30/09/2026
Możesz przeżyć pół życia, próbując pozbyć się tych części siebie, które kiedyś pomogły Ci je przetrwać.
Złości, której nie wypadało pokazywać. Zazdrości, która psuła obraz „dobrej osoby”. Potrzeby bliskości, kiedy zależność była zbyt ryzykowna. Własnej siły, jeśli komuś kiedyś zagrażała. Bezradności, gdy trzeba było radzić sobie samemu.
Psychika potrafi rozwiązać ten konflikt bardzo sprytnie: część doświadczenia przestaje pasować do obrazu „mnie”, więc łatwiej ją odsunąć, zaprzeczyć jej albo zobaczyć przede wszystkim u innych.
Jung nazwał „cieniem” te aspekty osobowości, których ego nie rozpoznaje jako własne. I właśnie dlatego jego metafora drzewa jest dużo mniej pocieszająca, niż bywa przedstawiana. Rozwój nie polega u niego na nieustannym wspinaniu się ku lepszej wersji siebie. Prowadzi również w dół — ku temu, czego w sobie nie chcemy znać.
W psychoterapii taki moment bywa bardzo niewygodny. Człowiek przychodzi, bo chce przestać cierpieć, a zaczyna dostrzegać, że jego perfekcjonizm chroni przed wstydem. Że ciągła samowystarczalność ma swoją historię. Że złość pojawia się tam, gdzie przez lata nie było miejsca na „nie”. I że coś, co dziś przeszkadza, kiedyś naprawdę mogło pomagać.
Trochę boli zobaczyć siebie szerzej.
Jeśli chcesz przyjrzeć się własnym „korzeniom” bez przymusu szybkiego naprawiania siebie, w Instytucie Psyche i Soma prowadzimy psychoterapię stacjonarnie w Warszawie oraz online.
A gdybyś przestał/a usuwać z siebie to, czego najbardziej się wstydzisz — czego mogłoby Cię to o Tobie nauczyć?
psychoterapia • Carl Gustav Jung • cień psychologiczny • praca z cieniem • psychoterapia Warszawa • samoświadomość • emocje • mechanizmy obronne • rozwój osobisty • Instytut Psyche i Soma