26/08/2026
🙉 W tamtym czasie nie wiedziałam jeszcze, czy dam radę prowadzić świeckie ceremonie pogrzebowe...
🌿On we mnie uwierzył.
Piotra znałam z czasów pracy w USC.
Jako właściciel Zakładu Pogrzebowego KALIA we Wrocławiu przychodził do urzędu, żeby tworzyć akty zgonu dla swoich klientów.
Spotykaliśmy się więc zawodowo. Przez lata.
Nie przypuszczałam wtedy, że jedna z tych znajomości będzie miała tak duże znaczenie dla mojej dalszej drogi zawodowej...
Tuż po pożegnaniu Ani, zaczęliśmy rozmawiać o świeckich ceremoniach pogrzebowych...
I wtedy Piotr powiedział: "Spróbujmy.”
Zaproponował, żebym poprowadziła ceremonie we współpracy z Jego firmą.
Dla mnie nie była to zwykła propozycja.
Bo ja dopiero sprawdzałam, czy naprawdę potrafię zrobić ten krok.
➡️ Czy znajdę właściwe słowa ?
➡️ Czy dam radę stanąć przed rodziną w jednym z najtrudniejszych momentów jej życia ?
➡️ Czy będę umiała stworzyć osobiste pożegnanie, które nie będzie tylko odczytanym tekstem ?
Piotr znał mnie z USC.
Wiedział, jak pracuję.
Wiedział, jak rozmawiam z ludźmi.
I zaufał mi wtedy, kiedy ja sama jeszcze nie wiedziałam, czy mogę zaufać sobie.
✨️ Dziś wiem, jak ważne było to „SPRÓBUJMY”.
Bo czasami czyjeś zaufanie przychodzi dokładnie wtedy, kiedy najbardziej go potrzebujemy.
🤝 Piotrze, dziękuję Ci za to, że uwierzyłeś we mnie wtedy, kiedy ja sama dopiero uczyłam się wierzyć sobie. Dziękuję Ci też za wszystkie wspólne ceremonie.
A to był dopiero początek...
Bo niedługo później pojawiła się pierwsza ceremonia, która postawiła przede mną zupełnie inne wyzwanie...
🖊 Pan Cezary. Dziennikarz...
I właśnie wtedy przekonałam się, jak wielka odpowiedzialność kryje się za napisaniem kilku minut osobistego pożegnania.
O tym opowiem jutro...
🤍 Jeśli jesteście ze mną od początku tej historii, zajrzyjcie jutro, po część nr 4.
🤍 3 lata ceremonii.
🤍 1 rok własnej drogi.
Magdalena Kunicka-Chabińska