23/12/2022
Często mamy duże oczekiwania wobec Świąt.
Im więcej frustracji na codzień, tym więcej nadziei, że ten czas przyniesie jakąś ulgę, zmianę.
Na to nakłada się cała przeszłość, która wjeżdża z pełną mocą w nasze doświadczenie.
Bo święta to dziecięca nadzieja w magię.
Bo pamiętasz święta z dzieciństwa. Bo często, jeśli masz doświadczenia Dorosłego Dziecka, w właśnie w święta doświadczałaś najwięcej zawodu, niespełniania, smutku. Chciałaś, żeby wreszcie Cię ktoś zobaczył, usłyszał. Może położył pod choinkę prezent, o którym marzyłaś po cichu. Może pragnęłaś, żeby chociaż w ten dzień, te dni, ustały kłótnie, żeby Ci Twoi rodzice zachowali się tak, jak zachowaliby się naprawdę Twoi rodzice. A może było już tak źle, że miałaś nadzieję, że ktoś Cię z tamtego domu zabierze, przeniesie w bezpieczne miejsce, z którego nie będziesz potrzebowała już wracać.
Z taką ilością oczekiwań, potrzeb, niemal niemożliwe jest, żeby nie skończyć z poczuciem zawodu. Kolejnego zawodu. I kolejnego kamyczka, który ciągnie w dół i zabiera resztki nadziei, że może być inaczej.
Tymczasem, tak, może być inaczej! Możesz mieć inne Święta, inną przyszłość (więcej w komentarzu).