24/08/2026
Przesuńcie palcem w lewo i przeżyjmy to jeszcze raz – zobaczcie prawdziwe, nieprzefiltrowane kulisy powstawania nasze nowego gabinetu!
Kiedy w marcu, po bardzo długich poszukiwaniach, znaleźliśmy wreszcie TEN lokal, wiedziałam, że to tu stworzymy bezpieczną przystań dla naszych pacjentów. Szybko jednak wizja nowego, własnego miejsca zderzyła się z twardą, remontową rzeczywistością. 😅
Kwiecień i maj upłynęły pod znakiem dwóch etatów.
W dzień – prowadzenie terapii i diagnozy, a po godzinach? Nocne sprzątanie, ogromne zmęczenie i karta stałego klienta w marketach budowlanych.
Ale wiecie, co jest w tym poście najważniejsze?
Ludzie. ❤️
Nie byłoby tej przestrzeni, gdyby nie nasi Najbliżsi, nasza Rodzina i niesamowici Przyjaciele. To oni w chmurach kurzu nosili ciężkie worki z gruzem, to oni spędzali weekendy na malowaniu ścian i sufitów
i to oni stworzyli „ekipy przeprowadzkowe”, dzięki którym w końcu te wszystkie kartony, znalazły swoje miejsce w nowym gabinecie. Zbudowaliśmy to miejsce wspólnymi siłami. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni!
Dziś patrzymy na efekt końcowy i wiemy jedno: było warto zarwać każdą z tych nocy. ✨