Strefa Introspekcji - psychoterapia Tomasz Folusz

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Strefa Introspekcji - psychoterapia Tomasz Folusz Strona dotycząca psychologii, rozwoju osobistego i emocjonalnego, zdrowia psychicznego, wychowania. Introspekcja to zaglądanie do wnętrzna siebie.

To przyglądanie się swoim emocjom, myślom, stanom psychicznym i motywacjom.

Ciekawy film, który moim zdaniem każdy powienien obejrzeć. Jest o tym, jak technologia wpływa na funkcjonowanie naszego ...
27/03/2026

Ciekawy film, który moim zdaniem każdy powienien obejrzeć. Jest o tym, jak technologia wpływa na funkcjonowanie naszego mózgu.

W ciągu ostatniego wieku, widzieliśmy systematyczny wzrost wyników IQ, co sugeruje, że środowisko – edukacja, odżywianie, kultura – zmieniało sposób, w jaki myślimy. Jednak obecnie ten trend zaczyna się zatrzymywać, a nawet odwracać, co skłania do pytania, jak dzisiejszy świat i nasze codzienne wybory wpływają na to, jak używamy naszego umysłu.

Szczególnie polecam rodzicom

👉 Subskrybuj Wojnę Idei: https://www.youtube.com/channel/UC7RswyY8VfbSdikz_8wdp3w/?sub_confirmation=1👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/wojnaidei 👉 W...

Czy naprawdę czujesz to, co myślisz, że czujesz?W latach 70. psychologowie przeprowadzili fascynującą serię eksperymentó...
14/02/2026

Czy naprawdę czujesz to, co myślisz, że czujesz?
W latach 70. psychologowie przeprowadzili fascynującą serię eksperymentów, która całkowicie zmieniła nasze rozumienie emocji.

Badanie pierwsze - most nad przepaścią (Dutton i Aron, 1974)
W Capilano Canyon w Vancouver podzielono mężczyzn na dwie grupy. Jedni przechodzili przez wąski, chwiejący się most wiszący, zawieszony 70 metrów nad rzeką, drudzy przez stabilny, niski most. Po przejściu każdy spotykał atrakcyjną kobietę-asystentkę, która prosiła o wypełnienie zadania i zostawiała swój numer telefonu.
Wynik? Z niebezpiecznego mostu zadzwoniło 9 na 18 mężczyzn, z bezpiecznego tylko 2 na 16. Ich opowiadania zawierały więcej treści seksualnych. Gdy eksperyment powtórzono z męskim ankieterem - efekt prawie zanikał (zadzwoniło tylko 2 z 28 mężczyzn z niebezpiecznego mostu i 1 z 18 z bezpiecznego).
W kolejnym eksperymencie sprawdzono, czy efekt utrzyma się, gdy adrenalina już opadnie - asystentka „zaczepiała” mężczyzn albo zaraz po przejściu mostu, albo co najmniej 10 minut później. Efekt znacznie osłabł (zadzwoniło 13 z 20 zaczepianych zaraz po zejściu z mostu vs 7 z 23 - później).

Badanie drugie - fotel dentystyczny (Dienstbier, 1979)
Uczestnicy z zawiązanymi oczami siedzieli w fotelu dentystycznym. Nagłe odchylenie fotela do tyłu + głośny dźwięk wywoływało strach. Potem oceniali prowadzącego (w psychologii nazywamy go eksperymentatorem).
W pierwszym eksperymencie prowadzącym była kobieta, w drugim – mężczyzna.
Wynik? W pierwszym eksperymencie mężczyźni po takim przeżyciu oceniali atrakcyjną kobietę-eksperymentatorkę jako bardziej atrakcyjną niż grupa kontrolna (nie odchylił im się fotel – nie było stresu). W drugim eksperymencie mężczyźni oceniali eksperymentatora mężczyznę – uznali go za mniej sympatycznego, bardziej irytującego. To samo pobudzenie zostało zinterpretowane jako pociąg w jednym przypadku, a jako złość w drugim w zależności od płci.

Czy zawsze czujemy obiektywnie?
Te badania pokazują coś fundamentalnego o naturze naszych emocji:
1. Emocje to nie tylko uczucia, ale ich interpretacja - najpierw czujemy pobudzenie fizjologiczne (przyspieszone bicie serca, napięcie mięśni, pot), a dopiero potem nasz mózg szuka wyjaśnienia: "Dlaczego się tak czuję?" i tworzy narrację: "Musi mi się podobać" albo "Musi mnie denerwować".
2. To samo pobudzenie może znaczyć różne rzeczy - przyspieszone tętno może być miłością, strachem, złością, radością czy ekscytacją. Nasze ciało daje nam sygnał, ale to umysł decyduje, co ten sygnał oznacza - i często się myli.
Co to znaczy w prawdziwym życiu?

Głód nikotynowy i narkotykowy Osoba rzucająca palenie czuje napięcie, drażliwość, przyspieszone tętno. Jej mózg szuka wyjaśnienia: "Partner mnie denerwuje", "Szef jest nie do zniesienia", "Dzieci są dzisiaj nie do wytrzymania". Ale naprawdę to nie partner, szef czy dzieci są problemem - to głód nikotynowy powoduje pobudzenie fizjologiczne, które zostaje błędnie zinterpretowane jako złość na innych ludzi.
Podobnie w uzależnieniach: "Jestem zły na świat" może w rzeczywistości znaczyć "Moje ciało domaga się substancji".

Zaburzenia lękowe Osoby z zaburzeniami lękowymi żyją w ciągłym stanie fizjologicznego pobudzenia - przyspieszone tętno, napięcie, płytki oddech. Ich mózg desperacko szuka wyjaśnienia: "Coś złego się stanie", "Ludzie mnie oceniają", "Jestem w niebezpieczeństwie".
A gdyby lęk był po prostu pobudzeniem fizjologicznym, a cała reszta - interpretacją dodaną na siłę? Gdyby przyspieszone bicie serca nie znaczyło "niebezpieczeństwo", tylko... po prostu było przyspieszonym biciem serca?

Wniosek: warto patrzeć na emocje z dystansem
Zjawisko, które tutaj opisałem jest częste, ale nie występuje zawsze. Nasze emocje nie są obiektywną prawdą o świecie - to interpretacje sygnałów z ciała, interpretacje, które mogą być trafne... albo całkowicie błędne. Dlatego warto obserwować emocje, jakbyśmy patrzyli na nie trochę z boku, ucząc się swoich reakcji emocjonalnych. Umysł ma co najmniej kilka takich tricków, dlatego tak trudno nam rozumieć emocje.
Zanim powiesz "jestem zły na partnera", "boję się tej sytuacji" czy "nic już mnie nie czeka" - zatrzymaj się na chwilę. Poczekaj, aż pobudzenie opadnie. Sprawdź, czy za godzinę, dwie, po wyspaniu się, po spokojnym spacerze - nadal czujesz to samo.
Może okaże się, że nie jesteś wcale zły na partnera - po prostu brakowało ci nikotyny. Może nie boisz się ludzi - po prostu twoje ciało było w stanie chronicznego stresu, itd. Nie chodzi o to, żeby nie ufać swoim emocjom (przecież wszyscy teraz mówią, żeby ufać), tylko żeby unikać impulsywnych reakcji. Taka chwila oddechu może uchronić nas przed sytuacjami, w których wybuchniemy na kogoś, powiemy coś, czego później żałujemy, albo podejmiemy decyzję w stanie, który za moment minie.

Trzy systemy, dwa światyPaul Gilbert, twórca Terapii Skoncentrowanej na Współczuciu (CFT), wyjaśnia że nasz mózg ewoluow...
02/02/2026

Trzy systemy, dwa światy
Paul Gilbert, twórca Terapii Skoncentrowanej na Współczuciu (CFT), wyjaśnia że nasz mózg ewoluował w trzech systemach regulowania emocji. Dziś o dwóch, które prawdopodobnie znasz z codzienności - nawet jeśli nigdy nie słyszałeś/aś ich nazw.
System zagrożenia to Twój wewnętrzny alarm. Gdy coś idzie nie tak (lub Twój mózg myśli, że idzie nie tak), włącza się natychmiast. Serce przyspiesza, mięśnie napinają się, myśli gnają. To ten system sprawia, że o 3 w nocy scrollujesz telefon zamiast spać, bo "muszę jeszcze sprawdzić". To on krzyczy w Twojej głowie: "nie dasz rady", "zrobiłeś błąd", "wszyscy to widzą".
Jest zaprojektowany, żeby Cię chronić. Problem? Pracuje non-stop. Dla niego wiadomość od szefa to takie samo zagrożenie, jak spotkanie z tygrysem.
A potem jest system kojenia. To uczucie, kiedy ktoś Cię przytuli i nagle możesz odetchnąć. Kiedy siedzisz z kubkiem herbaty i na moment wszystko jest... okej. System kojenia mówi: "jesteś bezpieczny", "możesz odpocząć", "wystarczająco dobrze".
U wielu ludzi, którzy zgłaszają się na terapię - zwłaszcza z depresją czy wysokim lękiem - system zagrożenia pracuje na trzy zmiany, a system kojenia bardzo rzadko się aktywuje.
W CFT nie walczymy z systemem zagrożenia, ponieważ on po prostu wykonuje swoją pracę. Ale uczymy się świadomie włączać system kojenia. Trenujemy współczucie dla siebie - jako umiejętność regulacji emocjonalnej, nie pozytywne myślenie. Dlatego liczą się te szczegóły: ciepły ton głosu, oddech, postawa życzliwości.
Gdy system kojenia działa, możesz w końcu na chwilę odpuścić.
Jak często Ty jesteś w stanie alarmu?

Krótkie ćwiczenie (zajnmie Ci ok. 2 minuty):
Usiądź wygodnie. Połóż rękę na sercu lub brzuchu. Weź kilka głębszych oddechów - powoli, spokojnie. Tak, aby ręka się unosiła i opadała – przez chwilę oddychaj brzuchem. Niech wydech będzie dłuższy, niż wdech. A teraz powiedz do siebie (na głos lub w myślach), jakbyś mówił do kogoś bliskiego:
"W tej chwili jest ciężko. I to jest w porządku. Mogę być dla siebie łagodny."
Nie musisz w to wierzyć. Po prostu spróbuj powiedzieć to w sposób łagodny, wyrozumiały i ciepły - jakbyś uspokajał przestraszone (wewnętrzne) dziecko.

Tak mniej więcej wygląda trening systemu kojenia - powtarzane małe gesty łagodności wobec siebie, które z czasem uczą mózg, że bezpieczeństwo jest możliwe.

Tylko pamiętaj, że słowo "trening" zawiera w sobie znaczenie o wielokrotnym powtarzaniu ćwiczeń.

Adres

Ulica Redutowa 44/32
Warsaw
01-103

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Strefa Introspekcji - psychoterapia Tomasz Folusz opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Strefa Introspekcji - psychoterapia Tomasz Folusz:

Skróty

Udostępnij

Kategoria