Złote Jabłko - praktyka psychologiczna

Złote Jabłko - praktyka psychologiczna Małgorzata Jasionowska-Hajda. Jestem psychologiem, wykładowcą. Wspieram ludzi w zmianie i odzyskaniu dobrego kontaktu ze sobą.

Ze względu na aktywności zawodowe w równoległych przestrzeniach zawieszam tymczasowo praktyki Złotego Jabłka. Jak każdy ...
01/06/2026

Ze względu na aktywności zawodowe w równoległych przestrzeniach zawieszam tymczasowo praktyki Złotego Jabłka.

Jak każdy porządny bohater campbellowski długo odmawiałam podjęcia wezwania do przygody, ale nadszedł czas podjęcia podróży i wrócę do Was z eliksirem.
Szerokiej drogi, a zaciekawionym polecam książkę " Bohater o tysiącu twarzy" Josepha Campbella.

Nie wybiegaj za żywością swego wyobrażenia, lecz powiedz:Wyobrażenie, poczekaj na mnie trochę.Pozwól mi zobaczyć, czym j...
29/10/2025

Nie wybiegaj za żywością swego wyobrażenia, lecz powiedz:
Wyobrażenie, poczekaj na mnie trochę.
Pozwól mi zobaczyć, czym jesteś i co reprezentujesz.

— Epiktet,
Rozmowy

Nawet gdy człowiek traci wszystko, pozostaje mu ostatnia wolność — wolność wyboru swojego nastawienia wobec losu.Kto jes...
26/10/2025

Nawet gdy człowiek traci wszystko, pozostaje mu ostatnia wolność — wolność wyboru swojego nastawienia wobec losu.

Kto jeszcze nie poznał Viktora Frankla?


https://www.viktorfrankl.org/biography.html #

Budynek możesz zbudować tylko taki, taki a nie inny, tak wysoki i tak szeroki, jakie masz fundamenty.A Twoim fundamentem...
17/05/2025

Budynek możesz zbudować tylko taki, taki a nie inny, tak wysoki i tak szeroki, jakie masz fundamenty.
A Twoim fundamentem jest

20/04/2025




13/04/2025

Nie chodzi o to, aby sens życia wykreować, a o to by go odnaleźć.
Idąc za Franklem i logoterapią.

Doskonałą drogą do tego jest na początek skontaktowanie się ze sobą samym, nie poprzez myśl, reprezentacje mentalne świata, ale poprzez ciało.
Najprostszą drogą do tego jest kontakt własnym głosem i jego wibracją w naszym ciele.

Śpiewaliście dziś? W słońcu?
Chwila na lekko, skoro wywiało zimnicę z ulic:)

Nie ma zdrowia bez zdrowego mózgu:)Higiena mózgu w coraz bardziej świadomym społeczenstwie będzie nowym standardem, świa...
20/12/2024

Nie ma zdrowia bez zdrowego mózgu:)
Higiena mózgu w coraz bardziej świadomym społeczenstwie będzie nowym standardem, świadectwem przynaleznosci do grupy, uprzywilejowanej i elitarnej.
Wiąze się to z językiem, w którym powoli pojawią się w potocznycb rozmowach wszelakie neuroprzekaźniki, kontrola, hamowanie, balistyczność i tak dalej:) juz teraz po języku rozpoznajemy wtajemniczonych . "Przebodżcowanie", " przepracowac",czy triggeruje" powoli wchodzą w kanon przeciętnej wiedzy psychologicznej, poppsychologii, "elita" już w swoim języku ma bardziej zaawansowane zwoty, wiedzę bardziej tajemną:)


Ja już tworzę pokój do wyciszenia sensorycznego, niebawrm będzie to dobro luksusowe, niczym prywatna świątynia do pielęgnowania wewnętrznego ognia.

To tak przed obchodami narodzin światła:)

Zyczę Wam wielu godzin medytacji przed stajenką, albo pod Pierwszą Gwiazdką:)
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/psychiatrzy-i-neurolodzy-nie-ma-zdrowia-bez-zdrowia-mozgu/32v4tzg

M

Eksperci medyczni i organizacje pozarządowe apelują o nadanie priorytetu działaniom na rzecz zdrowia mózgu w polskiej polityce zdrowotnej. Ich zdaniem jest to szczególnie istotne przed zbliżającą się polską prezydencją w Radzie Unii Europejskiej. „Zdrowie mózgu to znacznie więcej niż...

Dzisiaj mam dla Was fragment z książki " Xenopolis" Krzysztofa Czyżewskiego. Na dobre otwarcie zimy, na dobre otwarcie m...
22/11/2024

Dzisiaj mam dla Was fragment z książki " Xenopolis" Krzysztofa Czyżewskiego. Na dobre otwarcie zimy, na dobre otwarcie myślenia inaczej. Terapia opowieścią, koanem, na który jesteśmy gotowi,może zdziałać o wiele więcej, niż inne narzędzia wsparcia. WARTO.

"Opowieść o dwóch mnichach i kobiecie nad brzegiem rzeki.
Dawno temu wędrowali po ziemi dwaj mnisi. Opowiadacze tej historii różnią się w ich opisie. Raz nazywają ich Li i Wu, innym razem po prostu mniejszym i większym albo młodszym i starszym, wreszcie podążającym ścieżką serca i ścieżką intelektu. Jedno jest pewne: wywodzili się z klasztoru znanego z reguł życia ustanowionych tradycją, w którym składali śluby wierności zasadom, w tym śluby milczenia za dnia i nieulegania pokusie kobiety. Droga prowadziła ich do rzeki, na brzegu której czekała kobieta. Różnie mówią: że przeszła rzekę rano, gdy poziom wody był niski, a teraz, po deszczu monsunowym woda wezbrała i odcięła ją od domu; że most zerwało; że była bardzo bogato odziana i bała się zamoczyć szatę z jedwabiu. Jedno jest pewne: była piękna i młoda. A także to, że pierwszy mnich, nazwijmy go młodszym, odwrócił od niej wzrok i wierny temu, kim był sforsował rzekę, przechodząc mimo oczekującej pomocy. Natomiast starszy mnich nie zastanawiając się wiele, wziął kobietę na ramiona i przeniósł ją na drugi brzeg. Kobieta podziękowała (wieść niesie nawet o uściśnięciu dłoni mnicha, ale nie wszyscy opowiadacze posuwają się aż tak daleko) i poszła w swoją stronę. Dwaj mnisi zaś w swoją. I tutaj znowu wersje opowieści różnią się od siebie: jedne sugerują, że już po pięciu minutach młodszy mnich odezwał się do starszego; inne oddalają ten fakt w czasie o trzy godziny albo wręcz o upływ całego bożego dnia i lokują to ważne wydarzenie rozmowy nie na drodze i w żywiole wędrowania, lecz już w zaciszu zmroku i w klasztornej celi; inne wreszcie podkreślają, że młodszy mnich wielokrotnie inicjował swymi gwałtownymi pytaniami rozmowę, natrafiając na głębokie milczenie starszego, które zostało przerwane dopiero po zapadnięciu nocy.
Jedno wszakże jest pewne: inaczej teraz przebiegało wędrowanie mnichów po ziemi – starszy szedł zestrojony z sobą, sycąc się pięknem krajobrazu i uwagą obdarzając wszystko, co napotkał; natomiast młodszy niewiele dostrzegał z otaczającej go rzeczywistości, lękał się spotkania kogokolwiek i uginał się pod ciężarem, niewidocznym wprawdzie, a jednak realnym (tak jak przeszłość może być miniona, a jednak obecna). I to także jest pewne, że młodszy mnich wybuchnął oskarżycielskim pytaniem skierowanym do starszego pobratymcy w wierze i swojaka z tego samego klasztoru, pytaniem o to, jak mógł wziąć na ramiona kobietę, która gładkimi udami ścisnęła jego biodra, jędrnymi piersiami przylgnęła do jego pleców, powabnymi ramionami objęła jego szyję, a może nawet gorącym policzkiem dotknęła jego policzka. Nie wszystkie opowieści są aż tak szczegółowe w opisie tej kontrowersyjnej sytuacji. Większość z nich ogranicza się do prostych jak katechizm pytań: jak mogłeś złamać zasady ustanowione tradycją, sprzeniewierzyć się sobie, zdradzić nasz zakon? I dla kogo to wszystko – nieznanej kobiety, jakiejś obcej? Choćbyśmy uwzględnili niezliczoną ilość wersji tej opowieści, czasem znacznie odległych od siebie, wszystkie one – jak strumienie z różnych źródeł wpadające do jednej rzeki – zbiegają się w nieuchronnej odpowiedzi starszego mnicha: „Bracie, ja pozostawiłem kobietę na drugim brzegu rzeki. Czyżbyś dźwigał ją teraz ty, przez życie całe?
(...)
Szkoły zen, które czasem „zadają” tą opowieść swoim uczniom jako koan, nauczają o czystości umysłu starszego mnicha, która pozwoliła mu rozpoznać sytuację i odpowiednio na nią zareagować, po czym kontynuować drogę w gotowości na to, co przyniosą kolejne kroki. Aby poradzić sobie z wyzwaniami, które stwarza życie na każdym kroku umysł człowieka musi być otwarty na różne możliwości, co jest znacznie ograniczone w przypadku obarczenia go złą pamięcią i resentymentem przeszłości. Innymi słowy mentalne uzależnienie od idei czy wcześniejszego doświadczenia blokuje pełne doświadczenie obecności tu i teraz. Komentarz pewnego mistrza medytacji ujmuje to jeszcze dosadniej: złościmy się, jeśli ktoś wrzuci śmieci do naszego domu, ale nie bronimy się przed zaśmiecaniem naszego umysłu”.

Siły wszystkim!
M.

Nasze samopoczucie w przymusowej zolacji- jak sobie pomóc, pomóc bliskim. Pisze Jo Jurga. Jeśli macie potrzebuje uzupełn...
23/09/2024

Nasze samopoczucie w przymusowej zolacji- jak sobie pomóc, pomóc bliskim. Pisze Jo Jurga. Jeśli macie potrzebuje uzupełnienia- zapiszcie w komentarzach.
🩷

Zapraszam do rejestracji na konsultacje.Na profilu  'znany lekarz' można zapisywać się w kalendarzu, jak również telefon...
09/09/2024

Zapraszam do rejestracji na konsultacje.
Na profilu 'znany lekarz' można zapisywać się w kalendarzu, jak również telefonicznie.
Pracuję na Woli, przy ulicy Sokołowskiej, również w piątki na Płockiej. ( Te jeszcze nie są uzupełnione w kalendarzu).

Udostępniając mój profil można napisać coś od siebie- byle autentycznie:)
Dobrego dnia!

A jutro będzie o wolności w chorobie i o tym co pomaga.

Umów wizytę u mgr Małgorzata Jasionowska-Ziemniak, psycholog w Warszawa - opinie, informacje kontaktowe, usługi i cennik.

Adres

Sokołowska
Warsaw

Godziny Otwarcia

Piątek 12:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 16:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Złote Jabłko - praktyka psychologiczna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria