30/04/2026
" Dwoje niemieckich psychologów Immo Fritsche i Eva Jonas (...) wykazało ponad wszelką wątpliwość (...), że wyobrażenie sobie niekontrolowanych wydarzeń życiowych czyni ludzi bardziej przywiązanymi do swoich wartości czy konserwatywnymi, tak jak myślenie o własnej śmierci, czyli o czymś, na co w ogóle nie mamy wpływu. W ten sposób powstała teoria grupowego odzyskiwania własnej kontroli, mówiąca o tym, że gdy człowiek traci wpływ na coś ważnego, gdy życie wymyka mu się z rąk, wówczas silniej wiąże się z grupami, do których przynależy- stąd zwrot konserwatywny, większe przywiązanie do wartości, autorytetów.
Sam sobie nie dam rady, ale w grupie na pewno sobie poradzę.
W sytuacji bezradności ludzie zaczynają żyć iluzjami. Fantazjują o potędze swoich narodów, grup etnicznych czy klanów. W ten sposób zagłuszają lęki i obawy. (...)
Myśli o bezradności i braku kontroli wpływają też na to, jak widzimy historię (...).
Gdy czujemy, że życie wymyka nam się spod kontroli, chcemy widzieć własny naród jako ten, który ratuje, pomaga i wspiera. Problemy zaczynają się jednak wtedy, gdy ktoś nam przypomni, że historia była bardziej złożona, a rodacy w przeszłosci również krzywdzili innych, mordowali i grabili. Cóż wtedy robimy? Karmimy się iluzjami o własnej niewinności, a z tymi, którzy próbują mącić nasz spokój, nie chcemy dyskutować."
Prof.Michał Bilewicz, psycholog społeczny, kieruje na UW Centrum Badań nad uprzedzeniami.
Chętnych do zgłębienia tematu i poczytania o eksperymentach naukowych na całym świecie, które prowadzą do takich jak powyższe wniosków zachęcamy do lektury książki profesora, z której pochodzi cytat - "Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości".
Fot.Adam Walanus