Woj-MED Ortopeda Marcin Wojewódzki, Warszawa i okolice

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Woj-MED Ortopeda Marcin Wojewódzki, Warszawa i okolice Lekarz rezydent ortopedii i traumatologii narządu ruchu, SPSK im. Prof. A. Grucy w Otwocku. Specjalizuję się w diagnostyce USG stawów i tkanek miękkich.

Certyfikaty Roztoczańskiej Szkoły Ultrasonografii. Gabinet: Warszawa, Grochowska 278.

Pourazowe zwyrodnienie stawu kolanowego to temat, który wraca w gabinecie częściej, niż bym chciał. Przychodzą Pacjenci ...
10/09/2026

Pourazowe zwyrodnienie stawu kolanowego to temat, który wraca w gabinecie częściej, niż bym chciał. Przychodzą Pacjenci po starych urazach: złamaniach, uszkodzeniach łąkotek, zerwanych więzadłach.

Często kilka lat po wypadku. Opowiadają, że kolano nigdy nie wróciło do pełnej formy, że sztywne, że boli przy wchodzeniu po schodach, że pełne zgięcie to marzenie.I wtedy pada pytanie: co mogę z tym zrobić, żeby nie pogarszać stanu?

Po pierwsze to ruch, ale z głową. Staw, który ma za sobą uraz, nie znosi bezruchu. Kolano potrzebuje smarowania. Krótkie spacery, rower stacjonarny bez obciążenia, pływanie. To są formy aktywności, które nie dobijają chrząstki.

Zdecydowanie odradzam głębokie przysiady, klękanie i wszystko, co wymusza skrajne zgięcie. To prosta droga do nasilenia bólu.

Po drugie: codzienne nawyki. Zimne okłady po wysiłku potrafią zdziałać więcej, niż się wydaje. Ciepłe przed ćwiczeniami rozluźniają. Dobre obuwie ze stabilną podeszwą odciąża staw. No i masa ciała. Każdy dodatkowy kilogram to realne obciążenie dla kolana.

Po trzecie, pamiętaj o diagnostyce. USG kolana pozwala zobaczyć, co się dzieje w stawie. Stan chrząstki, obecność wysięku, torbiel Bakera, grubość błony maziowej. To badanie jest szybkie, bezbolesne i nie wymaga czekania na rezonans. Wynik omawiam od razu.

Jeśli chodzi o leczenie, to w pierwszej kolejności stawiam na metody zachowawcze. Fizjoterapia, ćwiczenia propriocepcyjne, wzmacnianie mięśni stabilizujących kolano - szczególnie mięśnia czworogłowego, iniekcje kwasu hialuronowego albo PRP. O operacji myślę dopiero wtedy, gdy to wszystko przestaje działać.

Jeśli masz kolano, które po urazie nigdy nie wróciło do formy to pamiętaj, że nie musisz z tym żyć.

Złamanie kostki bocznej, czyli końca dalszego kości strzałkowej, to jeden z najczęstszych urazów kończyny dolnej. Zdarza...
10/09/2026

Złamanie kostki bocznej, czyli końca dalszego kości strzałkowej, to jeden z najczęstszych urazów kończyny dolnej. Zdarza się po skręceniu stawu skokowego, po upadku na nierównej nawierzchni, po niefortunnym zeskoku. Leczenie bywa różne. Czasem wystarczy unieruchomienie, czasem konieczna jest operacja. Ale moment, który łączy wszystkich pacjentów, wygląda podobnie. RTG pokazuje zrost, gips w końcu znika, a noga po tygodniach bezczynności wygląda i zachowuje się obco. Wtedy pada pytanie: w czym chodzić, żeby było bezpiecznie?

To nie jest błaha sprawa. Po okresie unieruchomienia stopa traci czucie głębokie, mięśnie podudzia są osłabione, a chód jest nienaturalny. Zbyt miękki but utrudnia kontrolę nad stopą i sprawia, że staw pracuje niestabilnie. Zbyt twardy przenosi drgania prosto na dopiero co wygojoną kość i potrafi wywołać ból.

Dobre obuwie na ten czas ma kilka cech. Podeszwa powinna być sztywna i amortyzować, pięta stabilna, obcas niski. Maksymalnie jeden, dwa centymetry. Do tego podeszwa antypoślizgowa, bo o upadek przy kulach nietrudno, i szerokie noski, bo stopa po unieruchomieniu bywa opuchnięta.

W praktyce najlepiej sprawdzają się buty sportowe z grubszą podeszwą, dobre sneakersy na płaskim bieżniku i niskie buty trekkingowe. Zdecydowanie odradzam kapcie, klapki, crocsy, baleriny i trampki na cienkiej podeszwie. Wszystkie wyglądają wygodnie, ale nie dają żadnej stabilizacji.

Przez pierwsze tygodnie noga ma być chroniona, a nie eksponowana. Dobrze dobrane obuwie to naprawdę przedłużenie rehabilitacji.

Jeśli masz wątpliwości, czy możesz już obciążać nogę albo jakie buty wybrać po zdjęciu gipsu, możesz to ze mną skonsultować :)

Złamanie panewki łopatki typu Bankart to uraz, który rzadko pojawia się sam z siebie. Najczęściej dochodzi do niego przy...
10/09/2026

Złamanie panewki łopatki typu Bankart to uraz, który rzadko pojawia się sam z siebie. Najczęściej dochodzi do niego przy zwichnięciu barku - kiedy głowa kości ramiennej gwałtownie opuszcza panewkę i pociąga za sobą jej przednio-dolny brzeg. Dotyczy przede wszystkim osób aktywnych fizycznie, ale są dyscypliny, w których widuję go szczególnie często.

Piłka ręczna, koszykówka, siatkówka, pływanie stylem motylkowym i sporty walki. Wszędzie tam, gdzie ręka pracuje nad głową, gdzie bark jest skręcany pod obciążeniem albo gdzie przyjmuje się upadki na wyciągniętą rękę. Do urazu dochodzi zwykle w dynamicznych momentach. U koszykarzy często przy blokowaniu rzutu albo walce o piłkę. U siatkarzy przy ataku z uniesioną ręką i przy lądowaniu po bloku. U piłkarzy ręcznych przy rzucie z pełnej rotacji, kiedy bark jest wyhamowywany w skrajnym położeniu.

Jak rozpoznać, że coś jest nie tak? Bark po nastawieniu boli, ale to jeszcze nie dziwi. Niepokój powinny budzić inne sygnały. Uczucie, że staw „ucieka” przy ruchach nad głową. Lęk przed gwałtownym ruchem. Ograniczenie ruchomości, trzaski, przeskakiwanie. To nie są dolegliwości typowe dla zwykłego stłuczenia.

Niestety, wiele osób ignoruje te wczesne objawy. Skutek bywa taki, że bark traci stabilność, a kolejne zwichnięcia zdarzają się coraz częściej. Każde z nich pogłębia uszkodzenie chrząstki i powiększa ubytek kostny. Pacjent trafia na SOR, gdzie lekarz nastawia staw, ale przyczyna pozostaje nierozwiązana.

Pamiętaj, jeśli odczuwasz uczucie „uciekania” barku przy ruchach nad głową, trzaski i przeskakiwanie, a do tego lęk przed gwałtownym ruchem, to może nie być zwykłe zwichnięcie. Warto to sprawdzić zanim dojdzie do kolejnego urazu.

RTG pokazuje, że kość się zrosła. Więzadła trzymają, obrzęk zszedł, lekarz prowadzący kiwa głową, że wszystko jest w nor...
10/09/2026

RTG pokazuje, że kość się zrosła. Więzadła trzymają, obrzęk zszedł, lekarz prowadzący kiwa głową, że wszystko jest w normie. A Ty mimo to dalej kulejesz. Idziesz ulicą i czujesz, że każdy krok wygląda nienaturalnie, jakby noga nie do końca należała do Ciebie. Rodzina mówi, żebyś przestał ciągnąć nogę. Znajomi pytają, czemu jeszcze nie wróciłeś do formy. A przecież nic już nie boli.

To nie wada ortopedyczna i to nie lenistwo. Przez tygodnie unieruchomienia mózg nauczył się omijać ból. Krótszy krok, odciążanie jednej strony, ucieczka przed dyskomfortem. Ból minął, ale wzorzec został.

Nie ma sensu zmuszać się do normalnego chodzenia na siłę. To tylko pogłębia frustrację, bo im bardziej się starasz, tym sztywniej wygląda każdy krok. Zamiast tego trzeba na spokojnie przeprogramować nawyk.

Najpierw zwolnić. Utykanie bardzo często karmi się pośpiechem. Kiedy zwalniasz, nagle widzisz, że barki nie pracują równo, a miednica ucieka w bok. Potem zostaje sama stopa. Po unieruchomieniu staw skokowy traci czucie głębokie i stopa ląduje płasko, jak klocek, zamiast się przetoczyć. Warto położyć taśmę na podłodze i ćwiczyć powolny, świadomy chód - pięta, śródstopie, paluch. To brzmi banalnie, ale to właśnie podstawa.

A potem najtrudniejsze: przestać o tym myśleć. Dopiero gdy głowa jest zajęta czymś innym, odruch wraca.

Jeśli mimo ćwiczeń ból przenosi się wyżej, na biodro albo kręgosłup, to znak, że sprawa nie jest już tylko kwestią nawyku.

Jeżeli potrzebujesz pomocy w zaprzestaniu utykania, skontaktuj się ze mną. Rozpiszemy plan ćwiczeń, tak abyś mógł wrócić do formy.

Znam ten poranek z opowieści Pacjentów. Budzik. Pierwsza myśl nie jest o kawie: tylko o tym, że za chwilę trzeba stanąć ...
10/09/2026

Znam ten poranek z opowieści Pacjentów. Budzik. Pierwsza myśl nie jest o kawie: tylko o tym, że za chwilę trzeba stanąć na podłodze. Pierwszy krok. Przeszywający ból pięty. Zaciskasz zęby, opierasz się o ścianę i kuśtykasz do łazienki. Po kilku minutach mija. Udajesz, że wszystko w porządku. A wieczorem, po całym dniu chodzenia, ból wraca.

Do mojego gabinetu od czasu do czasu trafiają osoby, które słyszały już wszystko: „zmień buty”, „to minie”, „mnie też boli ”. Kupili żelowe wkładki, maść końska, masażer z internetu. Pół roku później dalej nie mogą normalnie stanąć na pięcie. Co tak naprawdę boli?

Ostroga piętowa to nie jest złamany haczyk w kości, który trzeba wyciąć. To stan zapalny rozcięgna podeszwowego i/lub entezopatia ścięgna zginacza krótkiego palców. Przy przeciążeniu w miejscu ich przyczepu do pięty tworzy się mikrouszkodzenie. Ciało próbuje je naprawić, odkładając wapń co prowadzi do wytworzenia wyrośli nazywanej entezofitem.

Na RTG widać wtedy charakterystyczny „dzióbek”. Ale to nie on boli.
Boli przewlekły stan zapalny tkanek miękkich wokół niego.

Dlaczego akurat rano?
W nocy stopa odpoczywa w pozycji zgiętej podeszwowo, palce skierowane w dół. Rozcięgno się skraca. Gdy rano stajesz na podłodze, dochodzi do gwałtownego rozciągnięcia skróconego pasma.
To jak naciągnięcie napiętej gumy, mikroskopijne pęknięcia i ból. Po kilku minutach tkanka się rozciąga i ból słabnie. Ale stan zapalny trwa.

Osoby z płaskostopiem lub bardzo wysokim podbiciem, biegacze, kobiety chodzące na co dzień w butach na płaskiej podeszwie, osoby z nadwagą - najczęstsze przypadki. Co ciekawe, coraz częściej widzę to również u Pacjentów pracujących zdalnie, którzy cały dzień spędzają w pozycji siedzącej co prowadzi do przykurczu.

Nie czekaj, aż samo przejdzie. W większości przypadków leczenie jest zachowawcze. Fizjoterapia, ćwiczenia rozciągające rozcięgno, dobre wkładki ortopedyczne, czasem fala uderzeniowa. USG stopy pozwala od razu ocenić zaawansowanie zmian i wdrożyć odpowiednie leczenie.

Jeśli od miesięcy budzisz się z bólem pięty, to nie ignoruj tego. Nie rozchodzi się samo.

Zgłosiła się do mnie Pacjentka. 42 lata. Dwa miesiące wcześniej złamała kość promieniową, klasyczny uraz po upadku na wy...
10/09/2026

Zgłosiła się do mnie Pacjentka. 42 lata. Dwa miesiące wcześniej złamała kość promieniową, klasyczny uraz po upadku na wyprostowaną rękę. Gips zdjęty, RTG pokazuje, że kość się zrosła. Wszystko książkowo. Tylko że ręka nie wracała do sprawności.

"Ja nie mogę nawet dotknąć tej dłoni. Boli przy myciu, przy zakładaniu bluzki. Jest sina i ciągle spuchnięta. Fizjoterapeuta mówi, żeby ćwiczyć, ale każdy ruch to ból nie do wytrzymania."

Jak się okazało, to nie było zwykłe przeciążenie po gipsie. USG i badanie kliniczne potwierdziły: Zespół Sudecka, czyli CRPS: kompleksowy zespół bólu regionalnego. Układ nerwowy po urazie wpada w błędne koło. Wysyła sygnały bólowe nawet wtedy, gdy uszkodzenie już się wygoiło. Stąd pieczenie, obrzęk i zmiana koloru skóry.

Dlaczego o tym piszę? Bo Zespół Sudecka najlepiej leczy się wcześnie. Im szybciej trafi się do ortopedy, tym większa szansa na pełny powrót bez przykurczów. Moja Pacjentka dostała leki modulujące ból i intensywną fizjoterapię. Po ośmiu tygodniach zacisnęła pięść. Po czterech miesiącach wróciła do pracy. Jeśli po zdjęciu gipsu ból nie maleje, a skóra robi się sina i gorąca, to nie czekaj. Przyjdź na USG i sprawdźmy to.

15/08/2026
15/08/2026
Ból kolana z przodu u dziecka, które uprawia sport? To może być Osgood-Schlatter.Dziecko aktywne. Piłka nożna, koszykówk...
29/05/2026

Ból kolana z przodu u dziecka, które uprawia sport? To może być Osgood-Schlatter.

Dziecko aktywne. Piłka nożna, koszykówka, bieganie. Nagle zaczyna skarżyć się na ból kolana. Nie po urazie, po treningu. Z przodu, tuż pod rzepką. Pojawia się guzek, który boli przy dotyku i po wysiłku. Rodzice pytają: co to jest i czy trzeba przestać trenować?

Czym jest zespół Osgood-Schlattera?
To jałowa martwica guzowatości piszczeli - miejsca, gdzie rzepka łączy się z kością piszczelową. Schorzenie dotyczy dzieci w okresie szybkiego wzrostu, najczęściej między 10 a 15 rokiem życia. Występuje głównie u młodych sportowców, u których powtarzające się obciążenie mięśnia czworogłowego powoduje mikrourazy w okolicy niedojrzałego szkieletowo przyczepu ścięgna rzepki.

Objawy:
Ból i tkliwość na guzowatości piszczeli (tuż pod rzepką)
Wyraźny, bolesny przy dotyku guzek z przodu kolana
Ból nasila się przy bieganiu, skokach, kucaniu i klękaniu
Dolegliwości ustępują po odpoczynku
Brak obrzęku wewnątrzstawowego. To nie jest uraz łąkotki ani ACL

Co robić?
Zespół Osgood-Schlattera leczy się zachowawczo. Nie wymaga operacji.

Ograniczenie aktywności wywołującej ból.
Nie oznacza to całkowitej rezygnacji ze sportu. Często wystarczy modyfikacja treningu.

Fizjoterapia
Rozciąganie mięśnia czworogłowego i grupy kulszowo-goleniowej, ćwiczenia wzmacniające stabilizację kolana.

Zimne okłady po wysiłku
Zmniejszają ból i stan zapalny.

Orteza lub taśmy odciążające
Niektórym pacjentom przynoszą ulgę.
Schorzenie mija po zakończeniu wzrostu kostnego. Guzek może pozostać, ale przestaje boleć.

Kiedy przyjść do ortopedy?
Jeśli ból uniemożliwia trening, nie ustępuje mimo odpoczynku albo masz wątpliwość, czy to na pewno Osgood-Schlatter, warto skonsultować dziecko. USG kolana wykonywane na miejscu pozwala szybko wykluczyć inne przyczyny i potwierdzić rozpoznanie.
Zapraszam na konsultację. USG kolana wykonuję od razu w gabinecie.
604 467 187
Grochowska 278, 03-841 Warszawa

Adres

Grochowska 278
Warsaw
03-841

Godziny otwarcia

Poniedziałek 17:00 - 20:00
Piątek 17:20 - 20:00

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Woj-MED Ortopeda Marcin Wojewódzki, Warszawa i okolice opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria