STEP-szkolenia,terapia,edukacja,poradnictwo

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

STEP-szkolenia,terapia,edukacja,poradnictwo PSYCHOTERAPIA: terapia par, tzw. osoby dda, uzależnienia, żałoba i.in.

Tak proste, a tak skomplikowane...
31/07/2026

Tak proste, a tak skomplikowane...

Cudownie inspirujące.
30/07/2026

Cudownie inspirujące.

🤔„A co powiedzą ludzie?”, „Tak nie można”.

❌Od dziecka słyszę, że trzeba się przejmować opinią innych. Serio? Im dłużej o tym myślę, tym bardziej widzę, ile decyzji odkładamy tylko dlatego, że ktoś może coś skomentować. Ludzie zawsze będą mówić: kiedy spróbujesz, kiedy zrezygnujesz, kiedy wybierzesz siebie zamiast cudzych oczekiwań. Problem w tym, że to nie oni poniosą konsekwencje mojego życia.

⌛️Dziś zaczynam rozumieć, że troska o siebie nie jest egoizmem. Najgłośniejsze opinie często pochodzą od osób, które same boją się zrobić krok.

✨Nigdy nie jest za późno. Zawsze można spróbować i zacząć od zera. Nie przejmuj się opinią innych i nie odkładaj swoich marzeń na później. Życie jest tylko jedno, a młodość mija szybciej, niż nam się wydaje. Rób to, co daje Ci szczęście, bo nikt nie przeżyje Twojego życia za Ciebie.

❤️❤️❤️❤️❤️

23/06/2026

Bardzo lubimy myśleć o psychoterapii i zmianie w życiu poprzez zdonlnosc do rozumienia i wyjaśnienia zjawisk. Czyli: usiąść, zastanowić się, podsumować, zrozumieć. I myślę, ze to jedno z największych nieporozumień.

Oczywiście rozumienie ma znaczenie, obróbka poznawcza jest wazna, bo pozwala uporządkować wiele spraw. Tyle, że dużo osób trafiających na terapię rozumie już bardzo dużo: wiedzą, że są dla siebie/innych surowi; wiedzą, że wybierają niedostępnych partnerów; wiedzą, że stawiają innych ponad sobą; wiedzą, że się boją. A jednak wciąż robią to samo.

I dlatego dzielę się z Wami kawałkami przemyśleń w temacie doświadczenia i psychoterapii właśnie:

1. Można rozumieć, że jest się ważnym, i jednocześnie nigdy tego nie poczuć. Wiele osób potrafi pięknie opowiedzieć o swoich potrzebach i granicach, ale wiedza nigdy nie została zapisana w doświadczeniu: nadal głębiej znają odrzucenie albo konieczność zasługiwania na akceptację

2. Nasza psychika bardziej ufa doświadczeniu niż argumentom - jeśli przez trzydzieści lat uczyliśmy się, że bliskość oznacza ryzyko, to pięć logicznych zdań nie zmieni tego przekonania. Potrzebne są nowe doświadczenia, które pokażą, że możliwe jest coś innego

3. Nie leczymy wspomnień samą rozmową o nich - czasami leczymy je poprzez doświadczenie czegoś, czego kiedys zabrakło: zobaczenia, uprawomocnienia, prawa do złości, odmowy, odpoczynku

4. Największe zmiany często zachodzą nie wtedy, gdy coś mówimy, ale gdy zauważamy, co dzieje się między nami a psychoterapeutą - na przykład moment, w którym ktoś spodziewa się krytyki i jej nie dostaje albo moment, w którym po raz pierwszy wyraża złość albo niezgodę i relacja się nie rozpada

5. Doświadczenie daje korektę, a nie tylko informację - czyli informacja to: „masz prawo prosić o pomoc” (banał), a doświadczenie skoryguje „poprosiłam/em o pomoc, pokazałam/em, że nie muszę sobie ze wszystkim radzić samodzielnie, i ktoś to docenia a mój świat się nie zawalił”

6. W terapii często uczymy się nowych rzeczy poprzez przeżywanie starych rzeczy w nowy sposób - czyli lek, wstyd, smutek, złość można przeżyć inaczej niż dotychczas i dostać inna reakcję

7. Niektórych rzeczy nie da się przemyśleć do końca 🙂 - można przez dziesięć lat analizować, dlaczego trudno zaufać ludziom, no ale w pewnym momencie jedyną drogą jest stopniowe doświadczenie otwieranie się i uczenie się ryzyka

8. Zmiana zaczyna się często od bardzo „małych” doświadczeń, np takich kiedy ktoś zauważa: „właśnie powiedziałam to, czego zwykle bym nie powiedziała” albo „nie przeprosiłem za to, że mam potrzebę” (!)

9. Terapia jest czymś więcej niż rozmową - rozmowa w jakiś sposób przekazuje wiedzę, a relacja terapeutyczna stwarza warunki do doświadczenia czegoś nowego i to właśnie nowe doświadczenia mają szansę zmienić sposób, w jaki przeżywamy siebie, innych ludzi i świat.

Nie zmienia nas samo przeczytanie książki o granicach, tylko moment, w którym po raz pierwszy komuś odmawiamy. Podobnie, nie zmienia nas wiedza o bliskości, a doświadczenie bycia akceptowanym z czymś, czego się wstydzimy lub nie lubimy.

I nie mam watpliwości, ze rzadko zdrowiejemy dlatego, że ktoś nam objasnil świat, częściej zdrowiemy dlatego, że przez jakiś czas byliśmy w relacji, w której mogliśmy doświadczać siebie inaczej niż znaliśmy wcześniej.

Więc zachęcam Was NIE do sprawdzania „co już wiem o sobie?”, ale do zapytania „czego jeszcze nie miałam/em okazji doświadczyć?”.

- - -
Jeśli to co robię jest dla Ciebie wartościowe, chętnie dam się zaprosić na kawę - dobra kawa ma sens zawsze 🙂
https://buycoffee.to/dr.izajaderek

Poruszające...
28/05/2026

Poruszające...

„W wieku 13 lat koledzy ze szkoły zamknęli mnie w szafie na prawie godzinę. Śmiali się po drugiej stronie drzwi, a ja w środku próbowałem powstrzymać łzy.
Byłem „tym dziwnym chłopakiem”. Chudy, niezgrabny, za wysoki jak na swój wiek. Mówiłem inaczej, bo mój ojciec był naukowcem, a w domu zamiast rozmów o sporcie były książki o fizyce. Na imprezach stałem z boku i nigdy nie wiedziałem, jak być „jednym z nich”.

Mama powiedziała mi kiedyś:
„Tom, ludzie, którzy ranią innych, często sami nie wiedzą, co zrobić z własnym bólem. Nie bierz tego do siebie.”
Ale brałem.
Każdą obelgę.
Każde popchnięcie.
Każdy śmiech za plecami.

Później był Cambridge i szkoła teatralna. Marzyłem o tym, by zostać poważnym aktorem. Studiowałem Szekspira, chodziłem na castingi… i wciąż słyszałem:
„Jesteś zbyt angielski.”
„Zbyt intensywny.”
„Zbyt dziwny.”

A potem w moim życiu pojawił się Loki.
Postać, która nigdzie naprawdę nie pasowała. Niezrozumiana, odrzucona, ciągle próbująca udowodnić swoją wartość. Kiedy zacząłem go grać, nagle zrozumiałem jedno:
Rozumiem go, bo sam żyłem z tym uczuciem.
Dziesięć lat w Marvelu. Miliony fanów. Nagrody. Światowa sława. Ale gdy zdejmowałem kostium Lokiego, gdzieś głęboko we mnie nadal był ten chłopak zamknięty w szafie.

W 2022 roku poślubiłem Zawe. Zostaliśmy rodzicami. I pewnego dnia, trzymając dziecko na rękach, pomyślałem:
„Zrobię wszystko, żeby moje dziecko nigdy nie poczuło się niechciane ani zamknięte tak jak ja kiedyś.”

Dziś mam ponad 40 lat i już nie ukrywam swojej „inności”.
Bo to właśnie ludzie, którzy nie pasują do świata, często tworzą nowe światy dla innych.
Jeśli dziś ktoś sprawia, że czujesz się mały lub niewystarczający, pamiętaj: bycie innym nie jest słabością.
Czasami to, co dziś sprawia, że czujesz się samotny, jutro stanie się twoją największą siłą.”

— Tom Hiddleston

Trudno się nie zgodzić... https://www.facebook.com/share/p/18ZJ4QsBhQ/
05/05/2026

Trudno się nie zgodzić...
https://www.facebook.com/share/p/18ZJ4QsBhQ/

Czasami w procesie psychoterapeutycznym największym zagrożeniem nie jest brak wiedzy, ale nadmiar „techniki”...

Rollo May, w książce "O istocie człowieka", zwraca uwagę na coś bardzo niewygodnego dla wielu psychologów i psychoterapeutów. Stwierdza, że możemy używać analizy, metod i profesjonalnego języka jako sposobu ucieczki przed prawdziwym spotkaniem. Techniczne patrzenie na drugiego człowieka daje bowiem poczucie kontroli, porządku, bezpieczeństwa. I co najważniejsze - redukuje lęk.

Ale często robi niestety to wszystko kosztem czegoś znacznie ważniejszego, a mianowicie - obecności.

Bo prawdziwa obecność nie jest sterylna i ustalona. Jest ryzykowna. Otwiera na konfrontację, która może wzbudzać niepokój. Spotkanie dwóch osób – jeśli jest autentyczne – zawsze niesie w sobie możliwość pojawienia się lęku.

I właśnie dlatego tak łatwo wpaść w pułapkę „bycia ekspertem”: widzieć w drugim „pacjenta”, a nie człowieka.

May sugeruje coś, co może być dla wielu trudne do przyjęcia. Uważa, że jeśli nasze reakcje stają się zbyt uporządkowane, zbyt formalne i zbyt "poprawne", to szczególnie wtedy warto zadać sobie pytanie, czy czegoś nie unikamy. Czy przypadkiem nie chronimy siebie przed czymś, co w tej relacji jest żywe, nieprzewidywalne, a przez to wymagające odwagi.

W swojej książce May porównuje psychoterapeutę do artysty. Artysta latami bowiem uczy się techniki, ale jeśli w trakcie tworzenia zaczyna się na niej nadmiernie koncentrować, to wtedy traci wizję. Proces przestaje być żywy, a staje się mechaniczny. To samo może wydarzyć się w relacji terapeutycznej: zamiast spotkania może pojawić się "profesjonalne" manipulowanie „przedmiotem”.

Może więc nie chodzi o to, by mieć coraz lepsze narzędzia. Może chodzi o to, by czasami mieć odwagę ich nie używać ;)

Zgadzasz się?

----------------------------------

Psychoterapia egzystencjalna / Logoterapia - Online / Wrocław
REJESTRACJA:
[email protected]
tel. 697 333 790

Dystansu i pielęgnowania myślenia. Przydadzą się na pewno na cały 2026 rok. A ponieważ trening czyni mistrza, to oby zos...
31/12/2025

Dystansu i pielęgnowania myślenia. Przydadzą się na pewno na cały 2026 rok. A ponieważ trening czyni mistrza, to oby zostały na dłużej.

Żeby bajki miały dobre zakończenie...
29/11/2025

Żeby bajki miały dobre zakończenie...

26/11/2025

Terapia czasami szkodzi...

Adres

Elbląska 14, Wejście B, Pokój 115
Warsaw

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy STEP-szkolenia,terapia,edukacja,poradnictwo opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do STEP-szkolenia,terapia,edukacja,poradnictwo:

Skróty

Udostępnij

Kategoria