01/09/2026
„Mocniej, proszę.”
To zdanie słyszałam wiele razy.
Bo gdzieś po drodze nauczyliśmy się, że jeśli coś boli, to znaczy, że działa.
Że dobry masaż powinien być mocny.
Że trzeba „rozbić” napięcia.
Że im bardziej cierpimy na stole, tym lepszych efektów możemy się spodziewać.
Ale nasze ciało nie zawsze działa w ten sposób.
Kiedy bodziec jest zbyt intensywny, a masaż staje się po prostu bolesny, organizm może odebrać to jako stres.
A co często robimy w stresie?
Napinamy się.
Zaciskamy szczękę.
Unosimy ramiona.
Wstrzymujemy oddech.
I nagle okazuje się, że podczas masażu, który miał pomóc nam się rozluźnić… robimy dokładnie odwrotnie.
To nie znaczy oczywiście, że Kobido zawsze ma być delikatne. 🤍
Są techniki intensywne.
Są momenty, kiedy tkanki są mocno pobudzane.
Są ruchy, które zdecydowanie czuć.
Ale intensywność to nie to samo co ból.
Dobry masaż nie polega na testowaniu Twojej wytrzymałości.
Polega na uważnej pracy z Twoim ciałem.
Na obserwowaniu jego reakcji.
Na dopasowaniu intensywności.
Bo czasami największym błędem jest myślenie, że więcej zawsze znaczy lepiej.
A Ty?
Czy też kiedyś myślałaś, że „jak boli, to znaczy, że działa”? 👇🤍