Naturopata

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Naturopata Ewa Michalik-Kardaś - naturopatka, (bio)energoterapautka w stopniach mistrzowskich. Międzynarodowa instruktorka oddechu metodą Butejki. Ciałem i umysłem.

Pracuję z oddechem, energią, emocjami, nawykami. Detale i całość. Przyczyny i skutki. Precyzja.

Eureka! 😉To wiadomo od lat ale można dalej "odkrywać nieznane lądy" (a potem i tak to blokować, bo ktoś mniej zarobi... ...
01/09/2026

Eureka! 😉

To wiadomo od lat ale można dalej "odkrywać nieznane lądy"
(a potem i tak to blokować, bo ktoś mniej zarobi... ?)

Ps: uwaga! Nie wiadomo, czy badania nie były sponsorowane przez growkitowych bilionerow
😎



link w komentarzu

ZBYT CIASNE RAMY.Na początek skopiuję posta, który mnie poruszył(https://www.facebook.com/kamilandrzejmross/posts/pfbid0...
17/08/2026

ZBYT CIASNE RAMY.

Na początek skopiuję posta, który mnie poruszył
(https://www.facebook.com/kamilandrzejmross/posts/pfbid02bNuP7gqGYHVSubUxhUEZJm2H7t37V253R2WPo1zkhppr3SRTjj7dbCmpM1zPjhtBl):

"W zoo widać to wyraźnie.
Niedźwiedź, który przez cały dzień chodzi tam i z powrotem po tej samej linii. Słoń kołyszący się godzinami w miejscu. Papuga wyrywająca sobie pióra. Wielki kot przemierzający wciąż tę samą krótką trasę.

Nazywamy to zachowaniami stereotypowymi - powtarzalnymi, często pozbawionymi widocznego celu zachowaniami, które szczególnie często obserwuje się u zwierząt żyjących w niewoli. Potocznie mówi się o zoochozie.

Rzecz w tym, że problem nie leży w zwierzęciu.

Leży w sztucznym świecie, do którego zwierzę zostało włożone.
Niedźwiedź ma ciało stworzone do przemierzania ogromnych przestrzeni, eksplorowania, szukania pożywienia, reagowania na zmieniające się otoczenie. Kiedy jego świat kurczy się do kilkudziesięciu metrów, potrzeba ruchu nie znika.
Nie ma kilometrów - zostaje pętla.

I kiedy na to patrzę, trudno mi nie pomyśleć o nas.
Bo być może człowiek również często żyje w środowisku, które zaspokaja jego podstawowe potrzeby biologiczne, a jednocześnie jest głęboko niezgodne z tym, do czego przez miliony lat przystosowywało się jego ciało i psychika.
Wyjęci z rytmu światła i ciemności.
Z wielogodzinnego ruchu.
Z bezpośredniego kontaktu z ziemią, wodą, pogodą, roślinami i zwierzętami.
Z małych społeczności, w których znaliśmy ludzi wokół siebie i sami byliśmy znani.
Z pracy, której początek, wysiłek i rezultat można było zobaczyć.

W zamian dostaliśmy krzesło, samochód, sztuczne światło, powiadomienia, niekończący się strumień informacji i ekran, który potrafi dostarczyć więcej bodźców w godzinę, niż kiedyś spotykaliśmy przez wiele dni.
I zaczynamy chorować.
Bezsenność.
Lęk, któremu trudno przypisać jeden konkretny przedmiot.
Jedzenie, które nie jest głodem.

Scrollowanie, które dawno przestało być ciekawością.
Praca, która nie kończy się wraz z zachodem słońca.
Kompulsje, które nie są już wyborem.
Ta sama myśl chodząca w kółko po tej samej linii.
Po tej samej linii.
Oczywiście nie twierdzę, że każdy objaw psychiczny można sprowadzić do niedopasowania człowieka do współczesnego świata. Psychika jest znacznie bogatsza. Znaczenie mają nasze historie, relacje, traumy, temperament, biologia, warunki społeczne. Część cierpienia wymaga też realnego leczenia i nie ma sensu tego romantyzować.

Ale może czasem zbyt szybko pytamy:
„Co jest ze mną nie tak?”
Zamiast zapytać:
„Co jest nie tak z warunkami, w których próbuję żyć?”
Albo jeszcze inaczej:
„Czego mój organizm próbuje bezskutecznie doświadczyć?”
Czego brakuje?
Ruchu?
Ciszy?
Dotyku?
Kontaktu z ludźmi?
Samotności?
Natury?
Zabawy?
Zmęczenia ciała zamiast zmęczenia głowy?
Poczucia przynależności?
Robienia czegoś rękami?
Możliwości krzyczenia, biegania, tańczenia, płakania, odpoczywania?

W pracy z procesem szczególnie bliska jest mi perspektywa, że objaw nie jest po prostu usterką, którą trzeba jak najszybciej usunąć.
Jest komunikatem.

Organizm próbuje zrobić coś, czego nieświadomie mu nie pozwalamy. Psychika próbuje odzyskać fragment doświadczenia, który nie mieści się w naszym aktualnym sposobie życia.

Dlatego oprócz pytania:
„Jak pozbyć się tego objawu?”
warto zapytać:
„Dokąd ten objaw próbuje mnie zaprowadzić?”

Bo niedźwiedź chodzący godzinami wzdłuż ogrodzenia nie potrzebuje terapii chodzenia w kółko.
Potrzebuje świata, w którym nie musi chodzić w kółko.
Potrzebuje lasu.
I może część tego, co tak zaciekle próbujemy w sobie naprawić, również nie jest defektem.

Może jest tęsknotą.
Energią, która została zamknięta.
Ruchem, który nie może się dokończyć.
Życiem, które nie ma dokąd pójść. 🌿"

***

I dodam coś od siebie 🍀

Jeśli chodzi o tworzenie przestrzeni życiowych: sobie i innym Istotom, musze przyznać, że to, co czynią Ludzie jest bardzo wadliwe.

Jakbyśmy nie widzieli podstaw.
Nie przyjmowali faktów i danych.
Ignorowali naturalne potrzeby.
I byli dość sadystyczni i masochistyczni- niestety.

Większości Ludzi dokucza wewnętrzna samotność i zaczynamy ją normalizować.

Nie lubię tkwić w miejscu, w którym widać "błędy" i zostawiać tego w stanie niezmiennym, lubię szukać rozwiązań, choć nauczyłam się też odpuszczania, akceptacji i pozwolenia na to, by było nawet źle , jeśli "walka" miałaby odbywać się niewspółmiernym kosztem.

Zamiany są trudne w świecie, w którym większość Ludzi jest mocno uwikłanych w szkodliwe nawyki zachowań, brakuje edukacji i zrozumienia w podstawach, a istoty stadne potrzebują innych Osób do współtworzenia i trudno je odnaleźć w skali "sposób funkcjonowania i życie", a nie tylko "projekt".

Chadzamy do zoo oglądać zwierzęta, które często tam cierpią.
Nie znają czasem innego życia, tam się urodziły, ale przestrzeń i warunki nie zaspokajają ich potrzeb, jakie mają w toku ewolucji po prostu w sobie.

Podobnie jest z nami.

"Dorosłość" i to co się dzieje z większością Osób, gdy uznają, że czas grać rolę "dorosłego" bywa odrzuceniem siebie i zamknięciem siebie w ciasnych ramkach i schematach, w których nie ma miejsca na to, kim jesteśmy. To tworzy cierpienie.
Widzę to u Ludzi. Masowo.

Zarażamy tym młodych Ludzi (dzieci) programując ich i przygotowując głównie do trybu zdaniowego, zapominamy często uczyć ich tego, żeby podążali za tym, co jest w ich charakterystyką i jednostkową unikalnością.
To co służy jednemu, niekoniecznie służy drugiemu.

Walczymy z własny organizmem i ciałem, zamiast go czuć i odczuwać, słuchać i słyszeć, widzieć, dostrzegać i rozumieć i reagować z szacunkiem i zgodnością z potrzebami.

I zabijamy w sobie ciekawość, zabawę, fascynacje, radość, czucie, stadność i spontan.

Nazywamy to dziecinnością, zapominając, że to naturalna część nas, która wcale nie ustaje z wiekiem, tylko jest tłamszona hamulcami społecznymi, które większość wgrywa sobie w głowy.
I w ciała.

Wbrew logice, zdrowiu, bezpieczeństwu.

"Bo nie wypada", "bo normy", "bo ramy", "bo oczekiwania", "bo ograniczenia", "bo..."

Zapytam.
Bo.... co?




***
Ewa Michalik-Kardaś

Żywioł wody.  💦Elastyczność.Płynność.Ciągłość.Zmienność.Dopasowanie do sytuacji.Znalezienie każdej szczeliny, każdego pr...
09/08/2026

Żywioł wody. 💦
Elastyczność.
Płynność.
Ciągłość.
Zmienność.
Dopasowanie do sytuacji.
Znalezienie każdej szczeliny, każdego przejścia.
Symbol (i nie tylko) intuicji.
Nośnik.
Budulec.
Oczyszczenie.

💎

PS: jest lato.

Nie warto wchodzić do wody bez zabezpieczenia, jeśli nie ma się gruntu.
Jako zasada.
Ja mam zawsze bojkę ratownika przy sobie.
Ciekawe, że jak jestem nad wodą (morzem, jeziorem, ...), to "moja ekipa" jest zwykle jedyną zabezpieczoną na całej plaży i horyzoncie. Każdy z pompowaną bojlą dwukomorową przerzuconą przez ranię.
Proste, tanie, skuteczne.
Bezpieczne.
Woda może nie wybaczyć błędów i lekkomyślności - nawet niechcący, nawet jeśli jesteś z nią blisko. 🙂
Jak to z żywiołami...
Szacunek dla żywiołów.
Szacunek dla Wody 🩵

💦

Warto pamiętać o wodzie i jej możliwościach i mocach w procesach samoregulacji.
I w drodze życia 🙂

Jesteśmy jej częścią, a ona jest częścią nas.
Wiadomo.

Co kiedy Ktoś ciągle próbuje się dostosować do kogoś innego? Doba ma 24h. Załóżmy, że śpimy 8h, zostaje zatem 16 h mniej...
24/02/2026

Co kiedy Ktoś ciągle próbuje się dostosować do kogoś innego?

Doba ma 24h. Załóżmy, że śpimy 8h, zostaje zatem 16 h mniej lub bardziej "świadomej" egzystencji.

Jeśli czyjś czas jest skupiony wokół dostosowywania się do innych osób, szukania u nich aprobaty, własnego poczucia wartości, związanej z tym często nadmiernej dostępności, uległości, grania ról dostosowawczych, przyjmowania fasad - w pewnym momencie czas dnia się kończy i brakuje go na coś ważnego. Na tego Kogoś.

W stylu polegającym na dostosowywaniu życie jest często pełne niepewności, rozczarowań, strachu, złości, rozpaczy, zawodów, wstydu i innych towarzyszy tej gry, w której wynik musi być skazany na porażkę, bo osoby zbyt usłużne, uległe, nie stawiające granic są niestabilne, oderwane od kontaktu ze sobą i mniej szanowane przez samych siebie i przez otoczenie.

A co z czasem na zauważenie, czy ktoś pasuje do mnie?
Zabrakło.

Nie ma przestrzeni, bo jest zajęta. Nie ma pauzy, bo jest szum. Nie ma zasobów, bo myśli krążą wokół dostosowania, emocje m.in. wokół strachu, neuroprzekaźniki szaleją, czy tym razem wyjdzie dobrze, czy nie.
Pułapka.

Z pozycji braku stabilności własnej i własnego samopoznania często mamy problem ze stawianiem granic, więc tolerujemy coś, co już znamy, nawet jeśli to nam nie służy i wcale nie jest tak na prawdę "nasze". Już nie jest lub nigdy nie było. Odtwarzamy z automatu znany, choć krzywdzący nas schemat, dający w tej wersji fałszywe „bezpieczeństwo”.

Czasem warto się zatrzymać i powiedzieć sprawdzam 🙂

Co mi daje dostosowywanie się do kogoś? Po co to robię?
Co mi zabiera?
Jakie mam przekonania o sobie?
Jakie o innych ludziach wokół mnie?
Czy to fakty, czy wyobrażenia/interpretacje?
O czym myślę i jak często?
Co dana myśl mi robi? /jak się z tym czuję psychicznie, jakie emocje odczuwam, co robi moje ciało?
Czy się czuję bezpieczna?
Gdzie i jak szukam bezpieczeństwa?
Co mnie męczy?
Co mi szkodzi?
Jak mogę zmienić to, co mnie męczy i mi szkodzi?
Co ja lubię?
Czego potrzebuję?
Co mogę zyskać, a co stracić wprowadzając zmiany (realnie)?
Jak mogę to poukładać?

❤️‍🔥 👀Co Ty na to, Mistrzu ?
15/02/2026

❤️‍🔥 👀

Co Ty na to, Mistrzu ?

Cześć Istoto :)Jaki gatunek zwierzęcia kojarzy Ci się ze zwinnością, elastycznością, gibkością,  sprawnością?* O coś cho...
09/02/2026

Cześć Istoto :)

Jaki gatunek zwierzęcia kojarzy Ci się ze zwinnością, elastycznością, gibkością, sprawnością?

* O coś chodzi ale wyjaśnię w innym poście ;)

Mam Uczniów, którzy są wysocy. Bolą ich plecy, jak muszą siedzieć w szkolnych ławkach, ciężko im też na zajęciach pozale...
03/02/2026

Mam Uczniów, którzy są wysocy. Bolą ich plecy, jak muszą siedzieć w szkolnych ławkach, ciężko im też na zajęciach pozalekcyjnych. Ratowały by ich regulowane biurka, by mogli podnosić do swojego wzrostu lub też zmieniać wysokość do pozycji stojącej.
Jednak takowych opcji w szkołach nie ma i są zmuszani do siedzenia w niedostosowanych ławkach przez wiele godzin.

To skutkuje m.in. bólami pleców, trudnościami w koncentracji (trudno się czasem skupić, gdy nas coś boli), skrzywieniami postawy ciała.

Aspekt zdrowotny jest istotnym zaniedbaniem w ramach "obowiązku szkolnego".
To naprawdę duży problem dla niektórych nastolatków.

PS: Wiem, że niektórzy mogą napisać "kiedyś też tak było i nikt nie narzekał", jednak, to że zaniedbania istnieją od dawna nie znaczy, że należy je dalej akceptować. Poza tym czasy się zmieniły, teraz dochodzi jeszcze ogromne przebodźcowanie, zmiana stylu spędzania czasu (telefony, komputery) - co wpływa na postawę ciała - i tym bardziej powinniśmy zadbać o to, żeby nie wyrządzać Ludziom szkód tylko dlatego, że "tak jest od dawna" i nie ogarniamy społecznie ważnych rzeczy. Obecnie systemowo wymuszany jest uszczerbek na zdrowiu.

Rys. AI

      – CZYLI KOMBO:bodziec + odczucia w ciele/emocje/myśliDziś wpis o triggerach - czyli bodźcach, powodujących reakcje...
02/02/2026

– CZYLI KOMBO:
bodziec + odczucia w ciele/emocje/myśli

Dziś wpis o triggerach - czyli bodźcach, powodujących reakcje organizmu, odpalających cykl zdarzeń i skutkujących często blokadami w ciele, problemami natury psychicznej i emocjonalnej, fizycznymi chorobami i rozregulowaniem.
Upierdliwie odpalająca się reakcja na bodziec stanowi nieraz prawdziwą kulę u nogi. Czasem skutkuje niechęcią, bezradnością, strachem, smutkiem, chorobami w ciele, depresją.

Trigger to sygnał kojarzony przez mózg z zagrożeniem lub silnym doświadczeniem (często z przeszłości), który:
- omija racjonalną analizę (kora przedczołowa)
- aktywuje ciało migdałowate + pień mózgu
- uruchamia automatyczną reakcję przetrwania

Triggery powodują całą spiralę skutków ciągnąć za dobą reakcję orgazmu (odczucie w ciele), reakcję emocjonalną i powodując określone myśli. To schematy, które niemal każdy z nas ma w sobie, bo nasz organizm jest zaprojektowany na przetrwanie i ma zwyczaj zapamiętywać reakcje, które „jakoś zadziałały” w przeszłości i przy których w jakiejś określonej sytuacji „przetrwaliśmy”.
To mechanizm obronny, który warto znać i rozumieć, żeby móc go wygasić lub zastąpić innym – bezpieczniejszym i wspierającym dla nas.

Nasze ciało nie rozróżnia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Gdy przypomnimy sobie jakieś zdarzenie z przeszłości, w którym czuliśmy się szczęśliwi – poczujemy emocję związaną z tym wspomnieniem (np. szczęście, nostalgię, smutek) teraz.
Gdy przypomnimy sobie chwile grozy - poczujemy emocje z tym związane (np. strach) również teraz. A wraz z tymi emocjami pojawi się jakieś odczucie w ciele.

Organizm reaguje zatem „w teraz” na bodźce, które odbiera bazując na zapisach z przeszłości.
Przykładowo: odpala schemat "strachu" nawet, jeśli obecnie realnie żadnego zagrożenia nie ma.

***
Są różne rodzaje triggerów.

1. Sensoryczne

Działają błyskawicznie, bo są „pierwotne”.
• Zapachy (np. perfumy, dym, szpital)
• Dźwięki (ton głosu, krzyk, trzask, muzyka)
• Dotyk (konkretny sposób, nacisk, bliskość)
• Obrazy / światło (ciemność, migające światło, widok jakiejś osoby/sytuacji/miejsca)
• Smak (często przy zaburzeniach odżywiania)
• Miejsca (do których wracamy lub podobne - kojarzone z czymś z przeszłości lub jakiś wyobrażeniem z przyszłości)
• Inne

Ciało reaguje automatycznie.
To reakcja dziejąca się poza świadomością.

2. Emocjonalne

Emocje/ stany emocjonalne , które powodują odpalenie schematu w organizmie mogą być m.in.:
• Odrzucenie
• Wstyd
• Bezradność
• Krytyka
• Poczucie bycia ignorowanym
• Strach
• Inne

Triggerem w tej sytuacji bywa już nie tyle sytuacja, w której kiedyś coś się stało, co emocja i jej odczuwanie w ciele (sposób jej odczuwania w ciele).

3. Relacyjne

• Ton głosu partnera/rodzica/innych osób
• Sposób mówienia
• Konkretne sformułowania (słowa, frazy)
• Brak odpowiedzi
• Konkretne zachowania
• Skojarzenia z kimś
• Zbyt duża bliskość albo dystans
• Kontrola lub chaos
• Niespójność (miłe słowa + zimne ciało lub odwrotnie)
• Inne

Triggery relacyjne aktywują wczesne wzorce przywiązania i odpalają mechanizmy z nimi związane, oczywiście dostosowane do nas indywidualnie (u każdego reakcje są indywidualne)

4. Poznawcze - myśli jako wyzwalacz

• „Znowu zawiodłam”
• „Nie jestem bezpieczna”
• „Coś jest ze mną nie tak”
• „Muszę uciekać / walczyć / zamrzeć”
• „Martwię się o…”
• „Nie mogę oddychać”
• „Boję się, że umrę / boję się, że się coś komuś stanie / …”
• Inne

Myśl w tej sytuacji staje się iskrą zapalną dla zapisanej reakcji ciała i uruchamia schemat

5. Somatyczne (wewnątrz ciała)

• Przyspieszony puls
• Napięcie brzucha
• Ścisk w gardle
• Zawroty głowy
• Zmiana oddechu
• Nacisk na mostku
• Ból w podżebrzu
• Napięcie barków
• Kulenie się
• Zesztywnienie
• Inne

Sam objaw fizyczny może stać się bodźcami/triggerem (np. atak paniki).

***
Gdy bodziec zapoczątkuje cykl - w organizmie zachodzą zmiany, w których na pewno biorą udział:

a) Układ nerwowy

• Współczulny → walka / ucieczka
• Grzbietowy nerw błędny → zamrożenie / odcięcie
• Brzuszny nerw błędny → kontakt, bezpieczeństwo (za pomocą ten części nerwu błędnego możemy wrócić do regulacji)
• Inne

b) Hormony i neurochemia

• Kortyzol
• Adrenalina / noradrenalina
• Spadek serotoniny
• Endogenne opioidy (odcięcie, znieczulenie)
• Inne

c) Ciało

• Napięcie mięśniowe
• Zatrzymanie lub przyspieszenie oddechu
• Zmiany trawienia (układ trawienny jest bardzo wrażliwy na stres)
• Zaburzenia temperatury
• Odrętwienie lub nadreaktywność
• Zesztywnienie
• Drgawki
• Wytrzeszcz oczu
• Zamrożenie
• Inne

Ważne, żeby do pracy ze schematami zapisanymi w ciele odpowiednio podejść.
Gdy jesteśmy w stanie „walki/ucieczki/zamrożenia” i organizm jest w stresie - niekoniecznie dobrym pomysłem jest wkraczanie dodatkowo na wojenną ścieżkę i dalsze prowadzenie walk. Czasem warto walczyć nawet wtedy, gdy i tak jest w nas dużo napięcia ale czasem jednak rozwiązanie leży nie w walce, a akceptacji i łagodności. Ze zrozumieniem i z szacunkiem dla mechanizmów obronnych i tego jak działamy. Bez krytykowania siebie, raczej z odkrywaniem siebie i tego co czujemy, myślimy i jak się w związku z tym zachowujemy.

Trigger ≠ Problem
Można zacząć postrzegać sytuację mniej stresogennie: trigger to nie wróg. 🍀
To informacja, że „organizm nauczył się kiedyś, że to było niebezpieczne i reaguje w sposób, jaki zapamiętał.”

Reakcja jest automatyczna i nie zawsze warto ją zmieniać.
Automatyzmy służą organizmowi między innymi oszczędzaniem energii.
Schematy warto zmieniać tylko te, które nam szkodzą.
Te, które odpalają się w sposób destruktywny, są nieaktualne i nieadekwatne do bieżących okoliczności.

Te związane z trudnymi zdarzeniami organizm odpala zwykle w celach ochronnych i opiekuńczych. Przetrwanie.

**
Jak pracować z triggerami, gdy się pojawią?

Najważniejsza jest wiedza o mechanizmach, jakie pracują w nas. Choćby ta przedstawiona powyżej – „w pigułce”. Wiedza dać może większy spokój, zrozumienie, narzędzia, świadomość i możliwości działania.

A jak działać? Nie ma złotego schematu dla każdego.
Na pewno działanie skupia się na kilku poziomach i należy sprawdzić, co pasuje danej osobie.
Przydatne mogą być w tym poniższe propozycje "startowe"

1. Ciało
- regulacja oddechu, napięcia, kontakt z chwilą obecną (tu i teraz)

2. Nazwanie sytuacji
- „To jest reakcja układu nerwowego i powiązany schemat”

3. Zatrzymanie spirali
- małe, powtarzalne sygnały bezpieczeństwa, znalezienie kotwic, które pomogą nam wrócić do teraz i reakcji zamiennych

4. Analiza
Działanie z poziomu umysłu, rozmawianie ze sobą i obserwowanie tego co się dzieje.
Składanie klocków "do kupy".

**
Opowieść 🙂
Przez wiele lat zamierałam, gdy słyszałam w nocy trzaski, ruch sąsiadów.
Za dużo naoglądałam się horrorów będąc młodym dzieckiem. Wstrzymywałam oddech, przyspieszał mi puls, otwierały się oczy, czułam strach. Teraz tego nie mam. Schemat zniknął. To banalny przykład, jednak pokazujący, że można zmienić automatyczne reakcje.

Od lat pasjonuje i ciekawi mnie ciało, zdrowie, organizm, przyczyny-skutki, zależności i relacje. Mam analityczny umysł, lubię rozkminke, wyzwania i nie lubię się z czymś męczyć - więc nie odpuszczałam.

Przepracowałam w sobie trudne mechanizmy, które powodowały dolegliwości przez lata, związane choćby z nadmiernym martwieniem się (odziedziczyłam tę przypadłość po mamie), atakami paniki, czy złożonymi emocjami związanymi z sytuacjami agresji, jakie mi się przytrafiły ze strony innych osób.

Przepracowałam też wiele własnych zachowań, które nabyłam w skutek różnych zdarzeń.

Pozbyłam się wielu uciążliwości psychosomatycznych i ich (powstałych już niestety) fizycznych skutków w organizmie.
Działam też z innymi Ludźmi w tym zakresie.

Wiem, że można sobie poradzić.

Różnymi technikami. Niekoniecznie walką, żalem, bezradnością, wstydem, frustracją. Na to też jest czas i miejsce ale patrząc na skuteczność - tej ścieżki nie polecam.
To skutkuje częściej auto sabotażem.

Raczej wario działać spokojnie.

Czy widzisz takie mechanizmy w sobie?
Czy temat schematów: bodziec + odczucia w ciele/emocje/myśli Cię interesuje?



Rys: AI

30/01/2026

Wkrótce wyjaśnię, dlaczego (poza humorem) poczyniłam wczorajszy post "sram miłością" na tym profilu.
Nie bez powodu.
Ku przestrodze :)

"Sram miłością"Zastanawiałam się, czy wrzucić ten obrazek do historyjki, jaką zaraz opowiem, bo zdaję sobie sprawę, że j...
29/01/2026

"Sram miłością"

Zastanawiałam się, czy wrzucić ten obrazek do historyjki, jaką zaraz opowiem, bo zdaję sobie sprawę, że jest niezbyt "fachowy".
Myślałam, że narysuję alternatywny, bo bez problemu mogę narysować "fachowo" tyłek, rozkraczone nogi i proces "srania", a tu taki gryzmoł...
Chyba nie chciałam, żeby ktoś na podstawie tego obrazka ocenił mój talent rysunkowy, niezgodnie ze stanem faktycznym i czułam opór w związku z tym.

Jednak czasem warto zadziałać pomimo oporu i pozbywać się ograniczeń, więc wrzucam oryginał, bo tylko on ma prawo zaistnieć w tej opowieści.

***
Historia jest krótka.
To było gdy jeszcze pracowaliśmy z Piotrkiem (mężem) w jednej firmie. Wpadłam do niego do pokoju i nie było go.
Miałam zwyczaj robić różne psikusy jemu (i innym osobom również - pozdrawiam) albo gdy go nie było zostawiać mu jakieś znaki / karteczki / napisy, czasem wysłać do kogoś maila w czyimś imieniu w ramach okazji i jako "kara za niezabezpieczony ekran" 😛

Tym razem jednak byłam przesycona trendem "srania miłością", który obserwowałam na pojawiających się w tamtym czasie grupach rozwojowych / świadomościowych, które śledziłam.
Mdło mi się robiło od ilości serc i przeciągania struny w jedną tylko stronę emocjonalno - stanową, kopiowanego z osoby na osobę sposobu pisania mas Ludzi z tych kręgów i jakoś akurat jak wpadłam do Piotrka - skojarzyło mi się to.

Zamyślona i pod wpływem impulsu walnęłam więc to arcydzieło na leżącej na innych kartkach kartce A4 na Piotrka stole, odwróciłam całość do góry nogami, bo nie chciałam, żeby Ktoś inny zobaczył i wyszłam.

Później okazało się, że Piotrek wpadł tylko do pokoju, zgarnął te kartki i poszedł na spotkanie, na którym omawiał różne zawodowe sprawy, korzystając z tychże kartek.

Opowiadał, że zastanawiało go, czemu niektórzy ludzie się tak przyglądają.... aż się schylali, żeby dostrzec, jakiż to przekaz i obrazek ma on na spodzie swoich dokumentów.

Mam nadzieję, że się im podobało .... 💩🩷

😛



Adres

Warsaw

Godziny otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 15:00
Wtorek 08:00 - 15:00
Czwartek 08:00 - 15:00
Piątek 08:00 - 15:00

Telefon

+48694127747

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Naturopata opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Naturopata:

Skróty

Udostępnij