Aksjoterapia - Jarosław Wajk

Aksjoterapia - Jarosław Wajk Autorskie podejście terapeutyczne

Siedzę nad Wisłą, patrzę na spienione fale, a wieje zaledwie delikatny wiatr. Te grzywiaste fale, groźne wiry, mają swoj...
10/05/2026

Siedzę nad Wisłą, patrzę na spienione fale, a wieje zaledwie delikatny wiatr. Te grzywiaste fale, groźne wiry, mają swoje źródło - to głazy i kamienie, niekiedy ukryte głęboko pod taflą wody, których nurt rzeki nie jest w stanie zabrać ze sobą w dalszą drogę.

🌱Pozwól, że podzielę się z Tobą pewną myślą: tym głazem, o który rozbija się nurt rzeki Twojego życia jest pogarda wobec samej/samego siebie.

Większość naszych, ludzkich działań wynika z niezrozumienia tego, że wyjściowo jesteśmy wartością. I rzecz nie w tym, abyśmy zdobywali, powiększali swoją wartość, ale jej nie naruszali. Wiele niepowodzeń, niedotrzymanych obietnic, odpuszczania postanowień ma źródło w pogardzie do samej, do samego siebie.

🌀To, czy rozumiesz swoją wartość i czy nie gardzisz sobą, jest w dłuższej perspektywie widoczne, wyświetlone w owocach Twojego życia.

Prastare zamki uległy zniszczeniu, ale nadal można dotknąć tej historii, tych murów, ponieważ budowle te były wznoszone ...
29/04/2026

Prastare zamki uległy zniszczeniu, ale nadal można dotknąć tej historii, tych murów, ponieważ budowle te były wznoszone na solidnym fundamencie, na skale.

Przy zamkowej bramie w Chęcinach myślałem o budowli mojego życia i fundamencie, na jakim moje życie buduję.

Co jest fundamentem Twojego życia?

🌀Przesyłam serdeczne pozdrowienia z drogi powrotnej z Sędziszowa, po kolejnym dobrym spotkaniu, w czasie którego rozmawialiśmy właśnie o fundamencie życia. Moje słowa trafiły do odbiorców, a rozmowy z nimi trwały jeszcze długo po zakończeniu wykładu.

🌀Pozdrawiam tych, z którymi miałem przyjemność spotkać się we wtorkowe przedpołudnie :)

(na zdjęciu Tof, który z racji zaawansowanego wieku (15 lat) i dla ochrony stawów nie schodzi już po schodach, choć ciągle jeszcze żwawo podbiega w górę.)

14/04/2026

Pozdrawiam Cię z urokliwego Buska Zdrój :) Jestem tu z serią wykladów poświęconych mojej autorskiej koncepcji Aksjo Terapii, tym razem w odniesieniu do profilaktyki uzależnień.

Cieszę się, że mogłem dać moim odbiorcom - tuż u progu dorosłości kompas, dzięki któremu będą mieli możliwość zbudować obiektywnie dobre życie.

Dziękuje za zaproszenie, zaufanie, otwarte głowy i wysłuchanie. Wysłałem S.O.S - dla siebie i dla Nich, a reszta już jest poza mną.

Refleksja po obejrzeniu świetnego, bezkompromisowego spektaklu "Dobrobyt" w Teatrze Powszechnym w Warszawie.Chociaż życi...
27/02/2026

Refleksja po obejrzeniu świetnego, bezkompromisowego spektaklu "Dobrobyt" w Teatrze Powszechnym w Warszawie.

Chociaż życiowe znaki bywają często odwrócone, a w otaczającym nas w świecie panuje relatywizm, faktem jest, że owe znaki istnieją, a ich treść jest niezmienna, niewzruszona, zapisana w strukturze człowieka.

Dobrze wiedzieć, że są ludzie, artyści, którzy wiedzą, że spoczywa na nich odpowiedzialność za drugiego człowiek, że sztuka nie jest moralnie obojętna.

Teatr Powszechny, teatr, który się wtrąca

18/02/2026

Zakończyłem dziś cykl trzech wykładów na temat profilaktyki uzależnień w ujęciu AksjoTerapii.

Po wykładzie i krótkim akcencie muzycznym miały miejsce głębokie rozmowy, przenikały się wzajemnie uśmiechy, popłynęły łzy, a na zakończenie serdeczne uściski dłoni i przytulenia.

Wdzięczny za wspólnie spędzony czas życzę Uczestnikom spotkań, Wam i sobie, abyśmy odszukali prawdę, dobro, miłość w czasach chaosu i znaleźli stały, niezachwiany punkt oparcia w świecie, w którym panuje relatywizm.

Do spotkania!

Gminna Biblioteka Publiczna w Pacynie
Szkoła Lingwistyczno-Techniczna w Przasnyszu
Inkubator Przedsiębiorczości
Ogólnokształcące w Zdziwoju

16/02/2026

Dziś początek nowego. Po latach przerwy powracam do działalności profilaktycznej - z nową, dojrzałą już koncepcją AksjoTerapii. Być może, do zobaczenia na spotkaniach i wykładach :)

Wyważony, cenny głos człowieka, który ponadto "ma papiery", żeby zabrać głos w sprawie medykalizacji ludzkiego życia, wo...
14/02/2026

Wyważony, cenny głos człowieka, który ponadto "ma papiery", żeby zabrać głos w sprawie medykalizacji ludzkiego życia, wobec narastającej fali szkodliwej propagandy ADHD.

Zakładałem KSP, opłacam składki członkowskie, więc wypowiem się na piśmie. Ten tekst może wywołać kontrowersje, bo podważa coś, z czym wiele osób mocno związało swoją tożsamość...
Osoby z ADHD - to do Was.

Żyjemy w czasach, w których diagnozy stają się wyjaśnieniem, tarczą, a nawet źródłem sensu życia. Im mocniej się ich trzymamy, tym większe ryzyko, że popieprzy nam się symptomatologia z przyczyną, a diagnoza z prawdą.

Liczba diagnoz ADHD w ostatniej dekadzie wzrosła gwałtownie. Nie liniowo, ale wykładniczo. W tym samym czasie algorytmy diagnostyczne zostały dramatycznie uproszczone. Konsultacje online stały się powszechne. Czas oczekiwania się skrócił. Progi diagnostyczne złagodniały. Miejsce, które kiedyś istniało między „taki już jestem” a „mam diagnozę”, znacząco się zmniejszyło.

Ale jest część, o której rzadko się mówi: Nie istnieje biologiczny test na ADHD. Nie ma markera we krwi. Nie ma badania obrazowego, które jednoznacznie to potwierdza. Nie można spojrzeć na skan mózgu i wskazać struktury czy sygnału mówiącego: „to jest Twoje ADHD”. Rozpoznanie opiera się głównie na pitoleniu (o, przepraszam, konwersacji z przedstawicielem zawodów medycznych), porównaniu siebie do innych, i subiektywnej (samo)ocenie. ADHD, AuDHD, i pozostałe podobne "diagnozy" to zbiór cech mierzonych wobec coraz węższej definicji tego, co społeczeństwo dzisiaj uznaje za „funkcjonalne”, „produktywne” czy „normalne”.

To nie znaczy, że ADHD nie istnieje. Ale też nie oznacza, że to cokolwiek wyjaśnia.

Kiedy mój syn otrzymał diagnozę, proces był czasochłonny, ale zaskakująco prosty: rozmowa ze smutną panią, analiza opinii pani ze szkoły (która myśli tylko o tym, żeby się w pracy nie zmęczyć) opisująca chłopca, który chciał, by w klasie było ciekawiej, niż przewidywały zasady, któremu mówiono, żeby siedział cicho, a najlepiej to żeby się nie odzywał, a już nie daj Boże, żeby się o nic nie pytał. I w zasadzie to było wszystko. Proces nie był szczególnie wymagający, próg nie był trudny do spełnienia. A gdy etykieta została nadana, droga do zakupu refundowanych pochodnych amfetaminy ("stymulantów") była przetarta i ustalona. Genialne.

To było ponad dekadę temu.

W 2026 roku ścieżka jest jeszcze łatwiejsza: rozmowa online, krótsze terminy, i natychmiastowa recepta. To samo w sobie nie oznacza, że coś jest nie tak... ale gdy łatwość stawiania rozpoznań psychiatrycznych rośnie w tym samym czasie, gdy podwaja się liczba wypisywanych narkotyków o udokumentowanym negatywnym wpływie na mózg, udawanie, że to jest "medyczny postęp", jest co najmniej naiwne. I piszę to jako lekarz, specjalizujący się w farmaceutykach i pracujący dla przemysłu farmaceutycznego.

Leki początkowo "pomogły" mojemu synowi: poprawiły koncentrację, ułatwiły wykonywanie powtarzalnych zadań, zmniejszyły tarcie w świecie, który nagradza wąski zakres powtarzalnych czynności i poddanie się rygorom ustalonym przez dyrektorkę lokalnej szkoły...

Ale zmieniły się też inne rzeczy: świadomość się zwęziła, ciekawość stępiła, wewnętrzny dialog stał się cichszy i bardziej płaski. Spontaniczność gdzieś przepadła, myśli stały się bardziej liniowe, mniej eksplorujące. Tolerancja na ryzyko się zmniejszyła, zakres emocji się skurczył...

Faktycznie - mój syn lepiej przepisywał głupoty z tablicy do zeszytu, ale pojawiało się mniej pytań. Łatwiejsze było dostosowanie się, trudniejsze poczucie, że się żyje.

Stymulanty (głównie pochodne amfetaminy) nie "poprawiają" koncentracji poprzez uprzywilejowanie określonych trybów uwagi w mózgu - ale dzieje się to kosztem innych. Pomagają „zablokować się” na zadaniu, ale ograniczają wymianę myśli (a to tam często rodzi się kreatywność, wgląd, ciekawość i refleksja). Poprawiają funkcjonowanie w sztucznym systemie, subtelnie zniechęcając do refleksji nad tym, czy sam system ma jakikowleik sens... Nie zastanawiasz się dlaczego? Komu na tym zależy?

Spójrz szerzej na substancje psychotropowe używane dziś masowo przez ludzi w każdym wieku - od dzieci, po osoby w podeszłym wieku: SSRI (inhibitory wychwytu serotoniny) , benzodiazepiny, psychostymulanty, CBD, alkohol...

Różne mechanizmy. Różne uzasadnienia. Różne narracje marketingowe... Ale wszystkie maja jeden wspólny efekt. Redukują objawy: dyskomfort staje się bardziej znośny. Ale nie przez jego rozwiązanie, ale przez stłumienie twojej reakcji na niego. Osłabiają impuls do kwestionowania. Ułatwiają adaptację zamiast dociekania.

Nie potrzeba tu teorii spiskowej. Społeczeństwo, które mniej czuje, mniej pyta, więcej toleruje i szybciej adaptuje się do warunków, których nie wybrało. Staje się łatwiejsze do zarządzania, łatwiejsze do standaryzacji, łatwiejsze do utrzymania w produktywności bez zadawania trudnych pytań.

Gdy świadomość się zawęża, a świat wewnętrzny ulega stłumieniu - "normy" zaczynają wydawać się naturalne. Opór wydaje się osobistą wadą. Dyskomfort jest internalizowany zamiast analizowany.

A my, zamiast pytać „dlaczego tak jest?”, "co tu się, do jasnej cholery odpierdziela", zaczynamy pytać „co jest ze mną nie tak?"...

Bo gdy cierpienie zostaje zmedykalizowane, system zostaje uniewinniony. Ciężar przesuwa się do wewnątrz. Rozwiązaniem staje się twoje dostosowanie, a nie zmiana systemu.

Biznes funkcjonuje w tym układzie bardzo dobrze: ceniona jest wydajność ponad głębię, uległość ponad kreatywność, a efektywność ponad sens. Koszt nie jest osobisty, jest zbiorowy.

Rozszerzanie diagnoz, leczenia i długoterminowej farmakoterapii ma wymiar finansowy liczony w miliardach. Wszyscy za to płacimy. Ekonomicznie i kulturowo.

Zaskakuje też, jak zaciekle niektórzy bronią samej etykiety, często nadanej sobie samemu pod wpływem bezmyślnego twórcy z TikToka, albo opinii jakiegoś oryginała z pokoju nauczycielskiego. Jakby jej kwestionowanie było atakiem na ich tożsamość. Jakby poprawa produktywności po amfetaminach była dowodem patologii... Stymulanty poprawiają wykonanie zadań u wszystkich ludzi. To nie jest odkrycie godne nobla - to podstawowa farmakologia substancji znanej od setek lat.

Widzieliśmy już podobne historie w całym zakresie zdrowia psychicznego: kodeina była uważana ze bezpieczny lek, benzodiazepiny stały się rutyną, SSRI przedstawiano jako korektę jakiegoś wymyślonego „zaburzenia równowagi chemicznej” (teorii, która dziś nie ma już takiej pewności jak kiedyś).

Za każdym razem schemat jest podobny: "dobre intencje", szerokie korzyści, szybka ekspansja, kulturowa normalizacja, a na koniec rachunek za długofalowe koszty, których wcześniej nie zmierzono.

To nie jest wpis przeciwko pomocy. To jest głos przeciwko bezrefleksyjnej pewności, że każda normalna trudność dnia codziennego jest problemem wymagającym interwencji medycznej (najlepiej z jednoczesnym wystawieniem recepty na leki bezpośrednio zmieniające prace twojego mózgu).

W świecie, który coraz chętniej redukuje ludzi do etykietek i diagnoz, zachowanie indywidualności nie jest luksusem; jest koniecznością. Etykiety mogą przynieść chwilową ulgę. Mogą dać język do opisania doświadczeń. Ale gdy zaczynamy je traktować jak fundament swojej tożsamości, ryzykujemy, że przesłonią złożoność tego, kim naprawdę jesteśmy.

Tak, musimy funkcjonować w świecie takim, jaki jest: płacić rachunki, spełniać wymagania przełożonych, poruszać się w systemach, których nie projektowaliśmy.

Ten głos to głos w sprawie rozsądku: nie okaleczaj swojego mózgu, by dopasować się do systemu. Nie myl uległości i dopasowania z głębią i pełnią. I nie pozwól, by etykieta przekonała Cię, że Twoja indywidualność jest wadą.

Być może jest sygnałem, że coś innego wymaga zmiany?

(Jeśli doczytałeś/aś do końca - to raczej nie masz ADHD)...

dr nauk med. Maciej D. Zatonski

MD Zatonski

🚴 ŻYJĘ – CZYLI WYBIERAM ROZWÓJCzęsto poruszam się po Warszawie rowerem.Kiedyś wybierałem ścieżki rowerowe. Teraz częście...
07/09/2025

🚴 ŻYJĘ – CZYLI WYBIERAM ROZWÓJ

Często poruszam się po Warszawie rowerem.
Kiedyś wybierałem ścieżki rowerowe. Teraz częściej jadę chodnikiem. Dlaczego? Bo nie chcę ryzykować zdrowia, zderzając się z elektrycznymi motorowerami dostawców, hulajnogami czy pseudo-kolarzami, którzy rower zamienili w narzędzie statusu albo odreagowania frustracji.

Niejeden psychoterapeuta mógłby powiedzieć: „Zajmij się swoim lękiem, oswój emocje”.
Jeśli o mnie chodzi, wybieram inaczej – rozumnie, z namysłem ponad emocjami. Zjeżdżam na chodnik, jadę swoim tempem, zatrzymuję się, gdy trzeba, pamiętam o pieszych. Dzięki temu jestem bezpieczniejszy i… bardziej uważny na ludzi.
Nie ma to nic wspólnego z tchórzliwym schodzeniem komukolwiek z drogi. Po prostu, jak mówi stare powiedzenie - nie kopię się z końmi.

👉 To właśnie jest dla mnie rozwój – nie ślepe podążanie utartą ścieżką, ale decyzja, by kierować się odpowiedzialnością i świadomością konsekwencji.

W „rozwoju cywilizacyjnym” widzimy dziś skok technologiczny: coraz szybsze rozwiązania, miniaturyzację, zdumiewające urządzenia, błyskotliwe produkty.
Ale czy nowe naprawdę oznacza lepsze❓
A gdzie w tym wszystkim człowiek❓

Wielu próbuje dorównać tempem swojego życia do tempa zmian technologicznych. Efekt? Coraz więcej technologii, a coraz mniej człowieka. Relacje – wewnętrzne i zewnętrzne – zostają naruszone, a nawet zdemolowane.

Przychodzi wtedy Przebudzenie – i pytanie: czego właściwie potrzebuję, by się rozwijać?
Nie „twardych” czy powierzchownie nabywanych "miękkich" kompetencji, nie kolejnych aplikacji, nie kolejnych gadżetów.
Potrzebujemy prawdziwego rozwoju osobistego.

Czym on jest❓
To rozwój w przestrzeni ducha.
To wybór wartości jako fundamentu decyzji wobec siebie i innych.
Nie rytuały, nie mentalne treningi, nie pseudo-szamańskie euforie i wywoływane "przewodników duchowych" stany hipnozy lub doznania bliskie śmierci, które zostawiają człowieka w gorszym niż na początku rozbiciu i pustce.

Rozwój to świadomość. Rozwój to odpowiedzialność. Rozwój to życie w zgodzie z wartościami, których nie ma na liście wartości zewnętrznych, takich jak „rodzina, praca, majętność, kariera, pasja."

🌿 Żyję – czyli wybieram rozwój.
Ten, który naprawdę czyni mnie bardziej człowiekiem.

🌊Rozwijasz się, czy zwijasz?

🌊 ŻYJĘ – CZYLI WYBIERAM SWOJE TEMPOWiększość z nas doświadczyło życia w nienaturalnie przyśpieszonym tempie, narzuconym ...
31/08/2025

🌊 ŻYJĘ – CZYLI WYBIERAM SWOJE TEMPO

Większość z nas doświadczyło życia w nienaturalnie przyśpieszonym tempie, narzuconym przez innych – bliskich, trenerów, przełożonych.

Nauczeni hasła: „szybciej, dalej, wyżej, mocniej, więcej”, w presji osiągnięć i statusu społecznego, często sami – już bez cudzej kontroli – wchodzimy w ten dziki bieg.

Trwamy w nim jak w nałogu, powtarzając usprawiedliwienia:
👉 „Muszę, bo inaczej wszystko stracę.”
👉 „Robię to, żeby mieć bezpieczną przyszłość.”
👉 „Robię to dla dzieci, rodziny.”
👉 „Robię to, żeby kimś być.”

Łatwo do tego wyścigu zrekrutować tych, którzy swoją wartość mierzą sprawami zewnętrznymi. Tacy ludzie nie mają czasu na refleksję – albo nie chcą go mieć. A refleksja zwykle przychodzi dopiero w kryzysie: w obliczu utraty zdrowia, relacji, czy finansów.

🚦 Wtedy często następuje zwrot: decyzja o zwolnieniu tempa, terapia, kursy, „narzędzia psychologiczne”.
Problem w tym, że wielu dalej tkwi w pętli uzależnienia od drugiego człowieka i jego rad. Nadal żyją cudzym pomysłem – nie swoim. Nadal nie podejmują najważniejszej decyzji: „to moje tempo, moja droga”.

Bo właściwe tempo nie jest Twoje ani moje.
Jest głeboko zapisane w strukturze człowieka.
To:
🌿 ściśle określona ilość pracy i odpoczynku,
😴 zdrowy sen,
🫐 zdrowa dieta pozbawiona trucizn
☀️ kontakt z naturą,
🏃 aktywność fizyczna,
💬 relacje oparte na autentyczności,
✨ życie bez sztucznego nadymania ego, bez wyścigu, bez poklasku.

Życie w pełni to nie substytuty.
☕ Kawa nie zastąpi snu.
🌍 Egzotyczne podróże nie zastąpią spaceru w parku.
🎤 Mędrcy świata nie zastąpią własnego myślenia.
🩹 Terapia „na małpę” nie zastąpi radykalnej szczerości wobec siebie.

Byłem w tym miejscu, w którym być może jesteś Ty.
Wiem jedno: zmiana tempa zaczyna się od zaprzestania kłamania we własnej sprawie.

Nie możemy wszystkiego. Nie jesteśmy niezniszczalni.
Ekstrema niszczą.
Ale... bez wątpienia możemy wiele, również dokonać radykalnej reformy.

Szybciej? Więcej? Mocniej? Tak.

⚡ Im szybciej podejmiesz decyzję o zmianie – tym lepiej.
💡 Im więcej szczerości wprowadzisz w życie – tym lepiej.
💪 Im mocniej uchwycisz to, co naprawdę ważne

❓ Czy tempo, w którym żyjesz, naprawdę daje Ci zdrowie, bezpieczeństwo, szczęście?
❓ Czy możesz powiedzieć, że Twoje tempo to miara jakości Twojego życia?

🔴 Żyję, czyli wybieram obecność.Mój licealny nauczyciel fizyki mawiał, podczas sprawdzania listy: "Iksiński, jesteś, a j...
24/08/2025

🔴 Żyję, czyli wybieram obecność.

Mój licealny nauczyciel fizyki mawiał, podczas sprawdzania listy: "Iksiński, jesteś, a jakoby cię nie było."

Teraz wiem, że miał dobry przegląd sytuacji. Większość z nas nie była zainteresowana spotkaniem z nim i tym, co miał nam do przekazania, nie tylko jako fizyk. Byliśmy niedojrzali. Byliśmy obecni tylko ciałem, nieobecni duchem.

Co to znaczy być obecnym duchem?

🍂Prawdziwa obecność to dojrzałość. Tworzy ją przestrzeganie norm etyki, dostrzeganie wyraźnej granicy pomiędzy dobrem i złem, oraz posługiwanie się umysłem ponad emocjami..

🌟Być obecnym to znaczy spędzać czas w najwyższej jakości, w pojedynkę i w towarzystwie innych ludzi.

🌊Obecny nie jest ani pesymistą, ani hurraoptymistą. Widzi sytuację jeden do jednego, skupia się na obiektywnych faktach i realnie możliwych działaniach.

🌀Obecny nie jest zmienny jak chorągiewka, ma swoje zdanie, ocenia, osądza, wybiera, a jego TAK i NIE mają ostro zarysowane kontury. Nie ma w jego życiu miejsca na kompromis moralny i tak zwaną "tolerancję i akceptację" rzeczy niegodnych i niezgodnych z prawdą.

🌿Kiedy wybucha pożar, szukamy pomocy właśnie u takich ludzi. Oni sprawiają, że ten świat jeszcze nie znikczemniał do końca.

Obecni?

, , , ,

Adres

Twarda
Warsaw

Telefon

+48513900228

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aksjoterapia - Jarosław Wajk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Aksjoterapia - Jarosław Wajk:

Skróty

Udostępnij

Kategoria