19/12/2025
Z rozmów z Paniami Dietetyk bardzo często wybrzmiewa zmęczenie “współpracą” z lekarzami.
Są oczywiście jednostki gdzie wszystko przebiega gładko, ale..
Często tej “współpracy” realnie nie ma
I kiedy tego słucham, myślę sobie:
to nie jest problem wiedzy.
To nie jest problem kompetencji.
To nawet nie jest problem systemu.
To jest problem otwartości.
Bo współpraca nie zaczyna się od protokołów.
Nie zaczyna się od ustalania hierarchii.
Nie zaczyna się od tego, kto „ma rację”.
Zaczyna się od gotowości, żeby:
• się odezwać,
• zapytać,
• dopuścić inny punkt widzenia,
• przestać dublować swoją pracę i zacząć ją uzupełniać.
Bo kiedy specjaliści zaczynają mówić wspólnym językiem-
nawet jeśli mają różne kompetencje, różne role, różne narzędzia-
pacjent w końcu przestaje być „jednostką chorobową”.
Zaczyna być człowiekiem, którym ktoś się realnie opiekuje.
I coraz częściej widzę, że takich osób jest więcej.
Pań dietetyczek, fizjoterapeutek, lekarek które:
• czują, że można inaczej,
• nie chcą przeciągania liny,
• nie potrzebują udowadniać swojej pozycji,
• chcą po prostu dobrze robić swoją robotę.
Nie tworzę żadnej rewolucji.
Nie mam potrzeby nikogo przekonywać.
Po prostu zaczynam mówić to na głos.
I sprawdzam,
kto jeszcze mówi podobnym językiem.
🤍