15/10/2026
Miałam dzisiaj w gabinecie moment zatrzymania❗️❗️
Świat pędzi, wokół nas dzieje się tak dużo trudnych, przebodźcowujących rzeczy, a ja codziennie patrzę w oczy młodym, wspaniałym dziewczynom🩷🩷
Dziewczynom mądrym, wrażliwym, zgrabnym, o cerze, o której wiele dorosłych kobiet marzy❗️❗️
I wiecie co boli mnie najbardziej⁉️⁉️⁉️
One w ogóle tego nie widzą.
Widzą za to każdy mikroskopijny „mankament”, który nie pasuje do aktualnego trendu z TikToka czy rolek na Instagramie😡😡
Ciągle czują, że coś z nimi jest nie tak.
Że nos za mało zadarty, że usta nie takie, że talia nie taka.
I nagle przypomniałam sobie nasze dorastanie❗️
Pamiętacie, jak wybielałyśmy piegi sokiem z cytryny albo kwaskiem, bo były powodem do wstydu? A dziś? Dziś dziewczyny kupują specjalne flamastry, żeby dorysowywać je sobie na nosie.
Wąskie, wyskubane brwi, za które oddałybyśmy wszystko w latach 2000., dziś zastąpiła laminacja na gęsto.
Trendy w urodzie przemijają tak szybko, że próba nadążenia za nimi to pułapka bez dna.
Dbanie o siebie to piękna rzecz. Pielęgnacja, zdrowy styl życia, podkreślanie atutów – tak, róbmy to! Ale róbmy to z troski o siebie, a nie z chęci przepisania swojego ciała na nowo za wszelką cenę.
Twoje ciało to Twój dom na całe życie, nie sezonowa moda z feedu.
Mamo — mów jej to codziennie. Zanim uwierzy ekranowi telefonu, niech usłyszy od Ciebie, że jest mądra, silna i piękna w swojej naturalności. Jeśli nie zbudujemy w nich tej tarczy w domu, świat zewnętrzny bardzo łatwo zachwieje ich poczuciem wartości.
Dziewczyno — to, co czyni Cię wyjątkową, to właśnie Twoje rysy, Twój uśmiech. Nie daj sobie wmówić, że musisz wyglądać jak klon z szablonu.
Zatrzymajmy ten wyścig. Po prostu bądźmy dla siebie łagodniejsze. 🤍🩷🩷🩷
Zapisz ten post albo prześlij go młodej dziewczynie lub mamie, która dzisiaj potrzebuje to usłyszeć.