20/05/2026
Perfekcjonizm nie zawsze wygląda jak działanie. Czasem wygląda jak zatrzymanie. 🛑 Jak siedzenie nad czymś za długo, poprawianie, przesuwanie momentu, w którym można w końcu zacząć, bo:
🚨 „jeszcze nie teraz”.
🚨 „jeszcze nie tak”.
🚨 „jeszcze nie jestem gotow*”.
Z zewnątrz może to wyglądać jak troska: o jakość, o odpowiedzialność, o to, żeby zrobić coś dobrze. 👌 Bardzo często pod tym jest coś dużo bardziej kruchego.
Lęk przed tym, co się wydarzy, kiedy pokażesz się naprawdę. 😶🌫️ Nie idealn*, nie dopracowan*, nie w pełni przygotowan*.
❌ Perfekcjonizm rzadko pyta: „czego potrzebujesz?”.
✔️ Dużo częściej pyta o to, czy nadal będzie można Cię przyjąć.
Czasem perfekcjonizm nie chroni jakości, tylko chroni przed odsłonięciem się i może właśnie dlatego tak trudno się poruszyć, bo wtedy ruch oznacza ryzyko, że coś nie wyjdzie, że ktoś zobaczy, że coś będzie niedoskonałe.
Jednak życie bardzo rzadko wydarza się w idealnym momencie. 👉 Dużo częściej wydarza się wtedy, gdy mimo drżenia robisz krok. Nie perfekcyjny, tylko prawdziwy.
🤔 Może nie potrzebujesz bardziej idealnej wersji siebie, a bardziej zgody, żeby być w drodze?