23/04/2026
A co jeśli techniką jesteś Ty?
W ostatnim czasie w gabinecie słyszę pytania JAK?
Pytania o techniki i sposoby radzenia sobie z trudnościami,
z lękiem, poczuciem samotności,
z doświadczeniami z przeszłości, które wracają jak bumerang,
z cierpieniem.
Trauma to brak relacji,
przerwanie jej lub przewlekłe doświadczanie cierpienia w niej,
to samotność emocjonalna.
A trauma rodzi się w samotności,
bez świadków i pozostawia w nas poczucie zagrożenia, przerażenie i strach.
Czasem, żeby przeżyć stajemy się
zbyt silne,
zbyt dzielne,
zbyt wytrwałe,
zbyt zorganizowane.
A silne kobiety:
-ogarniają życie,
-biorą za nie odpowiedzialność, a nawet NADodpowiedzialność,
-nie odpuszczają tak łatwo w związku, w przyjaźni.
-walczą, gdy jest źle.
Ta wytrwałość wzmaga samotność,
a relacja przestaje być przepływem, lecz staje się wyzwaniem, za które czujesz się odpowiedzialna.
Dosłownie za wszystko co się w niej dzieje, bo może jeszcze da się naprawić, zrozumieć, znaleźć przyczynę i jeszcze raz spróbować.
I zostajemy za długo, tam gdzie nie powinno nas już być!
Jak sobie poradzić z samotnością, z nadmierną wytrwałością?
Jaki jest sposób na strach?
A co jeśli jedną z technik jesteś TY?
Tak, TY!
I to, ze możesz odkryć, że jesteś.
Pozwolić na towarzyszenie sobie i głęboką obecność.
Przyhamować, zwolnić i poczuć wartość Twojej obecności.
I przestać wreszcie zdawać egzamin z cudzych wyobrażeń!
Zacząć być dla siebie WYSTARCZAJĄCA.
Wtedy obecność staje się strategią i
ważną kompetencją życiową, żeby nareszcie powiedzieć TAK sobie, swojemu zdrowiu, samopoczuciu, swoim wyborom, by doświadczyć przyjemnej odpowiedzialności
tylko i aż za siebie.
Z miłością Joanna 🩵