29/08/2026
Słuchanie nagrania własnego głosu bywa trudne, ale słuchanie, jak się śpiewa? Dla większości osób to niemal gwarantowany dreszcz zażenowania. I właśnie ten powszechny, ludzki mechanizm naukowcy postanowili wykorzystać w badaniu opublikowanym na łamach Psychopharmacology. Wstyd, zażenowanie i samokrytyka to jedne z najtrudniejszych wyzwań w psychiatrii. Stoją za depresją, lękiem społecznym czy traumą, a tradycyjne leki często okazują się wobec nich bezsilne.
Badacze użyli tzw. paradygmatu karaoke. Uczestnicy słuchali nagrań własnego śpiewu oraz wokalu innych osób, oceniając swoje emocje na bieżąco (m.in. za pomocą klinicznej skali wstydu Experiential Shame Scale).
Co się okazało po podaniu mieszanki DMT i harminy? Poziom zażenowania i wstydu zdecydowanie tąpnął. Co najbardziej fascynujące z punktu widzenia neurobiologii, ta nowa wyrozumiałość i brak osądu dotyczyły wyłącznie oceny samego siebie. Sposób, w jaki uczestnicy oceniali innych, nie zmienił się ani trochę. Co ciekawe, podanie samej harminy bez DMT nie dało takiego efektu, co dowodzi, że kluczowa jest tu reakcja obu cząsteczek naraz.
To badanie pokazuje coś niezwykle ważnego dla przyszłości terapii: odpowiednie substancje potrafią na chwilę wyciszyć naszego wewnętrznego kata. Zmniejszenie poziomu wstydu otwiera bezcenne okno terapeutyczne, czyli przestrzeń, w której zamiast surowego osądu pojawia się wreszcie miejsce na akceptację własnych niedoskonałości.
Link do pełnego badania w bazie PubMed znajdziecie w pierwszym komentarzu.
A jak jest u Was, czy wewnętrzny krytyk to też najtrudniejsza ściana, na jaką trafiacie w pracy nad sobą?
Źródło: Aicher, H. D., Dornbierer, J., Caflisch, L., Suay, D., Mueller, M. J., Landolt, H. P., Quednow, B. B., Scheidegger, M., & Dornbierer, D. (2026). Combined DMT-harmine formulation reduces negative self-referential emotions during social self-evaluation: a randomized placebo-controlled trial in healthy volunteers. Psychopharmacology, 10.1007/s00213-026-07118-4. Advance online publication.