Natural flow

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Natural flow Wspieram holistycznie. Towarzyszę w drodze do wewnętrznego domu-uznania i ukochania siebie w pełni. Bez zasług, bez warunków, bez roli. Wracaj codziennie do domu.

Stajemy się samotną wyspą, kiedy opuszczamy nasz wewnętrzny dom. Miejsce trwałe i prawdziwe, które sprowadza nas do bycia w pełnej szczerości ze sobą. Nie otrzymujemy tu nic prócz obietnicy, że zawsze w samej esencji siebie, wsród wszystkich myśli i uczuć, jesteśmy już sensem samym w sobie. W zaufaniu do siebie, do własnego losu jest prowadzenie do obfitości. Jestem psycholożką, towarzyszę holistycznie. W swojej pracy zahaczam o duchowy metapoziom. Pracuję w duchu nvc. Wszystko co dotyka poziomu umysłu, ciała i duszy rozpoznaję w pełnym obrazie, jaki dają ustawienia systemowe. Proponuję również terapię manualną, która przynosi ukojenie ciału i często uwalnia od ograniczającyh przekonań. Jeśli czujesz wewnętrzne wołanie, zapraszam do siebie.

Przyglądam się ludzkim poszukiwaniom. Stęskniony wzrok za niespełnionym decenieniem. Ucieczka w uznanie. W przynależność...
06/10/2026

Przyglądam się ludzkim poszukiwaniom.

Stęskniony wzrok za niespełnionym decenieniem.

Ucieczka w uznanie. W przynależność byle gdzie byle z kim, byleby nie poczuć tego co pod spodem.

Osiągnięcia więcej i więcej, jeszcze to umiem, jeszcze to robię.

Dziecięce części w nas, wołają: "zobacz mnie w końcu mamo", "zobacz mnie w końcu tato".

I wciąż nikt nie odpowiada.

Czym jest Twój pokarm?

Można być głodną uznania, podziwu, ciepłych słów - uzależniać swoje samo(poczucie) od tego pokarmu, którego szuka się na zewnątrz.

Tylko to wszystko starcza na chwilę.

Chwila nadziei.

Teraz już będzie dobrze.
Teraz w końcu gdzieś przynależe.

I co gubisz?

Cały czas siebie.
Cały czas nie ma Cię w sobie, przy ziemi.

Twardo stojąc na twardej ziemi albo leżąc, ale w końcu czując jak jesteś strasznie zmęczona kręceniem się w kółko.

Pytanie: ile i czego zabrakło. Bądź w żywym kontakcie z tym. Oddychaj do tej prawdy - to uziemia.

Tak, trzeba zejść na ziemię żeby ruszyć do zmiany czegokolwiek.

Z takiego kontaktu wychodzimy uwaleni po pachy.

W końcu zaczynasz czuć lata zaniedbań przez innych i siebie.

Z tego zastoju niekiedy się wyczołgujemy.
I przychodzi: " w końcu przejrzałam na oczy".

I widzisz co naprawdę się działo przez te lata, nie co chciałaś widzieć, a jakie coś było.

I to może skontaktować z tym, że nie wiesz kim jesteś.
To dobrze bo w końcu można odkrywać czego chcesz i potrzebujesz, gdy przestajesz zaspokajać potrzeby innych.

To jest prawda.

Widzisz rzeczywistość w innym stanie świadomości i zaczynasz stawać w spójności z tym nowym stanem.

Można poczuć w ciele jak Twoja prawda przepływa ile w niej zapisów, programów, starych od pokoleń ran.

I tak uznać to miejsce z którego przyszło Twoje życie.

Prawda jaka płynie od korzeni karmi owoce. Nie sposób się urwać z tej gałęzi i stwierdzić na głowę: "to nie moje".

Bo to, co głęboko czujesz, przynależy też do Ciebie. Ta sama woda w nas płynie.

Kiedy mówię o uznaniu mam na myśli te zapisy, które są w Twojej historii - kropka.

Nawet ta najbrzydsza, najgorsza, zakopana głęboko pod ziemią (bo każdy chciał zapomnieć) - jest prawdą.

Niesiemy te wiadra.
Żeby odstawić je na miejsce, trzeba żywego kontaktu z życiem, które przyszło do nas - stamtąd.

Z tych odległych dawnych zapisów.

Wtedy powoli puszczamy bo już nie trzeba zaprzeczać, naprawiać, błagać los by był inny.

Och jak wiele to kosztuje, ile energii z nas uchodzi, gdy szarpiemy się z przeszłością.

Widzisz i czujesz, że los był taki. Inny nie będzie.

Większy od Ciebie, ode mnie, od każdego.

Przyjąć to, to wypuścić się wolno do życia.

A to, co często dla nas najtrudniejsze to niezgoda, żal, rany którymi nie chcemy się zająć, za które nie chcemy wziąć odpowiedzialności bo przecież inni nam je zadali.

Tak, tylko co nam po walce z tym co zaszło? Karmimy tego ducha niezgody. On żyje, a nas nie ma.

Dlatego odkrywaj co Ciebie pożywi żeby odżyło co Twoje.

Jak Ty lubisz spędzać czas?
Czy rzeczywiście z tymi ludźmi?
Czy smakuje Ci to co jesz, czy jesz bo inni jedzą.
Czy spędzisz czas sama czy głupio bo inni razem - ciągle z kimś. I słyszysz może: "no weź nie bądź taka"... tylko, że "taka" możesz właśnie się najeść.

Albo tracimy siebie albo tych, którzy już nie pasują do nas.

Co wybierzesz? Siebie do syta? Czy niedosyt siebie?

Zapraszam na sesje 1:1 [email protected]

Możesz dotrzeć do swojej mocy i rozkodować ściemę, która dzisiaj skutecznie Cię zawstydza.Czy wiedząc to szłabyś do kąta...
01/06/2026

Możesz dotrzeć do swojej mocy i rozkodować ściemę, która dzisiaj skutecznie Cię zawstydza.

Czy wiedząc to szłabyś do kąta z podkulonym ogonem? Stałabyś w nim? 

Możesz rzucać czakramem jak Xena eliminując wszystkie iluzje, w które kazano Ci uwierzyć.

Każda "Zosia samosia", mogłaby odkryć, że jest królową.

Dzisiaj jest dobry dzień by zacząć się bawić na całego bo sięganie po niezintegrowany potencjał może przynieść wiele radości i oddechu.

Do tego konkretu Cię zapraszam, pokaże Ci jak wyjść z tego kąta wstydu.

Jeśli jesteś zmęczona wycofywaniem się, dopasowywaniem, przekraczaniem granic swoich możliwości, ratowaniem sytuacji, wytrzymywaniem, dawaniem rady, zapraszam.

Sesje 1:1 zapisy [email protected]

Fot. Gregory Colbert

Nie chcę szukać słów pocieszenia. Takie słowa to woda na młyn. Chcę znaleźć te, które oddają doznanie jak gorący piach, ...
29/04/2026

Nie chcę szukać słów pocieszenia. Takie słowa to woda na młyn.

Chcę znaleźć te, które oddają doznanie jak gorący piach, czy kropla, która wpada za kołnierz.

Znasz takie słowa?

Palący, piekący, do żywego - ból.

"Nie otwieraj, bój się Boga, jak się zbudzi to nas zje".

Zaszczepiono w Tobie lęk, wiernie go odtwarzasz wierząc, że nic nie możesz zmienić.

Boisz się swojego bólu, a przecież to nie ból uczynił wszystko, czego już za wiele.

Tylko Ty stoisz uzbrojona po zęby, zaciskasz je mocno żeby już nie strzępić języka- na marne.

Kto ma usłyszeć, kto może znaleźć słowa klucze, które otwierają drzwi na oścież?

Tylko Ty możesz to uczynić, usłyszeć i wypowiedzieć tak by słowa zadomowiły się jak ptaki wijące gniazda.

Tak zaczynasz działać i przestajesz się godzić na bylejakość.

Pozwolisz żeby Twój ból już nie czekał?

Gdyby nigdy nie było za późno, gdyby nie było złej godziny, gdyby był ktoś, kto zostanie?

Czy przyjdziesz po siebie i dasz sobie dom pełen miłości?

Staniesz się tą, która otwiera drzwi i wpuszcza do środka?

Nauczysz się nowych słów? Żeby już nie bolało?

Nie musisz nieść tego samego bólu, co kobiety, z których jesteś.

Możesz otworzyć się na radość, karmiące relacje, życie które woła:

ach! Jak dobrze.

Jeśli nie wiesz którędy dalej, chodź poprowadzę Cię.

Ja zaciągałam się słonym paluszkiem, z myślą że jak będę duża to wszystko będzie prostsze. W planach miałam mieć męża i ...
22/04/2026

Ja zaciągałam się słonym paluszkiem, z myślą że jak będę duża to wszystko będzie prostsze.

W planach miałam mieć męża i łóżko wodne.

Wkraczanie w dorosłość było jazdą na karuzeli bez zabezpieczeń.

Mówi się, że jak spadać to z wysokiego konia.
Mój był dziki. Bardzo dziki.

Kiedyś walczyłam o przetrwanie.

O kawałek miejsca, do którego będę mogła przynależeć. Znasz to?
-"nadam się",
-"jak się bardzo postaram to się uda".

Nadużywanie siebie by się dopasować i wszystkich zadowolić, to droga do gaszenia siebie.

Po drodze tyle nas spotyka, że zapominamy jak potrafimy świecić, gdy możemy być sobą.

Uwierzyliśmy w swój brak, w swoją małość.

Kiedyś też dałam się nabrać.

Można się wkręcić jak włosy w suszarkę.

Dlatego ja stamtąd zawracam i pokazuję, że prawda o nas jest inna.

Pokazuję, że to czego doświadczałaś i z czym wciąż być może się mierzysz, blokuje Twoje światło.

Można się temu przyjrzeć by odkryć kim jesteś w swojej esencji.

Dzielę się tym wszystkim bo wierzę, że głęboko tęsknimy za sobą.

Za swoją pełnią, gdzie wszystko naprawdę jest prostsze.

Prowadzę do tego miejsca, w którym przynależy się do siebie i nie trzeba niczego udowadniać.

W końcu można odetchnąć, niczego nie trzeba naprawiać, uwalniać, oczyszczać.

Stajesz się bardziej i bliżej siebie.

Nie zahaczasz małym palcem o ostre krawędzie.

W środku pojawia się więcej miękkości i swobody. Prawie jak na łóżku wodnym.

Wal jak w dym. Jeśli chcesz już inaczej.

Choćby stań przed lustrem i patrz sobie w oczy. Weź to lustro teraz. Wstań. I idź do łazienki. "Później" to się robi tyl...
14/04/2026

Choćby stań przed lustrem i patrz sobie w oczy.
Weź to lustro teraz. Wstań. I idź do łazienki. "Później" to się robi tylko później.
Jesteś? Spójrz sobie w oczy. Doświadczaj co Ci to robi.
I oddychaj.
Poczekaj.
Zostań.

Nazwij: trudno mi.

Połóż sobie dłoń na gardle, sercu, gdzie poczujesz.
Poczekaj.
Zostań.

Zacznij od słów:
-nigdy tego nie powiedziałam na głos.
I sprawdź czego przed sobą jeszcze nie wyznałaś?

Może przyjdą łzy.
Może na początek szeptem jakaś część Ciebie przyzna:
-"boję się.
-"nie wiem co dalej".

Powiedz: zostaję i będę.
Oddychaj.
Nie spiesz się.
Powiedz: Jestem. To wystarczy.

Podziel się jeśli zechcesz jakie to było.

Ta energia, która wyłania się z cienia jest ponaddialogami wewnętrznymi, w których słyszysz: 🔸️ciii, lepiej już nic więc...
10/04/2026

Ta energia, która wyłania się z cienia jest ponad
dialogami wewnętrznymi, w których słyszysz:
🔸️ciii, lepiej już nic więcej nie mów,
🔸️krzywymi spojrzeniami,
🔸️reakcjami z dupy,
🔸️uciszaniem Cię, kiedy "dorośli rozmawiają"
🔸️komentowaniem Twojego... wszystkiego.
🔸️podważaniem twoich uczuć
🔸️podważaniem swoich uczuć.

Kim jesteś kiedy doświadczasz niemocy, a kim kiedy zaczynasz się kontaktować z mocą?

Dlatego kiedy my kobiety dopuszczamy do siebie wkurwienie, jesteśmy jak dzikie smoczyce.

To moc, która mogłaby zjarać wioski, gdybyśmy się dokopały do swoich ran. To co się w nas żarzy, mogą ugasić łzy płynące z uwolnienia naszych głębokich rozpaczy.

Czemu dasz wiarę to sprowadzisz do swojego świata.

Dlatego tak ważne jest uwierzyć sobie, uwierzyć swoim doświadczeniom, swojej prawdzie zakopanej w cieniu.

Tam są nasze pogrzebane skarby.

Wraz z każdym wyznaniem:

bolało mnie to, to było dla mnie za dużo, to było za ciężkie, nikt mnie nie ochronił, nikt mnie nie słyszał, nikt mnie nie widział -
odkrywamy skarbnicę swojej energii.

Kiedyś nie można było tego przeżyć w pełni, dzisiaj można dożyć, odkryć, uznać.

Do tego potrzebne jest doświadczanie, które będziemy wplatać w codzienność tkając na nowo swoje reakcje, ucząc się reagować właściwie dla siebie, tam gdzie nikt nie reaguje na krzywdę.

Towarzyszę w drodze do odwstydzania.

Wyobraź sobie, że w końcu ktoś staje za Tobą murem, gdy inni chcą Cię umniejszyć i mówi:
won z podwórka!

To taka energia, z którą się nie dyskutuje bo nie robi na to przestrzeni, zna swoje racje. One płyną z otwartego serca na siebie.

W końcu można przyznać, że to czego doświadczasz nie jest do zawstydzenia.

Wyobraź sobie, że z taką ufnością stajesz za sobą.
To zaufanie to Twoje miejsce jak ukochana ziemia.
Nikt nie ma prawa na nią wtargnąć.

I To co czujesz, jak doświadczasz życia staje się Twoją mocą, w której możesz zapuścić korzenie.

Czy ma to dla Ciebie sens?

Dlatego ludzie chcą się odciąć od siebie, od swojej głębokiej mądrości, nie ufają sobie bo uwierzyli w jakąś wersję sieb...
07/04/2026

Dlatego ludzie chcą się odciąć od siebie, od swojej głębokiej mądrości, nie ufają sobie bo uwierzyli w jakąś wersję siebie, która ma zadowolić innych ludzi, którzy też się odcinają i tak w kółko.

Ile lat ze sobą walczysz?

Ile lat powielasz zawstydzanie siebie ilekroć podważasz swoje uczucia?

Od ilu lat nie wierzysz sobie, kiedy tkwisz w czymś, co Cię wykańcza bo zostałaś nauczona wytrzymywać?

Kiedy ostatnio zobaczyłaś wyraźnie manipulacje i nie oddałaś swojej energii jak na tacy przepraszając za coś, co nie jest Twoją odpowiedzialnością?

Ile lat już się starasz wspiąć na wyżyny nieosiągalnej miłości, której kiedyś zabrakło i której szukasz ratując wszystkich, na którą wciąż czekasz osiągając więcej i więcej?

Tam jej nie ma, za to Ty - Jesteś.

Latami możemy grać w grę mimo, że tracimy całą energię wierząc, że w końcu nam się opłaci.

W końcu ktoś doceni, pokocha, zauważy.

Tam gdzie pozbawiamy siebie odpowiedzialności za to czego brakuje, pozostajemy w czekaniu.

Nikt nie odpowie na te wszystkie listy, które codziennie piszesz w swojej głowie, na pytania: co ze mną jest nie tak, dlaczego czuję pustkę, jaki to ma sens, dlaczego mnie tak traktują, co robię nie tak, tak się staram, co mam jeszcze zrobić.

Zobacz to swoje serce na dłoni i otwórz się na przyjmowanie siebie z tym wszystkim, co wciąż pozostaje bez Twojej odpowiedzi.

Bo odpowiedzi przychodzą codziennie, tylko my nie chcemy ich odbierać.

Jeśli chcesz połączyć się z doświadczaniem siebie inaczej, tak by poczuć, że ta iskra życia w Tobie jest, że prawdziwy sens to powrót do swojej esencji, że Twoja esencja niczego nie musi udowadniać, dopasowywać się, prosić, starać, to zapraszam Cię w najbliższy piątek 10.04 na  warsztat: "Przyjmuję siebie".

Stacjonarnie Warszawa.
Napisz:  "warsztat" wyślę Ci szczegóły.

Jeśli intersuje Cię forma online, napisz: "warsztat online", będę informować kiedy ruszamy.

Jeśli czujesz, że czekałaś wystarczająco długo, to wiedz, że ruch ku sobie jest codziennie w zasięgu. W tym ruchu wystarczy chwila by przypomnieć sobie i poczuć swoją prawdziwą esencję.

Zgłoszenia na warsztaty i sesje 1:1
[email protected]

02/04/2026

Nie odbierasz wiadomości więc trudno Ci złapać perspektywę, w której niczego nie musisz wykluczać, a jedynie zostać przy sobie i sprawdzić co się dzieje, że przychodzi jakiś ciężar.

Co znowu umysł opakował i wrzucił na wycieraczkę.

Co znowu zczytujesz jako jedyną prawdę o sobie.

E(moc)ja może być jak nawigator, jeśli nie zmierzamy do celu, do poczucia siebie w pełni, jesteśmy rozłożeni na łopatki.

Dlatego nie chodzi o to by przestać przeżywać, a pamiętać, że powrót do domu, do celu jest w naszym otwartym sercu.

Tak widzimy więcej, tak widzenie się dopełnia. Odzyskujemy siebie pełnych bo nic w nas już nie jest do ukrycia i zawstydzenia.
Zapraszam do siebie jeśli chcesz otworzyć się na swoje istnienie w pełni.

Zapisy [email protected]
Sesje 1:1
Warsztat: "Przyjmuję siebie"
Warszawa 10.04

Adres

Warsaw

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00
Sobota 09:00 - 21:00
Niedziela 09:00 - 21:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Natural flow opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Natural flow:

Skróty

Udostępnij

Kategoria