Terapie Naturalne Grzegorz Marć

Terapie Naturalne Grzegorz Marć Sesje indywidualne, szkolenia i superwizja. Praca z podświadomością, emocjami i procesem zmiany. Warszawa | online

Techniki które używam są całkowicie naturalne i dobieram je jak najkorzystniej dla pacjenta. Więcej informacji na www.terapienaturalne.info.pl
i http://hipnozaterapia.pl

01/08/2026

Twoja świadomość wie, że latanie jest bezpieczne, zna statystyki i rozumie turbulencje. Mimo to, przed podróżą pojawia się napięcie, a umysł tworzy obrazy zagrożeń. W tej sytuacji reagujesz przede wszystkim na wewnętrzną interpretację – emocje i skojarzenia, które Twój umysł traktuje niezwykle poważnie. Cały odcinek znajdziesz na kanale YouTube: Zahipnotyzowani – Grzegorz Marć. świadomości

01/08/2026

Czy zastanawiałeś się, gdzie w Twoim życiu potrzebujesz powrócić do siebie? Jakie stare odruchy w Tobie działają? Jaka emocja czeka na zauważenie? Czasem najważniejsza zmiana zaczyna się w jednym zatrzymaniu, w jednym oddechu, w szczerym kontakcie ze sobą. Zaczynając żyć bardziej świadomie. Cały odcinek znajdziesz na kanale YouTube: Zahipnotyzowani – Grzegorz Marć.

Są momenty, w których życie porusza nas bardzo mocno.Czasem przez relację.Czasem przez tęsknotę.Czasem przez lęk.Czasem ...
26/07/2026

Są momenty, w których życie porusza nas bardzo mocno.
Czasem przez relację.
Czasem przez tęsknotę.
Czasem przez lęk.
Czasem przez napięcie.
Czasem przez sytuację, której nie umiemy od razu uporządkować.

I właśnie wtedy pojawia się jedno z najważniejszych pytań:

Czy jestem jeszcze przy sobie?

Przy swoich wartościach.
Przy swojej godności.
Przy swoim sposobie czucia.
Przy tym wewnętrznym miejscu, z którego wiem, kim chcę być i jak chcę postępować.

Bo człowiek bardzo łatwo może oddać swoje centrum na zewnątrz.

Drugiej osobie.
Jej reakcji.
Jej obecności albo nieobecności.
Temu, co powie.
Temu, czego nie powie.
Temu, co przyjmie albo odrzuci.

I wtedy zaczyna żyć bardziej reakcją niż sobą.

Bycie przy sobie to zdolność, żeby czuć bardzo dużo, a jednocześnie zachować kontakt ze swoim wewnętrznym kierunkiem.

Można kochać i nadal być sobą.
Można tęsknić i nadal zachować godność.
Można być poruszonym i nadal postępować mądrze.
Można czuć niepewność i nadal wracać do własnego centrum.

W tym sensie dojrzałość nie polega na tym, że człowiek przestaje odczuwać.

Dojrzałość zaczyna się wtedy, gdy pomiędzy emocją a działaniem pojawia się przestrzeń.

Ta jedna chwila zatrzymania, w której mogę zapytać:

Czy to, co chcę teraz zrobić, wypływa z mojego centrum, czy z chwilowej reakcji?

To pytanie potrafi wiele zmienić.

Bo reakcja często szuka natychmiastowej ulgi. Chce napisać, wyjaśnić, udowodnić, zatrzymać, uciec, dopasować się albo zamknąć.

A kontakt ze sobą pozwala poczuć emocję, uznać ją i dopiero potem wybrać odpowiedź.

To jest początek wewnętrznej spójności.

Nie wielkie deklaracje.
Nie idealny spokój.
Nie piękne słowa o rozwoju.

Tylko małe, uczciwe decyzje, po których człowiek może spojrzeć sobie w oczy.

Bycie przy sobie to cichy fundament dojrzałości.

W relacjach.
W zmianie.
W kryzysie.
W codziennych wyborach.
W momentach, kiedy coś nas mocno dotyka.

Bo człowiek może przejść przez wiele różnych okoliczności, ale najważniejsze jest to, żeby po drodze nie zgubił kontaktu z własnym wnętrzem.

A Ty jak to czujesz?

Co dla Ciebie znaczy być przy sobie wtedy, kiedy coś naprawdę Cię porusza?

Grzegorz Marć
hipnoterapeuta, trener hipnozy
współtwórca Akademii Hipnoterapii

05/07/2026

Kiedy pojawia się realna zmiana?
Najczęściej wtedy, gdy spotykają się dwa elementy: człowiek widzi, że coś w jego życiu stało się problemem, i jednocześnie pojawia się w nim gotowość: „chcę to zmienić”, „chcę z tym skończyć”, „chcę zacząć reagować inaczej”.
To już jest bardzo ważny moment procesu.
Ale sama kontrola często nie wystarcza. Możemy próbować mówić sobie: „uspokój się”, „nie bój się”, „przestań to robić” — tylko że automatyczne reakcje nie zawsze słuchają świadomej decyzji.
Gdyby kontrola wystarczała, człowiek mógłby zobaczyć biegnącego tygrysa i po prostu powiedzieć sobie: „jestem spokojny”. A przecież ciało i podświadomość zareagują szybciej niż logiczne myślenie.
Dlatego w hipnoterapii pracujemy głębiej — na poziomie reakcji, automatyzmów i podświadomych wzorców. Tam, gdzie zmiana może stać się naturalnym doświadczeniem, a nie tylko kolejną próbą siłowej kontroli.
Dziękuję Naturalne Inspiracje za rozmowę.
A Ty jak to widzisz — czy sama kontrola wystarcza do prawdziwej zmiany?

03/07/2026

Co sprawia, że wracamy do starych schematów?
Czasem nie wracamy dlatego, że naprawdę tego chcemy.
Wracamy, bo podświadomość wybiera to, co znane, przewidywalne i oswojone.
Nawet jeśli ten schemat nam nie służy, może dawać poczucie bezpieczeństwa, bo organizm już wie, jak się w nim poruszać.
W AH pracujemy właśnie z tym miejscem — z reakcją, która uruchamia się wcześniej niż świadoma decyzja.
Kiedy zmiana dzieje się głębiej, stary schemat przestaje być jedyną dostępną drogą.
Nie chodzi o walkę ze sobą. Chodzi o proces, w którym coś w środku zaczyna reagować inaczej.

01/07/2026

A ty jak myślisz?

Zapraszam na najbliższy kurs hipnozy podstawy  3 lipca Warszawa !!!
29/06/2026

Zapraszam na najbliższy kurs hipnozy podstawy 3 lipca Warszawa !!!

Jeśli potrzebujesz specjalisty, który potrafi pracować w hipnozie nad relacją z samym sobą, relacjami z innymi, przekonaniami, emocjami czy powtarzającymi się schematami — szukaj osoby, która nie widzi jedynie objawu.

Absolwenci kursu „Architektura Umysłu” w Akademii Hipnoterapii uczą się widzieć człowieka szerzej.

Potrafią rozpoznawać, w jaki sposób klient tworzy swoją wewnętrzną rzeczywistość: jak interpretuje doświadczenia, jakie nadaje im znaczenia, jak buduje przekonania i w jaki sposób utrwala reakcje, które z czasem zaczynają ograniczać jego wolność.

Rozumieją, że trudność nie zawsze wynika wyłącznie z jednego wydarzenia. Może być częścią większej konstrukcji stworzonej z emocji, potrzeb, ról, lojalności, mechanizmów obronnych, wewnętrznych konfliktów oraz relacji z samym sobą i innymi ludźmi.

Dlatego nie pracują schematycznie.

Potrafią:
• zobaczyć zależności pomiędzy problemem a innymi obszarami życia klienta,
• dotrzeć do znaczenia ukrytego pod objawem,
• rozpoznać mechanizmy podtrzymujące trudność,
• pracować z przekonaniami, emocjami i wewnętrznymi reprezentacjami,
• dostrzegać intencje oraz potrzeby stojące za zachowaniem,
• dobierać kierunek pracy do konkretnego człowieka,
• prowadzić wieloetapowy proces zmiany, a nie jedynie stosować pojedynczą technikę.

To osoby przygotowane do pracy nad poczuciem własnej wartości, tożsamością, granicami, relacjami, wewnętrznym krytykiem, konfliktem pomiędzy różnymi częściami siebie oraz sposobem, w jaki człowiek postrzega siebie i otaczający go świat.

Podczas kursu uczyli się nie tylko co zrobić, ale przede wszystkim:

co widzieć, co rozumieć, o co pytać i w jakim kierunku prowadzić proces transformacji.

Bo skuteczna hipnoterapia nie polega na mechanicznym używaniu narzędzi. Wymaga umiejętności rozumienia osobistej architektury umysłu klienta oraz dostrzegania, jak poszczególne elementy jego doświadczenia wzajemnie na siebie wpływają.

Z ogromną dumą gratuluję naszym kursantom ukończenia niezwykle intensywnego, wymagającego i transformującego kursu.

Zdobyliście wiedzę, kompetencje i sposób myślenia, które pozwalają patrzeć na człowieka całościowo — z uważnością, odpowiedzialnością i szacunkiem dla jego indywidualnej historii.

Nie nauczyliście się jedynie kolejnych technik.

Nauczyliście się widzieć więcej, rozumieć głębiej i prowadzić zmianę świadomie.

Gratuluję Wam ukończenia kursu „Architektura Umysłu” w Akademii Hipnoterapii.

To ważny etap na drodze do dojrzałej, procesowej i skutecznej pracy hipnoterapeutycznej. 🌀

29/06/2026

Co tak naprawdę nami steruje?
Bardzo duża część naszego działania odbywa się na poziomie automatyzmów, odruchów i nawyków.
To właśnie tam — na poziomie podświadomości — powstają reakcje, które uruchamiają się szybciej niż świadoma analiza.
Dlatego sama siła woli bywa napięciem. Człowiek próbuje coś kontrolować, zatrzymać, wymusić albo „przestawić” w sobie decyzją. Decyzja jest ważna, cel jest ważny, kierunek jest ważny — ale głęboka zmiana potrzebuje zejść poziom niżej.
Do emocji.
Do reakcji.
Do automatyzmu.
Do tego miejsca, w którym ciało i umysł zaczynają odpowiadać inaczej.
Właśnie w tym obszarze pracuje hipnoza i hipnoterapia.
Kiedy zmiana dokonuje się na poziomie podświadomym, zaczyna być bardziej naturalna. Człowiek przestaje walczyć ze sobą, a nowa reakcja zaczyna pojawiać się z większą lekkością.
I to jest piękne w tej pracy.
Bo AH prowadzi do momentu, w którym zmiana przestaje być tylko decyzją w głowie, a staje się doświadczeniem w człowieku.
Akademia Hipnoterapii — Grzegorz Marć i Anna Nadolska

Drugi człowiek jako lustro naszego wnętrzaSą spotkania, które poruszają nas mocniej niż inne.Czasem ktoś pojawia się w n...
24/06/2026

Drugi człowiek jako lustro naszego wnętrza

Są spotkania, które poruszają nas mocniej niż inne.

Czasem ktoś pojawia się w naszym życiu i od razu czujemy przyciąganie. Coś w tej osobie nas uspokaja, inspiruje, otwiera. Widzimy w niej piękno, mądrość, delikatność, siłę albo prawdę. Czasem wystarczy jedno zdanie, jedno spojrzenie, jedna obecność i czujemy, że coś w nas zaczyna oddychać głębiej.

Ale są też spotkania odwrotne.

Ktoś nas drażni. Coś w jego sposobie bycia wywołuje napięcie, ocenę, niechęć albo wewnętrzny opór. Czasem reakcja jest silniejsza niż sama sytuacja. Jakby drugi człowiek dotknął miejsca, które już wcześniej było w nas aktywne.

I tu zaczyna się bardzo ważny proces.

Bo drugi człowiek rzadko jest tylko drugim człowiekiem. Bardzo często staje się lustrem. Pokazuje nam coś, co w naszym wnętrzu już istnieje, ale do tej pory było rozproszone, wyparte, ukryte albo nazwane w inny sposób.

To, co w kimś podziwiamy, może być jakością, do której sami mamy dostęp, choć jeszcze w pełni jej w sobie nie uznaliśmy.

To, co nas w kimś drażni, może dotykać części nas samych, z którą wciąż mamy napięcie.

To, co nas przyciąga, może wskazywać na tęsknotę.

To, co nas odpycha, może wskazywać na zapis doświadczenia, który domaga się uwagi.

W pracy z podświadomością jest to bardzo istotne.

Umysł nie reaguje wyłącznie na fakty. Reaguje na znaczenia. Na skojarzenia. Na wewnętrzne obrazy. Na dawne emocje. Na zapisane interpretacje. Dlatego czasem jedna osoba może uruchomić w nas cały świat reakcji, który logicznie wydaje się większy niż sama sytuacja.

Ktoś mówi spokojnie, a my czujemy się oceniani.

Ktoś się wycofuje, a w nas pojawia się lęk przed porzuceniem.

Ktoś jest pewny siebie, a my czujemy złość albo poczucie mniejszości.

Ktoś okazuje czułość, a my czujemy wzruszenie, za którym stoi głód bliskości.

W takich momentach relacja staje się wejściem do głębszego procesu. Pokazuje, jak podświadomość organizuje nasze doświadczenie. Co uznaje za bezpieczne. Co odczytuje jako zagrożenie. Co przyjmuje. Co zatrzymuje. Czego pragnie. Czego się boi. Co chce wreszcie zobaczyć.

Dlatego relacje są jednym z najmocniejszych pól poznania siebie.

W samotności możemy mieć pewien obraz własnej osoby. Możemy myśleć, że jesteśmy spokojni, dojrzali, otwarci, świadomi. Ale dopiero drugi człowiek pokazuje, gdzie ta świadomość jest stabilna, a gdzie zaczyna działać automatyczna reakcja.

To jest bardzo cenne.

Bo reakcja nie jest wrogiem. Reakcja jest informacją.

Jeżeli coś we mnie porusza się zbyt mocno, warto zapytać: czego ta reakcja próbuje mnie nauczyć o mnie?

Jeżeli ktoś mnie fascynuje, warto zapytać: jaką jakość rozpoznaję przez tę osobę?

Jeżeli ktoś mnie drażni, warto zapytać: jaki mój wewnętrzny zapis został dotknięty?

Jeżeli czuję zazdrość, warto zapytać: do jakiej własnej możliwości jeszcze nie dałem sobie prawa?

Jeżeli czuję podziw, warto zapytać: jaka część mnie pamięta, że to również jest możliwe?

To nie oznacza, że wszystko, co widzimy w innych, jest tylko projekcją. Drugi człowiek naprawdę ma swoje cechy, zachowania i intencje. Ale nasze przeżycie drugiego człowieka zawsze przechodzi przez nasze wnętrze. Przez naszą historię. Przez nasze zapisy. Przez to, co już znamy, czego pragniemy i czego się obawiamy.

Dlatego miłość też ma w sobie coś bardzo głębokiego.

Często mówimy, że kochamy kogoś za to, jaki jest. Ale na głębszym poziomie kochamy również to, co ta osoba w nas otwiera. Kochamy stan, który przy niej staje się dostępny. Kochamy siebie, który może przy niej istnieć. Bardziej żywy. Bardziej prawdziwy. Bardziej obecny.

W tym sensie miłość do drugiego człowieka może stać się drogą powrotu do siebie.

Nie przez egoizm.

Przez rozpoznanie.

Widzę w tobie coś, co porusza moje serce, ponieważ moje serce zna tę jakość. Widzę w tobie dobro, ponieważ mam w sobie zdolność rozpoznawania dobra. Widzę piękno, ponieważ coś we mnie odpowiada na piękno. Widzę czułość, ponieważ czułość jest dla mnie możliwa. Widzę światło, ponieważ moje wnętrze potrafi na nie odpowiedzieć.

To zmienia sposób patrzenia na relacje.

Drugi człowiek przestaje być tylko kimś, kto ma spełnić nasze potrzeby. Staje się przestrzenią spotkania. Czasem przestrzenią ukojenia. Czasem przestrzenią konfrontacji. Czasem przestrzenią przebudzenia tych części nas, które długo czekały na uwagę.

W hipnoterapii często widać, że człowiek przychodzi z problemem w relacji, ale pod spodem znajduje się relacja z samym sobą.

Z własną wartością.

Z własnym prawem do bliskości.

Z własnym głosem.

Z własnym ciałem.

Z własnymi granicami.

Z własnym pragnieniem.

Z własną historią.

Relacja z drugim człowiekiem tylko pokazuje, gdzie ten zapis jest aktywny.

Dlatego głęboka zmiana polega nie tylko na tym, żeby lepiej zrozumieć innych. Polega również na tym, żeby zobaczyć, co inni uruchamiają w nas. Jakie części nas budzą. Jakie części nas wołają. Jakie części nas szukają integracji.

Kiedy człowiek zaczyna to widzieć, pojawia się większa wolność.

Mniej automatycznej oceny.

Więcej obserwacji.

Mniej walki z reakcją.

Więcej ciekawości wobec własnego wnętrza.

Mniej przerzucania odpowiedzialności.

Więcej kontaktu z tym, co naprawdę dzieje się w środku.

To jest moment, w którym relacja może stać się procesem świadomości.

Bo każdy człowiek, którego spotykamy, w pewien sposób pokazuje nam fragment nas samych. Czasem ten, który kochamy. Czasem ten, którego jeszcze uczymy się przyjąć. Czasem ten, który potrzebuje granicy. Czasem ten, który potrzebuje czułości. Czasem ten, który prosi o odwagę.

I być może właśnie dlatego relacje tak bardzo nas zmieniają.

One dotykają miejsc, do których sama analiza często nie dociera.

Pokazują prawdę w działaniu.

Pokazują reakcję w żywym doświadczeniu.

Pokazują, kim jesteśmy wtedy, gdy coś naprawdę nas porusza.

A to, co nas porusza, bardzo często prowadzi do miejsca, w którym zaczyna się realna zmiana.

Adres

Warsaw
01-991

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Terapie Naturalne Grzegorz Marć umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Terapie Naturalne Grzegorz Marć:

Skróty

Udostępnij