07/06/2026
💬 "Wspólne granie, budowanie, zabawa terenowa uczą współpracy, radzenia sobie z emocjami, rywalizacją i konfliktami. To właśnie podczas takich codziennych kontaktów rozwijamy empatię i uczymy się rozumieć innych ludzi poprzez obserwację ich reakcji, mimiki, tonu głosu i sposobu zachowania. To ważny trening kompetencji społecznych, emocjonalnych i poznawczych.
Kiedy dzieci same ustalają zasady, uczą się inicjatywy, negocjowania, wyrażania własnego zdania, ale też reagowania na pomysły innych. Takie zabawy rozwijają kreatywność, umiejętność samodzielnego myślenia i odwagę do proponowania własnych rozwiązań. Dają też przestrzeń do sprawdzania siebie w różnych rolach społecznych. Jedno dziecko może odkryć, że dobrze czuje się jako lider, inne zauważy, że lepiej odnajduje się we współpracy i podążaniu za grupą. To cenna wiedza o sobie. Po to właśnie jest dzieciństwo, żeby eksplorować, próbować różnych rzeczy i stopniowo uczyć się świata".
💬 "Analogowe rozrywki dają nam coś, czego często brakuje przy korzystaniu z ekranów: wielozmysłowość. Nie angażujemy wyłącznie wzroku, ale również dotyk, ruch, koordynację i wyobraźnię. Pracujemy rękami, aktywizujemy różne obszary mózgu i tworzymy coś, co ma realny, namacalny efekt.
Kiedy budujemy coś z klocków, lepimy z gliny, składamy origami czy szydełkujemy, pojawia się bardzo ważne doświadczenie sprawczości. Mamy poczucie, że sami doprowadziliśmy coś od początku do końca. To buduje pewność siebie, ale też pomaga lepiej poznać własne możliwości i zainteresowania".
✒ Marta Dragan: Gdzie przebiega granica między inspirowaniem a narzucaniem własnych wspomnień i oczekiwaniem, że dziecko się tym zachwyci?
💬 Dr Małgorzata Osowiecka-Szczygieł, psycholożka: Kluczowa jest tutaj uważność i gotowość na to, że dziecko nie musi lubić tego samego co my. Właśnie dlatego warto traktować takie aktywności nie jako próbę odtworzenia własnego dzieciństwa, lecz jako zaproszenie dziecka do wspólnego doświadczenia.
Możemy powiedzieć: „Zobacz, kiedy mama była mała, bawiła się właśnie tak” i po prostu zademonstrować, na czym polegała zabawa. Dla dziecka to może być ogromna frajda zobaczyć rodzica z zupełnie innej strony – nieporadnie wykonującego skoki przez gumę, śmiejącego się z własnych potknięć. Dzieci zwykle bardzo interesują się tym, jacy byli ich rodzice, kiedy dorastali. Takie wspólne odkrywanie rodzinnych historii pozwala im lepiej nas poznać.
Link do całego wywiadu w komentarzu ⬇