28/10/2025
Uwielbiam drzemki kontaktowe z moim synkiem, choć był czas, że czułam ogromne wyrzuty sumienia, że sobie na nie pozwalam. Bo kto posprząta i ugotuje obiad? No nikt, a ja leżę bezczynnie. Moment odpuszczenia i danie sobie przyzwolenia na to, żeby ''tylko" leżeć przychodził długo, ale w końcu nadszedł. I to leżenie "bezsensu" dało parę ważnych rzeczy - przede wszystkim dziecko, które jest spokojniejsze i śpi dłużej, była to okazja do podreperowania mojego kręgosłupa, a także regeneracja, dzięki której trochę lżej było mi walczyć z depresją.
Zezwolenie sobie na chwilę odpoczynku w ciągu dnia wraz z dzieckiem to tylko jeden z trudów, które odbywały się w mojej głowie, bo przecież inne matki w socialach ogarniają, a ja nie.
Jestem ciekawa, jakie trudności/ wyzwania przed Wami stawiało i dalej stawia współczesne macierzyństwo?
Razem z będziemy o tym rozmawiać podczas czwartkowego spotkania w grupie Mamy Mamom. Jeżeli masz ochotę do nas dołączyć, zapisz się przez formularz, który znajdziesz w moim opisie w bio.
• wsparcie • macierzyństwo • drzemka • grupa • depresja