03/08/2026
To było prawdziwe, lipcowe, upalne lato. Cisza i spokój, leżenie na trawie, kąpiele w jeziorze, spacery przez łąki i lasy.
Czasem mokliśmy w ciepłym, przelotnym deszczu, słuchali burzy albo podziwialiśmy zachody słońca i wschody księżyca.
Codziennie z uważnością praktykowaliśmy jogę, długo rozmawialiśmy i śmialiśmy się przy suto zastawionym stole. Zjedliśmy za dużo pysznego jedzenia, ale nikt nie żałuje 🤪
To był mój tydzień w pracy, ale jednocześnie doświadczenie wakacji. Nieustannie kocham ten stan i dziękuję, że wciąż mam go z kim dzielić.
Madzia Siedlisko Ciszy ukłony za gościnę i do zobaczenia 🙏❤️