09/09/2021
Dzisiaj mam dla Was dawkę inspiracji. Viktoria oraz Tomek, moi pacjenci, wystartowali parę dni temu w MŚ w swimrunie. Zawody odbywały się na Archipelagu Sztokholmskim (to właśnie tu narodziła się ta dyscyplina). Viktoria i Tomek pokonali łącznie 75 km, ok 65 km biegnąc i 10 płynąc.
Swimrun to stosunkowo młoda dyscyplina, która polega na naprzemiennym pokonywaniu trasy raz biegnąc, raz płynąc. Stratuje się w parach (choć obecnie na niższej rangi zawodach można też startować samodzielnie). Żeby było ciekawiej i przede wszystkim szybciej, wszystko pokonuje się w jedynym stroju, czyli płynie się w butach biegowych, a biega w piance pływackiej. Swego czasu miałam okazję spróbować (wystartowałam nawet w jednych zawodach :). Jest to idealny sport dla osób, które lubią kontakt z naturą i nie straszne im pływanie w jeziorach oraz biegi przełajowe.
Polecam Wam przeczytać inspirującą relacje Viktorii, która pokazuję, że ciężka pracą i determinacją można wiele osiągnąć, po drodze pokonując kontuzje i inne przeciwności.
Ötillö, The Swimrun World Championship 2021
Relacja Viki. Uwaga LONG READ i BARDZO osobisty post.
Od czego by tu zacząć? W głowie jeszcze chaos, serce bije częściej wraz z napisaniem nagłówka.
To może zacznę od początku. 3 lata temu, 30 lipca 2018 roku dołączyłam do mojego pierwszego treningu biegowego z klubem WITC: The International Running & Triathlon Community in Poland Stało się to dzięki mojej ukochanej przyjaciółce Zygmantowicz, której było ciężko mnie do tego namówić. Wtedy, mając za sobą dwa biegi 10km w 2017 roku, trenowanie w klubie, a do tego triathlonowym! było dla mnie niewyobrażalne. Ja, korpo pracuś, ze skromnym dorobkiem sportowym w postaci sekcji siatkówki w szkole średniej i na studiach, zwyczajnie nie chciałam wyglądać głupio na treningu. No ale poszłam, zobaczyć.
Ten dzień odmienił moje życie. Spotkałam tam Kowala, mojego Tomka, który prowadził tamten bieg jako Activity Leader klubu WITC. Magia tego dnia doprowadziła mnie na metę mistrzostw ÖTILLÖ.
W facebookowym zaproszeniu na ten właśnie trening Tomek dodał zdjęcie słynnych schodów z Rockmana (okrutnie ciężki i tak samo piękny swimrun na fiordach w Norwegii). Tomek wtedy napisał - jeśli przyjdziesz na dzisiejszy trening z podbiegami na schodach na warszawskim Powiślu, kto wie, być może pewnego dnia wylądujesz na Rockmanie i będziesz mógł wejść po 4 444 schodach od podnóża do wierzchołka fiordu. Spoiler - rok później byliśmy tam razem, a w trakcie wyścigu na płycie Pulpit Rock/Preikenstolen zaręczyliśmy się. Trening na Powiślu był bardzo udany, wstydu wcale nie było, a ludzie sprawili, że do dziś jestem częścią tej wspaniałej społeczności biegowo-triathlonowo-...swimrunowej (za sprawą Kowala) 😉
A potem się zaczęła prawdziwa jazda bez trzymanki. Pierwszy półmaraton (Praski z czasem 2h 04 min), kibicowanie na triathlonie Garmin Nieporęt, który stał się inspiracją do mojego pierwszego startu w triathlonie. Wtedy, we wrześniu 2018 z rekomendacji Zygmantowicz, odezwałam się do mojego przyszłego trenera triathlonu Hadi Nabizadeh Triathletes' Performance i zaczęłam od zera uczyć się kraula i biegania.
Rok 2019.
W maju było na bogato. Debiut w Płocku na 1/4 dystansu, pomimo podium w AG, moja triathlonowa kariera została ofiarą swimrunu 😈 i do dziś nie udało mi się wystartować w żadnych innych zawodach tri.
Potem debiut w swimrunie na Jezioraku na dystansie sprint w parze z Sadowski z Gdyni (dzięki tej torpedzie nie zraziłam się do swimrunu).
Potem Bieg Łosia, sztafeta IM 5150, start solo na swimrunie w Suminie. Stop. I tutaj muszę się zatrzymać. Po zakończeniu zawodów organizator rozegrał loterię, w której wygrałam start w zawodach Rockman!
Czerwiec 2019. Tomek robi Ultimate Triathlon. Ja odpowiadam za back office.
Sierpień 2019. Start na długim dystansie Rockman Swimrun. Zaręczyny na Pulpit Rock, euforia!! Wyścig trwa 10 godzin i kończymy jako 5 mix! Wow!
Dostajemy dużo punktów w rankingu swimrunowym za występ na Rockmanie. Decydujemy (dzięki Stajniak), że spróbujemy uzbierać punkty na Mistrzostwa Świata ÖTILLÖ.
Wrzesień 2019. Rezygnuję z 1/2 triathlonu w Malborku, by wziąć udział w swimrun Solina. Wygrywamy Solinę w kategorii mix, 4 miejsce open. Dużo punktów w rankingu swimrunowym. Wow!
Październik 2019. Jedziemy na swimrun Allgau do Niemiec i wracamy z przeciętnym wynikiem ale wciąż niezłą liczbą punktów.
Listopad 2019. Swimrun ÖTILLÖ Malta. Ciężko, przeciętnie na tle światowej czołówki swimrunu. Ale ukończone i punkty mamy!
Styczeń 2020. Ogłoszenie list startowych ÖTILLÖ World Championship 2020. Jedziemy!!! Razem z przyjaciółmi Stajniak, Katarzyna Bogdańska. Zaczynamy przygotowania do zawodów i do naszego wesela 1 sierpnia. Zamówilam już suknię!
Marzec. Pandemia, Home office, zamknięte baseny, ale biegam, cisnę. Nie wiadomo co z weselem.
Maj. Pierwsze objawy przeciążenia, leci lewe biodro i piszczel. Stop bieganie, dużo pływania open water.
Czerwiec. Bieganie 20% planu, pływanie nieźle. Jest nadzieja na wesele.
Lipiec. Zmieniamy termin ślubu i wesela na 19 września.
Sierpień. ÖTILLÖ ogłasza, że Mistrzostwa się nie odbędą, a slot nie przenosi się na następny rok. Wkurw. Nogi wciąż w złym stanie, szczęście w nieszczęściu. Nie ukończyłabym.
8 Sierpnia 2020 - wybory prezydenckie na Białorusi. Protesty, zabito kilka osób. Tortury w aresztach, mamę pobito na demonstracji. Cała Białoruś nie śpi nocami i płacze z bezsilności i bólu przez następne kilka miesięcy. Ja z nimi.
Wrzesień. Odwołujemy wesele. Nikt z mojej strony nie ma szans na przyjazd. Organizuję koncert Solidarni z Białorusią na PGE Narodowym. Fajne zawody swimrunowe w Nidzicy, przepiękne i przewspaniałe wesele Marty i Krzyśka, bawię się jakby na swoim!
Październik-listopad. Dużo pracy, dużo działaności dla Białorusi. Kupujemy mieszkanie przy jeziorku Czerniakowskim i zaczynamy remont.
Listopad 2020 - Luty 2021 Dużo pracy. Remont. Ciężko. Aresztowano mamę, na szczęście wychodzi po 3 dniach. Objawy wycieńczenia psychicznego, kłótnie z Tomkiem, remont i sytuacja na Białorusi robią swoje.
Marzec. Zaczynam terapię u psychologa. I przygotowania do ÖTILLÖ 2021, ponieważ okazało się, że jednak jedziemy na Mistrzostwa. Przeszukanie mieszkania mojej mamy, zabierają jej telefon i laptopa. Ewakuacja mamy do Polski przez Kijów podczas .pl w Szklarskiej. Mama łapie koronę w Kijowie i siedzi tam sama w izolacji oręż 3 tygodnie. Cicha i konsekwentna praca z trenerem od mobility, zakaz biegania. Dużo pływania z Pachowski z Victory. Co żeś Ty narobił? Spoiler - Pływanie miodzio na Mistrzostwach!
Kwiecień. Mama w Polsce. Wielkanoc. Spokój. Zaczynam biegać, raz boli raz nie. Ciągle praca nad mobility, włączam siłowy trening. Mama wraca na Białoruś, bo u nas się nudzi - „trzecia fala”, zimno, my w pracy lub na treningu.
Maj. Dużo pracy w pracy. Jest coraz lepiej z treningiem. Nadzieja na efekty szczepionki i otwarcie Szwecji. Wygrywamy z Lis sprint kobiet w Suminie.
Czerwiec-lipiec. Obozy, wyjazdy, trening. Męczy prawa noga, idziemy z Tomkiem na mobility do Wierzba, pracujemy na wytrzymałością, siłą i mechaniką ruchu, otwieramy się.
Sierpień. Nasz cichy Ślub z głośnym afterparty. Moja mama ogląda ślub online. Jest pięknie. Zapowiadamy wielką imprezę na Białorusi „kiedy to wszystko się skończy”.
Wrzesień. Jedziemy na Mistrzostwa w swimrunie z przyjaciółmi Ania Lis, Michal Stajniak, Agą i Olkiem Senk. Aga i Olek bezwzględni faworyci w mojej ocenie.
Wyścig. Nie mogę zasnąć. Śpię tylko 1h. Rutyna przedstartowa wg rozpiski trenera. Czuję się nieźle. Start. Kowal ciśnie, staram się dorównać, czując, że to jest mój dzień. Kończymy bez większych kryzysów z czasem 10h 31 min jako 21 mix z 45. Szaleństwo. Euforia. WDZIĘCZNOŚĆ. W stosunku do naszych kibiców w Polski i Szwecji, trenerów i fizjo, dziękuję mojemu ciału, ale najbardziej Tomkowi. To Ty Kowalu byłeś ze mną przez ten cały czas, zaraziłeś mnie swimrunem, analizowałeś, motywowałeś, wkurzałeś i kochałeś jak nikt dotąd. Jesteś moim Leonardo da Vinci, a ja jestem Twoją kaplicą Sekstyńską 😂 (tak sobie żartujemy i wiemy, że autorem tego dzieła jest kto inny 😉)
Trenerze Hadi Nabizadeh, chcę Ci powiedzieć, że gdybym się słuchała Ciebie zawsze, byłabym dużo lepsza i szybsza - byłabym TOP super pro, ale to wszystko, o czym napisałam powyżej.. 😅 Hadi, jesteś najlepszym przyjacielem sportowca, skarbem, psychologiem i masz zarazem niepodważalny autorytet i wiedzę trenerską. Dziękuję Ci i liczę na kolejne lata współpracy i przyjaźni!
Trenerze Adrian, wyszlifowałeś mnie tak, że moje barki nie mieszczą się w koszulkę S 😉 Jesteś talentem trenerskim i jestem pewna, że przed Tobą jest wiele sukcesów Twoich podopiecznych!
FizjoStacja ALA!!!
Maciej Wierzba!!!
Prus z !!!
@Никита Старовойтов!!!!
Dzięki Wam odżyłam po kontuzjach, po tak trudnym wyścigu (chyba) nie mam kontuzji, jestem silniejszym i lepszym sportowcem.
Kibice - WY wysłaliście tyle ciepła na archipelag, że nawet cholernie zimne pływanie PIG SWIM nie powstrzymało nas przed dotarciem na metę tego szaleńczego i pięknego wyścigu.
Goswimrun.pl Polski swimrun to WY i kropka. Bez Was nie ma naszej swimrunowej rodziny, szczęścia ukończenia i nieukończenia zawodów, nie ma niezawodnego sprzętu, bez którego nie dotarłabym na start w Sandhamn i metę ÜTO.
Ale do czego zmierzam! To make long story short.. 🤣
Kowal aka mój Tomeczku zaprowadził mnie na start ÖTILLÖ i było nam cały czas pod górkę 🤪 Na stracie Otillo było tak jakby z górki! Wow!
Szanujcie naturę, daje wtedy siłę, walka z nią nie ma sensu.
Cytując Padre swimrunu Od Grubasa do Ultrasa „Na tym wyścigu coś się zaczyna, a coś się kończy”. True story.
uważam MIMO WSZYSTKO ZA NAJPIĘKNIEJSZY wyścig swimrunowy.
Rolowania i wody nigdy za dużo! Szkoda, że nie zadbałam o dietę!
Marzenia kosztują (mnie kosztowały bardzo dużo, ale nie żałuję ani jednego grosika ani łezki).
Podlewajcie kwiaty przed daleką podróżą, bo jak wrócicie już mogą kwitnąć! 😉
Wracam na te mistrzostwa, ale nie wiem kiedy.
—
Wasza Vika
PS Pamiętacie, ten wyścig robiliśmy z dedykacją dla więźnia politycznego Znak? W poniedziałek, kiedy byliśmy z Tomkiem na 5 godzinie trasy - pewnie płynęliśmy PIG SWIM - białoruski świński „sąd” ogłosił wyrok. 10 lat kolonii karnej dla Maksima. Korzystajcie z życia, marzcie o Mistrzostwach, Max tego nie ma, ale mimo wszystko trzyma się lepiej od większości z nas (info z zaufanego źródła).