29/08/2026
Jeśli żyjesz w biegu - jesteś w dobrym miejscu.
Moje życie też jest szybkie: korpo, podróże, decyzje, tempo.
A mimo to (a może właśnie dlatego) ajurweda stała się moim sposobem na wracanie do siebie.
Uczę tego w Happy Dosha, prowadzę warsztaty, ale przede wszystkim sama żyję ajurwedą w realnym świecie -takim, gdzie czasem jesz chipsy, śpisz za krótko i masz milion spraw na głowie.
Małe rzeczy robią ogromną różnicę: ciepłe jedzenie w podróży, ruch limfy, masaże, shirodhara, dzień ciszy gdy świat jest za głośny.
A gdy potrzebuję większego resetu -oczyszczanie ajurwedyjskie, które od września znów rusza.
To moment, w którym ciało i głowa naprawdę przywracają sie do „ustawień fabrycznych”
Ajurweda nie jest o perfekcji.
Jest o trosce.
I o tym, żeby wracać do siebie -nawet jeśli życie pędzi 🩵