23/09/2026
Dziś był dla mnie naprawdę wyjątkowy dzień. Bycie promotorem przewodu doktorskiego jest jednym z tych momentów w życiu akademickim, które mają szczególne znaczenie. To ogromny honor, wyróżnienie i zaszczyt.
Ta obrona była jednak dla mnie wyjątkowa z jeszcze jednego powodu. W pewnym sensie domknęła ważny etap mojego życia zawodowego i naukowego.
Doktorat broniła moja przyjaciółka, dr Agnieszka Dąbrowska, z którą pracuję od wielu lat i która współtworzyła zarówno mój Zakład na uczelni, jak i Warszawski Instytut Naczyniowy || Flebolog Warszawa. Obrona odbyła się w CMKP, mojej uczelni macierzystej, na której sam broniłem doktorat, a później uzyskałem habilitację.
Promotorem pomocniczym był mój obecny przyjaciel, a przed laty również mój promotor, związany z rodziną Noszczyków Klinika Melitus | holistyczne podejście do zdrowia i urody, od której rozpoczęła się moja przygoda z wielką medycyną.
W Wysokiej Radzie zasiadali profesorowie, którzy razem ze mną przechodzili drogę habilitacyjną. Na sali obecni byli moi nauczyciele, przyjaciele oraz uczniowie, zarówno z Zakładu Radiologii CMKP, jak i Doppler Instytutu.
Dlatego ta obrona, choć nie była moją obroną, w symboliczny sposób połączyła wszystkie etapy mojej drogi naukowej. Od studenta medycyny, przez doktoranta i habilitanta, aż po rolę promotora przewodu doktorskiego.
Są takie dni, w których szczególnie mocno czuje się, jak wiele osób, miejsc i wydarzeń składa się na całą zawodową drogę.
Dziś był właśnie jeden z takich dni.