Izabela Hnidziuk-Machnica, Psycholog - ADHD, spektrum autyzmu

Izabela Hnidziuk-Machnica, Psycholog - ADHD, spektrum autyzmu Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Izabela Hnidziuk-Machnica, Psycholog - ADHD, spektrum autyzmu, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Ulica Nowoursynowska 143K lokal: U1, Warsaw.

Psycholog, Psychotraumatolog, Diagnostyka spektrum autyzmu i ADHD, Diagnosta ADOS-2, Konsultant Kryzysowa i Mentor/Coach Kryzysowa, współzałożycielka Fundacji Aleklasa Jestem certyfikowaną w Instytucie Pozytywnej Terapii Kryzysu Konsultant Kryzysową oraz Mentor / Coach Kryzysową, od ponad 10 lat wspieram rodziców dzieci w spektrum autyzmu, jestem współzałożycielką i Dyrektor Zarządzającą Fundacji Aleklasa, obecnie studiuję psychologię na Uniwersytecie SWPS.

03/09/2026
Konferencja NEUROKRYZYS już 11 i 12 września, online.A wśród prelegentów jestem również i ja ❤ 🥰❤Wydarzenie organizuje L...
03/09/2026

Konferencja NEUROKRYZYS już 11 i 12 września, online.
A wśród prelegentów jestem również i ja ❤ 🥰❤

Wydarzenie organizuje Lucky Mind i nadal jest możliwość, by dołączyć do tego wydarzenia 🙂 Link poniżej 👇

A o czym będzie konferencja?
"🫶13 osób. I 13 różnych perspektyw, z których można zobaczyć kryzys nastolatka.
Nie chcieliśmy zrobić konferencji, na której przez dwa dni będziemy mówić wyłącznie o depresji. Kryzys młodego człowieka może zacząć się przecież w bardzo różnych miejscach...
W domu. W szkole. W relacjach. W internecie. W lęku przed porażką. W przeciążeniu. W samotności. W potrzebie bycia idealnym. Czasem w zmianach, które są naturalną częścią dorastania, ale dla dorosłych stają się trudne do zrozumienia.
Dlatego do NeuroKryzysu zaprosiliśmy ludzi, którzy patrzą na młodego człowieka z bardzo różnych perspektyw. 🧠
👉dr Marek Kaczmarzyk, prof. UŚ - biolog, neurodydaktyk, memetyk, wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i gospodarz NeuroKryzysu. Pokaże, co dzieje się z mózgiem nastolatka, kiedy zaczyna on odsuwać się od dorosłych - i dlaczego bunt, ryzyko oraz potrzeba niezależności mają znacznie więcej wspólnego z biologią, niż nam się wydaje.
👉dr Marcin Szulc, prof. UG - psycholog, doktor habilitowany i profesor Uniwersytetu Gdańskiego, zajmujący się zdrowiem psychicznym młodzieży i profilaktyką zachowań samobójczych. Jego wystąpienie będzie bardzo konkretne: zauważ, zapytaj, zaakceptuj, zareaguj - czyli jak dostrzec sygnały zagrożenia i nie bać się rozmowy z młodym człowiekiem w kryzysie.
👉dr Robert Rejniak - pedagog, psychoterapeuta, trener i superwizor Dialogu Motywującego, z ponad 30-letnim doświadczeniem w pracy z młodzieżą w kryzysie. Pokaże, dlaczego czasem to nie kolejna rada, lecz sposób prowadzenia rozmowy może pomóc nastolatkowi odzyskać poczucie bezpieczeństwa.
👉dr Marzena Żylińska - doktor nauk humanistycznych, metodyczka, autorka pierwszego polskiego podręcznika do neurodydaktyki i współtwórczyni Budzących się Szkół. Zapyta, czy naprawdę łatwo jest dziś być nastolatkiem - i co presja, przebodźcowanie oraz współczesne środowisko robią z rozwijającym się młodym człowiekiem.
👉Sędzia Anna Maria Wesołowska - sędzia w stanie spoczynku, ekspertka w sprawach karnych i popularyzatorka wiedzy prawnej. Razem z Janiną Sabat pokaże kryzys od strony, o której często przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy sytuacja staje się naprawdę poważna: odpowiedzialności dorosłych, szkoły i instytucji oraz prawnej ochrony dziecka.
👉dr Andrzej Śliwerski - psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, terapeuta-dydaktyk i wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego, badający mechanizmy podatności na lęk i depresję. Zmierzy się z bardzo niewygodnym pytaniem: gdzie kończy się troska o przyszłość dziecka, a zaczyna presja, którą sami - często w najlepszej wierze - dokładamy do jego życia?
👉Elżbieta Manthey - publicystka, filozofka i dziennikarka, od 11 lat prowadząca Juniorowo. Jej perspektywa będzie szczególnie ważna dla rodziców: co zrobić z dręczącym pytaniem „Co przeoczyłam?” i jak zamiast ugrzęznąć w poczuciu winy odzyskać sprawczość potrzebną do wspierania dziecka.
👉Izabela Hnidziuk-Machnica - psycholożka, psychotraumatolożka, diagnostka ADOS-2 i ekspertka ds. neuroróżnorodności, współzałożycielka Fundacji Aleklasa. Pokaże kryzys w rodzinie osoby w spektrum nie jako problem jednego dziecka, lecz całego systemu - rodziców, rodzeństwa i samej osoby autystycznej.
👉Janina Sabat - seksuolog, psychopatolog, terapeutka psychoanalityczna, kryminolog i profilerka kryminalna, stała biegła sądowa przy Sądzie Okręgowym w Katowicach. Wspólnie z sędzią Anną Marią Wesołowską porozmawia o ochronie dobra i bezpieczeństwa małoletnich oraz o tym, kiedy reakcja dorosłego przestaje być tylko wyborem.
👉Bartek Dajnowski - reporter Dzień Dobry TVN zajmujący się tematyką edukacyjną, hejtem, przemocą rówieśniczą i wpływem technologii na młodych. Zabierze nas do części świata nastolatków, do której dorośli często nie mają dostępu: ich mediów społecznościowych, internetowych społeczności i ukrytych form przemocy oraz wykluczenia.
👉Katarzyna Topolska - psycholożka i interwentka kryzysowa, dyrektorka Poradni Psychologicznej Relacje Cafe. Opowie o rówieśniczej interwencji kryzysowej: bo bardzo często to kolega lub koleżanka wiedzą o kryzysie wcześniej niż rodzic, nauczyciel czy psycholog.
👉Dawid Mędrala - psycholog kliniczny, negocjator kryzysowy, mediator i doktorant pedagogiki. Spojrzy na kryzys młodych ludzi przez jeszcze jedną, często pomijaną perspektywę: dorosłego, który sam jest przeciążony — bo trudno być bezpiecznym oparciem dla ucznia, kiedy nauczycielowi zaczyna brakować własnych zasobów.
👉Ewa Bensz-Smagała - psycholog dziecięcy, oligofrenopedagog i terapeutka, związana z LuckyMind i Katedrą Psychologii Akademii Górnośląskiej, współorganizatorka konferencji. Opowie o lęku i o granicy, którą czasem bardzo trudno uchwycić: kiedy lęk jest naturalną reakcją na dorastanie i rzeczywistość, a kiedy zaczynamy mówić o zaburzeniu.
I chyba właśnie ta różnorodność jest dla Nas najważniejsza w tegorocznym NeuroKryzysie. Nie będziemy przez dwa dni szukać jednej odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego nastolatki są dziś w kryzysie?”
Bo jednej odpowiedzi nie ma.
Będziemy patrzeć na młodego człowieka z perspektywy psychologii, neurobiologii, interwencji kryzysowej, rodziny, szkoły, neuroróżnorodności, świata cyfrowego i prawa. Po to, żeby po tych dwóch dniach trochę mniej zgadywać.
A trochę więcej widzieć, rozumieć i wiedzieć, kiedy oraz jak zareagować. ❤️ Bądźcie z Nami!

1 września dla wielu oznacza po prostu powrót do szkoły, ale dla części dzieci i młodzieży jest to również powrót do rze...
01/09/2026

1 września dla wielu oznacza po prostu powrót do szkoły, ale dla części dzieci i młodzieży jest to również powrót do rzeczywistości, w której każdego dnia trzeba odnaleźć się wśród zasad, tempa i oczekiwań tworzonych przede wszystkim z myślą o większości.
To, w jaki sposób patrzymy na spektrum autyzmu, ADHD czy niepełnosprawność, nie wynika wyłącznie z wiedzy medycznej czy psychologicznej, ponieważ równie silnie kształtują je kultura, język i społeczne wyobrażenia o tym, co uznajemy za typowe, właściwe i oczekiwane, a co zaczynamy postrzegać jako odmienność, trudność albo zachowanie, które należałoby zmienić.

W języku Māori funkcjonują dwa bardzo ciekawe określenia:

❤ Takiwātanga - autyzm - można oddać jako „w swoim własnym czasie i przestrzeni”.

❤ Aroreretini - ADHD - oznacza mniej więcej „uwaga kieruje się ku wielu rzeczom”.

Oba określenia stworzył Keri Opai, ekspert języka te reo Māori, poszukując słów, które nie zaczynają opisu człowieka od braku czy deficytu, ale od sposobu, w jaki funkcjonuje, doświadcza świata i pozostaje w relacji z otoczeniem.

👉 I może właśnie szczególnie 1 września warto o tym pamiętać, bo szkoła jest jednym z tych miejsc, w których różnice w sposobie uczenia się, komunikowania, reagowania na bodźce, zmianę planu czy tempo pracy stają się wyjątkowo widoczne, a jednocześnie bardzo łatwo przypisać im znaczenie, które nie zawsze odpowiada temu, co naprawdę dzieje się z dzieckiem.
Uczeń, który potrzebuje więcej czasu, silniej reaguje na hałas, źle znosi nagłe zmiany albo ma trudność z utrzymaniem uwagi na jednym zadaniu, nie potrzebuje kolejnego „postaraj się bardziej”, a raczej zrozumienia z czym się mierzy i jakiego wsparcia potrzebuje.

👉Dlatego pierwszym krokiem do wsparcia nie powinna być próba zmiany zachowania ucznia, a przede wszystkim zmiana sposobu, w jaki dorośli to zachowanie interpretują.
Bądźmy zatem świadomymi dorosłymi, którzy nade wszystko chcą zrozumieć ❤

"Przyjrzenie się potrzebom dziecka jest warunkiem mądrego i świadomego wspierania go w rozwoju."Dziękuję Aspiracje.com.p...
19/08/2026

"Przyjrzenie się potrzebom dziecka jest warunkiem mądrego i świadomego wspierania go w rozwoju."

Dziękuję Aspiracje.com.pl - uważność na koszulkach za przypomnienie moich słów ❤

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat nastoletniego buntu oraz kryzysie w tym wieku? 🧠🗣️Jeśli tak to polecam konferencję...
11/08/2026

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat nastoletniego buntu oraz kryzysie w tym wieku? 🧠🗣️
Jeśli tak to polecam konferencję ,,NeuroKryzys - Jak być oparciem dla nastolatka w kryzysie”, podczas której będę miała swój wykład "Rodzina w spektrum autyzmu w kryzysie" 🥰

Pełny program znajdziecie na stronie: https://neurokryzys.luckymind.pl/
👉Uwaga! z tym kodem otrzymacie zniżkę 20 zł na bilet.
Kod zniżkowy: kryzys-klasa👈

Już 11 i 12 września spotkamy się online z ekspertami neurodydaktyki oraz psychologii, aby porozmawiać o wsparciu nastolatków w okresie buntu.

Podczas konferencji porozmawiamy m.in. o:
🧠 pierwszych sygnałach kryzysu psychicznego,
💙 depresji, lęku i samookaleczeniach,
📱 wpływie smartfonów, mediów społecznościowych i świata online na dobrostan dzieci,
👨‍👩‍👧 roli rodziców i nauczycieli w budowaniu poczucia bezpieczeństwa,
🏫 tworzeniu szkoły, która wspiera, zamiast dokładać presji,
🧩 kryzysach u dzieci neuroatypowych,
🤝 skutecznej komunikacji z dzieckiem, które cierpi.
To konferencja dla:
✔ psychologów,
✔ pedagogów,
✔ nauczycieli,
✔ dyrektorów szkół,
✔ terapeutów,
✔ studentów kierunków pomocowych,
✔ rodziców i wszystkich osób, którym nie jest obojętne zdrowie psychiczne młodego pokolenia.

Zapraszam i polecam konferencję NeuroKryzys 2026, której organizatorem jest Lucky Mind👍

Historia Natalii, o której ostatnio głośno również w mediach społecznościowych, bardzo mnie poruszyła, ale niestety mnie...
13/07/2026

Historia Natalii, o której ostatnio głośno również w mediach społecznościowych, bardzo mnie poruszyła, ale niestety mnie nie zaskoczyła. Z opisywanych informacji wynika, że mówimy o dziecku w spektrum autyzmu, które doświadczało w szkole wykluczenia, przemocy rówieśniczej, przeciążenia sensorycznego i silnego lęku. W takiej sytuacji odmowa chodzenia do szkoły nie jest „demoralizacją”, ani przejawem złej woli. Jest reakcją obronną dziecka, które nie czuje się bezpiecznie w miejscu, które to bezpieczeństwo powinno mu zapewnić.

To bardzo dobrze znany mi obraz nastolatki w spektrum autyzmu -zagubionej, przeciążonej, wysoko lękowej, potrzebującej spokojnych i przewidywalnych warunków, wsparcia emocjonalnego oraz realnych dostosowań. Dziecka, które nie potrzebuje większej presji, rygoru ani izolacji, ale pomocy w tym, żeby szkoła przestała być źródłem zagrożenia.

Tymczasem zbyt często system zamiast zapytać, dlaczego dziecko nie jest w stanie funkcjonować w szkole, pyta, co zrobili źle rodzice. Zamiast sprawdzić, czy szkoła zapewniła bezpieczeństwo, czy zareagowała na przemoc i czy rozumiała potrzeby dziecka w spektrum autyzmu, łatwiej jest wpisać rodzinę w kategorię „niewydolności wychowawczej”. Łatwiej wykazać rzekomą nieudolność rodziców, niż faktycznie pomóc zagubionej rodzinie, która często od miesięcy albo wręcz lat próbuje utrzymać dziecko w jakiejkolwiek równowadze psychicznej.

Szczególnie przerażająca jest skala podważania diagnoz wydawanych przez specjalistów, którzy znają dziecko i mają doświadczenie kliniczne w obszarze spektrum autyzmu. Zdarza się, że osoby opiniujące dla sądu kwestionują wcześniejsze rozpoznania nie dlatego, że pojawiły się nowe, istotne dane, ale dlatego, że same nie rozumieją specyfiki funkcjonowania osób w spektrum. Cechy autyzmu zostają wtedy odczytane jako bunt, manipulacja, zaburzenia zachowania, demoralizacja albo efekt złego wychowania. A u dorosłych wpychane na przykład w zaburzenia osobowości.

I to nie jest drobna pomyłka, tylko dowód na FUNDAMENTALNY brak wiedzy o neurorozwoju wśród biegłych, specjalistów opiniujących w różnych poradniach czy instytucjach, na sędziach kończąc. A konsekwencje tej niewiedzy są ogromne, bo mówimy o decyzjach, które mogą odebrać dziecku poczucie bezpieczeństwa, rozbić rodzinę i w ostateczności pogłębić kryzys psychiczny...

Sędzia nie musi być psychologiem, ani psychiatrą i wcale tego nie oczekuję. Jednak coś jest chyba bardzo nie tak, gdy sędzia, który nie ma wiedzy na temat neuroatypowości, podejmuje decyzję na podstawie opinii biegłych, którzy również tej wiedzy nie mają. (!!)

Historia Natalii pokazuje coś znacznie większego niż dramat jednej rodziny. Pokazuje, jak pilnie potrzebujemy obowiązkowego przygotowania z zakresu neuroatypowości - spektrum autyzmu i ADHD - dla osób, które opiniują i orzekają w sprawach dzieci oraz realnych mechanizmów weryfikacji opinii, które mogą prowadzić do tak poważnych konsekwencji.
Ja w swojej praktyce spotkałam się z takimi sytuacjami, gdy kuriozalne opinie biegłych sądowych były "nie do ruszenia", mimo ewidentnych błędów w samej opinii, które w innych okolicznościach, przez wielu specjalistów z danego obszaru zostałyby z łatwością podważone, żeby nie napisać - ośmieszone. No ale ponoć w naszym systemie sądowniczym opinia biegłych jest wyrocznią....

Czy tak trudno zrozumieć, że dziecko w spektrum autyzmu, które boi się i unika szkoły po doświadczeniu przemocy i wykluczenia, nie staje się przez to „zdemoralizowane”? Czy tak trudno zrozumieć, że to jest przerażony młody człowiek, którego nieustannie zawodzą dorośli? Dlaczego rodzice, którzy próbują ochronić swoje dziecko, stają się automatycznie „niewydolni”? Brak wiedzy wśród pracowników instytucji nie może być usprawiedliwieniem dla decyzji, które odbierają dziecku bezpieczeństwo, godność i zaufanie do dorosłych.
Na koniec dodam, że statystyki dotyczące PS wśród osób w spektrum autyzmu (w tym oczywiście wśród dzieci i młodzieży) są wielokrotnie wyższe niż w populacji ogólnej. Dlaczego? To zachęcam do ponownego przeczytania mojego wpisu.

Jakiś czas temu pewna psychoterapeutka / psycholog zapisała się do mnie na konsultację. Powiedziała wprost - "mam młodeg...
09/07/2026

Jakiś czas temu pewna psychoterapeutka / psycholog zapisała się do mnie na konsultację. Powiedziała wprost - "mam młodego człowieka w terapii, który jest także w spektrum autyzmu. Nie jestem specjalistką od spektrum autyzmu, więc chciałabym poszerzyć swoją wiedzę, by jeszcze lepiej go wspierać".

Zawsze darzyłam ogromnym szacunkiem ludzi, którzy z pokorą potrafią przyznać, że potrzebują pomocy i czują, że potrzebują wsparcia w nowym dla siebie temacie. Zwłaszcza jeśli takie słowa padają z ust specjalistów. W mojej ocenie taka postawa świadczy o bardzo dużym szacunku dla pacjenta i trosce o jego dobro.
Nasze spotkania zamieniły się w rodzaj superwizji, ale przede wszystkim w niezwykle cenną wymianę doświadczeń ❤

Czuję ogromną wdzięczność za te spotkania, bo wiem, że było to bardzo cenne doświadczenie również dla mnie - zyskałam nową, niezwykle wartościową perspektywę na pracę terapeutyczną ❤
Usłyszałam także wiele budujących słów na temat mojej pracy i wiedzy, którą się z nią podzieliłam ❤

W pewnym sensie była to wzajemna superwizja, z której obie będziemy czerpać garściami :)

Dobrej nocy :)

Neuroróżnorodność, czyli o co tyle szumu?🤷‍♀️Długo się zastanawiałam, czy w ogóle zabierać głos w toczącej się ostatnio ...
29/06/2026

Neuroróżnorodność, czyli o co tyle szumu?🤷‍♀️

Długo się zastanawiałam, czy w ogóle zabierać głos w toczącej się ostatnio w sieci dyskusji, ale ostatecznie uznałam, że ta dyskusja dotyczy także mnie jako osoby z ADHD, więc mogę podzielić się szerzej swoimi przemyśleniami na ten temat.
Myślę, że warto zacząć od samego początku, czyli od ujęcia historycznego. Pojęcie neuroróżnorodności ma konkretną historię i nie powinno być traktowane jedynie jako ogólne określenie ludzkiej odmienności. Zostało wprowadzone pod koniec lat 90. przez Judy Singer, australijską socjolożkę i osobę w spektrum autyzmu, aby opisać różnice w funkcjonowaniu ludzkich mózgów bez sprowadzania ich wyłącznie do patologii, deficytu czy zaburzenia. W tym ujęciu odmienne funkcjonowanie neurologiczne nie oznaczało braku, który należy naprawić, lecz naturalną część ludzkiej różnorodności, wymagającą zrozumienia, akceptacji oraz odpowiednich warunków społecznych.

🌻Warto jednak szczególnie podkreślić, że termin ten wyrósł bezpośrednio ze środowiska osób autystycznych i z ruchu samorzeczniczego, a dopiero później zaczął obejmować również osoby z ADHD, dysleksją, dyspraksją, zespołem Tourette’a i innymi profilami neurorozwojowymi.
👉Tym, co łączy te grupy, nie jest po prostu „inność”, ale sposób funkcjonowania poznawczego, emocjonalnego, sensorycznego, komunikacyjnego i społecznego, który w świecie zorganizowanym według jednego, neurotypowego standardu może wiązać się z realnymi barierami.

Temple Grandin wskazywała, że idea neuroróżnorodności była odpowiedzią na ograniczenia modelu medycznego, który zbyt często redukował człowieka do diagnozy, etykiety i deficytów. To ważne, ponieważ sposób rozumienia własnej diagnozy wpływa nie tylko na samoocenę, ale także na poczucie sprawczości, możliwości rozwoju i uczestnictwa społecznego.
Dlatego mam dużą rezerwę wobec zdania, że „wszyscy jesteśmy neuroróżnorodni”. Rozumiem intencję, czyli chęć włączania i podkreślania, że każdy człowiek funkcjonuje trochę inaczej, ale takie uogólnienie może rozmywać znaczenie pojęcia, które powstało właśnie po to, aby opisać doświadczenia konkretnych grup osób napotykających konkretne bariery.

👉Neuroróżnorodność nie oznacza po prostu, że każdy jest indywidualny, lecz że część osób funkcjonuje neurologicznie poza dominującym neurotypowym wzorcem, a ta odmienność w określonych warunkach społecznych może prowadzić do wykluczenia, przeciążenia, niezrozumienia lub braku adekwatnego wsparcia.

🌻Osobnym, ale bardzo ważnym zagadnieniem jest zmienność języka w tym obszarze. Terminologia dotycząca autyzmu, neuroodmienności i neuroróżnorodności rozwija się dynamicznie, a słowa, które jeszcze kilka lat temu były przez część środowisk samorzeczniczych odrzucane jako stygmatyzujące, dziś bywają używane jako bardziej precyzyjne lub bliższe ich doświadczeniu. Na przykład „neuroatypowy”, czy „neuroodmienny”, które bywały krytykowane, ponieważ mogły przywoływać podział na to, co typowe i nietypowe, a w konsekwencji także na to, co „normalne” i „nienormalne”. Warto zatem znać historię pojęć, ale zachować ostrożność wobec kategorycznych stwierdzeń, że dane słowo jest raz na zawsze jedynie właściwe albo raz na zawsze błędne. Przecież jeszcze tak niedawno odbywały się zażarte dyskusje czy prawidłowo jest mówić osoba z autyzmem, autysta czy osoba autystyczna. Jeszcze wcześniej były burzliwe dyskusje na temat spektrum autyzmu, że coś umniejsza, komuś coś zabiera, coś za bardzo spłyca. A dziś? Okazuje się, że wszyscy jesteśmy neuroróżnorodni? Że to jest właściwe? Chyba, że nie, bo ja już się naprawdę w tym wszystkim pogubiłam… ☹

👉Coraz częściej widzę także, że osoby używające określenia „neuroróżnorodność” spotykają się z krytyką, bywa, że i atakiem, szczególnie wtedy, gdy padają sformułowania takie jak „osoba neuroróżnorodna” czy „dziecko neuroróżnorodne”. Z perspektywy ścisłej terminologii oczywiście, że zapewne bardziej precyzyjne byłoby powiedzenie np. „osoba neuroatypowa”, ponieważ neuroróżnorodność odnosi się raczej do zróżnicowania populacji niż do jednej osoby. Nie jestem jednak przekonana, że użycie określenia „osoba neuroróżnorodna”, gdy chodzi o osobę należącą do konkretnej grupy osób, powinno być traktowane jako kardynalny błąd wymagający ostrej korekty czy nawet zawstydzania. W języku często używamy przecież podobnych skrótów myślowych. 👉Mówimy chociażby „osoba z niepełnosprawnością”, choć sama niepełnosprawność jest pojęciem bardzo złożonym i zależnym nie tylko od cech osoby, ale także od barier otoczenia. Mówimy też „osoba LGBTQ+”, choć skrót ten obejmuje bardzo różne tożsamości, doświadczenia i grupy. W każdym z tych przypadków można oczywiście doprecyzować język, ale zwykle rozumiemy intencję wypowiedzi i nie zakładamy automatycznie, że osoba mówiąca popełnia błąd z braku szacunku albo z niezrozumienia całego zjawiska. Podobnie określenie „osoba neuroróżnorodna” może być nieprecyzyjne w sensie ścisłym, ale najczęściej pełni funkcję skrótu odnoszącego się do osoby należącej do konkretnej grupy osób. Przecież każdą grupę tworzą osoby, jednostki, prawda?

🌻Prowadząc szkolenia czy warsztaty dla dzieci i młodzieży zdarzało się, że młode osoby w spektrum autyzmu czy ADHD same tak o sobie mówiły - czy mam je wtedy poprawiać? Zwracać uwagę na językową poprawność, podczas gdy młoda osoba mówi tak o sobie z dumą w gronie kolegów i koleżanek z klasy? Nie. Na pewno nie. Przynajmniej ja tego nigdy nie zrobię, bo wtedy odbiorę jej to co właśnie zrobiła - dumę i odwagę z mówienia o sobie, o swojej ścieżce rozwoju.

Warto dbać o precyzję, oczywiście, ale w mojej ocenie nie warto sprowadzać całej rozmowy do językowej poprawności, bo niechcący może nam umknąć sedno, a więc człowiek - często młody człowiek, bywa że w kryzysie, który właśnie zaczyna akceptować swoją ścieżkę rozwoju. Dlatego myślę, że warto, by dorosłe osoby starające się dbać o poprawność językową, rozumiały skąd się biorą te ewentualne „błędy”.

🌻Osoba z ADHD. Osoba w spektrum autyzmu. Przede wszystkim osoba. A jeśli sama mówi o sobie „neuroróżnorodna”, bo w tym słowie odnajduje dumę, ulgę, akceptację dla siebie albo poczucie przynależności, to zanim ją poprawimy, warto się zatrzymać i zapytać, czy naprawdę w tym momencie najważniejsze jest to, żeby wygrać spór o termin.

👉Tak ja to widzę. Osoba z ADHD. Przede wszystkim osoba. Ale jednak neororóżnorodna - o odmiennym funkcjonowaniu neurologicznym, innym od neurotypowego sposobie funkcjonowania poznawczego, emocjonalnego, sensorycznego, komunikacyjnego i społecznego.

Kilka dni temu skomentowałam post Dragonfly perspective na temat bylejakości debat medialnych 👍 Autor zaproponował swoją...
09/06/2026

Kilka dni temu skomentowałam post Dragonfly perspective na temat bylejakości debat medialnych 👍
Autor zaproponował swoją listę kategorii, porównując między innymi do debaty karaoke, teleturnieju oburzenia, czy intelektualnego fastfood'a.
Ostatnio, bardzo, ale to naprawdę bardzo obciąża mnie, czy wręcz przytłacza, wszechobecna agresja w tak zwanej debacie publicznej, zarówno ze strony dziennikarzy, polityków oraz osób komentujących. Tak właściwie powinnam chyba napisać o jawnej przemocy słownej. Czy wiecie, że dzieci uczą się przez tak zwane modelowanie? Czyli obserwowanie dorosłych, rodziców? Mam poczucie, że ostatnio, jako społeczeństwo, dajemy im bardzo zły przykład do naśladowania…

W moim komentarzu pod postem Dragonfly perspective pozwoliłam sobie zasugerować jeszcze kolejną kategorię, a mianowicie "proces zaoczny". Coraz częściej obserwuję taki typ programu (ale także posty na FB czy rolki), w którym rozmówcy agresywnie oceniają, oskarżają lub kompromitują osoby nieobecne, bez możliwości odpowiedzi czy obrony z ich strony. Taki format daje pozór debaty, ale w rzeczywistości przypomina sąd bez obrońcy, czy wręcz publiczny lincz (!!). Loża szyderców, która w sumie bezkarnie pastwi się nad nieobecną osobą, obrastając w piórka rzekomych kompetencji, a tak naprawdę lecząc własne kompleksy atakując, poniżając, wyśmiewając....nie ma znaczenia czy mężczyzn czy kobiety..
Szczególnie mocno budzi mój sprzeciw mężczyzna, wykrzykujący te swoje "argumenty", niemiłosiernie atakując i poniżając kobiety.. (na przykład ostatnio Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak). Celowo nie oznaczę profilu tego dziennikarza, bo nie chcę mu podbijać wyświetleń, ale też nie chcę, by mój algorytm "pomyślał", że chcę go jeszcze częściej oglądać i słuchać. Otóż nie chcę - bardzo nie chcę. Boję się ludzi, którzy z taką lekkością plują jadem, sączą nienawiść, poniżają i plują na drugiego człowieka.

Wiem wiem, zaraz ktoś powie, że same chciałyśmy równouprawnienia, ale przepraszam - doświadczanie przemocy słownej nie jest w żadnym stopniu miarą równouprawnienia. W takim „procesie zaocznym” bardzo łatwo budować emocje, wzmacniać własną pozycję moralną i produkować mocne cytaty, bo nieobecny uczestnik sporu nie może przerwać, zaprzeczyć, doprecyzować, ani w żaden sposób się obronić. I może właśnie dlatego ta kategoria jest tak niebezpieczna, ponieważ pod pozorem odwagi w mówieniu „prawdy” bardzo często ukrywa zwykłą przemoc. I żeby nie było - rozumiem, że polityka to specyficzny ogródek, trzeba być silnym, twardym i wyrazistym, by zaistnieć i się utrzymać. Jednak to co prezentują ostatnio niektórzy politycy i dziennikarze (!!), przekracza wszelkie dopuszczalne granice etyki, czy tak po ludzku, zwykłej przyzwoitości.

I pamiętajcie - dzieci uczą się tego obserwując dorosłych.

Przedwczoraj, czyli w poniedziałek 1 czerwca, zespół prowadzonej przeze mnie Fundacja ALEKlasa - wspieramy edukację i ro...
03/06/2026

Przedwczoraj, czyli w poniedziałek 1 czerwca, zespół prowadzonej przeze mnie Fundacja ALEKlasa - wspieramy edukację i rozwój dzieci w spektrum autyzmu miał zaszczyt uczestniczyć w seminarium inaugurującym projekt Ministerstwo Sprawiedliwości „Zrozumieć - pomóc. Neuroróżnorodność w czynnościach procesowych”, poświęcony dostępności wymiaru sprawiedliwości dla osób neuroróżnorodnych.

To niezwykle ważna inicjatywa, ponieważ dla wielu osób w spektrum autyzmu, z ADHD oraz niewidocznymi niepełnosprawnościami kontakt z sądem, prokuraturą czy policją może być źródłem ogromnego stresu, lęku i poczucia zagubienia.
Podczas spotkania bardzo mocno wybrzmiał głos osób samorzeczniczych, ekspertów, organizacji społecznych oraz przedstawicieli instytucji publicznych. Szczególnie cenne było podkreślenie, że dostępność to nie tylko przepisy i procedury, ale także sposób komunikacji, zrozumienie indywidualnych potrzeb oraz umiejętność stworzenia warunków, w których człowiek może czuć się bezpiecznie i zostać wysłuchany.

Jako Fundacja Aleklasa od lat podkreślamy, że prawdziwa dostępność zaczyna się od uważności na drugiego człowieka. Dlatego z ogromną nadzieją patrzymy na działania, które mają prowadzić do systemowych zmian i zwiększania świadomości na temat neuroróżnorodności w instytucjach publicznych.
Dziękujemy Ministerstwu Sprawiedliwości za zaproszenie oraz możliwość uczestniczenia w tym ważnym wydarzeniu i zabrania głosu ❤

Szczególne wyrazy uznania kierujemy do Osób Samorzeczniczych. To właśnie Wasze doświadczenie, wiedza i odwaga w dzieleniu się własną perspektywą są niezbędne do tworzenia rozwiązań, które naprawdę odpowiadają na potrzeby osób neuroróżnorodnych i ich rodzin. 💙 Wspaniałe wystąpienie Jan Gawroński - Społeczny Zastępca Rzecznika Praw Dziecka ❤

Zdjęcia Awin z Fundacja Autism Team oraz archiwum prywatne 🙂
Materiał i szczegóły projektu dostępne są na dedykowanej projektowi stronie internetowej - link w komentarzu 👇

Adres

Ulica Nowoursynowska 143K Lokal: U1
Warsaw
02-776

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Izabela Hnidziuk-Machnica, Psycholog - ADHD, spektrum autyzmu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Izabela Hnidziuk-Machnica, Psycholog - ADHD, spektrum autyzmu:

Skróty

Udostępnij