26/06/2026
ZAPĘDZONA
Trzeba mieć na to zgodę, żeby nie biec, nie pędzić. I na wszystkie konsekwencje, które z tym są związane. Często jest tak, że pędzisz i nie zauważasz tego, co się dzieje w tobie, z tobą, bo pędzisz. I później okazuje się, że padasz wieczorem na twarz i nawet nie wiesz, co osiągnęłaś.
Jeżeli godzisz się na to, że będziesz inaczej funkcjonowała, to trzeba mieć zgodę na to, że będziesz jakimś outsiderem, że będziesz inaczej postrzegana, że będziesz łamała schemat, że niektórzy będą cię krytykować, osądzać wyśmiewać. Nawet nie będą sobie uświadamiali, że bardzo często będą to robić z zazdrości, bo sami by tak chcieli, tylko ktoś albo coś im na to nie pozwala, a może sami sobie na to nie pozwalają. W związku z tym jest gloryfikacja tego pędzenia, dyspozycyjności, żeby ciągle być pod telefonem, ciągle być aktywnym, szybko wszystko robić, tylko że do niczego dobrego to nie prowadzi - przypomina Stanisław Szlassa w książce „Kobieta, ale jaka?”.