03/08/2026
Od Magdy na Światowy Tydzień Karmienia Piersią
❤️🩷Witajcie w sierpniu!❤️🩷
Jak sierpień to Światowy Tydzień Promocji Karmienia Piersią od 1- 7 sierpnia.
Myślę, że nie mogłam wybrać lepszego tematu na rozpoczęcie tego tygodnia...
„Pani mleko to już sama woda.” „To dziecko jest już za duże na pierś.” „Musi jeść normalnie, bo samo mleko nic już nie daje.” „Jeszcze Pani karmi?”
Ile razy słyszałyście takie słowa?
Bo ja... zdecydowanie za dużo.
Najczęściej przychodzą do mnie mamy dzieci po 6. miesiącu życia. Potem po 10., po roku, po dwóch latach... Czasem z maleństwem na rękach, a czasem z łzami w oczach.
Nie dlatego, że karmienie sprawia im trudność.
Ale dlatego, że ktoś podważył ich intuicję.
Lekarz. Członek rodziny. Koleżanka. Sąsiadka. Przypadkowa osoba w sklepie.
„To mleko już nic nie daje.”
„Ono się tylko przyzwyczaiło.”
„Przecież to już jest duże dziecko.”
A ja wtedy patrzę na tę mamę i na jej dziecko.
Widzę malucha, który pięknie się rozwija. Jest pogodny, ciekawy świata, szuka u mamy nie tylko jedzenia, ale przede wszystkim bezpieczeństwa, regulacji emocji, bliskości i ukojenia.
I naprawdę zastanawiam się...
Skąd w nas tyle potrzeby oceniania czegoś, co od zawsze było naturalne?
Mleko mamy nie zamienia się po kilku miesiącach w wodę.
Nie traci swoich właściwości po pół roku.
Nie przestaje chronić dziecka po pierwszych urodzinach.
Wręcz przeciwnie nadal zawiera przeciwciała, składniki wspierające odporność i rozwój, a karmienie piersią pozostaje czymś znacznie więcej niż tylko sposobem odżywiania.
To relacja. To poczucie bezpieczeństwa. To miejsce, do którego dziecko może wrócić po trudnym dniu. To ukojenie, którego nie da się zamknąć w tabelkach i centylach.
Ostatnio internet zalała fala komentarzy pod adresem znanej aktorki, która przyznała, że nadal sporadycznie karmi piersią swoją 5-letnią córeczkę.
I znów pojawiły się drwiny. Oburzenie. Wyśmiewanie.
A ja pomyślałam tylko jedno...
Dlaczego tak bardzo przeszkadza nam karmienie cudzych dzieci?
Dlaczego tak łatwo przekraczamy granice, komentując coś, co dzieje się między mamą a jej dzieckiem?
Przecież długość karmienia piersią nie jest konkursem.
Nie jest powodem do dumy ani do wstydu.
Nie świadczy o tym, czy ktoś jest lepszą albo gorszą mamą.
To decyzja dwóch osób mamy i dziecka.
I dopóki oboje tego chcą, naprawdę nikomu nic do tego.
Na rozpoczęcie Międzynarodowego Tygodnia Promocji Karmienia Piersią chciałabym zostawić Wam jedną myśl...
🤍 Nie pozwólcie, aby głośniejsze od Waszej intuicji stały się opinie ludzi, którzy nie znają Waszej historii.
Każda droga laktacyjna jest inna.
Jedna trwa kilka tygodni. Inna kilka miesięcy. Jeszcze inna kilka lat.
I żadna z nich nie zasługuje na ocenianie.
💬 Jestem bardzo ciekawa Waszych historii.
Czy kiedykolwiek usłyszałyście, że Wasze mleko to już „sama woda” albo że „czas odstawić dziecko od piersi”, choć wcale nie byłyście na to gotowe?