IFS Twój wewnętrzny świat

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

IFS Twój wewnętrzny świat Część z nas marzy o poczuciu spokoju, spełnienia, radości z małych rzeczy i powrocie do dziecięcej beztroski. Ja po mału tam kroczę, idziesz ze mną?

Szkoda życia, na bycie w ciągłym napięciu.

10/10/2026

Wszyscy w samorozwoju powtarzają Ci: „musisz uciszyć swojego krytyka”, „pokonaj negatywne myśli”, „mów do siebie z miłością”.

Próbujesz to robić i czujesz tylko sztuczność, a ten głos w środku z uporem maniaka krzyczy jeszcze głośniej: „Znowu to zepsułeś. Jesteś beznadziejny. Nie wychylaj się”.

Dlaczego każda próba zagłuszenia go kończy się jeszcze większą wojną domową?

Bo ten głos nie jest bezdusznym sadystą. Nie karmi się Twoim bólem.

To najbardziej samotny i oddany strażnik w Twoim całym wnętrzu. Bardzo często zatrzymał się w wieku przerażonego 12-latka, który lata temu musiał wziąć na swoje barki tę rolę, bo nikt inny w domu nie potrafił ochronić Was przed zranieniem.

Pamięta, że za wygłupianie się, dziecięcą radość czy bezbronność spotkała Was kara i wyśmianie. Wtedy podjął desperacką decyzję:
„Lepiej, żebym sam uderzył Cię precyzyjnie od środka, niż żeby obcy świat zranił Cię z zaskoczenia”.

Co więcej – często nie mówi nawet własnym głosem. Dźwiga odziedziczony w spadku lęk rodziców i dziadków, wierząc, że tylko twardy rygor utrzyma Was przy życiu.

Fizyka energii wewnętrznej jest bezlitosna: żeby zamknąć pod podłogą żywą ekspresję dziecka, ten system obronny musi bez przerwy napierać z góry z taką samą siłą. Dlatego leżenie na kanapie tak bardzo boli fizycznie – Twoje ciało wykonuje tytaniczną pracę, bez przerwy trzymając to wieko.

Krytyk może przekształcić się w głos wspierający, ale NIGDY nie zrobi tego pod wpływem powtarzania afirmacji do lustra.

On opuści bat dopiero wtedy, gdy pomożemy zranionemu miejscu pod spodem i zdejmiemy z niego ciężar dawnego bólu. Kiedy ten strażnik zobaczy, że zagrożenie minęło, nie będzie musiał już nikogo przed niczym zasłaniać.

Zapisz ten film na moment, gdy w Twojej głowie znowu odpali się wewnętrzny lincz, i zaobserwuj profil, by uczyć się uwalniać te obciążenia krok po kroku.

—
Grzegorz Rawinis | IFS Twój Wewnętrzny Świat

Wszyscy w samorozwoju powtarzają Ci: „musisz uciszyć swojego krytyka”, „pokonaj negatywne myśli”, „mów do siebie z miłoś...
10/10/2026

Wszyscy w samorozwoju powtarzają Ci: „musisz uciszyć swojego krytyka”, „pokonaj negatywne myśli”, „mów do siebie z miłością”.

Próbujesz to robić i czujesz tylko sztuczność, a ten głos w środku z uporem maniaka krzyczy jeszcze głośniej: „Znowu to zepsułeś. Jesteś beznadziejny. Nie wychylaj się”.

Dlaczego każda próba zagłuszenia go kończy się jeszcze większą wojną domową?

Bo ten głos nie jest bezdusznym sadystą. Nie karmi się Twoim bólem.

To najbardziej samotny i oddany strażnik w Twoim całym wnętrzu. Bardzo często zatrzymał się w wieku przerażonego 12-latka, który lata temu musiał wziąć na swoje barki tę rolę, bo nikt inny w domu nie potrafił ochronić Was przed zranieniem.

Pamięta, że za wygłupianie się, dziecięcą radość czy bezbronność spotkała Was kara i wyśmianie. Wtedy podjął desperacką decyzję:
„Lepiej, żebym sam uderzył Cię precyzyjnie od środka, niż żeby obcy świat zranił Cię z zaskoczenia”.

Co więcej – często nie mówi nawet własnym głosem. Dźwiga odziedziczony w spadku lęk rodziców i dziadków, wierząc, że tylko twardy rygor utrzyma Was przy życiu.

Fizyka energii wewnętrznej jest bezlitosna: żeby zamknąć pod podłogą żywą ekspresję dziecka, ten system obronny musi bez przerwy napierać z góry z taką samą siłą. Dlatego leżenie na kanapie tak bardzo boli fizycznie – Twoje ciało wykonuje tytaniczną pracę, bez przerwy trzymając to wieko.

Krytyk może przekształcić się w głos wspierający, ale NIGDY nie zrobi tego pod wpływem powtarzania afirmacji do lustra.

On opuści bat dopiero wtedy, gdy pomożemy zranionemu miejscu pod spodem i zdejmiemy z niego ciężar dawnego bólu. Kiedy ten strażnik zobaczy, że zagrożenie minęło, nie będzie musiał już nikogo przed niczym zasłaniać.

Zapisz ten film na moment, gdy w Twojej głowie znowu odpali się wewnętrzny lincz, i zaobserwuj profil, by uczyć się uwalniać te obciążenia krok po kroku.

—
Grzegorz Rawinis | IFS Twój Wewnętrzny Świat

09/10/2026

Gasisz światło, kładziesz się do łóżka z ołowianym ciałem i marzysz o śnie.

A po chwili w Twojej głowie zapala się jupiter.

Zaczyna się niekończący się maraton: analizowanie krótkiej odpowiedzi od szefa, rozkładanie na czynniki pierwsze każdego słowa partnera z ostatnich trzech dni i układanie dziesięciu czarnych scenariuszy na jutro, żeby nic Cię nie zaskoczyło.

Współczesny świat bardzo szybko przykleja do tego łatkę: „overthinking” i radzi, żebyś po prostu „przestał tyle myśleć”.

Tyle że ten natłok myśli to nie jest Twoja wada fabryczna.

To Twój najsilniejszy pancerz przetrwania. Jeśli w Twojej przeszłości emocje wokół były nieprzewidywalne albo brakowało stabilnego oparcia, Twój układ nerwowy przeniósł całe dowodzenie do głowy.

Logika tego mechanizmu jest bezwzględna: dopóki operujesz na faktach, analizie i kontrolujesz każdy szczegół – nikt nie zaskoczy Cię ciosem, a stary lęk i bezradność schowane w ciele nie wyjdą na powierzchnię.

Myśli nie cichną od kolejnej walki siłą woli ani od zmuszania się do relaksu. Twoja głowa nie odpuści steru, dopóki uważa, że bez wiecznej kontroli cały Twój świat runie.

W kolejnych wpisach pokażę Ci krok po kroku, jak bezpiecznie schodzić z tego alarmu do ciała i wracać do naturalnego spokoju — bez oceniania i w Twoim własnym rytmie.

Zapisz ten post na moment, w którym w nocy znowu odpali się gonitwa myśli, i zaobserwuj profil, by uczyć się tego bez presji.

—
Grzegorz Rawinis | IFS Twój Wewnętrzny Świat

07/10/2026

Z jednej strony obiecujesz sobie, że tym razem zachowasz spokój. Że nie weźmiesz na siebie kolejnej roboty za darmo. Że nie odwołasz spotkania w ostatniej chwili.

A potem mija chwila i czujesz, jak kontrola po prostu ucieka. Ciało decyduje za Ciebie: gardło się zaciska, w brzuchu pojawia się ołów, z uśmiechem na twarzy potakujesz albo uciekasz w złość.

I zaraz po tym odpala się fala wyrzutów sumienia: „znowu to samo”, „nigdy się nie zmienię”, „inni potrafią, a ja jestem beznadziejny”.

Punkt wyjścia jest zupełnie inny: to nie jest tak, że jesteś wybrakowany albo gorszy od reszty świata.

Każdy z nas wszedł w dorosłość z innym kapitałem. Jeśli dorastałeś tam, gdzie brakowało bezpiecznych wzorców, Twoje ciało musiało nauczyć się błyskawicznych uników, żeby przetrwać. Te reakcje nie biorą się z przypadku – to desperacka próba utrzymania względnej równowagi w Twoim systemie.

Ten wewnętrzny strażnik nie zastanawia się nad zmęczeniem. Nie zna po prostu innego stanu niż trzymanie warty. Zaczyna odpuszczać to napięcie dopiero wtedy, gdy poczuje, że nie musi już dźwigać wszystkiego sam.

W kolejnych materiałach pokażę Ci krok po kroku, jak w praktyce schodzić z tego ciągłego alarmu i wracać do naturalnego spokoju — bez walki ze sobą i w Twoim własnym tempie.

W której z tych sytuacji Twoje ciało najczęściej przejmuje stery: w pracy, w relacji, czy przy rodzinnym stole?

—
Grzegorz Rawinis | IFS Twój Wewnętrzny Świat

A teraz trochę prywaty. Chce się trochę przedstawić, po prostu podzielić się tym, co u mnie i z jakiej przestrzeni dzisi...
04/10/2026

A teraz trochę prywaty.

Chce się trochę przedstawić, po prostu podzielić się tym, co u mnie i z jakiej przestrzeni dzisiaj do Was piszę.

W moim życiu prywatnym wydarzył się ważny przełom – wziąłem ślub. Naszą codzienność dopełnia pies i trzy koty. Taka gromada wnosi do domu mnóstwo autentycznego życia, ale też bezbłędnie sprowadza do tu i teraz. Wymuszają naturalny rytm dnia, uczą prostej, nienachalnej obecności i bez słów przypominają, że pod całym tym ludzkim analizowaniem liczy się po prostu bycie obok.

Ważnym doświadczeniem był dla mnie również pobyt w Peru. Mam głęboki szacunek do tradycyjnych medycyn i rdzennych ścieżek pracy ze świadomością. Bliski jest mi temat integracji psychodelicznej – tego, jak tak intensywne, głębokie doświadczenia przełożyć na codzienne życie, relacje i wewnętrzną równowagę.

Od zawsze bliski jest mi też żywioł ognia. Ceremonie z ogniem to dla mnie przestrzeń skupienia, siły i transformacji, która uczy uważności i daje mocny kontakt z samym sobą.

Tak to u mnie na ten moment wygląda.
Taki ten mój mały świat.

Dobrego dnia dla Was.

Cześć! 👋Dawno mnie tu nie było w kontekście mojej praktyki, ale wracam — po swojemu 🌿.Ostatni czas był dla mnie okresem ...
04/10/2026

Cześć! 👋
Dawno mnie tu nie było w kontekście mojej praktyki, ale wracam — po swojemu 🌿.
Ostatni czas był dla mnie okresem intensywnego rozwoju:

Level 3 IFS: Ukończyłem 3. poziom oficjalnego treningu w nurcie Systemu Wewnętrznej Rodziny (IFS) . To domknięcie mojej formalnej ścieżki szkoleniowej w tym podejściu.

Level 2 IFS: (Uzależnienia i zaburzenia odżywiania): Zrealizowałem też specjalistyczny trening Level 2, poświęcony pracy z obszarem uzależnień i zaburzeń odżywiania.

Wszystko po to, by jeszcze głębiej i bezpieczniej towarzyszyć Wam w Waszych procesach — do spotkania z tym, co potrzebuje być zobaczone i co właśnie daje o sobie znać .

Planuję dzielić się tu przemyśleniami z praktyki nieco częściej. Jeśli czujesz, że to dla Ciebie właściwy moment na taki krok — daję znać, że jestem i zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej.

Adres

Kazimierzowaska 33
Warsaw
00-657

Godziny otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 20:00
Środa 10:00 - 20:00
Czwartek 10:00 - 20:00
Piątek 10:00 - 20:00
Sobota 10:00 - 20:00
Niedziela 12:00 - 20:00

Telefon

+48786847408

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy IFS Twój wewnętrzny świat opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do IFS Twój wewnętrzny świat:

Skróty

Udostępnij