwa nie możemy mierzyć wyłącznie liczbą dyplomów, ukończonych kursów i specjalizacji.🏥

Drugi problem dotyczy braku spójności między wykształceniem, kompetencjami, odpowiedzialnością i wynagrodzeniem. Nie powinniśmy przeciwstawiać pielęgniarki po liceum medycznym pielęgniarce po studiach. Współczesne kształcenie ma przygotowywać do szerszej, bardziej samodzielnej roli zawodowej. Dyplom nie może pozostawać wyłącznie dokumentem wpływającym na wynagrodzenie.
Musi zatem paść odpowiedź na zasadnicze pytanie: Co rzeczywiście powinna wykonywać pielęgniarka lub położna posiadająca określone wykształcenie i kwalifikacje, w jakich warunkach, z jaką odpowiedzialnością i za jakim minimalnym wynagrodzeniem zasadniczym?🤔

Trzeci problem dotyczy tego, jak sami przedstawiamy swój zawód. Chcemy być postrzegani jako samodzielni profesjonaliści, a jednocześnie w mediach społecznościowych niemal każda propozycja zmian bywa przedstawiana jako próba dołożenia kolejnych obowiązków. Krytyka jest potrzebna pod warunkiem, że pozostaje konstruktywna i merytorycznie uzasadniona. Nie należy jednak mylić krytyki ze strategią. Odruchowe odrzucanie „dla zasady” każdej zmiany nie zbuduje silnej pozycji zawodu.

Nie możemy oczekiwać, że inni dostrzegą w nas samodzielnych profesjonalistów, zdolnych do udzielania świadczeń zdrowotnych, uczestniczenia w procesie leczenia, pielęgnacji i koordynowania opieki, jeżeli sami nie uzgodnimy, jak daleko chcemy rozwijać swoją samodzielność i jaką odpowiedzialność jesteśmy gotowi przyjąć.

Dzisiaj Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło proces zmian, który - mam nadzieję - przyniesie oczekiwane rezultaty. Byłoby jednak naiwnością sądzić, że dyskusja o organizacji systemu zatrzyma się na jednej grupie zawodowej. Dlatego nie możemy czekać, aż ktoś z zewnątrz uporządkuje nasze sprawy za nas. Potrzebujemy wewnętrznego konsensusu dotyczącego najbardziej zapalnych obszarów. Jako najliczniejsza grupa zawodowa w ochronie zdrowia powinniśmy przedstawiać nie tylko własne oczekiwania, lecz również spójną propozycję lepszego funkcjonowania całego systemu.

Nie wracajmy do liceów medycznych. Zamiast odtwarzać dawny model, wykorzystajmy wreszcie potencjał tego, który budujemy od ponad ćwierćwiecza.💪

Problemy jednego środowiska nie mogą być rozwiązywane kosztem rozwoju drugiego 🤷Zakończyły się konsultacje społeczne pro...
17/07/2026

Problemy jednego środowiska nie mogą być rozwiązywane kosztem rozwoju drugiego 🤷

Zakończyły się konsultacje społeczne projektu ustawy o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej. Jako samorząd zgłosiliśmy ogrom uwag. Teraz czekamy na ich analizę i ostateczny kształt projektu. Nie bez obaw.🤷

Ministerstwo Zdrowia koncentruje dziś ogromną uwagę na wynagrodzeniach, czasie pracy, zasadach zatrudniania i organizacji pracy lekarzy. Są to sprawy ważne i wymagające uporządkowania. Powstaje jednak pytanie, czy w cieniu tego sporu znajdzie się wystarczająco dużo przestrzeni na pracę nad ustawą regulującą przyszłość pielęgniarstwa i położnictwa.🩺

Obawa jest tym większa, że samorząd lekarski zakwestionował kluczowe nowe rozwiązania przewidziane w naszym projekcie: rozwój samodzielności zawodowej, zaawansowaną praktykę pielęgniarską, możliwość kierowania na badania, orzekania o czasowej niezdolności do pracy czy szerszego udziału pielęgniarek w stwierdzaniu zgonu.

Czy zatem nasze kompetencje nie staną się kartą przetargową? Czy ustawa o naszych zawodach nie zostanie okrojona i nie będzie stanowiła tylko kosmetycznego liftingu. Albo trafi do szuflady. 🤷

Podczas wtorkowego spotkania nazwanego „okrągły stół” mocno wybrzmiało, że nie ma zgody naszego środowiska na mówienie o ochronie zdrowia wyłącznie przez pryzmat lekarzy.🏥

Ochrona zdrowia to nie jeden zawód. To pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, farmaceuci i przedstawiciele wielu innych profesji, bez których system nie może funkcjonować.🩵

Ochrona zdrowia to również pacjenci i reprezentujące ich organizacje. One także jasno oznajmiły, że nie zamierzają „wkładać palca między tryby” Ministerstwa Zdrowia i samorządu lekarskiego. Trudno się temu dziwić. Organizacje pacjenckie nie powinny być zmuszane do opowiadania się po którejś stronie zawodowego konfliktu. Powinny być równoprawnym uczestnikiem rozmowy o dostępności, jakości i bezpieczeństwie świadczeń.

Nie chodzi o odbieranie lekarzom prawa do obrony własnych interesów. Tak właśnie powinien działać silny samorząd zawodowy. Chodzi o to, aby interes jednego środowiska nie był utożsamiany z interesem całej ochrony zdrowia.

Pielęgniarki i położne nie oczekują kompetencji lekarzy. Oczekują prawnego uznania własnego wykształcenia, doświadczenia, samodzielności i odpowiedzialności. Około 80 stron uwag do projektu nie może zakończyć życia w tabeli konsultacyjnej, a najważniejsze rozwiązania rozwojowe nie mogą zostać wykreślone pod naciskiem innego samorządu.

Nasza ustawa nie może stać się kartą przetargową w negocjacjach Ministerstwa Zdrowia z Naczelną Izbą Lekarską. Ochrona zdrowia jest zbyt ważna, aby nadal opowiadać o niej głównie przez pryzmat jednego zawodu. 💪

Rozpoczynamy kampanię informacyjną dotyczącą wyborów delegatów IX kadencji samorządu pielęgniarek i położnych.To nie jes...
16/07/2026

Rozpoczynamy kampanię informacyjną dotyczącą wyborów delegatów IX kadencji samorządu pielęgniarek i położnych.

To nie jest wyłącznie procedura wyborcza. To decyzja o tym, kto będzie reprezentował nasze środowisko, wyznaczał kierunki działania samorządu i współdecydował o przyszłości zawodów pielęgniarki i położnej. 🩺🏥

Mandat delegata to nie tylko zaufanie i wyróżnienie. To przede wszystkim odpowiedzialność za podejmowane decyzje, głos całego środowiska i kolejne lata funkcjonowania naszego samorządu.🩵

Dlatego warto uczestniczyć w całej kampanii, poznać kandydatów i dokonać świadomego wyboru na zebraniach wyborczych. 🗣️

Przyszłość samorządu zaczyna się właśnie tutaj. Od naszego zaangażowania. Od naszego głosu.✅

🗓️ 15 lipca - data ważna dla pielęgniarstwa i położnictwa ‼️15 lipca spotykają się trzy różne, ale niezwykle ważne wymia...
15/07/2026

🗓️ 15 lipca - data ważna dla pielęgniarstwa i położnictwa ‼️

15 lipca spotykają się trzy różne, ale niezwykle ważne wymiary pielęgniarstwa: walka o godność zawodu, rozwój myśli pielęgniarskiej oraz jego prawna samodzielność.🩵

Dokładnie 19 lat temu, 15 lipca 2007 roku, zakończyło się „Białe Miasteczko”. Trwający 27 dni protest, który stał się symbolem solidarności pielęgniarek i położnych oraz walki o godne wynagrodzenia, warunki pracy i należne miejsce naszych zawodów w systemie ochrony zdrowia.💪

15 lipca jest również wskazywany przez część historyków i opracowań jako dzień urodzin Dorothei Elizabeth Orem, jednej z najważniejszych teoretyczek pielęgniarstwa i twórczyni teorii deficytu samoopieki. Gdyby przyjąć tę datę, obchodzilibyśmy dziś 112. rocznicę jej urodzin.

Orem pomogła opisać pielęgniarstwo jako odrębną dziedzinę wiedzy i praktyki. Pokazała, że rolą pielęgniarki nie jest jedynie wykonywanie zleconych czynności, lecz profesjonalne rozpoznawanie deficytów samoopieki i wspieranie człowieka w odzyskiwaniu możliwie największej samodzielności.

Cztery lata po zakończeniu wspomnianego „Białego Miasteczka”, 15 lipca 2011 roku, uchwalono ustawę o zawodach pielęgniarki i położnej. To ona jednoznacznie potwierdziła, że są to samodzielne zawody medyczne, i przez ostatnich 15 lat wyznaczała podstawowe ramy ich wykonywania.🏥

Dzisiaj jesteśmy w kolejnym ważnym momencie. Zakończyły się konsultacje społeczne projektu nowej ustawy o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej. Jako samorząd zawodowy zgłosiliśmy ponad 80 stron uwag, propozycji zmian i poprawek. Teraz - z nadzieją - czekamy na ostateczny kształt ustawy, ale mimo wszystko także z obawą.🤔

Obawą o to, czy głos środowiska zostanie rzeczywiście usłyszany i czy nowe przepisy będą wynikały z dorobku naukowego pielęgniarstwa, realnych kompetencji, odpowiedzialności zawodowej oraz potrzeb pacjentów, a nie wyłącznie z bieżących braków kadrowych i oczekiwań systemu. 🤷

Historia przypomina nam, że pielęgniarstwo rozwijało się wtedy, gdy potrafiło upomnieć się o swoją godność, stworzyć własną wiedzę i prawnie określić swoją samodzielność. 🩵

Dziś odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy zdecydują o ostatecznym brzmieniu nowych przepisów. 🗣️

Bo przyszłości pielęgniarstwa nie można projektować bez pielęgniarek i położnych. A konsultacje społeczne mają znaczenie tylko wtedy, gdy zgłoszony w nich głos znajduje odzwierciedlenie w ostatecznym kształcie prawa. 🩺🏥

14/07/2026

🗳️ Rozpoczynamy kampanię informacyjną dotyczącą wyborów delegatów IX kadencji samorządu pielęgniarek i położnych.

Na naszej stronie internetowej uruchomiliśmy nową zakładkę „Wybory”, w której będziemy publikować wszystkie najważniejsze informacje dotyczące zbliżających się wyborów.

📘 Przygotowaliśmy również Vademecum Wyborcze: praktyczny przewodnik, który krok po kroku wyjaśnia zasady wyborów, przebieg zebrań wyborczych oraz rolę delegata w samorządzie zawodowym.

📥 Zachęcamy do pobrania publikacji i śledzenia kolejnych materiałów, które będą pojawiać się w ramach naszej kampanii informacyjnej.

➡️ www.oipip.torun.pl/wybory

Twój głos ma znaczenie. Wspólnie budujemy przyszłość samorządu pielęgniarek i położnych

Dlaczego peany przychodzą za późno? 🤔Wczoraj żegnaliśmy koleżankę pielęgniarkę, wieloletnią przewodniczącą Okręgowej Rad...
10/07/2026

Dlaczego peany przychodzą za późno? 🤔

Wczoraj żegnaliśmy koleżankę pielęgniarkę, wieloletnią przewodniczącą Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych, współtwórczynię idei naszego samorządu.🖤

Po takich uroczystościach przychodzą piękne słowa. Nagle potrafimy nazwać zasługi, przypomnieć dokonania i powiedzieć, jak wielki ktoś miał wpływ na środowisko.
Tylko dlaczego tak często robimy to dopiero wtedy, gdy ta osoba nie może już tego usłyszeć? 🤷

Łatwo wspominać historyczne prekursorki pielęgniarstwa. Trudniej docenić tych, którzy żyją i właśnie teraz tworzą historię zawodu.

Przecież nie chodzi o stawianie ludzi na piedestale. Chodzi o to, by umieć powiedzieć za życia: widzimy twoją pracę, wiemy, co zrobiłaś, to miało znaczenie.

Peany po śmierci są wyrazem pamięci.
Te jednak wypowiedziane za życia są wyrazem dojrzałości.

Parafrazując punkowy zespół Cela 33: niech najpiękniejsze kwiaty nie będą wręczane dopiero na pogrzebie. 🌹

Adres

Szosa Chełmińska 254/258
Torun
87-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tomasz Krzysztyniak - Przewodniczący ORPiP w Toruniu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Tomasz Krzysztyniak - Przewodniczący ORPiP w Toruniu:

Skróty

Udostępnij