Katarzyna Aleksandrzak-Kamińska Psycholożka Psychosomatyczna

Katarzyna Aleksandrzak-Kamińska Psycholożka Psychosomatyczna Twoje ciało nie wariuje. Ono Cię woła. Dla kobiet 35+, których ciało mówi DOŚĆ. Bezsenność, lęk, mgła, napięcie, jelita, perimenopauza?

Pomagam odzyskać zaufanie ciała i stawiać granice bez poczucia winy. Psychosomatyka · neurobiologia · stres
🌹

Jestem egoistką.I cholernie dobrze mi z tym.Jeśli przez egoizm rozumiesz to, że:jestem zmęczona i biorę to pod uwagę,nie...
16/08/2026

Jestem egoistką.
I cholernie dobrze mi z tym.

Jeśli przez egoizm rozumiesz to, że:

jestem zmęczona i biorę to pod uwagę,

nie mam ochoty na spotkanie i nie przekonuję się przez godzinę, że „powinnam chcieć”,

coś mi nie odpowiada, nawet jeśli ktoś uważa, że przesadzam,

nie zgadzam się na coś tylko dlatego, że dzięki temu wszystkim dookoła będzie łatwiej,

przy podejmowaniu decyzji uwzględniam również siebie...

to OK.

Jeśli tak rozumiesz egoizm, jestem egoistką.

Tylko że to nie na tym polega egoizm.

To, co właśnie opisałam, nazywa się szacunkiem do siebie.

Do swoich granic.
Możliwości.
Zdrowia.
Ciała.

I czasem wcale nie jest tak, że nie czujesz, gdzie są Twoje granice.

Możesz doskonale wiedzieć, że masz dość.

Czujesz zmęczenie.

Czujesz napięcie.

Wiesz, że nie chcesz.

Wiesz, że potrzebujesz chwili dla siebie.

Słyszysz, jak Twoje ciało woła.

Problem często zaczyna się o jeden krok dalej...

„No już bez przesady.”

„Jeszcze tylko to zrobię.”

„Inni też są zmęczeni.”

„Nie będę robiła problemu.”

„Może jestem przewrażliwiona.”

„To byłoby egoistyczne.”

I właśnie wtedy zaczynasz przekonywać samą siebie, że to, co przed chwilą poczułaś, nie powinno mieć znaczenia.

To jest jeden z momentów, w których pojawia się autogaslighting.
Czyli nie sytuacja, w której nie wiesz, co czujesz.
Wręcz przeciwnie.

Wiesz. Czujesz. Zauważyłaś.

Ale zaraz po tym zaczynasz sobie tłumaczyć, dlaczego nie powinnaś brać tego pod uwagę.

🎁 Dlatego mam dla Ciebie mały eksperyment.

Kiedy następnym razem zauważysz taki moment, sprawdź trzy rzeczy:

1. Co powiedziało ciało?

2. Co powiedziała moja głowa sekundę później?

3. Jaka jest najmniejsza rzecz, którą mogę teraz zrobić po swojej stronie?

Nie chodzi o to, żeby zawsze robić tylko to, na co masz ochotę.

Potrzeba nie jest rozkazem.
Emocja nie jest poleceniem działania.
Sygnał z ciała też nie jest nieomylną instrukcją obsługi życia.

Chodzi o coś znacznie prostszego.

Czy podejmując decyzję, jestem w niej również JA?

Czy moje zmęczenie, napięcie, „nie”, potrzeba odpoczynku albo potrzeba czasu w ogóle znalazły się w równaniu?

Czy może znowu pierwszą osobą, którą z niego wykreśliłam, byłam ja sama?

Bo pomiędzy egoizmem a ciągłym rezygnowaniem z siebie istnieje naprawdę dużo miejsca.

I być może właśnie tam warto się rozgościć.

W pierwszym komentarzu zostawiam Ci jeszcze coś do tego tekstu.

Kasia Aleksandrzak-Kamińska
Psycholożka Psychosomatyczna
Autorka procesu DAJ CIAŁU GŁOS

13/08/2026

📘Ważna publikacja naukowa dotycząca psychoterapii integracyjnej

😀Z radością informujemy, że w numerze specjalnym czasopisma „Psychiatria i Psychologia Kliniczna”, poświęconym wskaźnikom skuteczności i efektywności psychoterapii, ukazał się artykuł dr Sylwii Kity:

„Skuteczność psychoterapii integracyjnej w zakresie redukcji objawów psychopatologicznych – badanie w warunkach naturalnych”.

Badanie przeprowadzono w NZOZ Ośrodku Psychoterapii i Promocji Zdrowia „Ogród” w Warszawie. Objęło ono 127 osób, które w latach 2005–2023 ukończyły pełny cykl długoterminowej psychoterapii indywidualnej prowadzonej przez psychoterapeutów modalności integracyjnej.

Nasilenie objawów psychopatologicznych oceniono za pomocą kwestionariusza SCL-90 — przed rozpoczęciem psychoterapii oraz po jej zakończeniu. Wyniki wykazały istotne statystycznie zmniejszenie nasilenia objawów we wszystkich analizowanych obszarach. Wielkość uzyskanych efektów wskazuje również na kliniczne znaczenie zaobserwowanych zmian.

Publikacja stanowi ważny wkład w rozwój badań nad psychoterapią integracyjną prowadzoną w rzeczywistych warunkach praktyki klinicznej. Pokazuje także znaczenie systematycznego gromadzenia i analizowania danych dotyczących efektów psychoterapii.

Autorka: dr Sylwia Kita – kierownik Działu Badań i Informacji Naukowej IPZ PTP oraz koordynatorka badań w Ośrodku Psychoterapii i Promocji Zdrowia „Ogród” w Warszawie.

📖 Artykuł dostępny jest tutaj:
https://www.psychiatria.com.pl/index.php/wydawnictwa/2026-vol-26-no-2/skutecznosc-psychoterapii-integracyjnej-w-zakresie-redukcji-objawow-psychopatologicznych-badanie-w-warunkach-naturalnych

DOI: 10.15557/PiPK.2026.0023

Dochodzi 17:00. Spotkanie miało skończyć się przed 16:00, ale przecież trzeba jeszcze „domknąć temat”.W skrzynce czekają...
27/07/2026

Dochodzi 17:00. Spotkanie miało skończyć się przed 16:00, ale przecież trzeba jeszcze „domknąć temat”.

W skrzynce czekają wiadomości oznaczone jako pilne.
Na komunikatorze ktoś pyta, czy możesz tylko szybko zerknąć.
W domu zaczyna się drugi etat.

I nadal dajesz radę.

Odpowiadasz. Podejmujesz decyzje. Pilnujesz terminów. Wspierasz ludzi. Przewidujesz problemy, zanim inni je zauważą.

Z zewnątrz wygląda to jak odporność.

Od środka coraz częściej przypomina życie na rezerwie.

Myślę tu szczególnie o kobietach, które zarządzają zespołami, odpowiadają za ludzi albo pracują w HR. Często jako pierwsze widzą, że w organizacji coś zaczyna się rozjeżdżać.

Jeszcze nie ma kryzysu.

Ludzie przychodzą do pracy. Projekty są realizowane. Wyniki się zgadzają.

Ale rośnie rozdrażnienie. Coraz trudniej utrzymać uwagę. Drobna zmiana urasta do kolejnego ciężaru. Zaczynają się problemy ze snem, koncentracją, cierpliwością i powrotem do równowagi po trudnym dniu.

Raport „Jakoś to będzie? Raport o resilience polskich liderów i liderek” dobrze pokazuje ten paradoks.

Polskim liderom nie brakuje zaangażowania, kreatywności ani odpowiedzialności. Jednocześnie 61% badanych znalazło się w strefach osób zmagających się z trudnościami lub osłabionych, a zdolność do ograniczania multitaskingu osiągnęła zaledwie 19%.

Umysł nadal działa. Ciało i uwaga coraz częściej nie nadążają.

I tutaj pojawia się niewygodne pytanie:

Czy naprawdę potrzebujemy kolejnego szkolenia, które nauczy ludzi lepiej znosić źle zaprojektowaną pracę?

Nie wierzę w uczenie pracowników, jak mają się jeszcze skuteczniej regulować, żeby organizacja nie musiała niczego zmieniać.

Wierzę natomiast, że dobra psychoedukacja może rozpocząć zmianę.

Może pomóc zespołowi rozpoznać przeciążenie wcześniej.
Nazwać koszt ciągłego przełączania uwagi.
Zobaczyć, dlaczego sama wiedza o odpoczynku nie zmienia zachowania.
Nauczyć liderów i współpracowników reagować na zmianę u drugiej osoby bez diagnozowania, naciskania i udzielania nieproszonych rad.

Ale kolejny krok musi wydarzyć się w organizacji:

w liczbie priorytetów,
w rytmie spotkań,
w sposobie komunikowania pilności,
w prawie do powiedzenia „tego jest za dużo”,
w zachowaniu liderów, kiedy ktoś zgłasza problem.

Bo kulturę organizacyjną zmieniają nie deklaracje, tylko powtarzalne doświadczenia.

Dlatego przygotowałam ofertę czterech webinarów dla pracowników, liderek, liderów oraz zespołów HR i L&D. Dotyczą uwagi, fizjologii przeciążenia, wdrażania realnej zmiany i odporności budowanej w relacjach.

Nie jako kolejnego benefitu do odhaczenia.

Jako początku uczciwej rozmowy o tym, jak pracujemy i jaką cenę za ten sposób pracy płacą ludzie oraz organizacja.

Link do pełnej oferty oraz mojego profilu na LinkedIn zostawiam w pierwszym komentarzu.

Jeżeli pracujesz w HR albo zarządzasz zespołem, jestem ciekawa:

Po czym jako pierwsza poznajesz, że ludzie jeszcze dowożą, ale zaczynają już pracować na rezerwie?

Kasia Aleksandrzak-Kamińska
Psycholożka | interwentka kryzysowa | autorka procesów edukacyjnych | psychoterapeutka w szkoleniu integracyjnym

Pracuję z kobietami doświadczającymi przeciążenia i psychosomatycznych skutków stresu oraz z organizacjami w obszarze odporności psychicznej i profilaktyki wypalenia.

27/07/2026

Stawiasz granicę, a chwilę później zaczynasz ją podważać?
„Może przesadzam.”
„Przecież w relacji trzeba iść na kompromis.”
„A jeśli jestem egoistyczna i zostanę odrzucona?”
To pytanie jednej z uczestniczek 4. edycji procesu „Daj Ciału Głos na lato ’26”.
W tym krótkim fragmencie słyszysz samo pytanie. Pełną odpowiedź znajdziesz już na moim profilu w nagraniu:
„Postawiłam granicę. Dlaczego czuję się winna?”
Wyjaśniam w nim:
— czym różni się granica od prośby, preferencji i kompromisu;
— jak rozpoznać, czy druga osoba szuka rozwiązania, czy podważa Twoje prawo do granicy;
— dlaczego lęk przed odrzuceniem nie oznacza automatycznie, że zrobiłaś coś złego;
— co sprawdzić, zanim wycofasz swoje „nie” pod wpływem poczucia winy.
Bo czasem najtrudniejsze nie jest samo postawienie granicy.
Najtrudniejsze jest pozostanie przy niej, kiedy druga osoba jest niezadowolona, a Twoje ciało reaguje napięciem i lękiem przed utratą więzi.
Obejrzyj pełne nagranie na moim profilu i obserwuj mnie, jeśli interesuje Cię psychologia ciała, granice, przeciążenie oraz uczenie się pozostawania po swojej stronie.

26/07/2026

Postawiłam granicę. Dlaczego więc czuję się winna?

Stawiasz granicę, ale chwilę później zaczynasz się zastanawiać:

„Może przesadzam?”
„Może powinnam być bardziej elastyczna?”
„Przecież w relacji trzeba iść na kompromis.”
„A jeśli jestem egoistyczna i zostanę odrzucona?”

W tym nagraniu pokazuję, czym różni się granica od prośby, preferencji i kompromisu oraz jak rozpoznać, czy druga osoba naprawdę szuka rozwiązania, czy próbuje przekonać Cię, że nie powinnaś mieć swojej granicy.

Bo kompromis uwzględnia obie strony.

Pomniejszanie Twoich potrzeb, drwina, wywoływanie poczucia winy albo oczekiwanie, że znowu to Ty ustąpisz, kompromisem nie są.

Jeśli po postawieniu granicy pojawia się lęk, zadaj sobie trzy pytania:

Czy chodzi o moje bezpieczeństwo, godność albo podstawowy dobrostan?
Czy próbuję kontrolować drugą osobę, czy mówię, na co sama się zgadzam?
Czy proponowane rozwiązanie uwzględnia również mnie, czy przywraca dawny układ, w którym to ja mam zrezygnować z siebie?

Lęk przed odrzuceniem nie musi oznaczać, że granica jest niewłaściwa.

Czasem oznacza, że przez lata bezpieczeństwo w relacji było związane z dostosowaniem się.

To nagranie jest częścią odpowiedzi na pytanie jednej z uczestniczek 4. edycji procesu „Daj Ciału Głos na lato ’26”, który właśnie trwa. Udostępniam je publicznie, ponieważ ten temat dotyczy znacznie większej liczby kobiet.

Obserwuj mój profil, jeśli interesuje Cię psychologia ciała, granice, przeciążenie i odzyskiwanie miejsca po swojej stronie.

„Skoro już coś zjadłam, równie dobrze mogę zjeść wszystko. Dzień i tak jest zmarnowany”.To zdanie często wyrządza więcej...
21/07/2026

„Skoro już coś zjadłam, równie dobrze mogę zjeść wszystko. Dzień i tak jest zmarnowany”.

To zdanie często wyrządza więcej szkody niż samo jedzenie.

Po jedzeniu pojawia się wstyd i atak na siebie. Wstyd ponownie uruchamia napięcie, a napięcie zwiększa potrzebę kolejnej szybkiej ulgi. W ten sposób jeden moment zamienia się w całą serię.

Nie dlatego, że brakuje Ci silnej woli.

Dlatego, że Twój układ nerwowy korzysta ze strategii, którą zna od lat:

napięcie → jedzenie → chwilowa ulga.

W tym nagraniu z Q&A 4. edycji procesu **„Daj ciału głos” na lato 2026** mówię o tym, dlaczego ten automat jest szybszy niż racjonalna myśl i gdzie naprawdę zaczyna się możliwość zmiany.

Czasem pierwszym krokiem nie jest zatrzymanie jedzenia.

Jest nim zdanie:

„To był jeden moment, nie cały dzień”.

W nagraniu wyjaśniam:

• dlaczego w szczycie napięcia zastanawianie się i „przemawianie sobie do rozsądku” często nie działa,
• jak wstyd i krytyka po jedzeniu napędzają kolejne epizody,
• dlaczego myślenie „wszystko albo nic” może wyrządzać więcej szkody niż sam pojedynczy wybór żywieniowy,
• gdzie naprawdę znajduje się przestrzeń na zmianę,
• jak tworzyć niewielką przerwę pomiędzy napięciem a automatyczną reakcją,
• dlaczego współczucie wobec siebie nie jest pobłażaniem, ale narzędziem przerywania spirali napięcia.

W nagraniu mówię również o granicy psychoedukacji grupowej. Jeżeli jedzenie emocjonalne trwa od wielu lat, powoduje cierpienie psychiczne lub konsekwencje zdrowotne, warto rozważyć także wsparcie indywidualne: psychoterapeutyczne, psychodietetyczne lub medyczne.

Nie musisz nienawidzić starej strategii, żeby zacząć ją zmieniać.

Możesz najpierw zrozumieć, przed czym Cię chroniła, a następnie krok po kroku wydeptywać obok niej nową ścieżkę.

Kasia Aleksandrzak,
psycholożka i psychoterapeutka integracyjna w szkoleniu. Pomagam kobietom odzyskać kontakt z ciałem i czytać jego sygnały.

Masz czasem tak, że wiesz, co „powinnaś” zrobić, żeby się uspokoić, ale ciało w ogóle z Tobą nie współpracuje? Oddychasz...
20/07/2026

Masz czasem tak, że wiesz, co „powinnaś” zrobić, żeby się uspokoić, ale ciało w ogóle z Tobą nie współpracuje? Oddychasz, próbujesz się wyciszyć, tłumaczysz sobie, że przecież nic złego się nie dzieje, a mimo to:

– serce nadal bije za szybko,
– ciało jest spięte i gotowe do walki,
– nie możesz przestać analizować,
– reagujesz zbyt mocno na drobiazgi,
– albo przeciwnie: odcinasz się, zamierasz, nie masz siły i najchętniej zniknęłabyś pod kocem.

W takich momentach problemem często nie jest brak silnej woli ani to, że „nie umiesz się regulować”. Możliwe, że próbujesz zastosować niewłaściwe narzędzie do stanu, w którym znajduje się Twój układ nerwowy.

Inaczej wspieramy ciało, które jest nadmiernie pobudzone, a inaczej ciało, które jest odcięte, zamrożone i pozbawione energii.

Właśnie o tym będę mówiła 10 października podczas VI Maratonu Psychologicznego ONLINE w wykładzie:

„Okno tolerancji w praktyce. Jak rozpoznać hiper- i hipopobudzenie i jak wrócić do siebie”

Pokażę Ci między innymi:

– jak rozpoznać, czy jesteś w napięciu i mobilizacji, czy raczej w odcięciu,
– dlaczego wyciszanie się nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem,
– co można zrobić, kiedy ciało „nie schodzi” z napięcia,
– jak dobierać proste narzędzia do swojego aktualnego stanu,
– jak wracać do kontaktu ze sobą bez zmuszania się i bez kolejnego „muszę”.

To wykład nie tylko dla osób pracujących pomocowo, ale również dla kobiet, które chcą lepiej rozumieć własne reakcje i mieć pod ręką konkretne sposoby działania na trudniejsze momenty. Organizatorem jest Stowarzyszenie Widzących Więcej 🌹

Zapraszam studentki i studentów psychologii, osoby szkolące się w psychoterapii, przedstawicielki i przedstawicieli zawodów pomocowych oraz wszystkie osoby zainteresowane regulacją, ciałem i traumą.

Więcej informacji i link do zapisu w pierwszym komentarzu.👇

Kasia Aleksandrzak
Psycholożka | interwentka kryzysowa | autorka procesów edukacyjnych | psychoterapeutka w szkoleniu integracyjnym

Adres

Dziatwy 5a/4
Warsaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Aleksandrzak-Kamińska Psycholożka Psychosomatyczna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Katarzyna Aleksandrzak-Kamińska Psycholożka Psychosomatyczna:

Skróty

Udostępnij