Między Oddechem a Ciszą - Katarzyna Marcinek

Między Oddechem a Ciszą - Katarzyna Marcinek Miękko.Wolno.Z czuciem. Ruch,oddech i cisza w kameralnej, bezpiecznej przestrzeni. Dla ciała, które chce być wysłuchane.

No i mamy to!Pierwsza bezpłatna sesja jogi online już za nami💪Dziękuję Wam za ten wspólny wieczór🙏Było mi naprawdę bardz...
05/08/2026

No i mamy to!
Pierwsza bezpłatna sesja jogi online już za nami💪

Dziękuję Wam za ten wspólny wieczór🙏

Było mi naprawdę bardzo miło Was zobaczyć... Nawet przez ekran można poczuć obecność drugiego człowieka – i wczoraj właśnie tak było..
Dziękuję też za wszystkie ciepłe słowa po zajęciach💚

A wiecie... gdyby ktoś przypadkiem zajrzał do naszych domów, mógłby dojść do wniosku, że to jakieś spotkanie miłośniczek... leżenia🙃 Byłyśmy na plecach, na brzuchu, przeciągałyśmy się, oddychałyśmy... Niby niewiele, a ciało później mówi: „Dziękuję, tego właśnie potrzebowałam.”

Lubię taką jogę... Bez presji... Bez porównywania się... Z odrobiną ruchu, sporą dawką oddechu i dużą porcją życzliwości dla siebie...
Jeśli masz ochotę sprawdzić, jak to jest, zapraszam Cię na kolejną bezpłatną sesję online – 18 sierpnia o godz. 19.00.

📩 Obowiązują zapisy – napisz do mnie.
PS. Uprzedzam... leżenia będzie całkiem sporo. 😄 I wcale nie trzeba mieć z tego powodu wyrzutów sumienia!

🤔Zmiany... chyba nigdy nie pytały mnie o zgodę.W filozofii buddyjskiej mówi się, że jednym ze źródeł cierpienia jest prz...
22/07/2026

🤔

Zmiany... chyba nigdy nie pytały mnie o zgodę.

W filozofii buddyjskiej mówi się, że jednym ze źródeł cierpienia jest przywiązanie...Do ludzi. Do miejsc. Do wyobrażeń. Do tego, jak powinno być...

Łatwo o tym mówić, kiedy siedzi się na poduszce do medytacji. Trochę trudniej, kiedy pakuje się kartony i zamyka drzwi miejsca, które przez ostatnie osiemnaście lat było moim domem...

Ostatnio często słyszę czy mi nie szkoda, nie żal , dlaczego ?

I wiecie, co najczęściej odpowiadam?

Nie wiem..

I naprawdę coraz bardziej lubię to moje "nie wiem". Nie jako niewiedzę, ale jako zgodę, że nie wszystko trzeba od razu rozumieć.

Przez te lata bardzo przywiązywałam się do oczekiwań. Do pełnej sali. Do tego, że skoro wkładam całe serce, to ludzie zostaną.

A przecież życie płynie swoim rytmem..

Pełna sala potrafi z czasem stać się pustą.. Nie dlatego, że ktoś zawinił. Po prostu dlatego, że wszystko się zmienia. My się zmieniamy. Nasze potrzeby się zmieniają.

Najpierw (jak to ja )szukałam winy w sobie..

Może za mało. Może za dużo. Może źle prowadzę. Może powinnam być bardziej energiczna. Albo spokojniejsza. Bardziej uśmiechnięta. Mniej wzruszona...

Słyszałam też różne opinie. Że mój układ nerwowy jest rozregulowany, bo przecież "widać to na nagraniach".

No cóż... zgrozo! Okazało się, że mówienie do telefonu i pokazywanie siebie w internecie wcale nie jest takie łatwe i bezstresowe. Kto próbował, ten wie. A jeśli komuś wychodzi naturalnie... to być może oglądamy dopiero dwusetne nagranie. 😉

Ale wydarzyło się też coś znacznie ważniejszego.

Zmieniła się moja praktyka.

I ja zaczęłam się zmieniać.

Ludzie, którzy kiedyś wydawali mi się przeciwko mnie, przestali być moimi wrogami. Nie dlatego, że oni się zmienili.

Ja w końcu pozwoliłam im być takimi, jacy są.

I sobie również.

Nie będę udawać, że nic nie czuję.

Bo czuję.

Jest żal. Jest smutek. Bywa niezgoda. Czasem nawet taka porządna, z tupnięciem nogą.

Ale jednocześnie myślę sobie...

To jest chyba najpiękniejszy egzamin z tego wszystkiego, o czym przez te lata mówiłam na macie.

Co ja naprawdę z tej maty zabieram do życia?

Czy joga kończy się wtedy, kiedy zwijam matę?

Czy właśnie wtedy dopiero się zaczyna?

Od sierpnia część tej drogi przenosi się do przestrzeni online.

Jeszcze jakiś czas temu powiedziałabym: "Nie, to nie dla mnie."

Dziś myślę: dlaczego nie sprawdzić?

Może spotkamy się w Waszych domach. Z kubkiem herbaty, psem lub kotem przechodzącym przez matę i w piżamowych spodniach, których i tak nikt nie zobaczy😉

I to nie będzie gorsza joga.

Po prostu... inna.

Coraz częściej łapię się na tym, że z ogromną ciekawością obserwuję samą siebie.

Bez oceniania.

Z łagodnością.

I wiecie co?

To jest naprawdę fascynujące.

Nie wiem, dokąd prowadzi mnie ta droga.

Nie wiem, co czeka za następnym zakrętem.

Ale jedno wiem na pewno.

Gdybym sześć lat temu nie postawiła stóp na macie, nie byłabym dziś tą kobietą, którą jestem.

I za to jestem życiu ogromnie wdzięczna.

A cała reszta?

No cóż...

Nie wiem.

I pierwszy raz w życiu czuję, że to "nie wiem" jest naprawdę pięknym miejscem do bycia 🤍

P.S
Ostatnio przypomniałam sobie takie zdanie :
Umysł ,,nie wiem" - umysłem pierwotnej mądrości..🙏

Kasia .

19/07/2026

Dziś mały fragment tego , co będziemy robić podczas naszych spotkań online .

❗❗Pierwsze spotkanie już 4 sierpnia o godzinie 19.00 także zapraszam do zapisów 🙂

Delikatny automasaż i łagodny ruch potrafią zdziałać naprawdę wiele .Pomagają rozluźnić napięcia w okolicy klatki piersiowej i obręczy barkowej , dają więcej swobody oddechowi a przy okazji wspierają przepływ limfy .

A gdy dotykamy skóry własną dłonią z uważnością , wspieramy także wydzielanie oksytocyny - hormonu , który sprzyja wyciszeniu , poczuciu bezpieczeństwa i bliskości .

Zobaczcie a raczej poczujcie ( dlatego zachęcam do zamykania oczu ) jak niewiele potrzeba , by ciało przypomniało sobie , że nie musi być w ciągłej gotowości ..

Przyjemności 🙏

16/07/2026

💚

Kochani ,
trochę wspomnień z tych sześciu lat.

Nie ma ich zbyt wiele bo po pierwsze – kiepski ze mnie fotograf a po drugie, kiedy prowadziłam zajęcia, byłam tak skupiona na Was i na tym, co działo się na sali, że nawet jeśli pomyślałam: „o, trzeba zrobić zdjęcie”, to chwilę później już o tym zapominałam🙃

Dlatego zostało tylko kilka ( kilkanaście) kadrów. Ale za każdym z nich kryją się prawdziwe spotkania, dużo śmiechu, trochę wzruszeń i mnóstwo wspólnie spędzonego czasu.

Dziękuję 🙏

Kolejna przyszła Mama zaufała mi i dziś zakończyła swoją jogową podróż ze mną przed narodzinami maleństwa ...🤍I wiecie c...
10/07/2026

Kolejna przyszła Mama zaufała mi i dziś zakończyła swoją jogową podróż ze mną przed narodzinami maleństwa ...🤍

I wiecie co ? Ta historia zaczęła się już w listopadzie zeszłego roku 🙂 Wtedy miała do mnie trafić z koleżanką ...ale życie miało chyba inny plan 😉 bo jakiś czas później dotarła do mnie sama a właściwie nie sama - bo już z małym człowiekiem pod sercem .

I tak sobie myślę , że pewne rzeczy przychodzą dokładnie wtedy kiedy powinny ..

Poraz kolejny poczułam jak ogromnie ważne dla mnie jest móc towarzyszyć tym razem jej w tym wyjątkowym czasie .Obserwować jak z tygodnia na tydzień zmienia się ciało , jak pojawia się większa świadomość, zaufanie i kontakt z maleństwem .

Bardzo się cieszę ,że mogłyśmy połączyć też siły z Olą Fizjoterapia specjalistyczna Fizjo Femina - fizjoterapeutką uroginekologiczną ,do której ją skierowałam .
Uwielbiam patrzeć ,jak różne dziedziny pięknie się uzupełniają i jak możemy wspólnie ,holistyczne otoczyć kobietę opieką .Bo ciąża , przygotowanie do porodu i powrót do siebie po porodzie to nie tylko ciało ..to emocje , oddech, świadomość i ogromna zmiana w życiu

Dlatego z całego serca polecam Olę nie tylko przyszłym mamom ,ale każdej kobiecie niezależnie od wieku i etapu życia bo nasze ciałka zasługują na troskę zawsze .

A Tobie , Kochana , dziękuję za zaufanie .Za wspólny czas , oddechy , chwile zatrzymania, rozmowy ..i za to , że mogłam być małym kawałkiem tej pięknej drogi .

Życzę Ci spokojnego spotkania z maleństwem , dużo zaufania do siebie i pamiętaj ,że Twoje ciało wie co robi 🤍

A ja czekam na wieści ...i może jeszcze kiedyś spotkamy się na macie 🫶

🙏,, Najpiękniejsze owoce naszej pracy często dojrzewają po cichu - w codzienności drugiego człowieka ." Są prezenty , kt...
08/07/2026

🙏

,, Najpiękniejsze owoce naszej pracy często dojrzewają po cichu - w codzienności drugiego człowieka ."

Są prezenty , których nie da się kupić .

Wczoraj na zajęcia jedna duszyczka przyniosła mi magazyn ze swojej pracy .W środku - wywiad z nią 🙂

Czytałam go powoli i z ogromnym wzruszeniem .

Między zdaniami odnajdowałam coś bardzo znajomego .Nie tyle moje słowa ale wartości , które od lat wspólnie odkrywamy na macie .

,, Dziś wiem , ze joga to to nie tylko ćwiczenia na macie .Można ją praktykować również w życiu codziennym - nawet zmywając naczynia , jeśli robi się to świadomie i z pełną obecnością ".

,,Bardzo cenię chwile świadomego oddechu .Można je praktykować wszędzie i w każdych warunkach ."

I wtedy pomyślałam ..

To właśnie po to stanęłam na macie .

Nie po to , żeby ktoś zrobił piękną pozycję ale po to , żeby umiał zatrzymać się na chwilę ..
Świadomie odetchnąć .Łagodniej spojrzeć na siebie .Odnaleźć spokój w zwyczajnym dniu .

I pewnie się powtórzę 🤔 Bo prawdziwa joga zaczyna się wtedy , kiedy schodzimy z maty..

Jestem ogromnie wdzięczna za każdą osobę , która pojawiła się na mojej drodze.
Za to , że mogę być częścią Waszych historii.

Dziękuję 🙏

Dziękuję , Gosiu 🤍

❗❗Kochani,w sierpniu chciałabym zaprosić Was na dwa bezpłatne spotkania online na żywo – we wtorki o godz. 19.00 (4.08 i...
05/07/2026

❗❗

Kochani,
w sierpniu chciałabym zaprosić Was na dwa bezpłatne spotkania online na żywo – we wtorki o godz. 19.00 (4.08 i 18.08).

Myślę o takich godzinnych zajęciach a jeśli się sprawdzi i poczujecie, że ta forma zajęć Wam odpowiada to będziemy od września spotykać się w ten właśnie sposób już regularnie i zajęcia będą wtedy trwały 1.5 h .

Pozostaje w prowadzeniu takim jaki mi jest bliski czyli będzie somatycznie i yin ..Będzie miękki , powolny ruch , czucie , obserwacja ale też zatrzymanie .No i oddech oczywiście .

Czuję, że onljanowo też możemy stworzyć fajną grupę i poczuć swoją energię , że z matą czy na kawałku dywanu można przysiąść gdziekolwiek i ,, robić jogę " ..
Jogę, która zadziewa się właśnie bez pięknej salki , w domu.. w zwykłej, zwyczajnej codzienności ...I wtedy jest prawdziwa ..Wtedy też dowiadujemy się o sobie najwięcej..

Także, Kochani !
Porzućcie oczekiwania i otwórzcie się na nowe , inne , łatwiejsze , trudniejsze ...

Porzućcie też nazywanie🙃i do zobaczenia po drugiej stronie ekranu 🫶

Proszę dajcie mi znać z kim się niedługo spotkam a jeśli są pytania to też śmiało 🙏

Kasia.

🌞Kochani, przez cały lipiec spotykamy się we wtorki o godz. 19.00. Zwalniamy tempo...Dajemy sobie trochę więcej przestrz...
29/06/2026

🌞

Kochani,
przez cały lipiec spotykamy się we wtorki o godz. 19.00.

Zwalniamy tempo...
Dajemy sobie trochę więcej przestrzeni na odpoczynek, słońce i letni oddech...

A na zdjęciu moja wakacyjna wersja Viparita Karani, czyli pozycja z nogami uniesionymi do góry🤸

To jeden z najprostszych i najprzyjemniejszych sposobów na upały 🔥
▪️ pomaga odpocząć zmęczonym nogom
▪️ wspiera krążenie (może przynieść ulgę przy uczuciu ciężkości i obrzękach)
▪️ wycisza cały układ nerwowy

Czasem wystarczy kilka minut, żeby poczuć różnicę.

⬇️

A na sierpień planuję dla Was coś nowego – 2 spotkania online w miesiącu, w ramach bezpłatnej, próbnej wersji😄
Więcej informacji już wkrótce.

Póki co – korzystajcie z lata, odpoczywajcie, pijcie dużo wody i pamiętajcie, że czasem najlepszą praktyką jest po prostu... poleżeć z nogami do góry🙃

26/06/2026

I znów jak znalazł ❄️❄️

21/06/2026

🧚‍♀️

Lubię bajki a Wy ?

,,Dawno, dawno temu mała myszka bardzo chciała być silna i odważna. Patrząc pewnego dnia w niebo, została przytłoczona jego ogromem i pomyślała, że niebo musi być najsilniejszą rzeczą, jaka istnieje. Zawołała: „Niebo, ty pewnie niczego się nie boisz. Ja jestem taka malutka. Czy mogło byś pomóc mi stać się silną i odważną?”.

Niebo odpowiedziało: „Boje się niektórych rzeczy. Boję się ciemnych chmur. Kiedy mnie zakrywają, nic nie widzę”.

Myszka doszła więc do wniosku, że ciemne chmury są jeszcze silniejsze od nieba. Znalazła ciemną chmurę i powiedziała do niej: „Chmuro, potrafisz przesłonić niebo i zablokować słońce. Musisz być najsilniejszą rzeczą na świecie. Na pewno niczego się nie boisz. Ja jestem taka malutka. Czy mogłabyś pomóc mi stać się silną i odważną?”.

Ciemna chmura odpowiedziała: „Boję się silnych wiatrów. Ciężko pracuję, by zakryć niebo, ale kiedy nadchodzi wiatr, zostaję zdmuchnięta”.

Myszka udała się więc z tym samym pytaniem do wiatru. Wiatr odpowiedział: „Boję się murów. Nie potrafię przez nie przeniknąć, więc mury są ode mnie silniejsze”.

Wtedy, rzecz jasna, myszka poszła zobaczyć się z murem i zapytała: „Murze, potrafisz zatrzymać wiatr. Czy jesteś najsilniejszą rzeczą na świecie?”.

Odpowiedź muru oszołomiła ją: „Wcale nie. Tym, czego boję się najbardziej, są myszy! Mogą wygryźć we mnie dziury, a gdy będzie ich wystarczająco dużo, mogą sprawić, że runę”.

Myszka przewróciła się z oszołomienia. „Szukałam wszędzie, przeszukałam cały świat w poszukiwaniu najsilniejszej rzeczy, a okazuje się, że to właśnie ja!”.

( znalezione w sieci )

Adres

Turkowice, Ulica Jaśminowa 9
Turek
62-700

Telefon

+48735367236

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Między Oddechem a Ciszą - Katarzyna Marcinek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria