18/04/2026
💙 Akceptacja, czyli zgoda na siebie.
„Zbyt wielu ludzi przecenia to, kim nie jest
i nie docenia tego, kim jest.”
MALCOLM S. FORBES
Podczas ćwiczeń na temat zalet i wad zazwyczaj łatwiej wymienić to drugie. Umysł już wyćwiczony, ścieżki myślowe na temat tego czego człowiek w sobie nie lubi wielokrotnie wydeptane, więc idzie jak z płatka. O zaletach co poniektórym też idzie świetnie, ale jednak nie o narcyzm mi chodzi, a o ten środek złoty, co go zazwyczaj ciężko znaleźć.
Bo żadna ze skrajności w myśleniu o sobie- dobrze nie robi- ani sobie, ani innym.
Kiedyś na kursie psychologicznym padło takie zdanie, że słowo wada samo w sobie jest nietrafione do określania tego czego w sobie nie lubimy, że wada może być wrodzona, natomiast człowiek posiada pewne ograniczenia dotyczące swojego sposobu zachowania czy myślenia. Brzmi bardziej przystępnie prawda? Jacy byśmy nie byli i jaki by nie był zestaw naszych zalet i ograniczeń, tworzy on pewną unikalną całość. Nasze zalety pozwalają nam doświadczać rzeczy miłych i przyjemnych, ułatwiają funkcjonowanie w pracy, na uczelni, w relacjach, są czymś co w sobie lubimy i wzmacniamy (jak tylko pozwolimy je w sobie odkryć). Jaką funkcję pełnią więc ograniczenia?
Taką, że dzięki nim często się rozwijamy, pokonujemy własne obawy i lęki, zwiększamy komfort naszego funkcjonowania.
Jesteśmy całością i nawet jeśli na chwilę obecną nie potrafisz zaakceptować tego co w sobie masz, kim jesteś- spróbuj to docenić. Pamiętaj, że na całym świecie nie ma drugiej takiej osoby, jak Ty.
💙
Czy to nie wystarczający powód, aby spróbować poczuć się ze sobą dobrze?
Akceptacja samego siebie jest procesem, a skoro jesteś jedyną wersją siebie- może warto ją sobie podarować jako najlepszy prezent.