14/04/2026
Kolejna piękna historia porodowa ♥️
Około godziny 18:00 u Pani Agnieszki pojawiły się pierwsze skurcze. Na początku jeszcze łagodne, rytmiczne, co dziesięć minut. Znane już uczucie, bo to przecież drugi poród, a jednak za każdym razem wszystko przeżywa się od nowa.
Chwilę po godzinie 20:00 Pani Agnieszka pojawiła się w Izbie Przyjęć Położniczej. Miała już 4 cm rozwarcia.
Czas zaczął płynąć inaczej. Skurcze przychodziły falami, coraz silniejsze. O 22:15 pękł pęcherz płodowy. Od tej chwili skurcze przyspieszyły, były coraz intensywniejsze, coraz bliżej siebie.
Około 23:00 było już 8 cm rozwarcia. Każda minuta przybliżała je do spotkania. Zmęczenie mieszało się z ogromnym skupieniem i cichą determinacją, ale także z dobrym humorem i żartami pomiędzy skurczami.
I w końcu – 10 kwietnia 2026 roku o godzinie 00:22 – przyszła na świat Ona. Sandra. Maleńka, a jednocześnie tak bardzo wyczekiwana. Silna, zdrowa, doskonała – 3840 g szczęścia i pełne 10 punktów.
Mama przecięła pępowinę, a w tej wyjątkowej chwili mała Sandra, jeszcze nieświadoma wielkości tego momentu, symbolicznie „pomogła”, trzymając razem z Mamą nożyczki. Ten drobny gest stał się pięknym początkiem ich wspólnej historii - najpiękniejszym możliwym początkiem. 🩷✂️