Centrum Psychologiczne Umbrella

Centrum Psychologiczne Umbrella Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Centrum Psychologiczne Umbrella, Psycholog, Ulica Marii Skłodowskiej/Curie 71A/II piętro, Torun.

Centrum Psychologiczne UMBRELLA
- konsultacje dla rodziców
- wsparcie psychologiczne dla dzieci
i młodży
- konsultacje psychologiczne dorośli
- kręgi dla kobiet
- szkolenia i warsztaty

Wszystkiego najpiękniejszego z okazji Dnia Mamy ❤️ Dużo ciepła, spokoju, siły i momentów, w których same poczujecie się ...
26/05/2026

Wszystkiego najpiękniejszego z okazji Dnia Mamy ❤️ Dużo ciepła, spokoju, siły i momentów, w których same poczujecie się zaopiekowane.
Żeby obok codziennych obowiązków znalazło się też miejsce na oddech, odpoczynek i łagodność dla siebie.
Macierzyństwo to nie perfekcja,
ale obecność, troska, miłość i codzienne jestem, nawet wtedy, kiedy jest trudno.
Dla wielu mam ten dzień jest piękny, ale bywa też pełen zmęczenia, tęsknoty czy poczucia, że ciągle robi się za mało.
Dlatego dziś warto przypomnieć sobie jedno: nie musisz być idealna, żeby być dobrą mamą.
Dzieci nie potrzebują perfekcyjnej mamy.
Potrzebują prawdziwej — bliskiej, czułej i obecnej.
Jeśli więc dziś jesteś zmęczona, przeciążona albo masz gorszy moment — to nie odbiera Ci wartości, to tylko przypomina, że jesteś człowiekiem.

Drogie Mamy — jesteście ważne i robicie więcej, niż czasem same potraficie dostrzec 🌷

Dzisiaj trochę o dorosłych.Coraz częściej w psychologii pojawia się słowo REPARENTING.Brzmi skomplikowanie, ale chodzi o...
23/05/2026

Dzisiaj trochę o dorosłych.

Coraz częściej w psychologii pojawia się słowo REPARENTING.
Brzmi skomplikowanie, ale chodzi o coś bardzo ludzkiego.
To moment, w którym jako dorośli zaczynamy dawać sobie to, czego kiedyś zabrakło nam jako dzieciom, czasem była to bliskość, czasem poczucie bezpieczeństwa, czasem spokojna rozmowa, wsparcie albo zwykłe - jesteś ważny.
Wielu z nas dorastało w domach, gdzie rodzice robili tyle, ile potrafili. Ale nawet dobre dzieciństwo nie zawsze oznaczało, że wszystkie nasze emocje były zauważone i zaopiekowane.
Dlatego później jako dorośli:
• mamy problem z odpoczynkiem
• czujemy, że ciągle musimy zasługiwać na miłość
• trudno nam stawiać granice
• jesteśmy dla siebie bardziej surowi niż dla innych
• nie umiemy prosić o pomoc
• nosimy w sobie poczucie, że ciągle jesteśmy niewystarczający
I właśnie tutaj pojawia się REPARENTING. To uczenie się, jak być dla siebie kimś bezpiecznym.
Jak mówić do siebie łagodniej, jak zauważać własne emocje zamiast je ignorować. Jak dawać sobie odpoczynek bez poczucia winy.
Jak przestać karać siebie za to, że jesteśmy tylko ludźmi.
To nie jest rozpamiętywanie dzieciństwa, to jest próba przerwania schematów, które nosimy od lat.
Bo czasem najbardziej potrzebujemy nie tego, żeby ktoś nas uratował — ale żebyśmy w końcu sami stanęli po swojej stronie.♥️♥️♥️

Czasem mam wrażenie, że rodzice i nastolatki żyją dziś w dwóch różnych światach.Dorośli często myślą: za moich czasów by...
21/05/2026

Czasem mam wrażenie, że rodzice i nastolatki żyją dziś w dwóch różnych światach.
Dorośli często myślą: za moich czasów było inaczej. I to prawda było.
Nie było social mediów, presji bycia online non stop, porównywania się z setkami ludzi każdego dnia. Nie było też tylu bodźców, informacji i oczekiwań naraz.
A młodzież?
Często czują, że dorośli ich nie rozumieją. Że oceniają, zamiast słuchać. Że próbują dawać odpowiedzi do świata, który już wygląda inaczej niż 20 lat temu.
I chyba właśnie dlatego dziś bardziej niż idealnych rodziców potrzeba po prostu… obecności. Rozmowy. Ciekawości drugiego człowieka.
Nie musimy rozumieć wszystkiego od razu.
Ale warto próbować się usłyszeć, zanim ocenimy.
Bo kiedy przestajemy ze sobą rozmawiać, nasze światy naprawdę zaczynają się od siebie oddalać.

Ostatnio przeczytałam artykuł o „bezpiecznym odpuszczaniu” w wychowywaniu nastolatków i długo o nim myślałam.Chyba każdy...
10/05/2026

Ostatnio przeczytałam artykuł o „bezpiecznym odpuszczaniu” w wychowywaniu nastolatków i długo o nim myślałam.

Chyba każdy rodzic chce ochronić swoje dziecko przed błędami, stresem i rozczarowaniem. Tylko że czasem, zupełnie nieświadomie, zaczynamy kontrolować wszystko — z troski i ze strachu.
A przecież dorastanie właśnie po to jest, żeby młody człowiek mógł powoli próbować, decydować, czasem się pomylić i wyciągać własne wnioski.
Zostało ze mną zdanie z tego artykułu:
„Obserwacja owoców wielu lat pracy jest przyjemniejsza z kanapy niż z wieży strażniczej.”
Piękne i moim zdaniem bardzo prawdziwe.
Bo odpuszczanie nie oznacza braku miłości ani zainteresowania. Czasem oznacza po prostu większe zaufanie.
Mniej kontrolowania.
Więcej rozmowy.
Mniej wyręczania.
Więcej odpowiedzialności.
I chyba właśnie o to chodzi w rodzicielstwie — żeby wychować człowieka, który poradzi sobie w życiu także wtedy, kiedy nie będziemy już wszystkiego pilnować ❤️

💙 💙 💙 2 kwietnia – Światowy Dzień Świadomości Autyzmu 💙 💙 💙 Dziś zatrzymujemy się na chwilę, żeby lepiej zobaczyć i zroz...
02/04/2026

💙 💙 💙 2 kwietnia – Światowy Dzień Świadomości Autyzmu 💙 💙 💙
Dziś zatrzymujemy się na chwilę, żeby lepiej zobaczyć i zrozumieć osoby w spektrum autyzmu. Nie przez pryzmat stereotypów, ale przez ich codzienność — pełną wyzwań, ale też wrażliwości, unikalnego spojrzenia i ogromnego potencjału.
Autyzm to nie brak czy deficyt człowieka, to jest inny sposób odbierania świata. Czasem bardziej intensywny, czasem przytłaczający, a czasem niezwykle szczegółowy i piękny. To świat, w którym dźwięki mogą być zbyt głośne, emocje zbyt silne, a zmiany zbyt trudne — ale też świat, w którym drobiazgi mają znaczenie, a autentyczność jest bezkompromisowa.
Za każdym zachowaniem stoi potrzeba. Za każdym trudnym momentem — próba poradzenia sobie. Za ciszą, wycofaniem czy powtarzalnością — często kryje się wysiłek, którego nie widać.
Dziś warto zadać sobie pytanie. Czy naprawdę próbujemy zrozumieć, czy tylko oceniamy?
Świadomość to pierwszy krok. Kolejny to akceptacja. A najważniejszy to obecność.

Jako dorośli lubimy wierzyć, że mamy gotowe przepisy na  życie i wiemy wszystko najlepiej. Wydaje nam się, że wystarczy ...
23/03/2026

Jako dorośli lubimy wierzyć, że mamy gotowe przepisy na życie i wiemy wszystko najlepiej. Wydaje nam się, że wystarczy powiedzieć, jak powinno być, a dziecko przyjmie to z wdzięcznością i zastosuje od jutra. Tylko że… tak to nie działa.

Wielu rodziców wpada w pułapkę monologu. Mówią, tłumaczą, moralizują, a po drugiej stronie — cisza. Oczy uciekają w bok, ramiona się napinają, a w głowie dziecka pojawia się jedno zdanie: „Znowu zaczyna…”.
I to wcale nie dlatego, że dzieci są niewdzięczne czy nie słuchają.
To zdrowy, naturalny kryzys rozwojowy. Moment, w którym młody człowiek zaczyna budować własną tożsamość, własne zdanie, własne wartości. To nie bunt przeciwko rodzicowi — to bunt w stronę siebie.
Problem zaczyna się wtedy, gdy my — dorośli — próbujemy zatrzymać ten proces siłą.
Powtarzamy wartości, które nam wpojono. Oczekujemy posłuszeństwa. Wydaje nam się, że jeśli nie będziemy trzymać steru, to dziecko odpłynie w nieznane.
A ono… po prostu potrzebuje przestrzeni. Potrzebuje mostu zbudowanego z:
• ciekawości zamiast ocen,
• pytań zamiast monologów,
• rozmowy zamiast wykładu,
• słuchania zamiast przekonywania,
• zrozumienia zamiast „ja w twoim wieku”.
Bo komunikacja z dzieckiem polega na tym, by mówić inaczej.
Kiedy przestajemy nawracać na nasze wartości, a zaczynamy rozmawiać, dzieje się coś niezwykłego dziecko zaczyna mówić.

W pracy gabinetowej regularnie spotykam się z rodzicami nastolatków, którzy mówią o trudnościach w rozmowie, o poczuciu ...
18/03/2026

W pracy gabinetowej regularnie spotykam się z rodzicami nastolatków, którzy mówią o trudnościach w rozmowie, o poczuciu oddalenia i o tym, że kontakt z dzieckiem ogranicza się do krótkich, zdawkowych odpowiedzi lub milczenia. W wielu tych historiach pojawia się podobny moment, w którym codzienna rozmowa zaczyna stopniowo zanikać, a jej miejsce zajmuje cisza, napięcie i wzajemna frustracja.
Z perspektywy tych doświadczeń wyraźnie widać, że relacje nie rozpadają się nagle, lecz raczej powoli tracą swoją żywotność poprzez brak drobnych, codziennych kontaktów. To nie brak poważnych rozmów jest najczęściej problemem, ale brak tych krótkich, zwyczajnych wymian zdań, które budują poczucie bycia widzianym i ważnym.
Gadka szmatka, często lekceważona jako coś nieistotnego, w rzeczywistości pełni funkcję regulacyjną i relacyjną. To właśnie w tych krótkich rozmowach pojawia się przestrzeń na uważność, lekkość i autentyczne zainteresowanie drugą osobą, bez presji, bez ocen i bez konieczności dochodzenia do konkretnych wniosków.
W relacjach z nastolatkami ma to szczególne znaczenie, ponieważ bezpieczny kontakt bardzo rzadko zaczyna się od trudnych czy głębokich tematów. Znacznie częściej rodzi się z neutralnych, codziennych sytuacji, w których dorosły jest obecny, dostępny i gotowy na kontakt, nawet jeśli ten kontakt trwa tylko chwilę.
W praktyce oznacza to, że krótkie komentarze, wspólne obserwacje, drobne żarty czy spontaniczne wymiany zdań pełnią rolę pomostu między światem dorosłego a światem nastolatka. Nie zawsze prowadzą do rozmowy, ale systematycznie budują warunki, w których rozmowa może się pojawić.Regularne praktykowanie mikrorozmów nie tylko zmniejsza dystans w relacji, ale również zwiększa gotowość nastolatka do dzielenia się sobą w momentach, które są dla niego naprawdę ważne. To właśnie te małe chwile kontaktu, powtarzane każdego dnia, stają się fundamentem większej bliskości.

Mózg naprawdę potrzebuje słów uznania. Nie po to, by obrósł w piórka, ale po to, by rosnąć.Przez lata wielu dorosłych wi...
01/03/2026

Mózg naprawdę potrzebuje słów uznania. Nie po to, by obrósł w piórka, ale po to, by rosnąć.
Przez lata wielu dorosłych wierzyło, że chwalenie rozleniwia. Nie chwal za bardzo, bo się przyzwyczai. Nie mów, że świetnie, bo przestanie się starać. Te zdania krążą w wielu domach do dziś. Skąd ten opór?

Często z naszego własnego dzieciństwa. Wielu z nas rzadko słyszało: jestem z ciebie dumny, widzę, ile pracy w to włożyłeś, świetnie sobie poradziłeś. Jeśli sami nie doświadczyliśmy mądrej pochwały, trudno nam ją dawać dalej. Czasem boimy się, że dziecko spocznie na laurach albo że pochwała to rozpieszczanie.

Tymczasem badania psychologiczne – m.in. prace Carol Dweck nad nastawieniem na rozwój – pokazują coś innego. To nie sama pochwała szkodzi, ale jej rodzaj. Chwalenie za cechy, na przykład jesteś geniuszem, może budować lęk przed porażką. Dziecko zaczyna bać się błędu, żeby nie stracić etykiety zdolnego.

Za to chwalenie za wysiłek, strategię i wytrwałość wzmacnia motywację i odwagę do próbowania. Daje sygnał: masz wpływ, możesz się rozwijać.

Neurobiologia mówi podobnie. Kiedy dziecko słyszy szczere uznanie, w mózgu aktywują się obszary związane z nagrodą i relacją. Wydziela się dopamina – neuroprzekaźnik, który wspiera uczenie się i zapamiętywanie. Mózg dostaje jasny komunikat: to, co zrobiłem, ma sens. Warto próbować dalej.

Brak uznania działa odwrotnie. Dziecko może zacząć myśleć: nie jestem wystarczające, moje starania i tak nic nie znaczą. A to podcina skrzydła szybciej niż jakakolwiek porażka.

Jak więc chwalić z głową?
1. Chwal konkretnie.
Zamiast mówić super, powiedz: podoba mi się, że nie poddałeś się przy tym zadaniu.
2. Doceniaj wysiłek, nie tylko efekt.
Widzę, że długo nad tym pracowałeś buduje więcej niż masz piątkę, brawo.
3. Bądź szczery.
Dzieci wyczuwają fałsz. Pochwała nie musi być wielka. Ma być prawdziwa.
4. Nie porównuj.
Jesteś lepszy niż siostra nie buduje pewności siebie. Buduje rywalizację.
Pochwała to nie nagroda za bycie idealnym. To informacja: widzę cię, widzę twój wysiłek, jesteś ważny.

Słowa uznania nie rozleniwiają. One karmią mózg, wzmacniają relację i budują w dziecku wewnętrzną motywację. A ta zostaje na całe życie.

Depresja u dzieci to temat, o którym wciąż mówi się za cicho.Kiedy myślimy o depresji, często wyobrażamy sobie dorosłą o...
23/02/2026

Depresja u dzieci to temat, o którym wciąż mówi się za cicho.
Kiedy myślimy o depresji, często wyobrażamy sobie dorosłą osobę pogrążoną w smutku. Tymczasem u dzieci objawy mogą wyglądać inaczej: rozdrażnienie zamiast smutku, wybuchy złości, wycofanie z relacji, spadek wyników w szkole, bóle brzucha i głowy bez wyraźnej przyczyny, utrata zainteresowania tym, co wcześniej cieszyło.

Według danych World Health Organization depresja jest jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych na świecie – i dotyka także dzieci oraz młodzież. W Polsce problem ten monitoruje m.in. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która alarmuje, że liczba młodych osób w kryzysie psychicznym rośnie z roku na rok.

Dlaczego dzieci chorują?

Nie ma jednej przyczyny. Depresja u dziecka może być wynikiem:
• przewlekłego stresu (szkoła, presja rówieśnicza),
• przemocy lub odrzucenia,
• problemów w rodzinie,
• doświadczenia straty,
• predyspozycji biologicznych.

Czasem wszystko wygląda dobrze, a dziecko i tak cierpi. I to też jest możliwe.

Najważniejsze: REAGOWAĆ , nie bagatelizować

Zdania typu:
Inni mają gorzej - Nie wymyślaj -Ja w twoim wieku nie miałem takich problemów,
– potrafią zamknąć dziecko w samotności.

Zamiast tego warto: słuchać bez oceniania, traktować emocje poważnie, szukać wsparcia specjalisty (psycholog, psychiatra dziecięcy),
budować bezpieczną relację opartą na zaufaniu.

To nie wina dziecka. To też, nie wina rodzica.

Depresja to choroba, nie słabość charakteru. Wymaga wsparcia, czasem terapii, czasem leczenia farmakologicznego. Im szybciej zostanie rozpoznana, tym większa szansa na skuteczną pomoc.

Jeśli jesteś rodzicem, nauczycielem, opiekunem – bądź uważny.
Jeśli jesteś młodą osobą i to czytasz – Twoje uczucia są ważne. Masz prawo prosić o pomoc.

Rozmawiajmy o zdrowiu psychicznym dzieci tak samo otwarcie jak o ich zdrowiu fizycznym. Czasem jedna rozmowa może uratować życie. ♥️

Jak odbudować zaufanie po kłamstwie? Kłamstwo boli, rodzice mówią: Najgorsze nie było to, co zrobił. Najgorsze było to, ...
15/02/2026

Jak odbudować zaufanie po kłamstwie?

Kłamstwo boli, rodzice mówią: Najgorsze nie było to, co zrobił. Najgorsze było to, że mnie okłamał.
To zrozumiałe, że tak myślimy, zaufanie jest fundamentem relacji.
Ale dobra wiadomość jest taka: zaufanie da się odbudować.
Tylko nie przez kontrolę, a przez relację.
Co naprawdę pomaga?
1. Zatrzymaj pierwszą reakcję, krzyk i przesłuchanie zamykają. Spokojna rozmowa otwiera, nawet jeśli w środku aż kipi.
2. Oddziel zachowanie od dziecka.
Nie: Jesteś kłamcą.
Tylko: To, co się wydarzyło, podważyło moje zaufanie.
3. Nazwij, co czujesz, np.Jest mi przykro lub czuję rozczarowanie.
To uczy emocjonalnej dojrzałości bardziej niż wykład.
4. Zapytaj o powód, nie tylko o fakty.
Czego się bałeś?, Co sprawiło, że trudno było powiedzieć prawdę?
Za kłamstwem zwykle stoi strach, wstyd albo potrzeba autonomii.
5. Ustal, jak odbudować zaufanie
Zaufanie wraca małymi krokami: dotrzymane ustalenia, transparentność, konsekwencja, czas.
Nie wraca przez przeszukiwanie telefonu i ciągłe podejrzliwości. W gabinecie często mówię rodzicom jedno zdanie:
Najważniejsze, żeby dziecko wiedziało, że może naprawić błąd.
Bo relacja, w której nie ma miejsca na naprawę, uczy ukrywania.
Relacja, w której jest miejsce na odpowiedzialność i rozmowę – uczy odwagi do prawdy.

Moim zdaniem zaufanie to gotowość do wracania do siebie po błędach ❣️

Adres

Ulica Marii Skłodowskiej/Curie 71A/II Piętro
Torun
87-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum Psychologiczne Umbrella umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria