21/07/2026
Uwaga! Ten post zawiera wyłącznie wyselekcjonowane kadry.
Nie pokazuje tego, co działo się przez pozostałe 23 godziny i 58 minut każdego dnia. 🤭
Na zdjęciach: rajska Teneryfa, uśmiechnięta rodzina i błękit oceanu.
Poza kadrem:
- “Daleko jeszcze?” (5 min po starcie)
- “Ona mnie dotknęła!” (milion razy dziennie)
- “Kiedy pójdziemy na basen?” (tuż po wyjściu z wody)
- „Jestem głodnaaaa!” (15 min po obiedzie…)
- „Ona się na mnie patrzy!!!” (oesu…)
Na Teneryfę wróciliśmy po 12 latach. To tutaj byliśmy w podróży poślubnej 💍 Tym razem zabraliśmy ze sobą nasze dwie córki oraz babcię.
Chcieliśmy pokazać im wszystkim jedno z naszych ukochanych miejsc, a babci choć trochę podziękować za całą pomoc, jaką nam oferuje przy dzieciach i podarować jej – jak sama później powiedziała – wyjazd życia! 🥰
Nooo i trochę też liczyliśmy na to, że babcia przejmie od czasu do czasu te nasze pociechy, a my wyrwiemy choć godzinę tylko dla siebie.
Spoiler alert: plan był świetny. Wykonanie już trochę mniej. 😂
Dzieci przykleiły się do nas, jak rzep do psiego ogona i najwyraźniej uznały, że skoro rodzice są na urlopie, to należy ich pilnować jeszcze bardziej niż na co dzień.
Nie wszystko udało nam się zobaczyć. Nie wszystko, co zaplanowaliśmy, miało szansę dojść do skutku. Za to doskonale poznaliśmy… hotelowy basen. Nigdy wcześniej nie spędziliśmy tyle czasu na terenie hotelu 🙄🙄🙄
I właśnie wtedy człowiek uświadamia sobie, że możesz przelecieć kilka tysięcy kilometrów, wydać fortunę, zaplanować trasę życia, a największym hitem wyjazdu i tak będzie zupa z ludzi przy hotelu i porcja frytek jedzona dwunasty dzień z rzędu. 😅
Więc jeśli czasem patrzycie na wakacyjne zdjęcia w internecie i myślicie: “Ale oni mają idealnie”, to pamiętajcie… między tymi kadrami zmieściło się naprawdę sporo marudzenia, trudnych negocjacji i klasycznego rodzicielskiego “liczę do trzech”. 😉
Ale i tak będziemy miło to wspominać (jak już odpoczniemy…) i pamiętać, że wróciliśmy w miejsce, od którego wszystko się zaczęło. Tylko tym razem zamiast zakochanej dwójki byliśmy piątką ludzi, którzy bardzo się kochają… na swój często głośny i momentami męczący sposób ❤️