A co FREUD na to?

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

A co FREUD na to? ...o psychologii zamkniętej w codzienności...
www.mtpracownia.pl

Ktoś tu był. Wahał się, próbował, aż dojrzał.
14/10/2026

Ktoś tu był. Wahał się, próbował, aż dojrzał.

13/10/2026

Czy to naiwne ufać, że jakość świata tworzy się również z tych rzeczy drobnych? W epoce podziałów i kłótliwości, gdyby tak znów zacząć od małych gestów...

Namysł bywa bolesny. Możemy odkryć w nim własną bezradność, złość, lęk, potrzebę oparcia w kimś, zobaczyć, jak bardzo za...
08/10/2026

Namysł bywa bolesny. Możemy odkryć w nim własną bezradność, złość, lęk, potrzebę oparcia w kimś, zobaczyć, jak bardzo zależymy od innych i jak silnie na nich wpływamy. To tu może pojawić się gwałtowna pokusa dalszego ruchu, kolejnej czynności, wypowiedzi, natychmiastowej reakcji. Każda z nich może przynieść chwilową ulgę, zanim zdążymy rozpoznać, co właściwie nas poruszyło.
Świat potrzebuje troski o przestrzeń pomiędzy tym, co czujemy, a tym, co robimy.

Dojrzewamy we własnym tempie. Nasze decyzje, myśli i uczucia potrzebują czasu, żeby się wydobyć i przybrać niezależny ks...
04/10/2026

Dojrzewamy we własnym tempie. Nasze decyzje, myśli i uczucia potrzebują czasu, żeby się wydobyć i przybrać niezależny kształt. Pozwólcie sobie nie wszystko wiedzieć od razu. Dajcie sobie miejsce, by z czymś pobyć, uznając jak wiele rzeczy pozostaje jeszcze poza zasięgiem waszych słów i rozumienia, nawet jeśli wyraźniej dają już o sobie znać.
Każdy z nas ma swoje własne „pomiędzy”. To takie miejsce w psychice, w którym znajduje się to, co jest jeszcze nieuchwytne, ale już obecne. Jeszcze nie wiemy czym jest, ale już zaczynamy to przeczuwać.

Człowiek jest istotą, której przekleństwem i przywilejem jest zdolność odczuwania.
01/10/2026

Człowiek jest istotą, której przekleństwem i przywilejem jest zdolność odczuwania.

Codzienność mijamy beznamiętnie. Wydaje się banalna, przewidywalna, wręcz przezroczysta. Bezpieczne życie staje się czym...
28/09/2026

Codzienność mijamy beznamiętnie. Wydaje się banalna, przewidywalna, wręcz przezroczysta. Bezpieczne życie staje się czymś, co przestajemy dostrzegać, zwyczajność po prostu wtapia się w tło.
Ale co stanie się z tym obrazem, kiedy zacznie pękać jego oczywistość? Czy to nie wtedy zaczynamy dostrzegać wartość tej prostoty?
Poranna kawa, zanim dzień na dobre się rozpędzi. Własna rutyna, praca, spacer z psem, zakupy. Nic szczególnego. Życie, które po prostu trwa.
A co, jeśli to właśnie w tych chwilach mieścimy się my sami, nasze życie i cała jego treść? Wielu skrzywi się pewnie: monotonia i powtarzalność. Tylko czy w tej rutynie nie kryje się właśnie nasza wolność?
Wyobraź sobie, że ktoś ci to odbiera. Zwykły dzień, drobne sprawy, możliwość zaplanowania jutra. Jaką wartość zyskuje nagle to, co przed chwilą wydawało się tak uderzająco dostępne?

Jak wygląda lęk? Trochę jak tunel.Mam na myśli ten rodzaj lęku, który pojawia się z obawy przed jakimś zdarzeniem, a nie...
27/09/2026

Jak wygląda lęk? Trochę jak tunel.
Mam na myśli ten rodzaj lęku, który pojawia się z obawy przed jakimś zdarzeniem, a nie w sytuacji, gdy ono faktycznie już się dzieje. Kiedy taki lęk narasta, coraz bardziej zawęża nam pole widzenia, dlatego "tunel". Psychika zaczyna wychwytywać przede wszystkim to, co może potwierdzić zagrożenie. Drobny sygnał, który nas zaniepokoił, potrafi rozrosnąć się i nabrać tak przytłaczającego znaczenia, że potem nawet najmniejsza niejasność zostanie odczytana jako zapowiedź katastrofy. Myślenie zaczyna pracować na rzecz lęku, z łatwością powstają więc kolejne scenariusze. Jeśli wydarzy się to, potem zapewne wydarzy się tamto, a później jeszcze coś następnego. Każdy kolejny krok wydaje się coraz bardziej oczywisty i oto nasze przewidywania zaczynają graniczyć już z pewnością. Trudniej wtedy zachować proporcje. Uwaga nieustannie wraca do zagrożenia. Neutralne informacje mogą nabierać niepokojących rozmiarów, a psychika zaczyna przeceniać prawdopodobieństwo najgorszych wydarzeń.
Zatem lęk może niemal całkowicie odbierać zdolność działania, albo odwrotnie, gwałtownie do niego mobilizować. Można wtedy gorączkowo szukać informacji, sprawdzać, analizować, przygotowywać się, rozmawiać wciąż o tym samym. Wszystko to jest wynikiem przeżywanej bezbronności, poczucia, że tracimy wpływ na to, co za chwilę się wydarzy. Dlatego wtedy szczególnie trudno pamiętać o jednej rzeczy. Lęk jest informacją o naszym stanie psychicznym, a niekoniecznie informacją o przyszłości. Nikt z nas nie zna przyszłości, mili Państwo. My zwyczajnie nie wiemy, co będzie dalej, nie wie tego również nasz lęk, bo nie może wiedzieć. Może ostrzegać przed rzeczywistym zagrożeniem, ale może też zwiększać jego rozmiar, prawdopodobieństwo i bliskość. Im jest silniejszy, tym trudniej odróżnić jedno od drugiego.
I chociaż to bardzo trudne, w takich momentach warto zamiast gorączkowo prorokować „co się wydarzy”, spróbować najpierw zmniejszyć siłę zalewającego lęku. Dopiero wtedy odzyskujemy trochę miejsca na myślenie. A myślenie jest jedną z naszych najważniejszych kompetencji radzenia sobie z zagrożeniem. Myślenie pozwala zobaczyć więcej niż jeden scenariusz, ocenić, na co mamy wpływ, rozpoznać własne możliwości i zdecydować, co rzeczywiście trzeba zrobić. Nawet w bardzo trudnych sytuacjach człowiek, który może myśleć, zazwyczaj znacznie lepiej potrafi zadbać o swoje bezpieczeństwo niż wtedy, gdy całe pole psychiczne zajmuje lęk.

I na koniec jeszcze jedno. Lęk jest czymś głęboko ludzkim. Każdy z nas go zna z własnego doświadczenia. Nie ma tu wyjątków.

Możesz mieć siłę i potrzebować wsparcia, możesz kochać swoje życie i czuć zmęczenie codziennością, możesz pragnąć zmian ...
22/09/2026

Możesz mieć siłę i potrzebować wsparcia, możesz kochać swoje życie i czuć zmęczenie codziennością, możesz pragnąć zmian i panicznie się ich bać. Możesz wciąż być całością, nawet jeżeli nie wszystko w tobie jest spójne. To część twojej wrażliwości i naturalnej złożoności. Uciekanie od niej zazwyczaj usztywnia psychikę i raczej utrudnia życie. Im trudniej pomieścić sprzeczność, tym silniejsza staje się potrzeba jednoznaczności. Poznawanie własnych ambiwalencji przynosi wiele ulgi i, wbrew lękom, wcale nie destabilizuje. Paradoksalnie daje więcej wolności wyboru.

A co z tymi, którzy nie potrafią o sobie mówić? Nie wiedzą, jak to robić, bo nikt ich tego nie nauczył? Nikt nie pytał: ...
17/09/2026

A co z tymi, którzy nie potrafią o sobie mówić? Nie wiedzą, jak to robić, bo nikt ich tego nie nauczył? Nikt nie pytał: co słychać, jak się masz, jak minął ci dzień? Nikt nie pomagał nazywać tego, co się wydarzało, co poruszało, czego się pragnęło i czego się bało. Nie wspierał w budowaniu wewnętrznej narracji, z której z czasem wyłania się poczucie własnej historii i tożsamości.
Każdy z nas jest trochę jak odcisk palca. W psychice nasze linie papilarne są jedyne, niepowtarzalne. Dobrze jest je znać, umieć o nich opowiadać, czasem móc się nimi z kimś podzielić. Żeby to było możliwe, potrzebowaliśmy jednak kogoś, kto towarzyszyłby nam w długim procesie odkrywania i tworzenia siebie, który trwa latami.
A co z tymi, którym mówić o sobie zabroniono, nawet jeśli czuli taką potrzebę? „Tylko nie opowiadaj, co się dzieje w domu”. No tak, tyle że wszyscy powstaliśmy w jakimś domu. To tam wydarzała się znaczna część naszego świata. Jeśli o nim nie wolno było mówić, czym właściwie można było się dzielić? Pogodą? Tym, co było na obiad? Co kupiliśmy, gdzie byliśmy, że były korki, albo co zadano w szkole?
Można bardzo sprawnie rozmawiać i jednocześnie prawie wcale nie mówić o sobie. Przez zakaz człowiek zaczyna omijać pewne miejsca, zatrzymywać słowa, odsuwać od siebie pytania, które prowadziłyby zbyt blisko. Cenzura odcina wtedy nie tylko możliwość opowiadania własnej historii. Odsuwa także od bliskości, bo trudno zostać poznanym, kiedy tak wiele z tego, kim jesteśmy, musi pozostać poza rozmową. Intymność psychiczna, choć ryzykowna, wypełnia więc życie treścią.

* fragment tekstu ze zdjęcia, I. Yalom "Godzina serca"

* Ostatnie rozdanie. Wiesław Myśliwski.
15/09/2026

* Ostatnie rozdanie. Wiesław Myśliwski.

Adres

Warecka 9/70
Warsaw
00-034

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 20:00

Telefon

+48502821045

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy A co FREUD na to? opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do A co FREUD na to?:

Skróty

Udostępnij

Kategoria