Gabinet Psychoterapii i Pomocy Psychologicznej - Ursynów

Gabinet Psychoterapii i Pomocy Psychologicznej - Ursynów Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Na tej stronie znajdziesz podstawowe informacje o mnie i gabinecie jaki prowadzę na Kabatach.

Tutaj zamieszczam również krótkie refleksje na temat zdrowia psychicznego oraz znalezione przemyślenia.

"Kiedy przekazuje się dziecku rolę wybawcy, staje się ono sędzią, pragnie zastępować dorosłego".Alberto EiguerCzęsto myś...
28/03/2026

"Kiedy przekazuje się dziecku rolę wybawcy, staje się ono sędzią, pragnie zastępować dorosłego".

Alberto Eiguer

Często myślimy, że to rodzic, dorosły ma tak wszechpotężny wpływ na dziecko, jego rozwój, wręcz decyduje o jego losie, tym kim ono się stanie, że pomijamy fakt, iż to dziecko ma też swoje możliwości, wrodzony potencjał do stawania się, do istnienia w świecie na swój sposób, nie godząc się z wyznaczonymi mu rolami.

W pracy terapeutycznej z nastolatkami i młodymi dorosłymi ważne jest zobaczenie zmagań, jakie przeżywa osoba przynależąca do tej grupy wiekowej.
O co chodzi młodemu człowiekowi?
Ludzie młodzi nie mają innego wyjścia, muszą przeżyć swoją sytuację, kryzys dojrzewania i związany z nim etap wchodzenia w życie.

Młody człowiek doznaje pewnego rodzaju biologicznego, mentalnego zawirowania, emocjonalnego pogubienia, wewnętrznej dezintegracji i niespójności.
Przeżywa szok, ponieważ odkrywa na nowo to, co już odkrył dawno temu, kiedy był dużo młodszy, ale... zapomniał całą tę historię związaną ze swoim pojawieniem się...

Patrzy na swój dom, rodzinę i siebie nowymi oczami, i to co widzi wcale mu się nie podoba.
Ale nie umie tego wyrazić, przeżyć w dobry, spokojny dla siebie sposób, tylko się mocno tym zraża, oburza lub ignoruje to.
Najtrudniejsze są te odkrycia zaszyte w komunikacji rodzinnej, dotyczące roli jaką pełni w systemie rodzinnym. Nikt nie chce przecież dowiedzieć się i przekonać na własnej skórze, jak to jest łatać dziury relacyjne, czy być naprawiaczem trudnych, często nienaprawialnych związków rodzicielskich, czy przejmować ich funkcje, gdy się nie jest jeszcze dorosłym.
Kiedy nastolatek pozna tę niechcianą prawdę na swój temat, nie chce się wcale z nią zmierzyć.

" Gdyż tak naprawdę nastolatek jest poszukiwaczem dogodnego dla siebie miejsca w rodzinie. Chciałby się pozbyć ciężarów pokrewieństwa i więzi. Trudno mu znieść, że został poczęty i wychowany przez takiego czy innego ojca i matkę z typowymi dla nich osobliwościami, co przeżywa jako ograniczenie i wadę. Jednak jeśli chce się wykazać, robi to na zewnątrz rodziny, ponieważ chce lepiej pojąć, o co w tym wszystkim chodzi.
Zachowuje się jak podróżnik, który udaje się w daleką podróż, aby inaczej spojrzeć na swoją ojczyznę" - pisze Alberto Eiguer.
I to być może jest ten moment na spotkanie kogoś, kto go przyjmie w "potrzebie uwolnienia słów"..

Korzystałam z " Psychoanaliza współcześnie - nurt francuski" pod redakcją Katarzyny Walewskiej

Aneta Nieznańska

Czytam, że w psychoanalizie japońskiej istnieje odpowiednik Kompleksu Edypa - Kompleks Ajase.Heisaku Kosawa, który studi...
09/02/2026

Czytam, że w psychoanalizie japońskiej istnieje odpowiednik Kompleksu Edypa - Kompleks Ajase.
Heisaku Kosawa, który studiował psychoanalizę w Wiedniu w czasie, gdy Freud tworzył swoją teorię popędów uznał, że nie jest ona wystarczającym konceptem dla rozwiązania kluczowych w rozwoju psychicznym dziecka uczuć ambiwalencji do rodzica.
Podobnie jak M. Klein - postać matki uczynił centrum dramatu jakie przeżywa dziecko.

M.Klein opisała trudny moment, gdy dziecko odkrywa, że nie tylko kocha, ale nienawidzi matkę.
Ale mało kto z psychoanalitykow odważnie przyznaje, iż matka może być targana podobnymi sprzecznymi uczuciami i je rozgrywa w relacji z dzieckiem, co ma znaczenie dla życia i tożsamości dziecka.

W psychoterapii wiemy, że nie tylko chodzi o jakieś niewyrażone uczucia do matki, ale też dotyczy tego, co realnie zaszło dawno temu w tej ważnej diadzie i jak sobie poradziła dana osoba w dzieciństwie z własnym urazem czy ambiwalencjami wobec matki, oraz co przynosi w związku z tym na terapię, jakiego rodzaju jest to doświadczenie.

Kompleks Ajase jest zbudowany na tekstach buddyjskich i mówi o pewnym rozwiązaniu tych wzajemnych ambiwalecji między dzieckiem a matką. I tym co one rodzą.
Opowieść o królowej Odaike przedstawia dramat kobiety, która długo oczekuje dziecka i dowiaduje się, że za 3 lata, gdy umrze pewien pustelnik, na drodze reinkarnacji odrodzi się w jej łonie jako jej potomstwo.
Ale królowa nie chce czekać i wcześniej zabija pustelnika, a ten w chwili śmierci przeklina zabójczynię i przepowiada, że syn królowej zabije swojego ojca.
Ciężarna Odaike próbuje teraz zabić dziecko rodząc je na wysokiej wieży, z której ono spada, ale syn urodzony tym sposobem pozostaje przy życiu.

Kiedy tenże syn, Ajase dorasta, dowiaduje się o okolicznościach swych narodzin, chce zabić matkę nie mogąc jej tego darować. Jednakże chęć zamordowania matki wpędza go w taką depresję, a jego ciało pokrywa się ropiejącymi wrzodami, że nie dokonuje czynu.

Można powiedzieć, że rana w nim ożywa a wraz z nią może zrodzić się poczucie winy.

Matka idąc za radą Buddy poświęca się pielęgnacji syna i tym przywraca go do zdrowia.

Szczęśliwie nikt tutaj nie umiera, inaczej niż w opowieści o królu Edypie. Konflikt jest zarówno w matce jak i przechodzi za sprawą identyfikacji projekcyjnej na syna.
Konflikt matki jest taki, że chce ona decydować o życiu i śmierci dziecka przy jednoczesnym lęku przed sobą widzianą w tym dziecku.
Syn nie ma wyjścia, żyje w nieświadomości aż dorośnie i odkryje prawdę o matce i o sobie, a wtedy przestaje idealizować matkę.
Miłość czy raczej zaślepienie przeradza się w tym monencie w nienawistne uczucia.
Rozwiązanie wydawałoby się nierozwiązywalnego konfliktu przychodzi z uświadomienia przez matkę jaki był jej wkład w traumę dziecka.
Bo matka może nie być świadoma tej własnej sprzecznej uczuciowości. Ale gdy nie chce sobie tego uświadomić, może nigdy nie dać szansy na porozumienie i emocjonalne przejście przez bolesną ranę i własne poczucie winy.
Dla dorosłego dziecka taka rana, gdy tylko zostanie uświadomiona rodzi konsekwencje, szalone emocje, impulsy. Taki dorosły może chcieć wziąć odwet na rodzicu.

Jednakże w tym momencie opowieści pojawia się choroba Ajase, która odsłania i w nim sprzeczność. Choroba somatyczna często bywa takim rozwiązaniem dla wielu osób na tak trudne i niewyrażone uczucia, które do tej pory tłumione - z całą siłą wybuchają.
I znowu autor teorii mówi jak ważny jest udział obojga w zdrowieniu, matka może załagodzić ból dziecka...
W relacyjności leży klucz do wyleczenia duszy.

W Polsce teorię kompleksu Ajase opracowała Aleksandra Szczechla.

A ja z myslą o Was ściągnęłam ją z internetu i dodałam kilka słów swoich :-)

Prawda, że to bardzo poruszająca opowieść?

Aneta Nieznańska

08/11/2025

I cóż ja czytam w te jesienne, długie wieczory? O filozofkach XX wieku - Edith Stein, Hannanh Arendt, Simone Weil, które próbowały wniknąć w mroczne czasy Europy, w czasie w jakim przyszło im żyć. Stworzyły żywą myśl, dały świadectwo swojej wiary i wskazały drogę ludzkości.

"Jednym z kłopotów osób walczących o sprawiedliwość jest to, że mają przeciw sobie nienawiść prześladowców oraz słabość i zbyt często tchórzliwe serce prześladowanych".

"Dla dobroci i braterstwa nie ma miejsca w polityce nie dlatego, że skazują na bierność, ale dlatego że dobroć okazywana wszem i wobec nie jest dobrocią, nawet jeżeli jest użyteczna jako zorganizowana dobroczynność lub akt solidarności".

"Dobroć, wspaniała cecha w stosunkach osobistych, nie może wnikać w politykę i rozwiązywać jej problemów".

"Dobro, jako spójny sposób życia, jest nie tylko niemożliwe w ramach domeny publicznej, ale jej śmiertelnym wrogiem".

"Żeby świat stał się bardziej światowy, trzeba go jeszcze lubić, docenić jego różnorodność, chcieć dzielić go z innymi".

"Świat tworzą więc ci, którzy go kochają".

Arcyciekawa książka - Trzy kobiety w dobie ciemności - autorstwa S.Courtine-Denamy

24/10/2025

Nadeszła pora, aby zatopić się w lekturę przeróżnych ciekawych książek i trochę pofilozofować. Zatem dziś nieco historycznie. Sięgnęłam do swojej biblioteczki po autora specjalizującego się w teorii kapitalizmu, historii rodziny oraz teorii psychoanalizy i do jego książki "Sekrety Duszy", której tematem są przemiany kulturowe zachodzące w społeczeństwach na przestrzeni dwóch wojen światowych i czasach powojennych i tworzenia psychoanalizy w różnych miejscach, w Europie i w Ameryce.

Cóż wyczytałam?
Ano ciekawe rzeczy.

Koncepcja relacji z obiektem, gdzie w centrum analizy znajduje się relacja matki i dziecka, wyrosła z traumy społeczeństwa dotkniętego drugą wojną światową i potrzeby stworzenia państwa opiekuńczego, jak pisze Eli Zaretsky.
Matka stała się kluczową postacią demokratycznych przemian.
Podczas gdy Freud mówił o niesamowitej nieobecności postaci matki, społeczeństwo które miało powstrzymać inwazję zewnętrznego agresora, potrzebowało jej obecności. Idea państwa opiekuńczego była rezultatem stulecia pełnego wojen i opierała się na tezie, że istoty ludzkie są wzajemnie od siebie zależne i odpowiedzialne za siebie nawzajem. Ten proces stwarzania nowego modelu państwowości rozpoczął się w Wielkiej Brytanii. Pojawiła się też nowa terminologia w psychoanalitycznym języku, za sprawą głównych przedstawicieli analizy brytyjskiej, taka jak: obiekt, matka czy grupa.
Początkowo ego relacyjne wiązano z życiem osobistym prowadzonym poza rodziną: z przyjaciółmi, sąsiadami, znajomymi. Dopiero z czasem gdy analiza przyjmowała się w społeczeństwie brytyjskim, uwagę przeniesiono na większe jednostki społeczne, takie jak grupa czy rodzina.
Także postać "wielkiej matki" dowodziła tej zmianie w dyskursie społecznym. Melanie Klein i jej zwolennicy reprezentowali silny nurt feminizmu odmienności. A w nim - znaczenie miała - reprodukcyjna rola kobiety i jej kreatywne własności.
Świecki etos Brytyjskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego stworzył kobietom i matkom wiele możliwości.

Na czym oparte są założenia teorii relacji z obiektem - Melanii Klein? Ano, w wielkim skrócie: na nierozłączności ego z wewnętrznymi znaczącymi obiektami, przede wszystkim matką.

Aneta Nieznańska

Koń był widziany gdzie indziej, a ja jestem tutaj;)Cóż, wracam do Was po wakacyjnej przerwie, jako to czułe urządzenie d...
18/08/2025

Koń był widziany gdzie indziej, a ja jestem tutaj;)

Cóż, wracam do Was po wakacyjnej przerwie, jako to czułe urządzenie do pomiaru Waszych uczuć, stanu ducha i rejestrowania miejsca z którego ruszamy dalej!

Z takich cennych rzeczy jakie daje nam czas wolny od pracy to, możność delektowania się miłymi widokami i przeniesienie umysłu w inne rejony, może trochę do świata wyobraźni, z którego wyłaniają się nowe zagadki, tajemnice... Ja wciąż wczytuję się w fizyków, co oni mają do powiedzenia o świecie fizycznych oddziaływań:) I takie powstają pytania:
Czy istnieje coś niezależnego od energii i materii?
Czy świat konstruują idee?

Warte odnotowania wydają się myśli pewnego austriackiego analitycznego filozofa i logika Karla Poppera, do którego odsyła Roger Penrose.

Kwestia życia? Popper twierdził że
życie trwa dopóki istnieje problem, który domaga się rozwiązania...życie wciąż stawia przed nami problemy a my jako ludzkość rozpoznajemy je, rozwiązujemy,
by przejść do następnych.

Czy wszechświat zatem może być emergentny? Patrząc nieco szerzej niż psychologicznie ;-)

Aneta Nieznańska - Wasz metafizyczny psycholog

24/02/2025

Myślę, że w obecnym świecie i w przyszłości ludzie coraz bardziej będą złaknieni Prawdy, gdyż będzie jej ubywać, jak wody pitnej na tej planecie tak niezbędnej do przeżycia.

Dlaczego? ponieważ Prawda jest zródłem dobra - wartości stanowiącej o naszym człowieczeństwie, z której to wypływa potrzeba dzielenia się z innymi tym co się ma cennego dla siebie, pomimo lęku przed niedostatkiem.

Lecz człowiek coraz bardziej pochłonięty tworzeniem mitu na swój temat w fabryce... iluzji. Zapomina.
Prawda - to pewnego rodzaju zmysł osądu, który jest naszym życiowym kompasem i jak rodzicielska ręka chroniącym nas przed zgubnym krokiem.

Zatem co nas gubi? Oto pytanie i rap wiersz ;)

Gubi nas to
co zamyka nas w wieży z kości słoniowej przed całym światem
I potem nie ma jak nas wydostać z niej choć byśmy chcieli, to nie ma jak
bo coś nam się stało

Co miało by się takiego stać byśmy chcieli sobie przypomnieć jak było nam bez tej wieży sloniowej - kiedyś?

To było tak dawno lecz nie wcale
To nie jest wcale takie gdybanie
Ważna to rzecz - przypominanie

Gubi nas ta jedna łza, którą dzieli jej czas od pozostałych i zamiast wypłynąć z oczu razem z nimi
przywarła gdzieś, na dnie w sercu
zamieniając je w kamień

A bez niej to już nie to samo?
Czy tak samo?

Jeśli to prawda co mówi współczesna fizyka, to żyjemy w czarnej dziurze, a nie tak jak nam się nam do tej pory wydawało, na peryferiach jej epicentrum.

Aneta Nieznańska - psycholog i psychoterapeutka

Byłam zaskoczona, gdy podczas lektury esejów Susan Sontag natrafiłam na analizę twórczości naszego poety i pisarza -  Ad...
31/12/2024

Byłam zaskoczona, gdy podczas lektury esejów Susan Sontag natrafiłam na analizę twórczości naszego poety i pisarza - Adama Zagajewskiego!
W "Pracy madrości", czytamy o madrości zawartej w poezji, tego w jaki sposób nas kształtuje, jeśli się jej poddamy! Z drugiej strony dowiadujemy się o niuansach jakie kryje poezja samego Zagajewskiego w kontekscie opisu czasów i miejsca w jakim się wychowywał, oczami amerykańskiej eseistki i pisarki.
Hmm, o Zagajewskim dużo słyszałam, ale dopiero po lekturze esejów S. Sontag " Co ważne" czuję się ośmielona do wniknięcia w jego twórczość bardziej, uważniej!

A tutaj wiersz A. Zagajewskiego - "W cudzym pięknie".

Czym jest psychoterapia?"W rzeczywistości psychoterapia jest procesem, tj. ciągiem różnego rodzaju przeżyć i doświadczeń...
24/10/2024

Czym jest psychoterapia?

"W rzeczywistości psychoterapia jest procesem, tj. ciągiem różnego rodzaju przeżyć i doświadczeń, dynamizujących życie wewnętrzne pacjenta i wpływających na jego relacje z otoczeniem".

W tym procesie, jak pisze dr. Jerzy Pawlik w swojej książce " Psychoterapia analityczna formy grupowe" - dochodzi do zmiany przynoszącej coraz lepszą równowagę wewnętrzną i do stopniowej dojrzałości życiowej osoby poddającej się oddziaływaniu terapeutycznemu.

Kontakt terapeutyczny jest wzajemnym zaproszeniem do " spotkania ".

Zapraszam zatem do kontaktu :)

Przyjmuję w różnych miejscach w Warszawie, młodzież i osoby dorosłe proponując psychoterapię indywidualną lub grupową.

Aneta Nieznańska - psycholożka psychoterapeutka

21/05/2024

Znowu garstka refleksji na temat życia.
Życie w swej istocie wcale nie jest wysublimowane. Wpierw trzeba je uformować i to w pocie czoła. Każdy jest kowalem swego losu. Racja!

Dla doświadczania życia w pełni potrzebne jest, doświadczanie siebie, własnego ja. To ja czuje, że czegoś pragnie albo że czegoś nie chce. I wtedy my się podłączamy pod to psychiczne odczuwanie - bez konfliktu - by realizować cele. Niektórzy mają zakłócony ośrodek - to centrum ja przez które przechodzą emocje i wtedy, nie dopuszczają ich do siebie tylko odcinają im drogę do ja i projektują w innych. W ten sposob tworzą się zatory psychiczno - somatyczne.
Żeby pomóc takiej osobie ruszyć z życiem w którym utknęła, trzeba wpierw przywrócić funkcje ja, to że ja czuje lub nie czuje. Gdy to już się stanie, można zacząć przeżywać smutek, żal, złość z powodu straty jakie zaszły w życiu przez miniony czas kiedy tak się funkcjonowało, jak i podjąć reparacyjne kroki by odzyskiwać siły, żywotność, sens z nowych połączeń ze sobą i ze światem.

Aneta Nieznańska

06/04/2024

Wiosna, nie zapominam szczególnie teraz naładować baterii po tygodniu pracy, najlepiej podczas spaceru w miłym towarzystwie, przejść się trochę dalej... Pójść na dobrą wystawę lub film, posłuchać ulubionej muzyki, zajść do znajomego, który prowadzi fajną knajpkę i nasyć się atmosferą przyjaznego miejsca.
Moje zrelaksowanie trwa tylko dwa dni. Jestem przeładowana bodźcami, nadmiarem spraw do załatwienia i zmęczena po zimie, więc wystawiam bladą twarz na słońce złaknioną ciepła i łagodnego powietrza, gdzieś na ławeczce w parku.
Czytam równolegle kilka książek. I nie mogę żadnej skończyć. Wciąż myślę ile mam jeszcze do zrobienia. Pory roku się tak szybko zmieniają, choć zima zazwyczaj się dłuży.
Ja też biegam z pracy do pracy, czasem uda mi się spacerem przebyć jakiś odcinek drogi. Wtedy najlepiej pracują szare komórki, rozmyślają i rozmyślają...coś tam trawią.
Jestem typem samotnika, co lubi chadzać własnymi ścieżkami i nie wadzi nikomu.
Jestem typem obserwatora, który nigdy nie znudzi się tym na co patrzy, choćby to samo widział po stokroć razy. Ale tak mają niezbyt bystrzy ludzie i na dodatek w ten sposób ćwiczą cierpliwość.

Kocham prostotę życia, choć wiem że nie jest proste i ja je po części komplikuję.

05/06/2023

U znajomej terapeutki na stronie czytam szyld - "Nie odkładaj siebie na później",
myślę sobie - dobre to! Rozumiem, że ten postulat ma trafić do osób obserwujących. No więc trafia z pewną refleksją i do mnie. Nie odkładaj siebie na później, bo życie ci przeleci...
Dzisiaj chcielibyśmy w ten sposób układać się z życiem, żeby nie zabrakło w nim wszystkiego! Zatem my, kobiety włączamy start i jak najszybciej biegniemy do celu, w tym czasie stajemy się biegłymi negocjatorkami w ważkiej sprawie ja vs inni, godzimy rzeczy, wydawać by się mogło że nie do pogodzenia ze sobą i niestety po czasie już, gdzieś przy mecie stwierdzamy że to nam zjadło całą energię i dałyśmy się wkręcić w życiowy sprint, a że nie ma odwrotu, to już trudno się mówi, nie nasza wina. Na finiszu, co niektóre, czujemy się zmęczone! Kompulsywnie rejestrujemy każde wydarzenie w jakim uczestniczymy a następnie publikujemy w mediach społecznościowych, żebyśmy były zauważone i dopieszczone lajkiem przez innych, bo to nas stawia wizerunkowo. W tym czasie prawdziwe życie toczy się równolegle, gdzieś obok, poza naszym emocjonalnym udziałem. W końcu to dociera do nas,
co jest działaniem pozorowanym, zewnętrznym, sztucznie napędzanym. A sama idea autentycznego pozostaje niedosięgłym bytem. Tak, że aż musi do nas krzyczeć szyld ze strony psychologicznej, byśmy zwróciły uwagę na aspekt braku siebie w jakim spędzamy swój krótki żywot., Gdzie jesteśmy dla tych wszystkich obserwatorów i czy naprawdę istniejemy dla nich gdy umiera nam ktoś bliski lub borykamy się z poważną chorobą lub gdy nie ma przy nas nikogo?. Może w świecie ogarniającej nas zewsząd entropii, my również się rozpraszamy i działając pod jej wpływem gubimy lub tracimy w jakimś apekcie kontakt ze sobą?
Oczywiście nie wszyscy, nie zawsze...
Nie do końca rozumiem jak to się dzieje, świadomość mamy nad wyraz rozwiniętą by nie ulec tej miłej pokusie jaką staje się odzyskanie czasu dla siebie w jednym wymiarze, kiedy się go właśnie traci na innym - gdy gnamy hen w przygodę, w niby życie, to życie nam umyka.

A teraz coś dla terapeutów - Nie bierz na siebie za dużo, bo się przeciążysz -;

Aneta Nieznańska

Adres

Ekologiczna 16
Warsaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:15 - 20:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 20:00

Telefon

505096872

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii i Pomocy Psychologicznej - Ursynów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria