21/04/2026
3 zdania z terapii, które rozwalają mnie najbardziej (a słyszę je często!)
1. „może to głupie, ale…”
Bardzo często ktoś zaczyna w ten sposób, jakby musiał się wcześniej wytłumaczyć, jakby to, co za chwilę powie, było niewystarczające albo nie na miejscu. A potem słyszę coś, co wcale nie jest głupie, tylko ważne, trudne, czasem długo noszone w sobie. I za każdym razem mam poczucie, ile w nas jest wstydu wokół własnych myśli i przeżyć.
2. „wiem, że to nie ma sensu, ale…”
W tych słowach jest dużo napięcia między tym, co ktoś czuje, a tym, co uważa, że „powinien” czuć. Emocje trafiają pod ocenę, trzeba je najpierw usprawiedliwić albo sprawdzić, czy są wystarczająco logiczne. A przecież większość naszych reakcji nie bierze się z chłodnej analizy, tylko z doświadczeń, historii, z tego, co było dla nas kiedyś ważne albo trudne. I to, że coś „nie ma sensu” na poziomie głowy, wcale nie znaczy, że nie ma swojego powodu.
3. „nie wiem, nie mam pojęcia”
To zdanie samo w sobie jest w porządku. A jednak często stoi za nim poczucie winy, jakby „nie wiem” było porażką. Jakby trzeba było zawsze rozumieć siebie, swoje decyzje, swoje potrzeby. A przecież to ok, że czasem nie wiemy. Bardziej porusza mnie to, jak trudno wielu osobom dać sobie do tego prawo.
Jeśli myślisz o terapii, ale boisz się że trafisz na osobę, która nie zrozumie twoich trudności albo oceni to, z czym się mierzysz, odezwij się do mnie! Gwarantuję, że w Helpunku potraktujemy Cię z szacunkiem, profesjonalnie i zrobimy co w naszej mocy, żebyś poczuł się dobrze.
Post przygotowała Klaudia Majchrzak.