12/06/2026
Bardzo smutna książka, ale jakże potrzebna... Książka zwraca uwagę na duży wpływ opresyjnej szkoły i przeładowanego systemu edukacji na powstawanie depresji u dzieci i młodzieży. O tym, że oświata wymaga reformy, ale nie wprowadzanej toporem i bez nastawienia na umiejętność wyszukiwania prawidłowych informacji (co wymagają nasze czasy). Specjaliści wskazują na przeładowanie o około 40% informacji, które są po prostu niepotrzebne.
Zwracają również uwagę, na kryzys rodziny, w której może dochodzić do przemocy, ale też dowolne zaniedbywanie potrzeb dziecka chociażby emocjonalnego. Dużo jest np. o braku obecności i uważności na drugiego człowieka (głównie, ale nie tylko na dziecko/nastolatka). Mamy czasy, w których jest pogoń za... (wszystkim?)... U młodych: wyścig o dobrą sylwetkę, dobre ubrania, dobre oceny, dobre wykształcenie, bycie lubianym... U rodziców: permanentny bieg po karierę, nowy dom, samochód, po dobry wizerunek...
Pamiętajmy jednak, że czasem depresja u młodych zdarza się pomimo dobrego wsparcia od rodziców i dobrej atmosfery w szkole - z różnych innych przyczyn, dlatego warto nie od razu oceniać czy wskazywać palcem winnych.
W książce bardzo dobry wywiad z Brunonem Hołystem - pionierem wiktymologii i suicytologii. Polecam