27/06/2026
Ten gorący weekend to podobno idealny moment, żeby wyjechać nad jezioro, schować się w cieniu i... nic nie robić. ☀️
My wybraliśmy nieco inną drogę. Zamiast szukać ochłody, zanurzamy się… w kompleksach. I muszę przyznać, że temperatura dyskusji w niczym nie ustępuje tej za oknem! 😉 Dzisiaj pracujemy z jedną z najważniejszych koncepcji psychologii analitycznej.
Zaczynamy od klasycznej teorii kompleksów C.G. Junga, śledząc jej rozwój – od eksperymentów skojarzeniowych, przez późniejsze modyfikacje (dokonywane przez samego Junga), aż po współczesne modele wykorzystywane w praktyce klinicznej.
Rozmawiamy o tym, jak zmieniało się rozumienie kompleksu – od stosunkowo stabilnej struktury psychicznej do dynamicznego pola organizującego doświadczenie.
Przyglądamy się także koncepcji biegunowości kompleksów, rozwijanej między innymi przez Johna Weira Perry'ego. Pokazuje ona, że kompleks nie jest jednorodną strukturą, lecz zawiera w sobie przeciwstawne tendencje – to, co świadome i nieświadome, jawne i ukryte, dominujące i kompensacyjne. To właśnie napięcie pomiędzy tymi biegunami sprawia, że kompleks pozostaje żywy i zdolny do transformacji.
Kolejnym krokiem jest czteroelementowy model pola kompleksu Ericha Neumanna, który pozwala zobaczyć kompleks jako dynamiczne pole, w którym wzajemnie oddziałują doświadczenia osobiste, afekty, obrazy symboliczne oraz wymiar archetypowy.
Pracujemy również z dwoma współczesnymi sposobami rozumienia kompleksów.
Pierwszy z nich – rozwijany przez Hansa Dieckmanna – pozostaje mocno zakorzeniony w klasycznej tradycji jungowskiej. Dieckmann opisuje psychikę jako system pozostających ze sobą w relacji kompleksów, z kompleksem ego pełniącym funkcję organizującą świadomość. Szczególną uwagę poświęca kompleksom rodzicielskim, pokazując, w jaki sposób doświadczenia związane z matką i ojcem tworzą trwałe wzorce emocjonalne i relacyjne wpływające na sposób przeżywania siebie, innych ludzi oraz relacji terapeutycznej. W tym ujęciu kompleks jest strukturą, którą można rozpoznawać, diagnozować i stopniowo integrować w procesie analitycznym.
Drugie podejście, zaproponowane przez Petera Sandersa i Patricię Skar, wnosi do psychologii analitycznej perspektywę teorii samoorganizacji. Autorzy proponują, aby archetypy rozumieć nie jako całkowicie niezmienne formy psychiczne, lecz jako dynamiczne wzorce organizujące doświadczenie. Kompleks staje się więc tutaj żywym, samoorganizującym się układem emocji, wspomnień i znaczeń, który nieustannie reorganizuje się pod wpływem nowych doświadczeń. Otwiera to niezwykle inspirującą perspektywę myślenia o archetypach jako wzorcach zdolnych do rozwoju i transformacji wraz z rozwojem jednostki i kultury.
To fascynujące obserwować, jak teoria zapoczątkowana przez Junga ponad sto lat temu (!) nadal rozwija się i inspiruje kolejne pokolenia analityków. A dla grupy szkoleniowej to kolejny dzień intensywnej pracy, rozmów i wspólnego odkrywania złożoności ludzkiej psychiki.