25/05/2026
"Zmarszczki nie bolą(...)
i zupełnie mi nie przeszkadzają, najważniejsze dla mnie to być zdrową i w dobrej kondycji jeszcze długo, długo żyć"
Ala, która ma 66 lat jest kolejną Ikoną naszej szkoły. Zaczęła ćwiczyć z nami kiedy miała lat 58.
*Alu nasza kochana! Powiedz co Cię skierowało na jogę?
- Trafiłam na jogę, ponieważ słyszałam na jej temat dużo i po prostu z ciekawości czy dam sobie na niej radę, czy to będzie dla mnie. Niestety pierwsze zajęcia, na które poszłam mnie nie porwały. Miałam wrażenie chaosu i zbyt wielkiej ilości informacji na raz. Więc na jakiś czas się zraziłam. Ale potem spróbowałam znowu, będąc nad morzem, a następnie moja koleżanka namówiła mnie na wspólne warsztaty jogi w Toskanii - i tam trafiłam na Ciebie.
*O wow! Nawet nie pamiętałam, że pierwszy raz spotkałyśmy się w Toskanii. To było w 2018 roku. Czyli 8 lat temu.
- Tak, dokładnie tak. I tam odczarowałaś mi jogę. Bardzo spodobał mi się Twój sposób prowadzenia zajęć. Dokładne instrukcje oraz to, że podchodzisz do człowieka i poprawiasz, układasz i nadajesz kierunek, to mi bardzo wiele dało. Bo jak ćwiczyłam bez korekty to wydawało mi się, że zrobiłam wszystko dobrze, a kiedy Ty podeszłaś i ustawiłaś mnie, okazało się, że powinno być zupełnie inaczej.
*Ala, Ty przecież jesteś i zawsze byłaś bardzo aktywną osobą, która raczej nie cierpiała na żadne poważniejsze problemy w ciele, takie jak bóle kręgosłupa czy stawów - czy joga nie jest dla Ciebie nudna?
- Zawsze byłam bardzo energiczną osobą i dużo się ruszałam i tak jest do dziś. Robię wiele rzeczy, jeżdżę też dużo na rowerze i, tak jak wspomniałam wcześniej, na jogę trafiłam głównie z ciekawości, ale okazało się, że te zajęcia bardzo dobrze na mnie wpływają. Przede wszystkim wzmocniły mi wiarę w siebie. Zawsze byłam osobą o niskiej samoocenie. Joga pomogła mi uwierzyć w siebie. Pomimo, że zawsze byłam sprawna fizycznie, to dopiero na jodze zaczęłam uczyć się swojego ciała i odkrywać jego prawdziwe możliwości. Na początku nie wierzyłam Ci, gdy mówiłaś mi, że w każdym wieku można zacząć i zrobić duży progres, ale już po kilku regularnych zajęciach poczułam, że to naprawdę jest możliwe - ja mam na przykład zamknięte biodra i baddhakonasana była dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Teraz jest po prostu przyjemną asaną, a moje kolana są w niej o wiele niżej niż 8 lat temu. No i na pewno nie są to nudne zajęcia.
*Czyli ile miałaś lat kiedy zaczęłaś regularną praktykę?
- 58 lat.
*Czyli można zrobić duży postęp również po 50?
- Jasne, ja widzę u siebie ogromny postęp, zarówno w ciele jak i w głowie.
*Jesteś też jedną z tych osób, które regularnie biorą udział w naszych warsztatach wyjazdowych. Chyba lubisz po prostu przygody?
- Oczywiście, dość dużo wyjeżdżam - zarówno z Wami jak i np na tygodniowe wycieczki rowerowe. Wtedy robię po 300-350km na rowerze po różnych pięknych miejscach. Zawsze jestem otwarta na różne aktywne formy spędzania wolnego czasu. Nigdy nie zwalniałam się w lekcji WFu, wręcz przeciwnie, zawsze mi było za mało.
*I nadal jesteś w super formie, ja jestem pełna podziwu dla Ciebie, mało tego, jest kilka asan, w których masz dużo większe zakresy niż ja, np supta padangusthasana I, muszę przyznać, że trochę Ci tego zazdroszczę. 🤭
- Haha. Tak, muszę przyznać, że lubię supty, za to gorzej mam z otwarciem bioder.
*Uff, to dobrze, że mamy jeszcze nad czym pracować.
- Zawsze jest coś w ciele do przepracowania, każdy ma coś innego. Ja mam plan do 70 roku życia zrobić pozycję lotosu 😁
*Ala, zrobię wszystko, żeby pomóc Ci dojść do tego celu.
- To jest oczywiście taki mój mały plan, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jest inna rzecz dla mnie chyba obecnie najważniejsza. Dzisiaj na warsztatach słuchałam jak rozmawialiście z dziewczynami o różnych kremach i pielęgnacji skóry twarzy, żeby było mniej oznak starzenia się. Ja mam taką prywatną maksymę: Zmarszczki nie bolą i zupełnie mi nie przeszkadzają, najważniejsze dla mnie to być zdrową i w dobrej kondycji jeszcze długo, długo żyć.
*To jest piękne! Rozumiem, że czujesz, że joga pomaga Ci utrzymać ciało w dobrym zdrowiu?
- Często słyszę pytanie - po co Ty tyle ćwiczysz? Przecież jesteś szczupła! Na co zawsze odpowiadam, że ja nie chodzę na zajęcia po to żeby schudnąć, ale po to żeby w wieku 70-80 lat móc się schylić i zawiązać sobie buty.
*A czy Ty jeszcze gdzieś pracujesz?
- Ja jestem od 3 lat na emeryturze, ale ciągle robię dużo rzeczy np pomagam koleżance w prowadzeniu wypożyczalni strojów karnawałowych oraz udzielam się w zarządzie ogrodów działkowych.
*Kochana! Mam nadzieję, że będziemy razem spotykać się na macie jeszcze przez długie, piękne lata! Życzę tego Tobie i sobie.
- Dziękuję, cały czas mam co robić, ale lubię być zajęta pracą, natomiast na jodze na pewno będziemy się widywać regularnie już zawsze.
*Bardzo się cieszę, że możemy pomagać Ci się ciągle rozwijać i iść do przodu z taką werwą. Dziękuję Ci też za zaufanie, za to że od lat praktykujesz w naszej szkole, w tej chwili w Tychach i okolicach wybór szkół jogi jest naprawdę duży, tym bardziej cieszy mnie to, że chodzisz właśnie na nasze zajęcia.
- Ja przede wszystkim lubię atmosferę na Twoich zajęciach. To nie są tylko ćwiczenia, zawsze towarzyszy temu dobra energia, miłe rozmowy i uśmiech od ucha do ucha. Nawet na Twoją 40stkę składałam Ci życzenia żebyś jak najczęściej zarażała nas Twoim śmiechem - bo ja go uwielbiam. Jak go słyszę robi mi się lżej na duszy.
*To udało Ci się mnie na koniec wzruszyć i co? Teraz zamiast się śmiać to będę płakać. 🤪
- Ale ja Ci wcale nie chciałam słodzić, mówię to szczerze, nawet jak rozmawiasz z kimś innym i słyszę Twoje chichranie to od razu mi lepiej.
*Ściskam Cię Kochana, do zobaczenia na macie.
Alicja Sieczka ❤️🫶