Centrum Reha Rutkowscy

Centrum Reha Rutkowscy Jesteśmy dyplomowanymi fizjoterapeutami i systematycznie bierzemy udział w szkoleniach, które podnoszą nasze kwalifikacje zawodowe.

TMJ • Fizjoterapia • Ciało i Emocje
🌿 Pracujemy z bólem u źródła, nie tylko z objawem
🧘‍♀️ Rehabilitacja | Psychoterapia | Dietoterapia | Medycyna Naturalna
📌Miedzeszyn | Warszawa | Polska
🔅Umów wizytę online ↓
🔗 www.reharutkowscy.pl Kierując się dobrem i sugestiami pacjentów, postanowiliśmy otworzyć gabinet z pełną diagnostyką i rehabilitacją w którym indywidualna praca z pacjentem daje największ

e rezultaty. Na miejscu ustalamy plan terapii dostosowany indywidualnie do każdego pacjenta. Stosujemy zabiegi łączone składające się z terapii manualnej, metod specjalnych i masażu. Nasze umiejętności, wiedza i doświadczenie są do Państwa dyspozycji. Jesteśmy pewni, że naszych nowych pacjentów zadowoli skuteczna, indywidualna terapia.

Mapa świadomości Davida Hawkinsa z perspektywy fizjoterapii i pracy z ciałem.Niezależnie od tego, czy traktujemy tę skal...
03/06/2026

Mapa świadomości Davida Hawkinsa z perspektywy fizjoterapii i pracy z ciałem.

Niezależnie od tego, czy traktujemy tę skalę dosłownie, czy jako metaforę, trudno nie zauważyć, że emocje zostawiają ślad w naszym ciele.

Wstyd (20)
* głowa opuszczona w dół,
* zapadnięta klatka piersiowa,
* ograniczony kontakt wzrokowy,
* napięcie w przeponie i dnie miednicy,
* ciało jakby chciało stać się niewidzialne.

Poczucie winy (30)
* przygarbienie,
* napięcie karku i barków,
* ciężkość w mostku,
* tendencja do zamykania ramion przed sobą,
* ograniczony oddech.

Apatia (50)
* spowolnione ruchy,
* osłabione napięcie posturalne,
* płytki oddech,
* mała mimika twarzy,
* obniżona energia całego ciała.

Smutek (75)
* opadnięte barki,
* ciężar w klatce piersiowej,
* częste wzdychanie,
* napięcia wokół gardła,
* zmniejszona dynamika ruchu.

Lęk (100)
* napięta przepona,
* szybki, płytki oddech,
* wzmożone napięcie mięśni szyi i żuchwy,
* gotowość organizmu do walki,
* trudność w rozluźnieniu.

Pożądanie(125)
* ciało skierowane ku temu, czego brakuje,
* niepokój ruchowy,
* trudność w odpoczynku,
* napięcie w brzuchu,
* pobudzenie układu współczulnego.

Złość (150)
* napięcie szczęki,
* zaciśnięte dłonie,
* zwiększone napięcie mięśni tułowia,
* wysunięta głowa i barki,
* gotowość do działania.

Im niżej na skali, tym częściej ciało wydaje się skurczone, jakby chroniło się przed światem. Oddech staje się płytszy, ruch mniej swobodny, a układ nerwowy pozostaje w stanie ciągłej czujności.

Przełomem jest odwaga (częstotliwość 200)

To moment, gdy człowiek zaczyna odzyskiwać oparcie w sobie. Oddech staje się głębszy, postawa bardziej stabilna, a ciało przestaje nieustannie walczyć lub uciekać. W ciele często obserwujemy wtedy większą miękkość tkanek, swobodniejszy ruch, otwartą klatkę piersiową i poczucie lekkości.

Jako fizjoterapeuci widzimy to każdego dnia:
emocje nie mieszkają tylko w głowie.
Odzwierciedlają się w oddechu, postawie, napięciu mięśniowym i sposobie, w jaki poruszamy się przez życie.

Może właśnie dlatego droga do większego spokoju prowadzi nie tylko przez umysł, ale również przez ciało.
A Ty? W której części swojego ciała najczęściej odczuwasz stres, lęk lub napięcie?

01/06/2026

CZY WIESZ, ŻE BÓL RĘKI MOŻE ZACZYNAĆ SIĘ W... SZYI? 🤯👋

Zauważyłaś kiedyś, że przy problemach z karkiem zaczynają Ci drętwieć palce albo piecze ramię? Ta super grafika(na podstawie grafiki Williama Cardoso) idealnie wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje!

Szyja to takie centrum dowodzenia dla Twoich rąk. Wychodzą z niej kable - czyli nerwy - które biegną przez całe ramię aż do samych koniuszków palców.
Kiedy w szyi zrobi się ciasno np. przez dyskopatię, napięte mięśnie czy złą postawę przed komputerem, nerw zostaje uciśnięty.
Efekt? Sygnał wariuje, a Ty czujesz to na dole, w ręce! ⚡️
Zobacz, jak to się dzieli na grafice:
👉 C5 (ramię): Ucisk tutaj może dawać ból na samym szczycie ramienia.
👉 C6 (kciuk): Jeśli drętwieje Ci kciuk i palec wskazujący - winny może być ten segment.
👉 C7 (środkowy palec): Ból i mrowienie idą prosto do środkowego palca.
👉 Th1 (mały palec i przedramię): Sygnał alarmowy z najniższych partii szyi.

Po co nam, fizjoterapeutom, ta wiedza?🤔
To nasza mapa skarbów!
Kiedy mówisz nam, KTÓRY palec Ci drętwieje albo GDZIE dokładnie czujesz prąd, my od razu wiemy, do którego piętra w Twojej szyi musimy dotrzeć, żeby przynieść Ci ulgę. Nie masujemy w ciemno - działamy precyzyjnie tam, gdzie jest źródło problemu!
Jeśli czujesz takie prądy w rękach, nie czekaj, aż samo przejdzie. Czasem wystarczy kilka dobrych ćwiczeń i rozluźnienie szyi, żeby ręka wróciła do formy. 💪

Miałeś/aś kiedyś tak, że od szyi bolała Cię cała ręka?
Daj znać w komentarzu!

👇

31/05/2026

Drodzy zielarze, naturopaci, lekarze i inni stosujący naturalne metody leczenia

To co widzicie na zdjęciu to, to co was czeka jeżeli rząd przeforsuje ustawę Lex szarlatan. Zdjęcie to screen ze strony Rzecznika Praw Pacjenta. Niech to, co widzicie zmobilizuje Was do wydrukowania petycji i zbierania podpisów. Jak widzicie RPP się nie patyczkuje i wali otwartym tekstem, co Was czeka. Zdjęcie to ilustruje post o dezinformacji. Zatem szykujcie się na kajdany influencerzy i dziennikarze głoszący niezależne poglądy.

Ps. Jeżeli chodzi o dziennikarzy i influencerów, to w petycji znajdziecie mnóstwo argumentów, aby opisać w sposób właściwy, czyli krytyczny, ten projekt.

15/05/2026

Twarz bardzo często pokazuje więcej, niż nam się wydaje. Przewlekły stres, problemy ze snem, zaburzenia hormonalne czy przeciążenie organizmu potrafią odbić się właśnie na skórze, mimice i wyglądzie twarzy.

WYSOKI KORTYZOL
Przewlekły stres bardzo często odbija się na twarzy. Skóra staje się bardziej napięta, poszarzała i zmęczona, pojawiają się cienie pod oczami oraz większa skłonność do opuchlizny, szczególnie rano. Organizm przez długi czas działa wtedy na wysokich obrotach, co mocno obciąża układ nerwowy i regenerację.

ZABURZENIA HORMONALNE / NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY
Hormony potrafią mocno wpływać na wygląd skóry i mimikę twarzy. Mogą pojawić się zaczerwienienia, większa reaktywność skóry, trądzik hormonalny czy bardziej napięty, zmęczony wyraz twarzy. Przy nadczynności tarczycy organizm często działa w ciągłym pobudzeniu, co może odbijać się także na oczach, skórze i ogólnym wyglądzie twarzy.

INSULINOOPORNOŚĆ
Często wiąże się ze skłonnością do opuchlizny, zaokrąglonej twarzy, pogorszenia jakości skóry czy większej ilości drobnych zmian skórnych. Cera może stać się bardziej matowa i pozbawiona blasku, a organizm gorzej radzi sobie z regeneracją oraz stanem zapalnym.

BEZSENNOŚĆ I PRZEWLEKŁE ZMĘCZENIE
Brak regeneracji bardzo szybko widać na twarzy. Pojawiają się cienie pod oczami, ziemisty koloryt skóry, utrata świeżości i bardziej zmęczony wyraz twarzy. Kiedy organizm nie ma czasu na regenerację, cierpi nie tylko energia, ale też kondycja skóry i napięcie mięśni twarzy.

STRES OKSYDACYJNY / PRZYSPIESZONE STARZENIE
Przewlekły stres oksydacyjny może przyspieszać procesy starzenia skóry. Skóra traci jędrność, pojawiają się głębsze zmarszczki, przebarwienia i nierówny koloryt. To często efekt przeciążenia organizmu, przewlekłego stresu, słabej regeneracji, niedoborów oraz działania wolnych rodników.

Oczywiście sama twarz nie jest diagnozą, ale bardzo często jest sygnałem, że warto przyjrzeć się organizmowi szerzej.
W naszym gabinecie Anna Winek specjalistka żywieniowa podchodzi do organizmu całościowo. Nie drukuje gotowych rozpisek, ale spokojnie analizuje objawy, styl życia, badania i to, co organizm próbuje pokazać każdego dnia.

Zapraszamy na konsultacje

Niektóre osoby przez całe życie noszą w sobie lęk, napięcie albo reakcje, których… do końca nie potrafią wyjaśnić.Ludzie...
14/05/2026

Niektóre osoby przez całe życie noszą w sobie lęk, napięcie albo reakcje, których… do końca nie potrafią wyjaśnić.

Ludzie żyjący w czasie wojny często funkcjonowali w ciągłym lęku, głodzie, napięciu i walce o przetrwanie. Wielu z nich nigdy o tym nie mówiło. Zamknęli emocje głęboko w sobie, bo musieli żyć dalej a później kolejne pokolenia zaczęły nosić:
- niewytłumaczalny lęk
- poczucie zagrożenia
- problemy ze snem
- powtarzające się koszmary
- napięcie w ciele
- trudność w zaufaniu
- lub ciągłe czuwanie

Naukowcy przeprowadzili kiedyś bardzo ciekawe doświadczenie na szczurach.

Zwierzęta były poddawane stresowi i rażeniu prądem w konkretnym miejscu oraz przy konkretnym zapachu. Po czasie zaczęły reagować silnym lękiem już na sam zapach, nawet bez zagrożenia.
Najciekawsze wydarzyło się później.
Naukowcy odkryli, że myszy, które nauczono bać się konkretnego zapachu poprzez kojarzenie go z bólem, przekazywały ten lęk kolejnym pokoleniom.
Potomstwo reagowało strachem na dany zapach, mimo że samo nigdy nie przeżyło traumy.

Coraz więcej mówi się o tym, że silny stres może zostawiać ślad nie tylko w psychice, ale również w biologii i układzie nerwowym.

Niektóre osoby czują, że są pierwszym pokoleniem, które ma zatrzymać ten schemat.
Pierwszym, które ma nauczyć ciało bezpieczeństwa, spokoju i życia bez ciągłego trybu przetrwania.

Może właśnie dlatego tak wiele osób dziś instynktownie szuka:
- pracy z ciałem
- oddechu
- terapii
- medytacji
- kontaktu z naturą
- wyciszenia układu nerwowego

Jakby organizm próbował wrócić do równowagi nie tylko dla siebie… ale też dla kolejnych pokoleń.

Polecam każdemu, kto szuka odpowiedzi -
„Nie zaczęło się od Ciebie”, Mark Wolynn

08/05/2026

Miałam pacjentkę, która przyszła z bólem karku, skroni i uczuciem spiętej twarzy. Powiedziała:
„Nie wiem co jest tego powodem, ale raczej nie zaciskam zębów.”

A podczas rozmowy okazało się, że kiedy pracowała przy komputerze, prowadziła auto albo się stresowała, automatycznie dociskała zęby do siebie, nawet tego nie zauważając, i właśnie tak działa ten mechanizm.

Kiedy jesteśmy w pośpiechu lub napięciu, układ nerwowy często przenosi stres do mięśni żucia. Żuchwa zaczyna się usztywniać, mięśnie pracują mocniej, a zęby zaczynają się zaciskać. Dla organizmu to trochę taka forma trzymania kontroli.

Problem w tym, że jeśli trwa to wiele godzin dziennie, mięśnie nie mają kiedy odpocząć. Z czasem pojawia się przeciążenie:
- żwaczy
- stawów skroniowo-żuchwowych
- szyi
- karku
- głowy

Dlatego tak często pacjent nawet nie wie, że zaciska zęby, bo dzieje się to automatycznie, w tle, podczas codziennych sytuacji.

W trakcie fizjoterapii często przypominam:
Sprawdź kilka razy dziennie, co robi teraz Twoja żuchwa.
Czy zęby są razem?
Czy barki są napięte?
Czy język jest przyklejony do podniebienia?
Czy oddychasz spokojnie?

Bardzo pomaga prosty nawyk:
usta mogą być zamknięte, ale zęby mają być osobno 🙂

Wiedzieliście o tym?

04/05/2026

Z psychologicznego punktu widzenia takie zachowanie zwykle nie bierze się z jednego powodu. To nie jest, że po prostu tak mam, tylko coś za tym stoi.

Najczęściej pojawia się kilka kierunków:

Kwestia wstydu lub niespójności.
Jeśli ktoś wchodzi w związek, ale jednocześnie nie chce pokazywać partnera światu, może to oznaczać, że ta relacja nie do końca pasuje do jego obrazu siebie albo do tego, jak chce być widziany przez innych. To może dotyczyć wyglądu partnera, stylu bycia, statusu, ale też własnych przekonań.

Brak pełnego zaangażowania.
Ukrywanie partnera często idzie w parze z tym, że ta relacja nie jest traktowana jako coś stałego. Trochę mam, ale jednocześnie zostawiam sobie przestrzeń, żeby funkcjonować jak osoba singiel.

I wreszcie - brak szacunku lub niedojrzałość emocjonalna.
Jeśli ktoś świadomie woli zostawić partnera w domu, bo tak mu wygodniej, to trudno mówić o partnerskim podejściu. Relacja zakłada obecność drugiej osoby także w przestrzeni społecznej, nie tylko prywatnej.

Przykład:
Para jest razem od kilku miesięcy. W domu wszystko wygląda dobrze, spędzają czas razem, rozmawiają, planują weekendy.
Ale kiedy pojawia się wyjście do ludzi…
On mówi: To tylko szybkie spotkanie ze znajomymi, nie musisz iść, albo to taka impreza firmowa, trochę sztywna, będziesz się nudzić.
I wychodzi sam.

Na zdjęciach w social mediach jest sam albo tylko ze znajomymi. Znajomi nawet nie wiedzą, że jest w związku. albo wiedzą coś, ale nigdy jej nie widzieli.

Dla drugiej strony to zwykle bardzo trudne doświadczenie. Pojawia się poczucie bycia niewystarczającym, ukrywanym, mniej ważnym. Z czasem może to obniżać poczucie własnej wartości i wpływać na sposób przeżywania całej relacji.

To jest moment, w którym warto się zatrzymać. Zobaczyć, czy to jest kwestia jednej osoby i jej sposobu myślenia, czy coś, co dzieje się między dwojgiem ludzi. Czasem pomocna jest praca indywidualna, żeby uporządkować własne schematy. Czasem potrzebna jest terapia par, żeby zobaczyć, jak ta relacja funkcjonuje i co można w niej zmienić.

Dietoterapia to nie jest zwykłe ustalanie diety.To proces, który zaczyna się dużo wcześniej niż jadłospis.W klasycznym p...
02/05/2026

Dietoterapia to nie jest zwykłe ustalanie diety.
To proces, który zaczyna się dużo wcześniej niż jadłospis.

W klasycznym podejściu najczęściej pojawia się lista zaleceń: co jeść, czego unikać, ile kalorii dostarczyć. To może działać ale na krótko i bardzo często nie dotyka realnej przyczyny problemu.

Dietoterapia opiera się na zrozumieniu organizmu jako całości. Punktem wyjścia nie jest sam jadłospis, ale dokładna analiza: wyników badań, funkcjonowania układu pokarmowego, poziomu stresu, jakości snu, rytmu dnia, a także charakteru i stylu życia danej osoby. To wszystko wpływa na to, jak organizm przyjmuje i wykorzystuje jedzenie.
Można jeść zdrowo i nadal nie mieć efektów. Można stosować dobrą dietę, a mimo to odczuwać zmęczenie, spadki energii czy problemy trawienne. W takich sytuacjach problem często nie leży w samym jedzeniu, ale w tym, w jakim stanie organizm je przyjmuje i przetwarza.

Przykład.

Pacjentka zgłasza przewlekłe zmęczenie. Deklaruje, że je regularnie posiłki, wybiera dobre jakościowo produkty, ograniczyła przetworzoną żywność. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda prawidłowo.

Dopiero analiza badań pokazała więcej. Obniżony poziom żelaza, wysoki poziom kortyzolu wynikający ze stresu, jedzenie w pośpiechu, brak odpoczynku. Organizm funkcjonuje w trybie ciągłej mobilizacji, co ogranicza trawienie i wchłanianie.

W takiej sytuacji sama zmiana jadłospisu nie rozwiązuje problemu.
W dietoterapii nie chodzi o to, żeby dokładać kolejne zalecenia, ale żeby zrozumieć mechanizm. Pracuje się nad wchłanianiem, a nie tylko nad podażą składników. Wprowadza się zmiany w rytmie dnia, w sposobie jedzenia, w obciążeniu układu nerwowego. Dopiero na tym tle dieta zaczyna działać prawidłowo.
Dieta jest narzędziem.
Dietoterapia jest procesem, który pozwala to narzędzie wykorzystać właściwie.

14/04/2026

Nim opowiem Wam coś więcej o terapii pijawkami wrzucam filmik, bo zainteresowanie relacją jak planuję przystawić sobie sama pijawki, było tak duże, że najpierw zaspokoję Waszą ciekawość a potem przejdę do konkretów. Na początek w ogromnym skrócie o co chodzi z pijawkami.
To nie jest tak, że przystawiam pijawkę i koniec.
Pijawka, kiedy się przyssie, oddaje do organizmu substancje, które m.in. poprawiają krążenie, rozrzedzają krew i wspierają naturalne procesy oczyszczania.
Dlatego działa trochę szerzej niż tylko w miejscu, gdzie ją widzisz.

I teraz ważne.
Jak ktoś przychodzi z konkretnym problemem, np. żylakami albo szumami usznymi, to większość myśli, że pijawkę daje się dokładnie tam, gdzie jest problem. A to tak nie działa.
Najpierw ogarniamy środek, czyli miejsca, które pomagają ciału w ogóle ruszyć z tematem.
Bo jak organizm jest zapchany i nie ma jak tego przerobić, to rozpoczęcie terapii w jednym miejscu często niewiele zmienia.

Wygląda to trochę jak sprzątanie mieszkania, jak masz zawalone wszystkie kąty, to nie zaczynasz od jednej półki, tylko robisz porządek ogólnie, żeby było gdzie odkładać rzeczy.
I z pijawkami jest podobnie.

Najpierw dajemy je w miejsca, które poprawiają przepływ, krążenie i pomagają ciału się odblokować, dopiero potem idziemy bliżej problemu.

I teraz ważne - na filmiku, który widzisz, ja jestem już po takim ogólnym sprzątnięciu organizmu, dlatego mogłam postawić pijawki celowane w konkretny punkt. Ale na początku pracy normalnie się tego tak nie robi.

Najpierw przygotowanie, potem działanie w punkt.
I wtedy to ma sens 🙂

Chcecie więcej informacji o tych małych stworzonkach?
Dajcie znać w komentarzu

Adres

Majerankowa 12
Warsaw
04-889

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 20:00

Telefon

+48693336066

Strona Internetowa

https://www.naffy.io/centrum-reha-rutkowscy/konsultacja-dietetyczna-online-anna-winek-OxU,

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum Reha Rutkowscy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Centrum Reha Rutkowscy:

Udostępnij

Kategoria