Urnicz Psychoterapia - Mariusz Trela

Urnicz Psychoterapia - Mariusz Trela Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Urnicz Psychoterapia - Mariusz Trela, Psychoterapeuta, Ulica Dąbrowskiego 6, Torun.

Sensem mojej aktywności zawodowej i społecznej jest towarzyszenie człowiekowi w zmianie, w przezwyciężaniu kryzysu psychologicznego, w przezwyciężaniu ograniczeń i barier, z jakimi się zmaga oraz uczestniczenie w leczeniu chorób psychicznych i zaburzeń.

Prawo gwałtuKilka miesięcy temu, w miejscu publicznym kobieta około 70 przygląda mi się uważnie i pyta: czy pan pracuje ...
13/06/2025

Prawo gwałtu

Kilka miesięcy temu, w miejscu publicznym kobieta około 70 przygląda mi się uważnie i pyta: czy pan pracuje w sądzie?
Nie okazuję zdziwienia, wiele osób kojarzy spotkania ze mną z okresu, kiedy pełniłem urząd sędziego.
Wyjaśniam, że obecnie jestem adwokatem.
A czy zna się pan na prawie gwałtu?
Nie zdążyłem zebrać myśli, aby udzielić odpowiedzi.
Kobieta otworzyła skrywaną przez wiele dekad historię i w ciągu kilku minut opowiedziała o gwałcie dokonanym na niej, szesnastoletniej wówczas dziewczynie, przez nastoletniego syna sąsiadów.
Kiedy próbowała powiedzieć o zdarzeniu matce, ta zamknęła jej usta.
Krzyczała na nią, zaprzeczała zdarzeniu, straszyła, że jak wieść się rozniesie, to nie będzie miała życia we wsi, nikt jej nie poślubi i będzie samotna.
Poza tym, chłopak, który ją zgwałcił, jest synem bogatego gospodarcza, a oni są biedną rodziną, której nikt nie uwierzy…
Dalsza opowieść poprowadziła mnie przez lata wegetacji w związkach z mężczyznami, którym nie potrafiła zaufać, którzy wywoływali w niej paraliżujący lęk; w związkach, w których była nadużywana, wykorzystywana, w których uległością płaciła za akceptację, uwagę, namiastkę uczucia.
Bo przecież nie była nic warta, nie zasługiwała na miłość, nienawidziła własnego ciała.
Z takim obciążeniem poślubiła mężczyznę, do którego nic nie czuła, który nie okazywał jej żadnego zainteresowania, poza czysto zwierzęcym pożądaniem.
I on też jej nie kochał, nigdy jej tego nie powiedział, nie okazał.
I tak przez kolejne dekady mieszkało dwoje obcych ludzi pod jednym dachem, pod którym przestrzeń wypełniała się przychodzącymi na świat, z jej wielkim bólem, dziećmi.
Dalszy ciąg opowieści doprowadził mnie do pustego gniazda, z którego dzieci wychodziły w świat jedno po drugim.
Gniazda, w którym pustka osamotnienia zrodziła głęboką depresję, znoszoną w milczeniu wiele lat.
Potem szukała jakiegoś punktu zahaczenia, podejmowała słabo płatne zajęcia, żeby tylko trochę wyjść z mroku swojego popsutego życia, chociaż na chwilę oderwać się od bólu, jaki został w jej ciele i duszy po gwałcie.
Bo przecież była kobietą popsutą, nie wartą, nie zasługującą na wyjście z mroku.
Byłem przybity świadomością, jak trudno było jej żyć z tym doświadczeniem, skoro potrafiła otworzyć się wobec mężczyzny, którego może 20 lat wcześniej spotkała w sądzie i którego rozpoznała jako poręcz, na której może się oprzeć.
Poczułem się przytłoczony ciężarem, z jakim zmaga się ta kobieta ponad pięćdziesiąt lat.
Miałem dla niej tylko kilka minut, bo nie moglem poświęcić jej więcej czasu.
Chciała wiedzieć, czy ten sprawca, który wiele lat prowadził rozrywkowe życie tuż obok niej, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Kiedy wyjaśniłem, że prawo nie daje jej już takiej możliwości, że po upływie kilkudziesięciu lat nie byłaby w stanie udowodnić, co ją spotkało w młodości.
Nie wydawała się rozczarowana. W gruncie rzeczy pewnie wcale nie oczekiwała innej odpowiedzi. Potrzebowała opowiedzenia swojej historii, potrzebowała uwolnienia się od brzemienia, którego nie miała siły już dźwigać.

***

Spotkałem wiele skrzywdzonych kobiet i kilku mężczyzn, będących ofiarami przemocy seksualnej.
Wiele z tych osób miało przez dekady kneblowane usta.
Niektóre z nich znajdowały siłę, aby przekroczyć próg milczenia, wykrzyczeć swój ból.
Kilku osobom towarzyszyłem w procesach karnych, prowadzonych wobec sprawcom.
Inne ofiary cierpią w milczeniu nieświadome przyczyn cierpienia albo, że czas nie leczy żadnych ran.
Żyją w niezrozumieniu, dlaczego mają tak niską samoocenę,
dlaczego reagują lękiem na myśl o nawiązywaniu relacji społecznych z mężczyznami;
dlaczego mają za sobą tak wiele nieudanych związków, albo rozpad małżeństwa;
dlaczego nie potrafią cieszyć się trwałym związkiem;
dlaczego nienawidzą swojego ciała;
dlaczego często nie mają kontaktu z własnym ciałem, z emocjami zamrożonymi w tym ciele;
dlaczego nie doświadczają satysfakcji ze współżycia,
albo dlaczego kompulsywnie uprawiają seks z przygodnymi partnerami;
dlaczego fleszbeki zrywają je na równe nogi w środku nocy,
albo dlaczego nagle wpadają w odrętwienie i tracą kontakt z rzeczywistością;
dlaczego się okaleczają, gdy ból psychiczny staje się nie do zniesienia;
skąd biorą się powracające myśli o odebraniu sobie życia
albo,
dlatego decydują się na taki krok.

***

Jaka jest rzeczywista skala przemocy seksualnej?
Od piętnastu lat, odkąd pełnię służbę w roli adwokata, przyglądam się temu zjawisku, analizując je zarówno z perspektywy prawnej, jak i psychologicznej.
Z rozmów z ofiarami rodzą się wnioski, że ofiarami różnorodnych form przemocy seksualnej może być nawet jedna trzecia populacji kobiet.
Natomiast walkę o siebie, tak prawną, jak i psychoterapeutyczną, podejmuje zaledwie kilkanaście procent ofiar.
Wszystkie inne cierpią w samotności, często nie rozumiejąc przyczyn swojego cierpienia.
Czy to oznacza, że w naszym Kraju jest przyzwolenie na naruszanie granic,
tak głęboko raniące ofiary?
Czy mamy zatem swoiste prawo do gwałtu?

***

Bezradność wobec cierpienia osób, zgłaszających się do mnie po pomoc prawną,
była jednym z istotnych motywów podjęcia przed kilku laty studiów w zakresie psychoterapii. Uzyskana wiedza i umiejętności pozwalają mi na udzielanie kompleksowej pomocy osobom,
które decydują się na przerwanie milczenia i podjęcie walki o siebie,
o odzyskanie wewnętrznej wolności i radości życia.
Udajemy się razem w podróż w poszukiwaniu sensu życia, którego obraz przez wiele lat był zaburzony.
Powoli sklejamy rozbite kawałki lustra, powoli integrujemy zdefragmentowane kawałki osobowości.

***

Czy ofiara gwałtu albo innej formy przemocy seksualnej, może pomóc sobie sama?
Czy wystarczy, jeśli uzyska wgląd w siebie, kiedy wydobędzie zza zasłony wspomnienie przeżytego dramatu, wyparte przez mózg w akcie obrony przed unicestwieniem?
Czy uzyska satysfakcjonujące wsparcie poprzez lekturę ciekawej książki poświęconej temu zagadnieniu
albo obejrzenie filmu opowiadającego prawdziwą, czy też zmyśloną historię innej osoby?
Niestety, tego rodzaju sposoby radzenia sobie, mogą przynieść chwilową ulgę, albo odwrotnie – pogłębić jeszcze doznane w przeszłości cierpienie.
Rzeczywistą pomoc, wymagającą wielkiej cierpliwości, przynosi psychoterapia prowadzona w nurcie pogłębionym.
Jest to żmudna, powolna praca trwająca niejednokrotnie kilka lat, osadzona na głębokiej i szczerej relacji zaufania z terapeutą.
Wejście w proces terapeutyczny może wiązać się z bólem, kiedy pacjentka dociera do źródeł swojego cierpienia.
Ale ból ten uruchamia proces zdrowienia, który dokonuje się z każdą następną sesją terapeutyczną. I proces ten przynosi trwałe i nieodwracalne skutki,
jest drogą do zupełnego wyzwolenia z kajdan cierpienia i destrukcji.

***

Nie ma we mnie zgody na prawo do gwałtu.
Nie ma we mnie zgody na zamykanie dramatu kobiety w skrzyni rodzinnej tajemnicy.
Nie ma we mnie zgody na przedmiotowe traktowanie kobiety
w szkole, na uczelni, w środowisku towarzyskim i zawodowym.
Nie ma we mnie zgody na obwinianie kobiet za adresowane wobec nich zachowania
naruszające ich granice intymności i wolności wyrażania swojej seksualności z tego powodu,
że ubrała się w sposób uznany przez nią za właściwy, aby podkreślić swoje piękno.

***

Jeżeli potrzebujesz pomocy, nie zwlekaj po sięgnięcie po nią.
Zasługujesz na dobre życie.
Zasługujesz na Siebie.

Uwodzący śpiew w gabinecie terapeutycznymGdy byłem małym chłopcem, pewnego dnia moja Babcia wyszła ze mną na łąkę i opow...
08/03/2025

Uwodzący śpiew w gabinecie terapeutycznym

Gdy byłem małym chłopcem, pewnego dnia moja Babcia wyszła ze mną na łąkę i opowiadała ciekawe historie o świecie, który był jej znany. W pewnym momencie zwróciła moją uwagę na unoszącego się wysoko nad łąką skowronka.
On śpiewa z radości, że nas spotyka! - zawołałem uradowany tak pięknym koncertem.
Nie, to nie jest śpiew radości. To śpiew mamy-skowronka, która uwiła w trawie gniazdo, w którym złożyła jaja. Śpiewa z takim zapałem, aby odwrócić uwagę drapieżników od gniazda - odpowiedziała Babcia.
***
W gabinecie często pacjent zarzuca psychoterapeutę wartkimi opowieściami, sypie dowcipy, dzieli się przeżyciami, opowiada o przeczytanych książkach czy obejrzanym filmie.
Uwodzi, czaruje, zagaduje, a wszystko to ma odwrócić uwagę jego rozmówcy od tego, co głęboko chowa, co boli, z czym sobie naprawdę nie radzi. Często robi to bezwiednie, stosuje nieświadomie mechanizmy obronne.
A uważny terapeuta wsłuchuje się w śpiew tego skowronka, delikatnie odkrywając kępy trawy w poszukiwaniu gniazda ....

12/01/2025

Służę pomocą. Trudności życiowe to nie wstyd, ale zadanie do rozwiązania. Jestem obok, aby pomagać. Zapraszam.

Adres

Ulica Dąbrowskiego 6
Torun
87-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Urnicz Psychoterapia - Mariusz Trela umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria