Aleksandra Figura - doradztwo i psychoterapia

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Aleksandra Figura - doradztwo i psychoterapia Certyfikowana psychoterapeutka.

Pracuję w obszarze psychoterapii, psychoonkologii, doradztwa zawodowego i superwizji
Piszę o zdrowiu psychicznym oraz o nierozerwalnym związku ciała i wewnętrznego przeżywania.

W miniony weekend miałam okazję asystować podczas szkolenia z Terapii Skoncentrowanej na Emocjach (EFT), organizowanego ...
03/09/2026

W miniony weekend miałam okazję asystować podczas szkolenia z Terapii Skoncentrowanej na Emocjach (EFT), organizowanego przez Ośrodek Intra.

To był dla mnie szczególny czas.

Szkolenia EFT od lat prowadzi w Polsce Kurt Renders – międzynarodowy trener, który uczył się między innymi bezpośrednio od Lesliego Greenberga, twórcy podejścia. W prowadzeniu poszczególnych modułów współpracuje z polskimi trenerami i superwizorami EFT, z których na zdjęciach towarzyszą mi Anna Osińska, Karolina Isio-Kurpińska oraz Jan Topczewski, który, jak zwykle, wspaniale tłumaczył. Nie udało mi się sfotografować Dariusza Tkaczyka i Iwony Oleksiuk-Toboły, ale nie mogę o nich nie wspomnieć.

Tym samym zakończyłam swoje asystowanie w całym cyklu szkoleniowym i jestem w procesie certyfikacji jako superwizorka EFT – Psychoterapii Zorientowanej na Emocjach Lesliego Greenberga.

To dla mnie ważny zawodowy krok i ogromnie się z niego cieszę, ponieważ bardzo cenię to podejście. Łączy ono uważne podążanie za doświadczeniem klienta z aktywną, precyzyjną pracą terapeutyczną. Filarem EFT jest przekonanie, że emocje nie są przeszkodą, którą trzeba usunąć, ale ważnym źródłem informacji o naszych potrzebach, relacjach i sposobie przeżywania siebie.

Bardzo dziękuję prowadzącym oraz wszystkim uczestnikom za zaufanie, otwartość i gotowość do prawdziwie zanurzonej w doświadczeniu pracy.

To właśnie możliwość obserwowania, jak wiedza staje się doświadczeniem, a doświadczenie – kompetencją terapeutyczną, jest dla mnie jednym z najcenniejszych aspektów uczenia się i towarzyszenia innym w rozwoju.

Jeśli jesteś w procesie certyfikacji EFT albo chcesz rozwijać swoją pracę terapeutyczną w tym podejściu, zapraszam na indywidualną superwizję psychoterapii w podejściu EFT.

📩 Zapraszam przez wiadomość prywatną lub adres email: [email protected]

Wróciłam właśnie z 3. Europejskiej Konferencji Somatic Experiencing® w Pradze. Przez trzy dni specjaliści pracujący z tr...
14/06/2026

Wróciłam właśnie z 3. Europejskiej Konferencji Somatic Experiencing® w Pradze. Przez trzy dni specjaliści pracujący z traumą z całej Europy spotykali się wokół tematu, który po polsku może brzmieć jako: „Obecność, przeciwdziałanie i perspektywy – o uzdrawianiu traumy i odbudowywaniu dobra w świecie”.

Wśród głównych prelegentów znaleźli się m.in. twórca metody Peter Levine oraz jego bliscy współpracownicy Diane Poole Heller, Marianne Bentzen, czy Ariel Giarretto. Program konferencji obejmował wykłady, warsztaty i dyskusje poświęcone m.in. budowaniu odporności psychicznej, pracy z traumą indywidualną i zbiorową, najnowszym badaniom oraz wyzwaniom, przed którymi stoi współczesny świat.

To były trzy intensywne dni pełne wiedzy, inspiracji i spotkań z ludźmi, których łączy przekonanie, że uzdrawianie traumy nie jest ważne wyłącznie dla pojedynczych osób, ale także wzmacnia więzi między ludźmi i pomaga budować wspólnoty.

Tegoroczną konferencję poprzedziła wiadomość o odejściu Efu Nyaki – nauczycielki Somatic Experiencing, która miała wygłosić wykład otwierający. Jej nieobecność była odczuwalna podczas całego wydarzenia. Wobec tej straty, wielu prelegentów podkreślało głęboki związek między uzdrawianiem traumy a doświadczeniem duchowym.

Mojemu powrotowi z Pragi towarzyszy myśl, że rozmawiając o traumie i przemijaniu, można paradoksalnie znaleźć się bliżej życia. Bo kiedy znajdujemy odwagę i obecność innych, by razem zwrócić się ku temu, co bolesne lub utracone, odzyskujemy także zdolność dostrzegania tego, co pomaga nam się osadzać, znajdywać połączenia i wzrastać. Przypominamy sobie, że życie nie zaczyna się po rozwiązaniu wszystkich problemów, a toczy się tu i teraz również w obliczu naszej kruchości.

Dlaczego „miło” to za mało dla dobrej psychoterapii, czyli kilka powodów, dla których, udając się po wsparcie psychologi...
08/05/2026

Dlaczego „miło” to za mało dla dobrej psychoterapii, czyli kilka powodów, dla których, udając się po wsparcie psychologiczne, warto wybrać osobę z certyfikatem psychoterapeuty (lub w procesie certyfikacji).

Miałam ostatnio przyjemność towarzyszyć, jako superwizorka, psychoterapeutkom zdającym egzaminy certyfikacyjne (z sukcesem!), co zainspirowało mnie do przemyśleń o wartości psychoterapii prowadzonej przez tak właśnie dyplomowanych specjalistów.

Przede wszystkim certyfikacja to lata nauki i praktyki. Obejmuje nie tylko czteroletnie szkolenie po ukończeniu studiów magisterskich, ale też własną, wieloletnią psychoterapię oraz regularne superwizje, czyli oglądanie własnej pracy z bardziej doświadczonymi kolegami po fachu. Zazwyczaj wymaga też określonej długości doświadczenia zawodowego. Zaś samo uzyskanie certyfikatu wiąże się ze zdaniem egzaminu przed zewnętrzną komisją, czyli praca tego specjalisty zostaje poddana gruntownemu sprawdzeniu.

A terapia to coś więcej niż rozmowa. Psychoterapeutka/ta kieruje uwagę nie tylko na opowieści, z którymi przychodzimy do gabinetu, ale także na mniej świadome procesy. Tym samym możemy odkryć emocje, które stoją za teraźniejszymi przeżyciami, co z czasem pozwala zobaczyć schematy, mające swoje źródła w przeszłości.

Jednak jest to proces stopniowy, jak obieranie cebuli, warstwa o warstwie. Dlatego oprócz empatii i budzenia sympatii (żeby było miło), ważne są umiejętności dostosowania sposobu pracy do konkretnej osoby — jej funkcjonowania i trudności rozwojowych. Istotna jest także wiedza, z czego mogą wynikać przejawy konkretnych blokad w życiu klientów/tek, żeby wspierać proces ich odkrywania.

A jednocześnie certyfikowany/a psychoterapeuta/ka zna swoje granice. Wie, że wiedza ogólna ma charakter hipotez a spotkanie z każdym człowiekiem jest unikatowym procesem ich weryfikowania. Ma też większe rozeznanie, co jest pomocą, a co może stać się obciążeniem i kiedy warto się zatrzymać i zadbać o granice własne, i innych.

Co więcej, obowiązują go/ją zasady etyki i superwizji. Oznacza to, że muszą działać zgodnie z kodeksem etycznym stowarzyszenia, do którego należą. A jeśli coś budzi nasze wątpliwości, istnieje organ, do którego można zgłosić niepokojącą sytuację.

Wydaje się, że praca z taką osobą jest po prostu bezpieczniejsza, a docelowo także bardziej skuteczna (co potwierdzają badania). Psychoterapia nie zawsze jest łatwiejsza niż inne metody, które obiecują szybkie efekty, to jednak jako proces długofalowy i pogłębiony pozwala na systematyczną zmianę, dzięki której wyższa jakość życia może utrzymać się przez lata.

Na zdjęciu: mój certyfikat, po procedurze weryfikacji (i uaktualnienia) z zeszłego roku.

!! Ważna informacja!!Przeniosłam właśnie miejsce pracy w Warszawie, na Saską Kępę i tu serdecznie zapraszam do ośrodka P...
05/05/2026

!! Ważna informacja!!
Przeniosłam właśnie miejsce pracy w Warszawie, na Saską Kępę i tu serdecznie zapraszam do ośrodka Przy Sobie, na ul. Czeskiej 22A, II piętro (blisko ronda Waszyngtona).

I jednocześnie informuję, że dysponuję obecnie miejscami na konsultację / psychoterapię / doradztwo zawodowe / superwizję zarówno w ciągu dnia, jak i w godzinach popołudniowych.
Zapraszam również na spotkania online.

Postanowienia na własnych zasadachKoniec stycznia to ciekawy czas. Niedawno żegnaliśmy poprzedni rok z podsumowaniami i ...
28/01/2026

Postanowienia na własnych zasadach

Koniec stycznia to ciekawy czas. Niedawno żegnaliśmy poprzedni rok z podsumowaniami i wchodziliśmy w nowy, niosąc wnioski z nich płynące. Wiele osób celebrowało ten przełom, robiąc postanowienia. To cenne, bo w codzienności często zapominamy, że możemy spojrzeć na swoje życie z lotu ptaka i poddać je refleksji. A jeśli dodatkowo przywiązujemy wagę do znaczących momentów, nadajemy życiu także pierwiastek duchowy.

Niemniej praktyka pokazuje, że różnie korzystamy z tych możliwości. Część z nas robi chłodną analizę, gdzie jest w życiu i czego w związku z tym potrzebuje. Ktoś inny zrobi podsumowanie swoich sukcesów i będzie celebrować własne osiągnięcia. A niektórzy — jeśli nie większość z nas — poprowadzą te refleksje na własną niekorzyść. Zamiast patrzeć na to, gdzie zrobili postępy, skupią się na brakach. A w następnej kolejności zaczną podnosić sobie poprzeczkę jeszcze wyżej, choć i tak była już ustawiona całkiem wysoko.

A potem powstają dziesiątki memów na temat niezrealizowanych postanowień.
Podobno do końca stycznia 70% noworocznych pomysłów zostaje porzuconych.

I jest to całkiem logiczne, jeśli większość naszych decyzji wynika z wyobrażenia o upragnionym obrazie samych siebie i jednoczesnego niezadowolenia z tego, gdzie naprawdę jesteśmy. Gdy różnica między tymi dwoma punktami staje się zbyt duża, często zapominamy o sobie, o naszej aktualnej sytuacji i możliwościach. Nakładamy na siebie więcej, niż jesteśmy w stanie unieść.

Tymczasem postanowienia są po to, żeby nam służyły, to nie my mamy służyć im. Dlatego nie mogą opierać się na nieustannym przekraczaniu siebie kosztem własnych granic.

Możemy więc zadać sobie pytania:
• Czy mam obecnie zasoby — siłę i możliwości — na zmianę?
• Dlaczego jej chcę i w czym może mi teraz pomóc?
• I wreszcie: czy robię to po to, by być „lepszą wersją siebie”, czy raczej po to, by lepiej być przy sobie?

Odpowiedzi na te pytania pomagają wrócić do siebie i sprawdzić, czy kierunek, który obieramy, jest naprawdę naszym kierunkiem — a nie kolejnym oczekiwaniem, które próbujemy spełnić.

Rozwój nie jest liniowy. To mit.
Wzrost przeplata się z zatrzymaniami, a czasem z cofnięciami, które mogą nam pomóc obrać inny kierunek. Jeśli więc dziś nie ma śladu po postanowieniach noworocznych, to zupełnie w porządku. Może miało nam to pokazać, że zamiast schudnąć, potrzebujemy najpierw zająć się emocjami, które prowadzą do nadmiernego jedzenia, jak być może ma to miejsce na załączonym obrazku.

A zatem każdy moment jest dobry, by ponownie zobaczyć, gdzie jesteśmy i co byłoby nam obecnie najbardziej potrzebne. I wtedy możemy uważniej wyznaczyć sobie dalszą ścieżkę — mniej stromą, ale wciąż prowadzącą do góry.

Dziś waga

Święta, ciało i emocje (które nie znają kalendarza).Mamy szczególny czas w roku. Niezależnie od tego, czy jest on dla ko...
22/12/2025

Święta, ciało i emocje (które nie znają kalendarza).

Mamy szczególny czas w roku. Niezależnie od tego, czy jest on dla kogoś przeżyciem duchowym, rodzinnym, czy po prostu czasem wolnym, dla większości z nas jest, albo właśnie się staje, okresem innym niż zwykle. Gdy dołożymy do tego fakt, że jest to sezon najdłuższej nocy i przesilenia, może okazać się, że pojawią się uczucia, których się nie spodziewaliśmy.

Emocje bowiem nie znają kalendarza. Nie dostosowują się do pór roku, tradycji ani powinności. Nie są jednorodne i potrafią nas zaskoczyć.

Możemy cieszyć się na spotkanie z dawno niewidzianą rodziną, a jednocześnie odczuwać napięcie, przewidując możliwe konflikty i chcąc, by wszystko wypadło idealnie. Możemy jechać do „rodziny z wyboru” i myśleć o tych okolicznościach z ulgą, a z drugiej strony z oporem, bo nie będzie „po naszemu”. Albo planować wyjazd, by wreszcie odpocząć, a mimo to doświadczyć przeciążenia, gdy chcemy wszystko dopiąć. Lub już w podróży i relaksie odczuwać smutek związany z jakimś brakiem.

Często odzywa się także ciało. Coraz częściej słyszę o większym niż zwykle zmęczeniu i potrzebie snu. Wiele osób mówi o stresie i napięciu związanym z przygotowaniami, pośpiechem i finalizacją spraw. W takich warunkach łatwiej o wyczerpanie, objadanie się czy infekcję.

Warto wtedy skierować uwagę na siebie. Takie doświadczenia nie oznaczają bowiem, że coś jest z nami nie tak.
Częściej są sygnałem, że organizm próbuje poradzić sobie ze złożonymi emocjami i stanami, które niesie czas świąt i końca roku. Jeśli spojrzymy na nie z lotu ptaka, rzadko zdziwimy się, że w takich okolicznościach ktoś może mieć różnorodne, a nawet sprzeczne emocje. A jednocześnie wobec siebie często wymagamy, by ich nie czuć.
Można wtedy pomyśleć, że ciało i emocje „psują” święta. Tymczasem one po prostu je przeżywają, najlepiej, jak potrafią. Czasem wystarczy zauważyć, że to, co czujemy, ma sens w kontekście naszego życia, także wtedy, gdy nie jest radosne ani spokojne.

Być może wtedy uznamy, że emocje niosą jakąś prawdę o nas. Są zaproszeniem do zadania sobie pytania: czego teraz potrzebuję? I bardzo często jest to najważniejszy rodzaj obecności, jaki możemy sobie dać.

Na najbliższe dni życzę nam wszystkim więcej miłości i wyrozumiałości. Skoro to szczególny czas, niech nasze serca będą szczególnie otwarte — na innych i na nas samych.

Odczuwanie emocji – najprostsze i najtrudniejsze zadanie dla naszego dobrostanu.Ostatnio brałam ponownie udział w szkole...
21/11/2025

Odczuwanie emocji – najprostsze i najtrudniejsze zadanie dla naszego dobrostanu.

Ostatnio brałam ponownie udział w szkoleniu Integral Somatic Psychology, tym razem w roli, osoby wspierającej proces uczenia się innych. I wróciła do mnie myśl, która towarzyszy mi od lat:
większość cierpienia psychicznego zaczyna się tam, gdzie nie możemy przeżyć tego, co naprawdę czujemy.

Jako psychoterapeutka wiem, że kiedy człowiek może poczuć swoje emocje i bezpiecznie przez nie przejść, coś się porządkuje: zarówno w naszym wnętrzu, jak i w relacjach, które tworzymy. A jednocześnie za każdym razem zadziwia mnie, jak wiele sposobów ma nasz mózg, byśmy nie dopuścili do siebie tego, co naprawdę czujemy.

I to nie dlatego, że nie chcemy się skonfrontować. Wręcz przeciwnie, wiele osób przychodzi na terapię z wiedzą, że potrzebują uporządkować swoje emocje.
Tylko że mózg uczy się chronić nas przed cierpieniem. Zwłaszcza jeśli kiedyś nie było nikogo, kto pomógłby nam udźwignąć to, co czuliśmy. Wtedy musieliśmy zbudować różne strategie: odcinania się, napinania w ciele lub przekształcania doświadczenia. Wszystko, aby przetrwać.

Czasem te strategie działają latami.
A czasem zaczynają boleć.

W skrajnych sytuacjach zaniedbanie emocjonalne prowadzi do dysocjacji, a przy innych czynnikach – do epizodów psychotycznych. Częściej pojawiają się objawy psychosomatyczne, które są przetworzeniem uczuć w jedyny dostępny sposób, czyli na poziomie ciała. W innym przypadku przychodzi lęk i depresja – stany, w których można przeżywać, ale nie to, co naprawdę domaga się uwagi. Albo nie nauczyliśmy się tym zajmować, więc zastępujemy odczuwanie objawami lub czynnościami, na przykład jedzeniem, czasem przed ekranem lub czymś innym, co przy dużym natężeniu staje się uzależnieniem.

To oczywiście uproszczenie. A jednocześnie uniwersalna prawda, o którą opiera się wiele podejść psychoterapeutycznych:
doświadczanie prawdziwych emocji jest narzędziem dostępu do zdrowego siebie.

Zwłaszcza wtedy, gdy robimy to nie tylko „głową”, ale i ciałem, jako że ono jest pierwszym miejscem, w którym pojawiają się emocje.

I nie chodzi o to, żeby uczucia nami rządziły.
Chodzi o to, żeby dało się je poczuć na tyle, aby można było je zrozumieć i skorzystać z nich, jak z informacji o naszej sytuacji życiowej, obecnej lub przeszłej. I gdy się nimi zaopiekujemy, zbudujemy lepszy kontakt ze sobą. A im bliżej jesteśmy siebie, tym łatwiej być nam blisko innych — a właśnie relacje są jednym z najważniejszych czynników budujących satysfakcję z życia.

🌿 Emocje jak fale – dlaczego ciągle zalewają?Część osób zgłaszających się na terapię humanistyczno-doświadczeniową przyc...
22/10/2025

🌿 Emocje jak fale – dlaczego ciągle zalewają?

Część osób zgłaszających się na terapię humanistyczno-doświadczeniową przychodzi do pracy z tematem emocji. Zazwyczaj są to reakcje, opisywane jako przytłaczające, nieustępujące i nieadekwatne.

Brzmi to często tak:
„Wszyscy mnie wkurzają, a ja często wybucham.”
„Ciągle się martwię, nawet gdy nic się nie dzieje.”
„Płaczę z byle powodu.”

Pozornie wydaje się, że skoro pozwalam sobie na emocje, powinno przynieść to ulgę.
A jednak niewiele się zmienia — jakby coś w środku kręciło się w kółko.
Jakby fale emocji wciąż wracały, uderzając o ten sam brzeg.

W terapii zorientowanej na emocjach (EFT) przypuszczamy wtedy, że zatrzymujemy się na poziomie emocji wtórnych. Czyli tych na wierzchu, głośnych i intensywnych, które jednak nie prowadzą do głębszego zrozumienia siebie.

Emocje wtórne są ważne — sygnalizują, że coś w nas domaga się uwagi.
Jednak jeśli zatrzymamy się na nich, zmiana nie zachodzi.
Bo to, co naprawdę potrzebuje uzdrowienia, znajduje się pod spodem — w emocjach pierwotnych.

Emocje pierwotne to nasze najgłębsze, najbardziej autentyczne reakcje, mówiące o naszych potrzebach.
Trudność polega na tym, że kiedyś nie było na nie miejsca — więc nauczyliśmy się je ukrywać pod bardziej „bezpiecznymi” reakcjami. Dlatego dziś, gdy się pojawiają, często splatają się z emocjami wtórnymi — działają razem, jak mechanizm ochronny.

W psychoterapii EFT właśnie tam, krok po kroku, schodzimy:
od reakcji do doświadczenia,
od obrony do prawdy o sobie.

Celem procesu jest zrobienie miejsca na emocje pierwotne — tak, by nie trzeba już było reagować wtórnie.
Na przykład: nie muszę się złościć, gdy w istocie czuję lęk przed odrzuceniem.
Gdy ten lęk staje się możliwy do przyjęcia, nie muszę go już maskować — mogę się nim zaopiekować.
I często wtedy okazuje się, że powody do niego nie są już aktualne.

To nie jest łatwe, bo dotyka reakcji, o których mamy wiele starych, często nieuświadomionych przekonań. Co więcej bywa bolesne, bo sygnalizuje, że brakuje nam czegoś ważnego.

Więc oczywiście możemy pytać się sami, co naprawdę czujemy, ale zdecydowanie łatwiej jest wykonać taką pracę w bezpiecznej relacji terapeutycznej — przestrzeni, w której można stopniowo doświadczać i integrować emocje.
A wtedy zmiana dzieje się jakby od środka: napięcie puszcza, pojawia się ulga, spokój i autentyczny kontakt ze sobą.
Jakby fale opadły i można było znowu poczuć grunt pod stopami.

Adres

Czeska 22A
Warsaw
03-902

Godziny otwarcia

Poniedziałek 14:00 - 21:00
Środa 14:00 - 21:00

Telefon

+48692811221

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Aleksandra Figura - doradztwo i psychoterapia opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Aleksandra Figura - doradztwo i psychoterapia:

Skróty

Udostępnij

Kategoria