23/06/2026
Jestem w Indiach po raz trzeci. Po raz trzeci poddaję się procesowi, któremu zawierzyłem ucząc się i dowiadując coraz więcej o ajurwedzie czyli wiedzy o życiu.
Sposób postrzegania świata i życia z punktu widzenia ajurwedyjskiej wiedzy mającej kilka tysięcy lat jest, mówiąc delikatnie, trochę inny niż to w jaki sposób jesteśmy uczeni w świecie zachodnim. Oprócz nauk z kręgu religii, nie przypominam sobie, aby ktokolwiek, kiedykolwiek mówił mi w dzieciństwie jaki jest sens naszego istnienia; po co żyjemy i dlaczego i z jakiego powodu cierpimy. Filozofie wschodnie znalazły na to odpowiedzi i cieszę się, że dane mi jest z tymi odpowiedziami się zapoznawać i zgłębiać je na co dzień. Jednym z ich fundamentalnych założeń jest samoodpowiedzialność. To co robimy przynosi skutek. Niby oczywiste, ale zazwyczaj za mało klarownie odczuwamy czym ten skutek jest dla nas samych. Dotyczy to w dużej mierze naszego dobrostanu. Jesteśmy uczeni, że jak coś w nas niedomaga, to ktoś się tym zajmie i nam pomoże. Na NFZ albo za kasę, ale się zajmie. Automatycznie przenosimy odpowiedzialność na zewnątrz, na kogoś innego – rodzica, lekarza itd. A gdzie samoodpowiedzialność? A no właśnie! O tym jest ajurweda. O dbaniu o siebie w sposób, w którym przestawiamy się z życia wyłącznie na zewnątrz, do życia do wewnątrz. Obserwacji swojego organizmu i zapobiegania zamiast reagowania dopiero wtedy jak już symptomy z ciała zaczynają krzyczeć.
I tu pojawia się – oczyszczanie organizmu w zgodzie z indywidualnym podejściem do każdego człowieka. Wszyscy jesteśmy do siebie podobni, ale każdy jest zarazem inny, bo mamy nieco inną budowę ciała, inne nawyki i w innych środowiskach żyjemy. Poprzez dostosowany dla każdego sposób, oczyszczamy podczas panczakarmy nasze ciało z odkładających się latami toksyn, którymi są resztki niestrawionej żywności, zanieczyszczenia mechaniczne, ale także te mentalne biorące się ze stresu, depresji i zbyt intensywnych przeżyć emocjonalnych. Panczakarma jest podstawowym narzędziem w ajurwedzie do przywracania naszemu organizmowi równowagi, czyli stanu będącego w najbardziej możliwy sposób porównywalnego do stanu równowagi z jakim przyszliśmy na świat. Czemu jest dla mnie ważna? Bo zrozumiałem, że jeśli chcę, aby mój organizm był zdrowy, to nie chcę czekać w lęku na to czy kiedyś podczas badań coś u mnie wykryją i będę zdany na alopatyczną służbę zdrowia, której oferta najczęściej ogranicza się do działania zachowawczego i niestety często przez to nieskutecznego. Nie chcę tak. Absolutnie jestem do tego przekonany, że jeśli zadbam o siebie teraz, to mój organizm będzie w stanie stawić czoła wielu wyzwaniom. Samoodpowiedzialność!
Po raz trzeci jestem na panczakarmie i po raz trzeci wygląda ona inaczej. Dzieje się tak dlatego, że za każdym razem przyjeżdżam do Ayuskama Ayurveda Institute w innej nierównowadze. Z tego powodu zalecenia doktora Sharmy są za każdym razem inne – dopasowane do mojego aktualnego stanu. W tym roku przez cały czas oczyszczam i odżywiam moje ciało poprzez codzienne masaże olejowe (abhyangam) i wlewy dojelitowe, na przemian olejowe i ziołowe. To intensywna praca. Niekiedy nieprzyjemna, a nawet bolesna, ale potrzebna. Stały nadzór lekarzy i terapeutów sprawia jednak, że czuję się w tym w pełni bezpieczny. Czuję, że moje ciało jest mi za to wdzięczne. Poza tym dobrze na mnie działa otoczenie, w którym jestem, a w zasadzie jesteśmy, bo jestem tu z moją żoną, która również przechodzi swoje oczyszczanie. Bliskość Himalajów sprawia również, że czuję jakby większą pokorę wobec natury.
Jeśli dotrwałaś/eś do tego miejsca, to polecam Ci zwrócić się teraz do swego wnętrza i zapytać siebie – czy w dostatecznym stopniu jesteś w uwadze i blisko siebie? Czy robisz dla siebie to wszystko co możesz, aby zapobiegać…? Czy jesteś samoodpowiedzialna/y?
Jeśli interesuje cię temat oczyszczania, a nie wiesz jak się za to zabrać, daj znać. Aby zrobić pierwszy krok nie trzeba od razu lecieć do Indii. Wspólnie z Holistka Magdalena Kin organizujemy takie oczyszczanie w Polsce. Jest przeprowadzane w zgodzie z zasadami ajurwedy i pod superwizją lekarza. Na co dzień można spotkać się z nami w gabinecie Słońce Moje - gabinet holistyczny w Warszawie, ale cyklicznie organizujemy również w Polsce wyjazdy, podczas których dzielimy się naszą wiedzą i doświadczeniem. Zapraszam!
Namaste!