Dorota Jagna Zawadzka: Ajurweda i Możliwości

Dorota Jagna Zawadzka: Ajurweda i Możliwości Trening uczuć trudnych: lęk, gniew, smutek: 1:1, warsztaty. Konsultacje ajurwedyjskie. Psychotraumatologia.

∞ Witalne, żywotne ciało
∞ Klarowność emocji
∞ Mocna, spójna osobowość
∞ Autentyzm w wyrażaniu siebie
∞ Swoboda realizacji celów
∞ Harmonia na wszystkich płaszczyznach życia

∞ Ayurveda oraz rewolucyjne narzędzia Possibility Management'u bezpiecznie i skutecznie doprowadzą Cię do powyższych celów

Oferuję następujące sesje:
�Holistyczna konsultacja Ayurvedyjska indywidualna/partnerska/rodzinna (na

żywo i online)
�Possibility Management - cykl indywidualnej pracy ze świadomym czuciem: gniew, strach smutek (na żywo i online)
�Doraźna konsultacja infekcyjna i/lub detoksykacyjna online
�Wykład wiedzy wedyjskiej
/dla organizatorów festiwali, targów zdrowej żywności, szkół jogi, organizatorów warsztatów rozwojowych/

Przykłady dotychczasowych wykładów:
"Podstawy Ajurwedy"
"Miłość i relacje partnerskie według Ayurvedy"
"Stany melancholijno-depresyjne według Ayurvedy"
"Przełom sezonów i domowe sposoby na infekcje"

Więcej szczegółów i zapisy?
�Zapraszam do rozmowy pod numerem 533 913 513 lub via Messenger

I SPEAK FLUENT ENGLISH.

∞ Namaste ∞

LEX SZARLATANPrzychodzi P. Umie już w gniew, smutek i lęk.Wyraża swobodnie, nie tylko z teraz, ale i z impulsów, które z...
31/07/2026

LEX SZARLATAN

Przychodzi P.
Umie już w gniew, smutek i lęk.
Wyraża swobodnie, nie tylko z teraz, ale i z impulsów, które zablokowała w przeszłości.

Chce pracować z tarczycą.
Ma zdiagnozowaną niedoczynność i już ponad rok temu mówiłam jej, że może dotknąć momentu, kiedy poczuje gotowość, by objąć swój problem z poziomu ciała emocjonalnego.

Nie proponuję tego rodzaju pracy zanim nie będzie mieć odpowiedniej pojemności na mieszczenie dużego ładunku emocjonalnego, zaufania do siebie i do mnie, jako nawigującej.

Wchodzimy w pracę.
P. dotyka wzorca grzecznej dziewczynki - tej która wielokrotnie tłumiła sprzeciw, wchodziła w nadodpwiedzialność, stała się zbawicielką uciśnionych, mediatorką zwaśnionych, tłumiła swój prawdziwy głos.
W tej sesji, P. wypowiada z tarczycy NIE - potężny sprzeciw odmowy mamie i tacie.
Przepływa przez nią również dotkliwa fala żałoby.

P. wychodzi "przeklikana" w inną rzeczywistość. Zmęczona wyrażaniem ale i z poczuciem ulgi.

Jej "uzdrawianie" gruntuje się i domyka w codzienności - w dobitniejszym dbaniu o potrzeby, w autentycznym wyrażaniu, w odmawianiu.

Po pół roku dostaję wiadomość: " (...) Parametr zapalenia tarczycy spadł z 350 do 18 jednostek. To pokazuje, że idę w dobrym kierunku - w kierunku schodzenia z leków. Chcę Ci napisać - dziękuję!"

----
A. przychodzi ze wzdętym brzuchem.

Od wejścia przeczuwam trud w jakim jest.
Opowiada o swoim siedmioletnim raku piersi.
Siedem lat, kiedy leczyła się u tybetańskiego lekarza. Chodziła na biorezonans. Unikała badań konwencjonalnych.
Pytam jak pomogły jej te praktyki.
Odpowiada, że bardzo - wyregulowały wątrobę, nerki i układ trawienny.
Dopytuję: "jak pomogły w raku piersi?"
Nie pomogły.
A nawet, w czasie tych siedmiu lat, z jednego guzka
A. ma teraz kilka.
Ja widzę już wodobrzusze.

Życzeniem A. było, bym to teraz ja pomogła jej z zaawansowanym rakiem.
Odmawiam - mogę być wsparciem dietetycznym i psychicznym, ale tylko jeśli pójdzie do onkologa.
Daję namiar na szpital.
Taki jest warunek ewentualnej współpracy.

Spotykam się z wrogością.
A. długo jeszcze pisze z pretensjami, że wierzę w konwencjonalną medycynę, podczas gdy ta zabija ludzi. Jak mogę jako konsultantka Ajurwedy?

Czuję ogromną złość sprzeciwu oraz smutek wobec tego jak trauma szpitalna A. prowadzi ją ścieżką ku śmierci, a tybetański lekarz i inni alternatywni specjaliście utrzymywali ją latami w tejże traumie, łudząc, że pomogą.

---
L. jest lekarzem.

Przychodzi do mnie pracować z gniewem.
Po mw. ośmiu spotkaniach, w których tematem przewodnim staje się jej wewnętrzna zmiana z osoby podporządkowanej, na panią swojego przeznaczenia, mówi nieśmiało, że pragnie się podzielić dziwną wiadomością.

"Jako lekarz medycyny nie mogę w to uwierzyć, a jednocześnie całą sobą czuję, że to jest wynik naszej pracy.
Po ostatniej konsultacji czułam, że mój guzek na wątrobie daje o sobie znać. Czułam delikatnie kłucie, dyskomfort.
Zapisałam się na USG.
Lekarz, który prowadzi mnie w tym od kilkunastu lat oświadczył, że nie może znaleźć guza. Nie może uwierzyć, szuka, ale guzek zniknął. Czy to jest możliwe?"

Czuję radość, bo takie "zbiegi okoliczności" wydarzają się w mojej przestrzeni.
Ciało fizyczne reaguje na to, co objęte i zmienione w emocjach.

---
To tylko trzy przypadki z mojej zawodowej codzienności.
Konsultantki Ajurwedy.
Trenerki uczuć trudnych.
Psychotraumatolożki.

Jestem przeciwna Lex Szarlatan, bo prawo do wyboru to podstawa autonomii, ale i wiem, że potrzeba więcej odpowiedzialności w pomocowym środowisku pracy.

Widzę jak wśród moich kolegów, lęk przed utratą dochodu, wysokim ZUSem i podatkami, a także potrzeba sukcesu, wyjmuje na wierzch brak zawodowej etyki i dorosłej odpowiedzialności wobec drugiego człowieka.

Obserwuję jak z powodu braku "odpowiedniego" dyplomu linczuje się osoby, które pomogły tysiącom.
Z drugiej strony, jak osoby po kilku kursach czy ceremoniach spełniają wizję bycia "uzdrowicielami".

Jak psychologowie złapali się w ringu z psychoterapeutami, lekarze konwencjonalni z alternatywnymi i przepychają swoje racje.

A najbardziej, na transparencie troski, z korzyściami ukrytymi w cieniu, w oczy kłuje napis: "dobro pacjenta / klienta".

"Pomoc / wsparcie" są dzisiaj pełne paradoksów!
I żadne przepisy odgórne, wprowadzone przez ludzi, którzy nie mieli osobiście do czynienia z przypadkami choćby jakie opisałam powyżej, nie są rozwiązaniem.

Rozwiązaniem jest współpraca, wzajemne docenianie, integracja i szacunek wobec odmiennej edukacji i doświadczeń.

Rozwiązaniem jest dorośnięcie i ewolucja walki i kontroli we wspólną kolaborację.

Rozwiązaniem jest sztuka przyznania się do błędu i wycofania lub przekierowania, kiedy nie ma kompetencji.

A ziarnem tego rozwiązania, jest rozmowa -
oparta nie tylko na mówieniu, a na słuchaniu, widzeniu i zadawaniu pytań.

▶️ A Ty, co sądzisz o Lex Szarlatan?

▶️ Jakie są Twoje doświadczenia z chorowaniem, uzdrawianiem, leczeniem i pomaganiem?

Dorota Jagna Zawadzka: Ajurweda i Możliwości

Fot. Kilkusetletni Buk

Jeszcze tylko podpis pod petycją przeciw Lex Szarlatan (link w komentarzu) i wioooo! 🔽Na wszystkie wiadomości odpowiem d...
15/07/2026

Jeszcze tylko podpis pod petycją przeciw Lex Szarlatan (link w komentarzu) i wioooo! 🔽

Na wszystkie wiadomości odpowiem do sierpnia.

GRANICE - TEMAT RZEKAGranica ma wiele odcieni. Tak samo jak to, co pojawia się w Tobie, gdy druga strona na nią reaguje....
12/07/2026

GRANICE - TEMAT RZEKA

Granica ma wiele odcieni. Tak samo jak to, co pojawia się w Tobie, gdy druga strona na nią reaguje.

Na TRENING GNIEWU_warsztat odkryliśmy wzorce, które potrafią mocno poruszyć.

Który z nich jest dziś Twój?

▶️ Potrafię postawić dorosłą granicę, ale jeśli druga strona jej nie szanuje, zaczynam wątpić w jej słuszność;

▶️ Moja dorosła granica, nawet jeśli jest szanowana, może mnie wprowadzić w płacz, drżenie i potrzebę odreagowania napięcia ciała w jej trzymaniu;

▶️ Moja dorosła granica jest łatwiejsza kiedy używam słów;

▶️ Moja dorosła granica jest trudniejsza kiedy używam słów;

▶️ Moja dorosła granica jest stabilna… dopóki druga strona nie obróci jej w żart. Wtedy zarażam się radością i odpuszczam swoje stanowisko;

▶️ Nie wyrażam granicy, bo będzie dla kogoś krzywdą - tłumię siebie, swoje stanowisko, centrum i potrzeby, bo przecież nie chcę ranić;

▶️ Nie umiem wyrazić dorosłej granicy całą sobą, bo zabetonowane ciało nie dołącza do głosu;

▶️ Nie umiem wyrazić dorosłej granicy, bo mój głos jest zduszony, cichutki, grzeczny, do końca miły;

▶️ Nie szanuję dorosłej granicy, bo skoro druga strona umie ją postawić, to poradzi sobie kiedy ją przekroczę - dorosła granica staje się dla mnie zachętą do jej łamania;

▶️ Uszanuję granicę, nawet kosztem swojego centrum, kiedy ta stawiana jest z lękiem, smutkiem, poczuciem krzywdy i bycia ofiarą;

▶️ Nie uszanuję granicy wyrażanej w lęku, krzywdzie, ofierze, bo tylko asertywność na mnie działa (sprowokuję ją, by wreszcie wydoroślała!);

▶️ Żeby w ogóle zobaczyć granicę drugiego, ta osoba musi odejść - wówczas przytomnieję;

---
Każdy odkryty wzorzec stanowi punkt wyjścia do dalszego treningu.

Wczoraj na warsztacie zainicjowaliśmy się w nowe możliwości wyrażania.

Przekopaliśmy swoje wewnętrzne ogrody. Użyźniliśmy glebę, posadziliśmy nowe ziarna.
Teraz pozostaje je pielęgnować - w codziennych rozmowach, konfliktach i wyborach.

Dziękuję Grupo: Adamie, Agnieszko, Anno, Anno, Dominiko, Gosiu, Ino!
Dziękuję, Współkreatorko - Moniko!

Zrobiliśmy wczoraj kawał Dobra!!!

----
Jesienią pójdziemy dalej - w praktykę gniewu od 40% w górę.
Niniejszym ogłaszam "Trening Gniewu Level Up!"

Szczegóły wkrótce.

🔥 LAST CALL 🔥OSTATNIA SZANSA, by dołączyć do sobotniego warsztatu.Oto SPOILER, czyli 3 eksperymenty, w jakich będziemy p...
09/07/2026

🔥 LAST CALL 🔥
OSTATNIA SZANSA, by dołączyć do sobotniego warsztatu.

Oto SPOILER, czyli 3 eksperymenty, w jakich będziemy praktykować czysty gniew:

🔥 somatyczne stawianie nieprzekraczalnych granic (używanie ciała, głosu, mimiki, energii do bycia ucieleśnioną granicą);

🔥 ucieleśnianie gniewu w kościach (powrót do twardych struktur ciała, jako do ramy i nieugiętości gniewu);

🔥 mowa smoka czyli wypowiadanie swojego stanowiska wobec zjawiska, które pali / rani (mówienie z niewiadomej, przy użyciu wysokiego gniewu).

Wpadasz?
TRENING GNIEWU_warsztat

07/07/2026

Czuć dużo, ma swoj jasne i ciemne strony.

Ja sama nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak rozgościlam się w ciemnych, w swojej głowie.

Praca ze sobą, rozpoznawanie, czucie, ciało, świadomość przyniosła z czasem coraz więcej jasności i pewności, że nie oszalałam. Po prostu dużo czuję. Bardzo dużo. I co za tym idzie - dużo zauważam.

Tak na zewnątrz, jak i od wewnątrz. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak dużym wrogiem pod płaszczykiem troski i wsparcia stałam sie dla samej siebie.

Wszystko było nie takie, albo za późno, albo za mało albo (wstaw do wolne za...)

Dopóki sama ze sobą nie zaczęłam rozpoznawać i zauważać, jaką mam w sobie normę, nie było jak tego zmienić.

Dopiero zauważenie i wyrabianie nowego nawyku - dzień po dniu, godzina po godzinie, myśl po myśli zaczelam widzieć, czuć i wierzyć, że jest dobrze, a nawet bardzo dobrze ❤️ i że nawet jak jest dołek, bo każdy z nas je ma, to są inni do których mogę sięgnąć, bo nie muszę być sama 🥹

Zaczęłam wybierać, że mogę i tworzę własną rzeczywistość od wewnątrz, od fundamentów najpierw. Czuję to w kręgosłupie, jak zmieniają mi sie naokoło napięcia mięśniowe i jak mi ciało odpuszcza odcinek po odcinku.

To dużo, wymagającej pracy. Ale bez jednego, bez decyzji i tej iskry zapalnej "do"- każdorazowo w każdej minucie, godzinie i sytuacji,to nie byłoby możliwe.

Ogromnym dla mnie wsparciem jest w ostatnim miesiącu moja trenerska współtowarzyszka Dorota Jagna Zawadzka: Ajurweda i Możliwości Dziękuję Ci za to!

Za inspirację do tego, żeby każdorazowo sięgać I rozpalać iskrę zmiany, decyzji, ruchu i sprawiać, że ożywiam to co chcę zmienić i nadaję temu wybrany kierunek i rozpęd.

Ten miesiąc to była żywa jazda z pracą z gniewem. Bo to jest właśnie ta energia, o której tu piszę. Bez której nie byłoby to wszystko możliwe. To bardzo cicha codzienna mrówcza praca, bez której nic się nie zmieni.

Mój ulubiony cytat (nie znam autora) to "Jeśli nic nie zmienisz, to nic się nie zmieni." Pisząc to teraz do Was zdałam sobie sprawę, że to właśnie o uczuciu, z którym przez większość życia było mi najtrudniej - o gniewie ❤️‍🔥 energii życia.

-----------
W tę sobotę 11. lipca wlasnie do takiego odkrywania Cię zapraszamy. Są jeszcze miejsca.

To jestem ja.Dorota Jagna.Stoję przy starej topoli, do której jeżdżę co tydzień, by opowiadać o drzewach, jakie spotykam...
07/07/2026

To jestem ja.
Dorota Jagna.

Stoję przy starej topoli, do której jeżdżę co tydzień, by opowiadać o drzewach, jakie spotykam w podróżach.
Mówię o sekwojach gigantach, eukaliptusach z odrywającą się korą, libańskich cedrach z pachnącymi szyszkami, buczynach z czerwonej puszczy.

Przywożę pozdrowienia od dostojnych dębów, prastarych sosen, z gajów oliwnych i kosodrzewin na 2000 metrów.
Od smereków, platanowców i drzew wawrzynowych.

Co tydzień, służę jej (topoli) w sobie.

----
W sobotę prowadzę trening gniewu.
I kiedy przypominam sobie do czego służy mi ten zasób, to najbardziej do tego by być coraz bardziej sobą (Istotą w sobie).

Używam gniewu, by zdejmować skóry zachowań, które nie są moje.
By się nie okłamywać.
By raz za razem stawać w swoim przeznaczeniu.
By nie pozwalać na zmniejszanie się, zawężanie świadomości.
By wybierać życie (być może ryzykowne, ale na pewno nie byle jakie!), a nie trwanie w strefie znieczulenia.

By chronić swoje kruche i potężne serce.

Mój gniew i moja topola to moje bezpieczniki, uziemienia i moje napędy!

Dzięki nim, codziennie wybieram przejawianie się w swojej prawdzie (dla wielu dziwnej, a może nawet opętanej) i nierozdzielności od źródła.

Dorota Jagna

---
TRENING GNIEWU_warsztat

Przyjdź jeśli Twoja Dusza potrzebuje gniewu, który pozwoli jej w pełni być...

Gniew do powiedzenia: dość. Gniew do granic wyrażanych z mocą i szacunkiem.Gniew do czystych ram w relacji.Gniew do rezy...
06/07/2026

Gniew do powiedzenia: dość.
Gniew do granic wyrażanych z mocą i szacunkiem.
Gniew do czystych ram w relacji.
Gniew do rezygnacji z pętli zemsty i krzywdy.

TRENING GNIEWU_warsztat
11.07; Cud Grochów

"Czysty” oznacza: ✅ nie wciąga drugiej osoby w "nie masz racji", "to Twoja wina"✅ nie pozostawia bolesnego śladu reaktyw...
04/07/2026

"Czysty” oznacza:

✅ nie wciąga drugiej osoby w "nie masz racji", "to Twoja wina"

✅ nie pozostawia bolesnego śladu reaktywności, która odbija się czkawką wyrzutów sumienia

✅ prowadzi do czegoś innego niż lepki emocjonalny ciężar

✅ może być ostry, ale jeśli tnie, to tnie czysto jak brzytwa!

✅ nie stosuje technik wynikających z bezsilności: obrażania się, karania milczeniem, sarkazmu, zlodowacenia, gaslightingu, znikania

✅ mówi po prostu: „Tak jest. Mówię temu »tak«. Mówię »nie« tamtemu.”

✅ wykonuje do człowieka ruch
"od", "do", "z", "bez"
ale nigdy "przeciw"

✅ który nawet kończąc coś, pozostawia przestrzeń na to, co może przyjść później, zamiast utrzymywać w spirali odwetu i wzajemnych oskarżeń

Czyste zakończenia otwierają drogę do pięknych, nieoczekiwanych możliwości.

TRENING GNIEWU_warsztat
to nie jest warsztat komunikacji.

Nie uczymy gotowych formuł, jak wyrażać gniew w „akceptowalny”, wygładzony sposób.

To warsztat ucieleśniania precyzji, stanowczości i godności w naszym gniewie.

Pracujemy z energią gniewu - zachowując jego surową siłę, ale oddzielając ją od reaktywności.
Kultywujemy gniew, który wypływa z miejsca mocy i ugruntowania.

Czysty gniew, to gniew, który ma kręgosłup, stawia wysokie wymagania, nie godzi się na bylejakość i być może jest trudny dla innych do usłyszenia, ale nigdy nie wymachuje na oślep!

📍 11 lipca
CUD Grochów
Zapisz się już teraz.

01/07/2026

Czucie i odzyskiwanie tego co w nas w bezpiecznym środowisku - to jest to co wspiera w powrocie do siebie, życia i jego budowania!

Więcej kontaktu ze sobą, z prawdą jaka jest w nas i ze światem w tym właśnie co dla nas ważne, bliskie i karmiące.

To zdecydowanie miejsce dla osób wrażliwych I czujących. Chodź poczuć siebie, swoje granice I swoją żywotność, żeby tworzyć zycie w sobie i z Twoimi ludźmi w bliskości i intymności ❤️

Do tego Was zapraszamy z Dorota Jagna Zawadzka: Ajurweda i Możliwości
11. lipca w CUD GROCHÓW - Studio Rozwoju i Edukacji na Trening Gniewu, który dla mnie jest treningiem czucia i odzyskiwaniem swojej energii życia i bycia.

Link do treningu w komentarzu:

✅ Do pójścia na trening pływacki (dyscyplina i utrzymanie granicy wewnętrznej)✅ Do nie wciągnięcia się w kłótnię kobiet ...
01/07/2026

✅ Do pójścia na trening pływacki (dyscyplina i utrzymanie granicy wewnętrznej)

✅ Do nie wciągnięcia się w kłótnię kobiet w szatni (nie-reaktywność, szacunek, postawienie granicy)

✅ Do uczenia się do egzaminu dyplomowego (niezłomność i utrzymanie postanowienia)

✅ Do odmówienia sobie kolejnego kawałka ciastka (dotrzymanie sobie słowa, utrzymanie granicy wewnętrznej)

✅ Do stawienia się na spotkaniu online międzynarodowego zespołu (utrzymanie granicy wewnętrznej i stawanie do swojej misji)

✅ Do nie narzucania swojego zdania dziecku (uszanowanie granicy)

✅ Do jedzenie zgodnie z zaleceniami lekarki TCM (dyscyplina, wytrwałość)

✅ Do nie kupienia rzeczy, która jest mi niepotrzebna (klarowność i wytrwałość)

✅ Do podziękowania z głębi serca za informację zwrotną (szacunek i nie-reaktywność)

✅ Do dania z głębi serca informacji zwrotnej (służba i szacunek)

✅ Do pozwolenia sobie na drzemkę (utrzymanie postanowienia na szanowanie potrzeb ciała)

✅ Do nie dołączenia do plotkowania mimo zaproszenia (postawienie granicy, klarowność, szacunek, nie-reaktywność)

✅ Do podpisania petycji (wyrażenie swojego stanowiska w działaniu)

✅ Do napisania tego wpisu (niezłomność w stawaniu do swojej misji!)

We wszystkich wypadkach, mój Gremlin (czyli autosabotażysta) namawiał mnie do czegoś odwrotnego!

Czułam też:
lęk, wstyd, pokusę, przymus kontroli, bezradność, niewygodę, chęć rezygnacji.
Chciałam się poddać, przeczekać, odroczyć, zrobić wbrew ciału, porównać się i umniejszyć/wywyższyć, odizolować i obwinić, ustawić wyżej w hierarchii, pomarudzić.

Co czuję teraz?
Dumę i sprawczość!
Niezłomność i dojrzałość!

Dziękuję Ci GNIEWIE, że dzięki Tobie biorę coraz więcej ODPOWIEDZIALNOŚCI!!!! 🔥♥️

---
📍TRENING GNIEWU_warsztat
ma jeszcze wolne miejsca.

Chcesz wytrenować powyższe?
♥️Zapraszam w imieniu swoim i Monika Brzezińska - Refleksy Duszy do stanięcia w odpowiedzialności!

Adres

Warsaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dorota Jagna Zawadzka: Ajurweda i Możliwości umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dorota Jagna Zawadzka: Ajurweda i Możliwości:

Skróty

Udostępnij