27/08/2026
CZAR masażu po godzinach…😉
Poza gabinetem mamy też swój dom, swoją codzienność i swoje małe przyjemności. ❤️
I czasami olejki do masażu zamieniamy na… śliwki 🤭, a ręce zamiast masować — mieszają w garnku.
Tym razem bawimy się w domowe powidła. I to z nie byle jakiej śliwki! 💜
W roli głównej Čačanska Lepotica – serbska „piękność”, odmiana wyhodowana w Čačaku.
Już sama nazwa Lepotica oznacza właśnie „piękność”. I coś w tym jest. 😊
Jej owoce są duże, granatowo-fioletowe, pokryte naturalnym jasnym nalotem. Miąższ jest jędrny, soczysty i aromatyczny, a smak słodki z delikatną kwaskową nutą.
Pestka łatwo odchodzi od miąższu, dlatego Lepotica świetnie sprawdza się zarówno do jedzenia prosto z drzewa, jak i do domowych przetworów.
A pod piękną skórką kryje się też trochę dobrego dla organizmu.
💜 Śliwki dostarczają błonnika i potasu, a ich skórka zawiera m.in. polifenole i antocyjany – naturalne związki o działaniu antyoksydacyjnym.
Ciemny kolor owoców zdecydowanie nie jest więc tylko dla urody. 😉
No i co najważniejsze - jest pyszna 🤗
Do naszego garnka trafiły tylko śliwki i odrobina cynamonu. Ani grama dodanego cukru.
Tak więc dziś u nas zamiast CZARU masażu…
CZAR powideł. 😉💜
A zapach śliwek i cynamonu w całym domu? Tego nie da się zamknąć nawet w słoiku. 🥰
Pozdrawiamy!
Lucy & Piotr